<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Praktyczny wymiar ewangelii &#8211; Czas Decyzji</title>
	<atom:link href="https://czasdecyzji.pl/kategoria/praktyka-ewangelia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://czasdecyzji.pl</link>
	<description>Przygotuj się na przyjście Pana</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Jan 2020 17:38:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.2.3</generator>
	<item>
		<title>06.  I śpiewali pieśń Baranka</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/06-i-spiewali-piesn-mojzesza-slugi-bozego-i-piesn-baranka/</link>
				<pubDate>Sat, 04 Jan 2020 16:28:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Gordon Anderson]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczny wymiar ewangelii]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[pieśń baranka]]></category>
		<category><![CDATA[zwycięstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3219</guid>
				<description><![CDATA[Objawienie 15,2-4: „I widziałem jakby morze szkliste zmieszane z ogniem, i tych, którzy odnieśli zwycięstwo nad zwierzęciem i jego posągiem, i nad liczbą imienia jego; ci stali nad morzem szklistym, trzymając harfy Boże. I śpiewali pieśń Mojżesza, sługi Bożego, i pieśń Baranka, mówiąc: Wielkie i dziwne są dzieła twoje, Panie, Boże Wszechmogący; sprawiedliwe są drogi.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote"><p> Objawienie 15,2-4: „I widziałem jakby morze szkliste zmieszane z ogniem, i tych, którzy odnieśli zwycięstwo nad zwierzęciem i jego posągiem, i nad liczbą imienia jego; ci stali nad morzem szklistym, trzymając harfy Boże. I śpiewali pieśń Mojżesza, sługi Bożego, i pieśń Baranka, mówiąc: Wielkie i dziwne są dzieła twoje, Panie, Boże Wszechmogący; sprawiedliwe są drogi twoje, Królu narodów. Któż by się nie bał ciebie, Panie, i nie uwielbił imienia twego? Bo Ty jedynie jesteś święty, toteż wszystkie narody przyjdą i oddadzą ci pokłon, ponieważ objawiły się sprawiedliwe rządy twoje.” </p></blockquote>



<p>Oto obraz 144000. Są to ci, którzy osiągnęli zwycięstwo nad zwierzęciem. Zostało to ukazane Janowi i możemy być pewni, że Bóg zatriumfuje poprzez Swój lud. Niezależnie od tego, jak ciemna może okazać się przyszłość, musimy pamiętać, że Bóg sprawuje kontrolę, a Jego zamiary zatriumfują. Lud ten został przedstawiony jako śpiewający pieśń Mojżesza i Baranka. Chciałbym, abyście zastanowili się dzisiaj, jak brzmiała pieśń Mojżesza? Możemy odnaleźć ją w 2 Mojżeszowej 15,1-19. Mam nadzieję, że dzisiejszego wieczora poświęcicie czas na przeczytanie tych wierszy, ponieważ pewnego dnia będziecie śpiewali pieśń podobną do tej, o ile okażecie się wierni Bogu i będziecie mieli udział w Jego triumfie.</p>



<p>Ale chcę wam powiedzieć o okolicznościach, w jakich ta pieśń była śpiewana. Lud Izraela został wyprowadzony z Egiptu. Pan okazał niesamowitą moc. Egipt był najpotężniejszym narodem na ziemi, a lud Boży był tam w niewoli. Bóg pokazał Egiptowi, że jest większy niż jakikolwiek naród na ziemi i upokorzył ten największy naród. Sprowadził na niego dziesięć potężnych plag. Czy przypominacie sobie, że Pan spuści siedem ostatnich plag na tą ziemię w czasie końca? Powodem jest to, że wszyscy królowie ziemi będą walczyli przeciwko ludowi Bożemu i Bóg zamierza pokazać, że jest większy niż wszyscy królowie tej ziemi. Upokorzy tych królów, tak jak upokorzył naród egipski. Po tym, gdy lud izraelski opuścił Egipt, kraj ten nie stał się już nigdy tak wielkim narodem. To, co Pan uczynił wobec Egiptu, zmieniło bieg historii. Egipt już nigdy więcej nie stał się światową potęgą. Czy przypominacie sobie, że gdy lud izraelski opuszczał Egipt, Egipcjanie prosili ich, aby odeszli, nawet zaopatrzyli ich w bogactwa. Mówiłem wam o świątyni. Skąd pochodziło złoto, którego użyto do wykonania świątyni? To lud egipski dał złoto Izraelitom. Można przeczytać o tym w 2 Mojżeszowej 15 rozdziale. I wtedy właśnie lud izraelski wyruszył z Egiptu, udając się do ziemi obiecanej.</p>



<p>Pan chciał jednak nauczyć ich pewnych lekcji. Istniała bezpośrednia droga z Egiptu do Ziemi Obiecanej &#8211; nazywała się „Drogą Ziemi Filistyńskiej&#8221;. Pan jednak nie poprowadził Swojego ludu tą bezpośrednią drogą i w tym tkwiła pierwsza przyczyna ich powątpiewania. Dlaczego Pan nie zaprowadził ich na prostą drogę? Pan im tego nie powiedział, musieli nauczyć się Mu ufać. Poprowadził ich na południe, na drogę, która nazywała się „Drogą Pustynną Czerwonego Morza&#8221;. Możemy o tym przeczytać w 2 Mojżeszowej 13,18. Tak więc nie szli w kierunku Ziemi Obiecanej, udawali się na pustynię. To było dość niekorzystne, ale Pan dokonał jeszcze czegoś bardziej dziwnego. On ich sprowadził nawet z tej drogi i poprowadził w góry. A kiedy szli pomiędzy górami, doprowadził ich do Morza Czerwonego. Wydaje się to dziwaczne, nie ma to żadnego sensu. Po jednej stronie znajdowały się góry, które stromo spadały w morze, po drugiej potężna forteca egipska, a przed nimi Morze Czerwone. Gdzie się mieli skierować? A żeby to wszystko wyglądało jeszcze gorzej, dostrzegli za sobą armię faraona.</p>



<p>Nie wiemy jak duża była ta armia. Historyk J. Flawiusz podaje kilka danych. Podaje, że armia ta składała się z 50 tys. wojowników konnych i 200 tys. wojowników pieszych. Biblia natomiast mówi, że wszystkie egipskie wozy były wozami wojennymi &#8211; to była wielka armia. Gdzie miał udać się lud Boży? Jakaż ludzka nadzieja mogła im jeszcze przyświecać? I właśnie w tym miejscu zawiodła ich wiara. Widzimy to w 2 Mojżeszowej 14,10-12: „A gdy faraon się zbliżył, synowie izraelscy podnieśli oczy swoje i ujrzeli, że Egipcjanie ciągną za nimi, i zlękli się bardzo. Wołali tedy synowie izraelscy do Pana, a do Mojżesza rzekli: Czy dlatego, że w Egipcie nie było grobów, wyciągnąłeś nas, abyśmy pomarli na pustyni? Cóżeś nam to uczynił, wyprowadzając nas z Egiptu? Czy nie powiedzieliśmy ci tego już w Egipcie, mówiąc: Zostaw nas w spokoju, będziemy służyli Egipcjanom, gdyż lepiej nam służyć Egipcjanom, niż umierać na pustyni.” Lud zwrócił się do Mojżesza ze słowami: Lepiej nam było służyć w Egipcie. Nie mogli zrozumieć, że Pan rzeczywiście ich prowadzi, nie mogli zrozumieć Jego zamiarów. Faktycznie spodziewali się, że zginą, że zostaną zmasakrowani przez egipską armię. Był to czas, w którym ich wiara została doświadczona i wiara ludu Bożego w czasach końca również zostanie poddana próbie. Znajdzie się on w tak trudnych sytuacjach jak ta, gdzie nie będzie żadnej ludzkiej drogi wyjścia. Jedyną rzeczą, która pozostanie to zaufanie do Boga, ponieważ nie będzie niczego innego, czemu można by ufać. Czy postąpicie jak synowie izraelscy, którzy bali się, i którzy wykrzykiwali: Wracajmy do Egiptu! Czy też będziecie jak Mojżesz?</p>



<p>Spójrzmy na to, co powiedział Mojżesz. 2 Moj. 14,13: „Na to rzekł Mojżesz do ludu: Nie bójcie się, wytrwajcie, a zobaczycie pomoc Pana, której udzieli wam dzisiaj! Egipcjan, których dzisiaj oglądacie, nie będziecie już nigdy oglądali.” Są to cudowne, wspaniałe słowa, słowa napełniające wiarą. Mojżesz wyraził tutaj swoje zaufanie w Bożą moc. Jak to się działo, że Mojżesz posiadał takie zaufanie? Czy wiedział, co Pan zamierza uczynić? Nie sądzę, aby tak było. Jednak wiedział coś ważnego. On wiedział, czego Bóg już dokonał i wiedział, że Bóg nie doprowadziłby ich tak daleko, gdyby zamierzał ich teraz opuścić. To jest właśnie takie ważne.</p>



<p>Siostra White napisała, że nie musimy obawiać się przyszłości, chyba, że zapomnimy sposób, w jaki prowadził nas Bóg. Czy pamiętacie sposób, w jaki prowadził was Bóg? Czy pamiętacie odpowiedzi na modlitwy, których Bóg wysłuchał? Musicie pamiętać o tych rzeczach, ponieważ jeśli zapomnicie drogę, którą prowadził was Bóg, przyszłość napełni was strachem. A w przyszłości będzie można obawiać się wielu rzeczy. Nie zapomnijcie tego, co Bóg dla was uczynił.</p>



<p>Bóg słyszał, gdy Mojżesz mówił „wierzę” i oto Jego odpowiedź, która jest zapisana od wiersza 15: „Potem rzekł Pan do Mojżesza: Dlaczego wołasz do mnie? Powiedz synom izraelskim, aby ruszyli.” Oni chcieli się cofać, lecz nie było dla nich drogi powrotu. Jeśli idzie się z Panem, jest tylko jeden kierunek tj. naprzód. 2 Moj. 14,16: „Ty zaś podnieś laskę swoją i wyciągnij rękę swoją nad morze, i rozdziel je, a synowie izraelscy przejdą środkiem morza po suchym gruncie.”</p>



<p>Tym, którzy miłują studiowanie Biblii, pragnę zaproponować studium pewnego tematu. Jest to temat, który przewija się przez całą Biblię. Jest to temat wysychającej wody i Boga wyswobadzającego Swój lud, przeprowadzającego go przez wodę. Kiedy będziecie studiować ten temat przez całą Biblię, zauważycie, że odniesiecie z niego wiele korzyści. To właśnie powiedział Pan swojemu ludowi: że woda rozdzieli się, a oni przejdą po suchej ziemi. To jest niemożliwe, ale u Boga nie ma nic niemożliwego. I lud zaczął patrzeć. Mojżesz wyciągnął swoją laskę nad wodę, a ona cofnęła się i powstała droga pomiędzy wodą. Wówczas stało się coś zdumiewającego. Przez całą wędrówkę byli prowadzeni przez wielki obłok, a w nocy ten obłok zamieniał się w słup ognia, tak więc w całym obozie nie było ciemności. I na tym etapie ten wielki obłok, który ich prowadził, przeszedł nad ich głowami i cofnął się do tyłu. Możemy przeczytać o tym w wierszu 19. Ten obłok stanął między nimi i armią egipską. Wiersze 19 i 20: „A anioł Boży, który kroczył przed obozem Izraela, przesunął się i szedł za nimi. I ruszył słup obłoku sprzed oblicza ich i stanął za nimi, tak iż wsunął się między obóz Egipcjan i obóz Izraela. Z jednej strony obłok był ciemnością, z drugiej zaś strony rozświetlał noc. I nie zbliżyli się przez całą noc jedni do drugich.” Czy nie byłoby niesamowitą rzeczą zobaczyć coś takiego? Przypuszczam, że wiecie, iż lud izraelski przeszedł Morze Czerwone porą nocną. Widziałem wiele obrazków przedstawiających to wydarzenie i wszystkie są błędne, ponieważ czytając te wiersze zauważamy, że to przejście miało miejsce w nocy. Czy widzimy to w wierszu 20? Czy widzicie, że tam jest mowa o porze nocnej? W wierszu 21 i 22 jest mowa o przejściu, a wiersz 24 mówi o poranku: „A nad ranem spojrzał Pan na wojsko Egipcjan ze słupa ognia i obłoku, wzniecił popłoch w wojsku egipskim.”</p>



<p>Jakaż to noc musiała być, czy możecie to sobie wyobrazić? Czy możecie wyobrazić sobie tych ludzi podążających tą drogą przez całą noc. Jednak nie było ciemno. A dlaczego nie było ciemno? Ponieważ słup ognia udzielał im światła, aby mogli iść. Dziwne było również to, że podczas gdy ten słup ognia dawał światło Izraelitom, był on jednocześnie ciemnością dla Egipcjan. Widzimy to w wierszu 20. Jakaż niesamowita scena! Gdy Egipcjanie uświadomili sobie, że Izraelici uciekają, pośpieszyli, aby ich dogonić i weszli na tą samą ścieżkę pomiędzy wodami. I cóż się stało? Bóg uczynił cud. Widzimy to w wierszu 25: „I sprawił, że odpadły koła jego rydwanów, tak że z trudnością mogli posuwać się naprzód. Wtedy rzekli Egipcjanie: Uciekajmy przed Izraelem, gdyż Pan walczy za nich z Egipcjanami.” Na samym froncie armii egipskiej znajdowały się wozy bojowe, było ich razem 600 (ale z nimi były również wszystkie inne wozy egipskie) i były one szybsze niż reszta całej armii egipskiej. I gdy znalazły się na środku Morza Czerwonego, Pan uczynił coś zdumiewającego &#8211; pozrzucał ich koła. Czy możecie sobie wyobrazić to zamieszanie? Setki wozów i naraz wszystkie koła odpadają. W tym momencie Egipcjanie uświadomili sobie, że walczą przeciwko czemuś, czego nie będą w stanie zwyciężyć. Wysiedli z tych wozów i zaczęli biec z powrotem, ale za nimi byli jeźdźcy konni i piechota. Nastąpiło wielkie zamieszanie. Nie ma nic bardziej strasznego niż tłum, który jest w zamieszaniu. I to właśnie się stało, a wówczas Pan dał Mojżeszowi rozkaz, aby wyciągnął swoją laskę nad morzem. Możemy przeczytać o tym w 26 wierszu. Jest tam powiedziane, że Pan zwyciężył Egipcjan na środku morza: „Pan zaś rzekł do Mojżesza: Wyciągnij rękę nad morze, aby się wody wróciły i zalały Egipcjan, ich rydwany i ich jeźdźców.” A wiersz 28 mówi: „Powracające wody okryły wozy i jeźdźców całego wojska faraona, które weszło za nimi w morze.”</p>



<p>Tego dokonał Pan dla Swojego ludu. Gdy nastał poranek Egipcjanie leżeli na brzegach, a Izraelici mogli oglądać ich ciała. Możemy przeczytać o tym w wierszu 30: „Tak wybawił Pan w tym dniu Izraela z ręki Egipcjan; i widział Izrael Egipcjan martwych na brzegu morza.” Pan dokonał cudownej rzeczy i Izraelici nigdy nie zapomnieli o tym, czego Pan dokonał dla nich tamtego dnia. To nie są opowiadania, to jest po prostu historia, bracia i siostry. Pan naprawdę dokonał tej rzeczy. I w tych ostatnich dniach, gdy lud Boży stanie w obliczu podobnego kryzysu, musimy wiedzieć, że to jest ten sam Bóg &#8211; Pan, który wyswobodził lud izraelski. I Ten sam ponownie wybawi lud Boży. Paweł mówi o tym doświadczeniu w 1 Liście do Koryntian 10,1-2. Otwieraliśmy już ten rozdział wielokrotnie. Jest w nim wiele cudownych rzeczy.</p>



<p>Przeczytajmy 1 List do Koryntian 10,1-2: „A chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli, i wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu.” Paweł mówi nam, że to doświadczenie jest pewnego rodzaju chrztem. Pomyślmy o tym przez chwilę. Gdy dochodzimy do doświadczenia chrztu, stajemy wówczas w obliczu decyzji. Możemy albo cofnąć się do naszego dawnego życia &#8211; życia w niewoli grzechu, albo iść naprzód przez wodę do nowego życia. To właśnie stało się z ludem izraelskim, stanęli oni w obliczu takiej właśnie decyzji. Czy cofnęli się do Egiptu, do niewoli? Czy raczej poszli naprzód przez wiarę i przez wodę do życia z Bogiem? To było życie nieznane, nie wiedzieli, co czeka ich na drugim brzegu. Musieli ufać, że Bóg będzie ich prowadził. To samo dzieje się przy chrzcie. Wiecie wówczas tylko tyle, że życie będzie inne, ale nie wiecie, co dokładnie się wydarzy. Wszystko, co możecie uczynić to ufać, że Bóg będzie z wami.</p>



<p>Lud izraelski wybrał drogę naprzód i zostali poprowadzeni przez proroka Bożego, ponieważ Mojżesz był prorokiem. Lud Boży czasów końca również musi iść naprzód, podążając za wskazówkami proroka. Wygląda to tak samo, prawda? Gdy będziecie gotowi i chętni, aby iść naprzód przez wody, doświadczycie zbawiającej mocy Bożej tak samo jak oni jej doświadczyli, ponieważ Pan nie zostawił ich, aby umarli. Każdy, kto przeszedł przez morze, posiadł żywe doświadczenie zbawiającej mocy Bożej i to musi się stać również waszym doświadczeniem. To właśnie wtedy, gdy Mojżesz przeprowadził lud przez morze, powstała wspaniała pieśń radości &#8211; Pieśń Mojżesza (2 Moj.15).</p>



<p>Zwrócę waszą uwagę na trzy elementy w niej zawarte, ponieważ chcę, aby stały się one również waszymi słowami:</p>



<p>Wiersz 2: „Pan jest mocą i pieśnią moją, i stał się zbawieniem moim. On Bogiem moim, przeto go uwielbiam; On Bogiem ojca mojego, przeto go wysławiam.” Czy wy też możecie tak zaśpiewać? Czy Pan jest waszą siłą i waszą pieśnią? Czy Pan jest waszym zbawieniem?</p>



<p>Wiersz 11: „Któż jest jak Ty, wśród bogów, Panie? Któż jest jak Ty, wzniosły w świętości? Straszliwy w chwalebnych czynach, Sprawco cudów?” Czy doświadczyliście tego, że Pan jest taki, jak nikt inny? Czy możecie mówić o cudach, które Pan uczynił w waszym życiu? Czy potraficie? Czy są takie rzeczy, w których wy możecie ukazać cuda Boże? wówczas również i wy możecie śpiewać tą pieśń.</p>



<p>Wiersz 13: „Łaską swoją wiodłeś lud, który wykupiłeś; Prowadziłeś ich mocą swoją do siedziby twojej świętości.” Czy nie są to cudowne słowa?</p>



<p>Wiersz 17: „Wprowadziłeś ich i zasadziłeś na górze dziedzictwa swego, na miejscu, które uczyniłeś swoją siedzibą, Panie, Świątynią, którą przygotowały ręce twoje.” Czy Pan wprowadził was do świątyni?</p>



<p>Studiowaliście już świątynię w tym tygodniu i nauczyliście się, że musicie podążać za Jezusem w wierze do tej świątyni i współpracować wraz z Nim w Jego służbie, która się tam odbywa. Czy Pan wprowadził was do świątyni? Czy może w dalszym ciągu znajdujecie się na zewnątrz? Piętnasty rozdział Objawienia mówi nam, że 144000 będą śpiewały tą samą pieśń. Siostra White mówi o tym w książce „Patriarchowie i Prorocy&#8221; (s.289,ang.wyd.). Mówi nam, że ta pieśń i wyswobodzenie, które ona upamiętnia, wywarło tak wielkie wrażenie na ich umysłach, że nigdy tego nie zapomnieli. Prorocy i śpiewacy izraelscy śpiewali tą pieśń przez całe wieki, ponieważ chcieli złożyć świadectwo, że Pan jest siłą i zbawieniem wszystkich tych, którzy Mu ufają.</p>



<p>Siostra White mówi nam, że ta pieśń nie należy tylko do ludu izraelskiego. Ona wskazuje nam na przyszłość, na zniszczenie wszystkich wrogów ludu Bożego oraz ostateczne zwycięstwo. Mówi nam, że Jan widział grupkę ludzi, którzy osiągnęli zwycięstwo, stojących przed tronem Bożym i śpiewających tą pieśń. Czy chcecie również zaśpiewać tą pieśń? Czy chcecie stać z tą grupką przed tronem Bożym i wspólnie śpiewać? Pieśń Mojżesza jest pieśnią doświadczenia. Tej pieśni nie zaśpiewa nikt, kto nie będzie posiadał osobistego doświadczenia. Musicie to zrozumieć. To nie jest pieśń, której słów możemy się nauczyć i śpiewać tak po prostu. Musicie sami, we własnym życiu przekonać się o tym, że Pan jest waszą siłą i waszą pieśnią i że On stał się waszym zbawieniem. Jeżeli tego nie wiecie, jeżeli nie zdobędziecie doświadczenia, że Pan jest w stanie was wyswobodzić, nigdy nie zaśpiewacie tej pieśni. W tym ukryty jest cały sens.</p>



<p>Dzień po dniu, gdy otrzymujemy błogosławieństwo z ręki Bożej, i gdy uświadamiamy sobie to, co Jezus uczynił dla nas na krzyżu, nasze serca powinny wznosić się ku Bogu z wdzięczności za wszystko, czego dla nas dokonał. Gdy stoimy w obliczu problemów życiowych i widzimy jakie Bóg ma odpowiedzi na te problemy, powinniśmy wychwalać Go za wszystko to, czym jest dla nas i za wszystko to, czego dokonał. Aniołowie niebiescy nie będą mogli zaśpiewać tej pieśni. Oni mają wiele wspaniałych pieśni, ale tej nie będą mogli zaśpiewać, ponieważ nie posiadają doświadczenia. Tylko ci, którzy przechodzą przez wodę z Jezusem, mogą zdobyć to doświadczenie i zaśpiewać tą pieśń.</p>



<p>Siostra White mówi nam, że często nasze życie pełne jest różnego rodzaju problemów i czynienie prawości wydaje się być bardzo trudną rzeczą. W naszej wyobraźni widzimy, co może się wydarzyć. Widzimy te straszne rzeczy, które znajdują się przed nami i ogarnia nas lęk, a jednak Bóg mówi do nas dokładnie to samo, co powiedział do Mojżesza: Idź naprzód. Powinniśmy być posłuszni temu nakazowi, nawet jeśli nie potrafimy przeniknąć wzrokiem przez tą ciemność, nawet jeśli czujemy zimną wodę dookoła naszych stóp. Jest powiedziane, że Bóg nigdy nie usunie trudności, które znajdują się wokół nas, o ile będziemy mieć wątpliwości. To właśnie tylko wtedy, gdy mamy wiarę Bóg otworzy przed nami te wody. Są ludzie, którzy nie pójdą naprzód, którzy nie okażą Bogu posłuszeństwa, dopóki nie ujrzą drogi rysującej się przed nimi bardzo jasno. Ci ludzie nigdy nie przejdą przez wodę z Bogiem. Bóg nie ukazuje nam tej drogi w sposób jasny, tak samo jak nie ukazał jej ludowi izraelskiemu. Mówi do nas, podobnie jak do nich, żebyśmy okazali ufność. Wiara oznacza, że musimy nauczyć się mieć nadzieję. To nie znaczy, że mamy dostrzegać. Jeśli będziemy czekali aż ujrzymy, pozostaniemy wówczas po tej drugiej stronie Morza Czerwonego.</p>



<p>Bracia i siostry, czy macie wiarę? Wiem, że każdemu z was Bóg dał pewną miarę wiary i możecie pozwolić, aby ta wiara wzrastała (siostra White mówi o kultywowaniu wiary), albo możecie pozwolić, aby ta wiara uschła i umarła. Bóg chce, abyśmy uczyli się żyć według wiary pokładając coraz więcej zaufania w Nim, a nie w rzeczach tego świata. Tylko ci, którzy zdobędą to doświadczenie, będą mogli nauczyć się pieśni Mojżesza i pieśni Baranka. Ja pragnę zaśpiewać tą pieśń. Czy wy również? Jeżeli będziecie śpiewać pieśń Mojżesza, będziecie również mogli zaśpiewać pieśń Baranka.</p>



<p>A cóż to jest za pieśń? Obj.5,9-14: „I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, i uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi. A gdy spojrzałem usłyszałem głos wielu aniołów wokoło tronu i postaci, i starców, a liczba ich wynosiła krocie tysięcy i tysiące tysięcy; I mówili głosem donośnym: Godzien jest ten Baranek zabity wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo. I słyszałem jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i w morzu, i wszystko, co w nich jest, mówiło: Temu, który siedzi na tronie, i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków. A cztery postacie mówiły: Amen. Starcy zaś upadli i oddali pokłon.” To jest pieśń Baranka. Ci, którzy zaśpiewają pieśń Baranka wiedzą, że wszelka moc należy do Niego. Chociaż zdobyli zwycięstwo, wiedzą, że stało się to tylko dzięki Niemu. Umieścili całe swoje zaufanie w Nim i wiedzą, że w nich samych nie ma żadnej siły. Będziecie mogli zaśpiewać pieśń Baranka tylko wówczas, gdy nauczycie się Mu ufać, gdy uznacie, że wszystkie błogosławieństwa, wszelka chwała, wszelka cześć, wszelka moc należą do Niego, a nie do was.</p>



<p>Bracia i siostry, czas, który mamy możliwość tu spędzać, jest czasem błogosławionym, ale za parę godzin musimy udać się do naszych domów, gdzie nie będziemy otoczeni chrześcijańskim wpływem. Może będziemy musieli trwać samotnie i wtedy musimy podjąć decyzję, czy weźmiemy ze sobą Jezusa, czy będziemy Mu ufali, aby dał nam słowa, które mamy mówić, aby ukazał nam drogi, którymi mamy kroczyć, i rzeczy, które mamy czynić. Albo będziemy się starali czynić to bez Niego. Jeśli będziemy kroczyć z Jezusem, umieszczając w Nim całe nasze zaufanie, pewnego dnia zaśpiewamy tą pieśń i ja spoglądam w przyszłość w oczekiwaniu na ten czas.</p>



<p>Siostra White mówi nam, że istnieje wiele kwestii dotyczących 144000, których nie rozumiemy, ale jest jedna rzecz, którą musimy zrozumieć, a jest nią właśnie charakter tych, którzy będą do nich należeć. Powinniśmy pragnąć znaleźć się w tej liczbie. Niech Pan prowadzi was każdego dnia, abyście byli chętni współpracować z Nim dzień po dniu, aby On mógł uczynić was podobnymi do Jezusa w każdej myśli, w każdym słowie i w każdym uczynku, abyście mogli zaśpiewać razem z Nim. To jest moją modlitwą w imieniu Jezusa Chrystusa.

</p>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>05. To dlatego Duch Święty przekonuje nas o sądzie</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/05-to-dlatego-duch-swiety-przekonuje-nas-o-sadzie/</link>
				<pubDate>Fri, 22 Nov 2019 19:31:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Gordon Anderson]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczny wymiar ewangelii]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[sąd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3130</guid>
				<description><![CDATA[Przeczytajmy Ewangelię Mateusza 24,44: „Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie.” Co oznacza być gotowym? W dwudziestym piątym rozdziale Mateusza Jezus opowiada historię. Jest to historia o tym, jak być gotowym. Mówi ona o ludzie Bożym, o dziesięciu młodych kobietach. Wszystkie dziesięć były adwentystkami, ponieważ oczekiwały na.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<p>

Przeczytajmy Ewangelię Mateusza 24,44:

</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>  „Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie.”  </p></blockquote>



<p>Co oznacza być gotowym? W dwudziestym piątym rozdziale Mateusza Jezus opowiada historię. Jest to historia o tym, jak być gotowym. Mówi ona o ludzie Bożym, o dziesięciu młodych kobietach. Wszystkie dziesięć były adwentystkami, ponieważ oczekiwały na powrót oblubieńca. Tylko te, które oczekiwały na oblubieńca były adwentystkami. Jest to obraz adwentystów. Wszystkie zostały nazwane dziewicami, ponieważ twierdziły, że wyznają czystą wiarę. Wszystkie miały lampy i naczynia na olej. Nie możecie zobaczyć żadnej różnicy między nimi. Wszystkie miały świetną wiedzę Biblijną, wszystkie znały poselstwo, że Jezus wkrótce przychodzi i wszystkie odpowiedziały na to poselstwo. Tak więc wszystkie spodziewały się, że Jezus wkrótce przyjdzie, ale był to czas oczekiwania. Pan Jezus nie przyszedł tak szybko, jak to sobie wyobrażały i podczas tego okresu ich wiara została sprawdzona. One nie przestały wierzyć w to, że Jezus przychodzi, ale coś stało się w ich sercach.</p>



<p>Czy wiecie, co Jezus powiedział w rozdziale 24 i wierszu 48? Sługa mówi w sercu swoim, że Pan odwłacza ze swym przyjściem. Czy nie taka myśl pojawiła się w sercach niektórych z nich? Miały olej w swoich lampach. Ten olej jest symbolem Ducha Świętego. Ale czas mijał, a Pan nie przychodził i lampy zaczęły się wypalać. One tego nie zauważyły, ponieważ spały. Jest to sen duchowy. Następnie przyszło ostrzeżenie, o północy rozległ się krzyk: Oblubieniec nadchodzi! I co się stało? Lampy nie były zapalone, a one nie miały w naczyniach oleju, żeby zapalić je na nowo. Była to tragedia dla połowy z tych ludzi, ponieważ już za późno było na to, aby zdobyć olej, więc nie mogły wejść na wesele. Kiedy podeszły do drzwi, były one już zamknięte. Co zostało tu powiedziane? W rozdziale 25 i wierszu 10 czytamy: „A gdy one odeszły kupować, nadszedł oblubieniec i te, które były gotowe, weszły z nim na wesele i zamknięto drzwi.” Jeśli nie jesteście gotowi, drzwi będą zamknięte. Przemyślcie to.</p>



<p>Mówiliśmy, że Duch Święty przekonuje ludzi o grzechu. Przekonuje ich również o sprawiedliwości oraz o sądzie. Czym jest sąd? Studiowaliście już o świątyni? Jezus jest w miejscu najświętszym i wykonuje tam dzieło sądu. Czy jesteście gotowi, aby wejść do najświętszego miejsca razem z Jezusem? Czym jest to wesele, o którym mówi ta przypowieść? Możecie mi powiedzieć, co to jest za wesele? Czym jest ten ślub? Nie wiecie tego? Pionierzy ruchu adwentowego rozumieli bardzo dokładnie, czym jest to małżeństwo. Rozumieli to w ten sposób, że jest to dzieło Chrystusa w miejscu najświętszym w świątyni niebieskiej. Jest to czas, kiedy Chrystus bierze ślub ze swoim Kościołem. A kiedy Jezus ukończy to dzieło, wówczas wróci i zabierze Swój lud na ucztę weselną. Natomiast ślub odbywa się teraz. Bardzo ważne jest, aby to zrozumieć. Ta przypowieść nie mówi o powtórnym przyjściu. Ona mówi o tym, że teraz jest czas, abyś poślubił Jezusa Chrystusa, abyś odłożył na bok wszelkie związki ze światem, żebyś mógł zostać poślubiony jako czysta oblubienica Chrystusowi. I to jest bardzo ważna myśl.</p>



<p>To dlatego Duch Święty przekonuje nas o sądzie, ponieważ wtedy, gdy przyjdzie, nie będzie już czasu na przygotowania. Sprawa waszego zbawienia musi zostać rozstrzygnięta zanim Jezus przyjdzie. O zbawieniu należy zdecydować zanim Jezus przyjdzie, ponieważ teraz jest On w miejscu najświętszym w świątyni. Jeśli nie wejdziecie z Nim na wesele, wówczas drzwi zostaną zamknięte, a wy zostaniecie na zewnątrz.</p>



<p>Dlaczego tak ważne jest to, że musimy zostać osądzeni? Już trochę o tym powiedzieliśmy. Jezus stworzy nowe niebo i nową ziemię. Nie będzie już więcej grzechu, ani w tych nowych niebiosach, ani na tej nowej ziemi. Oznacza to również, że Jezus musi być pewien, jacy ludzie wejdą do tych nowych niebios i na tą nową ziemię. Tego właśnie dotyczy sąd. Szatan powiedział wiele złych rzeczy o Bogu. Stwierdził, że Bóg nadał prawo niemożliwe do zachowywania, ale Jezus powiedział, że jest to wymysł, i że Jego lud jest w stanie przestrzegać przykazań, o ile tylko będą spolegać na Jego mocy. A teraz powiedzcie, kto ma rację? Jezus, czy szatan?</p>



<p>Rozmawiałem jakiś czas temu z młodą kobietą i opowiadałem jej o Prawie Bożym. Ona powiedziała, że niemożliwą rzeczą jest, aby je zachowywać. Wiecie o co chodziło? Zapytała mnie: Czy znasz kogokolwiek, kto zachowuje to prawo całkowicie? Czy jest to dobre pytanie? Powiedzieliście, że Jezus miał rację, a szatan się mylił. Gdzie tkwi różnica? Czy widzicie jakąś różnicę? Czy Jezus znalazł jakiś dowód? Gdy Jezus patrzy na Swój lud dzisiaj, to czy może powiedzieć: Mój lud zachowuje prawo w sposób doskonały. Czy On może tak powiedzieć? Szatan również patrzy na lud Boży i czy może powiedzieć: Czyż nie mam racji? Rozumiecie, o czym mówię? To dlatego sąd tak bardzo się przedłuża. Nie dzieje się tak dlatego, że Bóg potrzebuje tak długiego sądu. Powodem jest to, że nie ma On dostatecznych dowodów. Jezus oczekuje chwili, w której będzie mógł o nas powiedzieć: To są ci, którzy zachowują dziesięć przykazań. Czy On może to powiedzieć? Nie, nie może. A szatan może powiedzieć: Prawo Boże nie może być zachowywane, proszę bardzo &#8211; oto mój dowód, proszę popatrz sobie na ludzi, którzy twierdzą, że przestrzegają Boże przykazania. Oni nie przestrzegają tych przykazań. Widzicie, gdzie tkwi problem?</p>



<p>Wierzę w to, że Jezus będzie miał Swój lud. Chciałbym wierzyć, że będziecie to wy, i że będę to ja. Czy wy również w to wierzycie? Czy chcielibyście być dowodem Jezusa? Ale w tej chwili jesteście dowodem szatana tak samo jak ja. Bracia i siostry, bardzo bym nie chciał, aby sąd skończył się w tej chwili. Wolałbym być już w Domu. A wy? A jednak nie możemy jeszcze iść do Domu, ponieważ nie zachowujemy Bożych przykazań. Nie pójdziemy do Domu dopóki nie będziemy posiadać wiary Jezusa. Pewnego dnia Jezus będzie miał Swój lud. Jeśli nie będziecie to wy, to będą to wasze dzieci, albo dzieci waszych dzieci, ponieważ każde pokolenie od 1844 roku miało możliwość być tymi ludźmi, którzy mogli już wrócić do Domu. I każde pokolenie powiedziało Jezusowi: Nie chcemy wracać do Domu, niech to będą nasze dzieci. Czy zamierzamy popełnić ten sam błąd? Możemy popełnić ten sam błąd i możemy wszyscy zostać złożeni do grobu, ponieważ nie mamy ochoty przestrzegać Bożych przykazań poprzez wiarę w Jezusa. Kiedy Jezus będzie miał taki lud? Ludzi, którzy przestrzegają dziesięciu Bożych przykazań przez wiarę w Jezusa? Zanim oni wrócą do Domu, szatan otrzyma zezwolenie, aby ich wypróbować, żeby można było sprawdzić, czy rzeczywiście przestrzegają dziesięciu Bożych przykazań.</p>



<p>Czy pamiętacie historię Hioba? Jest to historia, która pokazuje nam jak może przebiegać taka próba. Bóg powiedział, że Hiob jest człowiekiem doskonałym, że jest to człowiek, który skończył z grzechem. A pamiętacie, co powiedział na to szatan? Szatan powiedział, że to nieprawda. Szatan powiedział: On jest dobrym człowiekiem tylko dlatego, że Ty mu błogosławisz, ale zabierz Swoje błogosławieństwa, a będzie Cię przeklinał. To właśnie powiedział szatan. A co zrobił Bóg? Powiedział do szatana: Możesz go wypróbować, możesz mu zabrać wszystkie błogosławieństwa. Ale postawił mu granicę. Bóg zawsze stawia takie granice. Pamiętacie, o czym mówi 1 List do Koryntian 10, 13. Pamiętacie ten wiersz? Jest tam zawarta bardzo ważna para obietnic. Bóg nie będzie doświadczał nas bardziej, niż będziemy w stanie znieść. I to właśnie stało się w przypadku Hioba. Bóg ustalił granicę odnośnie tego, co szatan mógł zrobić z Hiobem. Najpierw powiedział: Możesz zabrać mu wszystkie rzeczy, ale jego nie wolno ci dotknąć. Pamiętacie te wszystkie wypadki, które działy się wokół Hioba? Hiob pozostał wierny, a szatan powiedział: Jeszcze raz chciałbym go wypróbować. Bóg powiedział: Proszę bardzo, wypróbuj go jeszcze raz. Możesz go dotknąć, ale nie wolno ci go zabić. I wtedy szatan sprawił, że Hiob zaczął chorować, jednak nadal pozostał wierny. I taki sam rodzaj próby może przejść lud Boży. Szatan będzie mógł zrobić wszystko, żeby dowieść, że lud Boży nie może zachowywać Bożych przykazań, ale Bóg nie pozwoli mu ich zabić. Tak samo, jak nie wolno mu było zabić Hioba. A kiedy nasza próba się zakończy, cały wszechświat będzie wiedział, że są to ludzie, którym można powierzyć życie wieczne.</p>



<p>W centrum tego testu znajduje się sobota. Sabat jest wielkim doświadczeniem, wielką próbą. Czy wiecie dlaczego? Zastanówcie się nad tym. Dlaczego sabat różni się od wszystkich innych przykazań? Dlaczego jest tak ważny? Spróbuję to wyjaśnić. Wyobraźcie sobie różne punkty widzenia, ponieważ wszechświat nie jest tym, co mamy tutaj. Jest wiele istot, które żyją poza naszym światem, istot, które nigdy nie zgrzeszyły. A Bóg zamierza zrobić cudowną rzecz. On chce, aby grzesznicy &#8211; ludzie, którzy robili straszne rzeczy, mogli żyć między tamtymi, którzy nigdy nie zgrzeszyli. Gdybyście to wy byli tymi istotami, jak byście się czuli? Czy nie obawialibyście się mając świadomość, że ktoś mieszkający obok was popełnił straszne zbrodnie? Obawialibyście się na pewno. Ja bym się bardzo bał o siebie wiedząc, że człowiek, który mieszka w sąsiednim domu, zrobił takie straszne rzeczy. A Bóg będzie chciał przekonać swoje stworzenia, że nie muszą się obawiać. I po to właśnie są te wszystkie próby.</p>



<p>Wyobraźcie sobie, że moglibyśmy stanąć przed Panem i porozmawiać o tym wszystkim. Zastanówcie się. Gdybyście byli jedną z tych istot, moglibyście powiedzieć: Panie, trochę się boję. Nie jestem pewien, czy on został dostatecznie wypróbowany. Popatrz na te wszystkie rzeczy, które robił. Jak możesz być pewien, że nie uczyni tego ponownie? A Bóg jest Bogiem bardzo uprzejmym i On rozumie obawy każdego. Mówi: Skupmy się na tych braciach i siostrach. I może pojawić się pytanie: Czy oni przestrzegają Boże Prawo? Ponieważ w tym właśnie tkwi problem, czyż nie? Grzech zaistniał, ponieważ oni nie przestrzegali Bożego Prawa. Czy jesteś przekonany, że w tej chwili już go przestrzegają? Więc pomyślmy o dziesięciu przykazaniach. Jedno z nich mówi: Nie będziesz kradł. Czy jesteście ludźmi, którzy się z tym zgadzają? Dlaczego nie kradniecie? Ponieważ to jest złe. Czyż nie byłoby dobrze, gdyby nikt nie kradł? Byłoby dobrze gdybym nie musiał zamykać swoich drzwi. Ludzie przestrzegają tego prawa, ponieważ są w stanie zrozumieć, że jest ono dobre. Prawo również mówi: Nie będziesz zabijał. Czy zgadzacie się na to prawo? Jest to bardzo dobre prawo, czyż nie? Nie jest miłą rzeczą, kiedy jeden drugiego zabija, więc możemy się na to zgodzić. Cóż z przykazaniem, które mówi: Nie będziesz pożądał? Jest to również dobre przykazanie. Czy zachowujecie je? Jest to przykazanie trudniejsze niż inne, ale jesteście z niego zadowoleni. W ten sposób możemy przejść przez wszystkie dziesięć przykazań.</p>



<p>Ale gdybyście byli jedną z tych nieupadłych istot, czy bylibyście z tego zadowoleni? Ja nie byłbym z tego zadowolony. Powiem wam dlaczego. Ponieważ coś się tutaj wydarzyło. Nie mówiliśmy o posłuszeństwie, mówiliśmy tylko o zgodzie. Widzicie różnicę? Co to znaczy być posłusznym? Bycie posłusznym Bogu oznacza robienie tego, co On mówi, bez względu na to, co to jest. Zgadzać się oznacza, że będę coś robił, jeżeli uznam to za słuszne. Jednak osobiście uważam, że nie jest to właściwy sposób myślenia. Cóż wobec tego? Widzicie różnicę? Pamiętacie Abrahama postawionego przed tym problemem? Abrahamowi powiedziano: Weź swojego syna, swojego jedynego syna, tego, którego kochasz i poświęć go &#8211; zabij go. Był to test posłuszeństwa. Widzicie różnicę? Czy Abraham zgadzał się z Bogiem? Wyobrażam sobie, że wszystko w jego sercu mówiło: Nie zgadzam się na to. Jednak był posłuszny, ponieważ posłuszeństwo to coś więcej niż zgoda i to jest bardzo ważna rzecz. Kiedy Jezus przyszedł, aby umrzeć na krzyżu, było to posłuszeństwem, a nie zgodą. Pamiętacie modlitwę, którą modlił się w ogrodzie Getsemane? „Ojcze, jeśli chcesz, oddal ten kielich ode mnie; wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie&#8221; (Łuk. 22,42). Oto jest posłuszeństwo. Dzisiaj żyją miliony chrześcijan, którzy zachowują dziewięć przykazań, ale nie zachowują dziesięciu. Dlaczego nie zachowują dziesięciu? Jest to możliwe, ponieważ oni się tylko zgadzają, ale nie są posłuszni. Wiecie o czym mówię? Nie zachowują sabatu, bo nie widzą w tym sensu. Nie zgadzają się z tym. I tu jest różnica, którą Bóg chce wypróbować. Sabat jest to Boża droga, Boży sposób na wykazanie różnicy między zgodą, a posłuszeństwem. Jest to bardzo szczególna próba, jest to bardzo piękna próba, jest to najlepszy test z możliwych.</p>



<p>Co jest tym, co mają wszyscy? Jedną rzeczą, którą posiadamy wszyscy jest czas. Możemy nie mieć takiego samego intelektu, jedni z nas są piękniejsi niż inni, niektórzy są silniejsi, ale wszyscy mamy sześćdziesiąt minut w każdej godzinie. Mamy dwadzieścia cztery godziny w każdej dobie i wszyscy mamy siedem dni w każdym tygodniu bez względu na to, z jakiego kraju pochodzicie. Czy jesteście biedni, czy bogaci, każdy z nas ma czas w takiej samej ilości. Dlatego właśnie ten test jest taką samą próbą dla każdego z nas. Czy Bóg nie jest dobrym Bogiem? Bóg jest bardzo mądry i dlatego prosi nas, abyśmy oddali Mu kawałek czasu. Nie każdą część czasu, ale jedną szczególną część &#8211; siódmy dzień każdego tygodnia. Czy to ma jakiś sens? Ja nie dostrzegam w tym sensu, nie widzę powodu, dla którego ten dzień miałby być inny od pozostałych. Wielu ludzi przestrzega niedzieli dlatego, że myślą właśnie w ten sposób &#8211; uważają, że każdy dzień jest taki sam, jak wszystkie inne. Słońce świeci w każdą sobotę. Czy nie można powiedzieć, że słońce też powinno mieć sabat? Jak możecie stwierdzić, że to właśnie jest sobota? Tylko dlatego, że liczycie. Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia dla ludzi, aby przestrzegali sobotę. Możecie uzasadnić logicznie piąte, czy szóste przykazanie. Jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją prawa logiki. Lepiej jest nie zabijać, lepiej jest nie pożądać, lepiej jest czcić rodziców, ale nie możecie użyć praw logiki dla uzasadnienia świętości soboty. Wszystko, co można powiedzieć to to, że zachowuję sobotę, ponieważ Bóg mnie o to prosi. Jest to proste, jest to próba posłuszeństwa.</p>



<p>W tej chwili nie jest to wielka próba. Nie wiem, jak wygląda to w Polsce, ale w Anglii bardzo łatwo jest w tej chwili zachowywać sobotę. Wielu ludzi pracuje pięć dni w tygodniu, więc nie muszą pracować w sobotę. Zatem nie jest im trudno zachowywać ją, ale myślę, że to się wkrótce zmieni, ponieważ diabeł chce wypróbować lud Boży. On wie, jak ważny jest sabat, ponieważ jest on próbą tego, czy naprawdę jesteśmy posłuszni Bogu. Szatan zrobi wszystko, aby było nam bardzo trudno zachowywać sabat. Będzie próbował uczynić to zupełnie niemożliwym, ponieważ nie chce, aby Chrystus przyszedł. On chce, żeby ten świat trwał taki, jaki jest. On wie, że jego życie skończy się, gdy Jezus będzie miał Swój lud przestrzegający Bożych przykazań, posiadający wiarę Jezusową. Szatan będzie usiłował zatrzymać Jezusa, żeby nie przyszedł. Czy chcecie być tym ludem? Co będzie was trzymało przy Jezusie, gdy szatan będzie was chciał wypróbować? Jeśli nie jesteście posłuszni Bogu teraz, jak będziecie wierni wówczas? Pomyślcie o tym. Teraz nie jest to takie trudne, a czy jesteście posłuszni? Jezus czeka, Jezus czeka już tak bardzo długo. Duch Proroctwa mówi, że Jezus mógł przyjść już około stu lat temu, gdyby ludzie wówczas tego chcieli, zachowując przykazania, mając Jego wiarę. Jezus czeka już tak długo. Chcecie, aby czekał jeszcze dłużej?</p>



<p>Ja chcę już odejść. Kiedy mówię, że chcę iść do Domu, nie myślę o Anglii. Chcę iść tam, do Domu z Jezusem, i chcę, żebyście poszli razem ze mną. I wiem, że pójdziemy do Domu tylko wtedy, gdy będziemy przestrzegali przykazań. Wiara Jezusa jest jedynym sposobem, poprzez który możemy okazywać im posłuszeństwo. Dlatego dziś wieczór mówię o wierze Jezusa. Jest to wiara w obietnice Boże &#8211; te wszystkie 3573 obietnice. Jestem nauczycielem i wiem, że jeżeli powtórzy się coś wystarczającą ilość razy, ludzie to zapamiętają. Pamiętacie tę liczbę? Ona pokazuje, ile Bóg ma dla nas. Bóg wypełni te wszystkie obietnice dla nas, jeżeli będziemy Mu ufali. To jest bardzo proste. Jezus czeka, żebyście to zrobili. Ci, którzy będą zwycięzcami, zostaną zabrani do nieba. Spójrzcie na drugi i trzeci rozdział Objawienia. Jest tam napisane coś, co się ciągle powtarza. Jest tam powiedziane o tych, którzy zwyciężyli. W każdym z tych miejsc jest obietnica dla tych, którzy zwyciężą. Jezus chce, żebyście to wy byli tymi ludźmi. A kiedy zwyciężycie, będziecie mieli specjalną pieśń do zaśpiewania.</p>



<p>Bardzo lubię muzykę. Piętnasty rozdział Objawienia mówi o tej właśnie pieśni. Wiersze 2-4: „I widziałem jakby morze szkliste zmieszane z ogniem, i tych, którzy odnieśli zwycięstwo nad zwierzęciem i jego posągiem, i nad liczbą imienia jego; ci stali nad morzem szklistym, trzymając harfy Boże. I śpiewali pieśń Mojżesza, sługi Bożego, i pieśń Baranka, mówiąc: Wielkie i dziwne są dzieła twoje, Panie, Boże Wszechmogący; sprawiedliwe są drogi twoje, Królu narodów. Któż by się nie bał ciebie, Panie, i nie uwielbił imienia twego? Bo Ty jedynie jesteś święty, toteż wszystkie narody przyjdą i oddadzą ci pokłon, ponieważ objawiły się sprawiedliwe rządy twoje.” Tak właśnie będzie brzmiała ta pieśń. Kto ją zaśpiewa? Mówi o tym wiersz drugi. Zobaczycie tu ludzi, którzy będą śpiewali tą pieśń. Są to ci, którzy odnieśli cudowne zwycięstwo. Widzicie te słowa w drugim wierszu? Jeżeli nie odniesiecie zwycięstwa, nie zaśpiewacie tej pieśni. Sam chciałbym zaśpiewać tą pieśń, chciałbym usłyszeć również jak śpiewają ją aniołowie.</p>



<p>Jest jeszcze jedna pieśń, którą również chciałbym zaśpiewać. Jest to najpiękniejsza pieśń, jaką kiedykolwiek słyszał cały wszechświat. Wiecie kto będzie ją śpiewał? Sam Bóg. Wiecie o tym? Czy wiecie o tym, że Bóg będzie śpiewać pieśń? Księga Sofoniasza 3,17: „Pan, Bóg twój, w pośrodku ciebie mocny zachowa cię, rozweseli się wielce nad tobą, przestanie na miłości swej przeciwko tobie, i rozweseli się nad tobą z śpiewaniem” (BG). Czyż to nie jest piękna myśl? Kiedy Jezus przyjdzie, wszyscy odkupieni wrócą z Nim do nieba, a wszyscy Jego aniołowie będą razem z nimi. I będziemy tam podróżowali całe siedem dni i myślę, że przez te całe siedem dni będziemy śpiewać pieśni zwycięstwa i radości. Siódmego dnia podróży, być może będzie to sobota, osiągniemy bramy nieba i będzie tam Bóg. I wówczas umilkną wszystkie pieśni i wszystkie te tysiące i tysiące odkupionych świętych, i miliony i miliony aniołów zamilkną, i wszyscy wysłuchają tej właśnie pieśni &#8211; pieśni miłości, pieśni radości, pieśni zbawienia i pieśni zaproszenia, kiedy Bóg zaprosi Swój lud do Domu. Bardzo chciałbym tam być, a wy? Chciałbym, żeby to stało się wkrótce. Bracia i siostry, nie chciałbym umierać. Czy chcecie umierać? Czy chcecie zobaczyć Jezusa, jak przychodzi na obłokach? Nie musicie umierać. Nie musi się to stać po waszej śmierci. Możemy wrócić do Domu, o ile tylko zechcemy nauczyć się sprawiedliwości przez wiarę &#8211; zachowywania przykazań Bożych przez wiarę w Boże, Jezusowe obietnice.</p>



<p>Pamiętacie te dwa pytania? Pamiętacie je jeszcze? Pierwsze pytanie: Jakie jest Boże przykazanie? A drugie pytanie: Jaka jest Boża obietnica? Wiedząc to, możemy być posłuszni pierwszemu i ufać drugiemu. To jest bardzo proste. Jeżeli zechcemy zachować tą prostą wiarę i żyć przez tą prostą wiarę, wówczas będziemy ludem, na który Chrystus czeka przez 6000 lat. Ludem, który zachowuje dziesięć Bożych przykazań i ma wiarę Jezusa bez względu na to, co szatan próbowałby zrobić. Jeśli mamy tą prostą wiarę, to proste zaufanie, szatan nie może nam zaszkodzić, natomiast Bóg może nam powierzyć życie wieczne.

</p>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>04. A On, gdy przyjdzie, przekona świat o sprawiedliwości&#8230;</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/04-a-on-gdy-przyjdzie-przekona-swiat-o-sprawiedliwosci/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/04-a-on-gdy-przyjdzie-przekona-swiat-o-sprawiedliwosci/#respond</comments>
				<pubDate>Fri, 16 Aug 2019 08:35:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Gordon Anderson]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczny wymiar ewangelii]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[zwycięstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=2983</guid>
				<description><![CDATA[Ew. Jana 16,8-11: „A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie; O grzechu, gdyż nie uwierzyli we mnie; O sprawiedliwości, gdyż odchodzę do Ojca i już mnie nie ujrzycie; O sądzie zaś, gdyż książę tego świata już jest osądzony.” Dotąd mówiliśmy o grzechu, teraz chciałbym mówić o sprawiedliwości. Jest.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Ew. Jana 16,8-11: „A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie; O grzechu, gdyż nie uwierzyli we mnie; O sprawiedliwości, gdyż odchodzę do Ojca i już mnie nie ujrzycie; O sądzie zaś, gdyż książę tego świata już jest osądzony.”</p></blockquote>
<p>Dotąd mówiliśmy o grzechu, teraz chciałbym mówić o sprawiedliwości. Jest to słowo, które potrzebujemy jasno zrozumieć. To słowo jest również źle interpretowane. Kluczowe słowa w Piśmie Świętym są słowami, które wskazują na czynność. Jednym z najważniejszych słów w Biblii jest miłość. Czytając trzynasty rozdział pierwszego Listu do Koryntian dostrzegamy, że miłość jest czymś, co się czyni. Świat ma inne spojrzenie na ten temat. Świat mówi, że miłość jest czymś, co czujemy, ale Biblia naucza, że miłość to coś, co czynimy. Innym kluczowym słowem w Piśmie Świętym jest wiara. Wiara to coś, co czynimy. To nie jest coś, co posiadamy, ale coś, co czynimy. Sprawiedliwość nie jest czymś, co posiadamy. Sprawiedliwość to coś, co czynimy.</p>
<p>Sprawiedliwość jest to czynienie prawości. Tak samo jak grzech jest czynieniem nieprawości. Grzech wskazuje na czynność. Grzech nie jest czymś, co posiadamy, ale jest to coś, co czynimy. Biblia uczy nas, że gdy jesteśmy sądzeni, odbywa się to na podstawie tego, co czynimy. Biblia mówi, że Bóg sprowadzi każdy grzech pod sąd bez względu na to, czy nasze uczynki są dobre czy złe. Musimy to zrozumieć. Gdy będę mówił o sprawiedliwości, będę mówił o czynieniu prawości. Gdy będę mówił o sprawiedliwości Jezusa Chrystusa, będę mówił o czynieniu prawości przez Jezusa Chrystusa. Czy rozumiecie? Musimy zrozumieć, że Jezus wkrótce powróci i przyjdzie po tych, którzy są gotowi, aby Go spotkać.</p>
<p>Istotną rzeczą jest, abyśmy zrozumieli, co oznacza bycie gotowym na Jego przyjście. Spójrzmy na teksty Biblijne, aby zobaczyć, co oznacza być gotowym na przyjście Jezusa. „Aby sam sobie przysposobić kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany” (Efez. 5,27). Jest tu mowa o Jezusie i Jego kościele. To jest Kościół, który Chrystus chce przyjąć. Zbór składa się z ludzi. Jezus nie jest zainteresowany budynkami, nie zamierza wziąć budynków do nieba, nie zamierza też wziąć organizacji do nieba, zamierza wziąć do nieba lud. I ten tekst, mówiąc o chwalebnym Kościele, mówi o chwalebnym ludzie. Mówi o ludzie, który nie ma skazy, o ludzie, który jest święty. To jest właśnie lud, po który powróci Jezus.</p>
<p>Spójrzmy na trzeci rozdział drugiego Listu Piotra. Jest to rozdział o drugim przyjściu. W 9 i 10 wierszu mowa jest o powtórnym przyjściu. W 11 wierszu postawione zostało pytanie: Jeśli wierzycie, że Jezus ma powrócić wkrótce, to jakim musicie być ludem? Pobożnym. Musicie być ludem świętym. Wiersz 14 mówi, że po tych ludzi Jezus powróci. On chce odnaleźć was w pokoju, pokoju z Bogiem, On chce odnaleźć was bez skazy, chce, abyście byli bez nagany.</p>
<p>Przejdźmy do 1 Jana 3,2-3: „Umiłowani, teraz dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest. I każdy, kto tę nadzieję w nim pokłada, oczyszcza się, tak jak On jest czysty.” Jak czysty jest Jezus? Wy musicie być tacy sami. To właśnie oznacza być gotowym na przyjście Jezusa.</p>
<p>List do Hebrajczyków 12,14: „Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana.” Tylko święty lud będzie mógł ujrzeć Pana. Ci, którzy nie będą święci, będą się starali ukryć przed Jego obliczem, będą chcieli, aby upadły na nich skały. O tym mówi Pismo Święte.</p>
<p>Tego właśnie pragnie Jezus, to właśnie oznacza być gotowym na Jego przyjście. Myślę, że łatwo jest zrozumieć, co oznacza być gotowym na Jego przyjście. Trudniej natomiast zrozumieć to, jak można stać się gotowym na Jego przyjście. Poselstwo sprawiedliwości przez wiarę zostało dane ludowi Bożemu, aby zrozumieli, w jaki sposób mogą przygotować się na przyjście Chrystusa. Odkąd po raz pierwszy zrozumiałem to poselstwo, staram się uczynić je punktem głównym każdego poselstwa, które głoszę, ponieważ wiem, że jest to istotne. Ellen White napisała, że nasz kościół umiera z powodu braku nauczania sprawiedliwości przez wiarę. Jest ono takie ważne. Czy rozumiecie? Nie mówimy tutaj o sprawach nieistotnych. Mówimy o rzeczach najważniejszych ze wszystkich. Rzeczy, o których mówimy to życie, albo śmierć. Będę starał się ukazać wam sposób, w jaki możemy stać się sprawiedliwymi przez wiarę. Pamiętajcie, że sprawiedliwość to czynienie prawości. Tak więc będę mówił o tym, jak możemy czynić prawość, posiadając wiarę w Boga.</p>
<p>Przeczytamy niektóre teksty, ponieważ chcę najpierw ukazać wam, jak głęboko sięga ten proces. Otwórzmy List Jakuba 3,2: „Dopuszczamy się bowiem wszyscy wielu uchybień; jeśli kto w mowie nie uchybia, ten jest mężem doskonałym, który i całe ciało może utrzymać na wodzy.” Nasze usta są bardzo niebezpiecznym narzędziem. Tak łatwo wypowiadamy niektóre słowa, które nigdy nie powinny wychodzić z naszych ust. Ten wiersz mówi nam, że jeżeli ktoś jest w stanie kontrolować swoje usta, to jest on doskonałym mężem. Jezus powróci po doskonały lud. Będą to ludzie, którzy są w stanie kontrolować swoje języki. Czy macie z tym problem. Ja mam z tym problem. Niektórzy mają taki sam. Pan musi nam w tym pomóc, ponieważ jeśli chcemy kroczyć z Nim w chwale, musimy nauczyć się kontrolować nasz język. Nie zapomnijcie o tym.</p>
<p>Spójrzmy na inny tekst &#8211; 2 Kor. 10,5: „I wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi.” Tu jest mowa o tym, co może okazać się jeszcze trudniejsze do kontrolowania. Grzech to nie tylko to, co się czyni własnymi rękami. Grzech to również to, co się czyni językiem. Grzech jest również tym, co ma miejsce w myślach. Jezus pragnie ludzi, których myśli są Jemu posłuszne. Święty lud będzie w stanie kontrolować swoje ręce, język i myśli. Jakże to wszystko jest możliwe? Dzięki mocy Jezusa Chrystusa.</p>
<p>Wczoraj wieczorem mówiliśmy o rzeczach niemożliwych, o chodzeniu po wodzie. A to, o czym teraz mówię, wcale nie jest łatwiejsze od chodzenia po wodzie. Spójrzmy jednak na Boga, który jest w stanie czynić rzeczy niemożliwe. Ja sam nie mogę tego dokonać. Wiem, ponieważ próbowałem. Być może wy też próbowaliście. I być może potrzebujemy uświadomić sobie, że nie jesteśmy w stanie sami tego dokonać, ponieważ wiedząc to, zwrócimy się do Boga. Tak jak Piotr, kiedy tonął, wołał: Panie, ratuj mnie! I wtedy wraz z Panem mogli iść po wodzie. To właśnie do Listu Piotra chciałbym się skierować. „Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę” (2 Piotra 1,3). O jakim życiu tu jest mowa? Mówimy o życiu wiecznym, prawda? Co mamy na myśli mówiąc o pobożności? Co oznacza pobożność? Słowo pobożność jest bardzo proste, oznacza bycie podobnym Bogu. To jest proste. Pamiętacie, gdy czytaliśmy w 1 Liście Jana 3,2: „Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni&#8230;&#8221; To jest podobieństwo. O tym właśnie tu mówimy. Boża moc dała nam wszystko, co potrzeba, abyśmy byli pobożnym ludem. Abyśmy stali się ludem podobnym do Jezusa. Czy rozumiecie to? Czy to oznacza, że potrzebujemy czegoś więcej? Czy to oznacza, że Bóg da nam wszystko, czego potrzebujemy? Pomyślcie o tym. Jezus powróci po pobożny lud i Jego Boska moc dała nam wszystko, co jest potrzebne, aby uczynić to możliwym. Czy to nie jest dobra nowina? To jest właśnie ewangelia. To jest ewangelia bracia i siostry.</p>
<p>Jak to funkcjonuje? 2 Piotra 1,4: „Przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość.” Co nam mówi ten wiersz? On mówi, że Bóg chce dla nas uczynić dwie rzeczy. On chce uczynić nas uczestnikami Boskiej natury. Czy to brzmi niezrozumiale? Uczyńmy to prostym. On chce uczynić was podobnymi do siebie. Co to oznacza? On chce uczynić cię pobożną osobą, On chce uczynić cię podobnym do Jezusa. Jest powiedziane: „&#8230;uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość.&#8221; Uniknąwszy czego? Uniknąwszy grzechu. To jest właśnie zepsucie, które jest w świecie. To jest grzech. Tak więc Bóg chce, abyśmy pozbyli się grzechu i chce uczynić nas podobnymi do Jezusa. I da nam wszystko, co jest ku temu potrzebne. W jaki sposób się to stanie? Przez te wielkie i kosztowne obietnice. To jest sposób i nie ma innego. Bóg nie daje innych sposobów. Jeśli chcesz być jak Jezus, jeśli pragniesz zwycięstwa nad grzechem, jedyna droga prowadzi przez obietnice Boże. Mówiliśmy o tym trochę dzisiaj rano. Są tylko dwa pytania, które potrzebujemy postawić: Jak brzmi Boże przykazanie i jak brzmi Jego obietnica? Czy trudno to zapamiętać? Zapamiętajcie to. To są jedyne pytania, które musicie zapamiętać: Jak brzmi Boże przykazanie? Jak brzmi Boża obietnica? Jeżeli je znacie, będziecie posłuszni pierwszemu, a drugiemu okażecie zaufanie. To jest proste.</p>
<p>Mówimy o najważniejszych rzeczach ze wszystkich. Wierzę, że Bóg przyprowadził was tutaj w tym tygodniu. Wierzę, że On również mnie tutaj przyprowadził, abyśmy mogli wspólnie dzielić się tymi rzeczami. Widzicie mój palec? Miłosierdzie Boże sprawiło, że mam ten palec. Maszyna, której używałem popsuła się i aniołowie Boży uchronili mój palec. Diabeł starał się, aby nie dopuścić do tego spotkania. Ale Bóg jest silniejszy od diabła.</p>
<p>Chcę do was mówić o tych kosztownych obietnicach, ponieważ Biblia pełna jest obietnic. Bóg wypełnił tą księgę obietnicami. Powodem, dla którego to uczynił jest to, że wybrał je jako sposób, abyście mogli przygotować się na przyjście Jezusa. Nie ma innego sposobu. Dopóki nie nauczycie się ufać tym obietnicom, nie będziecie gotowi. Ale gdy nauczycie się im ufać, wasze życie zostanie odmienione. Ja mogę dać temu świadectwo z mojego własnego doświadczenia. Był pewien kaznodzieja, który przeczytał swoją Biblię wiele razy, a ponieważ był świadomy doniosłości obietnic, postarał się je policzyć. Wiecie ile ich odnalazł? Odnalazł całe mnóstwo: 3573 obietnice. To jest całe mnóstwo, prawda? Nie wiem ile jest stron w waszej Biblii, ale w mojej Biblii jest około tysiąca. To znaczy, że średnio na każdej stronie znajduje się około trzech obietnic. Nie musicie zatem daleko szukać, aby znaleźć obietnice Boże, ponieważ one znajdują się wszędzie w całej Biblii. I Bóg wybrał te właśnie obietnice jako drogę dla was, abyście stali się do Niego podobni, abyście byli gotowymi na przyjście Jezusa. I gdy staniecie się uczestnikami Boskiej natury, gdy unikniecie skażenia, jakie w tym świecie pociąga za sobą pożądliwość, będziecie sprawiedliwymi ludźmi, gotowymi na przyjście Jezusa.</p>
<p>Jak zdobyć tą moc, która znajduje się w obietnicach? W nich znajduje się moc, ale jak ją wydostać? Można ją wydostać wiarą. Czym jest wiara? Usiłuję w tym tygodniu wytłumaczyć wam słowa, ponieważ chcę, abyście je dobrze zrozumieli. Mówiliśmy o tym, czym jest sprawiedliwość, mówiliśmy o tym, czym jest grzech. A czym jest wiara? Postaram się uczynić to prostym dla was. Wiara to trzy rzeczy. Wiara to świadomość tego, że w słowie Bożym znajduje się moc. Czy jest moc w słowie Bożym? Co mówi nam pierwszy rozdział Pisma Świętego? Co jest opisane w pierwszym rozdziale? Stworzenie. Stworzenie świata. Jak ono się dokonało? W jaki sposób ta moc została zamanifestowana? Bóg powiedział: Niech stanie się światłość. I co się stało? Czy było tam wcześniej jakieś światło? Nie, nie było. Ile czasu upłynęło od momentu, kiedy zostało wypowiedziane to zdanie, do chwili, aż stało się światło? W słowie Bożym jest moc. Gdy Bóg coś powie, natychmiast się to staje. Tego właśnie uczy Biblia. Bóg powiedział i stało się. Zanim Bóg wyrzekł słowo, nie było niczego, a gdy tylko je wyrzekł, stało się. Całe stworzenie powstało dlatego, że Bóg wyrzekł słowo. W słowie Bożym jest moc. Przez słowo Boże stały się niebiosa. Spójrzcie na niebo. Zastanawiam się, ile gwiazd się na nim znajduje. Tylko Bóg o tym wie. Moja Biblia uczy mnie, że On je nawet policzył. Żaden z ludzi nie jest w stanie ich zliczyć, ale one wszystkie znajdują się tam, ponieważ On wypowiedział słowo. W słowie Bożym znajduje się moc.</p>
<p>Był pewien rzymski żołnierz, który to rozumiał. Jezus powiedział o nim, że miał więcej wiary, niż którykolwiek z Żydów, których spotkał. Pamiętacie jak przyszedł do Jezusa i powiedział, że jego sługa jest chory? Jezus odpowiedział: Przyjdę i uzdrowię twojego sługę. Wtedy Rzymianin powiedział: Nie, nie musisz tego czynić, powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Jezus był zdumiony i szczęśliwy, gdyż takiej wiary nigdzie nie spotkał w Izraelu. Jezus powiedział: Udaj się w drogę, twój sługa jest uzdrowiony. I co uczynił ten człowiek? Poszedł z powrotem, a gdy był blisko swojego domu, wyszli mu naprzeciw inni i powiedzieli: Twój sługa został uzdrowiony. Jak myślicie, co odpowiedział? Ja myślę, że powiedział: Wiem, że został uzdrowiony. To jest wiara. Ten rzymski żołnierz wiedział, że w słowie Bożym znajduje się moc i okazał swoją wiarę przez to, że uczynił, co mu powiedziano. Jezus powiedział, aby udał się w drogę powrotną i on tak uczynił. I sługa został uzdrowiony. W słowie Bożym znajduje się moc. Wiara to świadomość tego, że w słowie Bożym znajduje się moc. Tak więc wiara to oczekiwanie, że słowo Boże wykona to, co mówi.</p>
<p>Teraz podam wam następny warunek wiary. Nie wystarczy wiedzieć, że w słowie Bożym znajduje się moc, ale należy oczekiwać, że Bóg spełni to, co obiecał. To właśnie uczynił rzymski żołnierz. On wiedział, że w słowie Bożym jest moc i oczekiwał, że to, co Bóg powiedział, stanie się. To jest wiara. Moja Biblia uczy, że Bóg zaopatrzy nas we wszystko, czego potrzebujemy. Czy wy w to wierzycie? Ja w to wierzę. Czy wy również w to wierzycie? Czy może raczej spolegacie na kimś innym, kto zaspokoi wasze potrzeby? Czy naprawdę wierzycie, że Bóg zaopatrzy was w to, czego potrzebujecie? Czy wiecie o czym mówiliśmy? Wiara to oczekiwanie, że Bóg uczyni dokładnie to, co powiedział, że uczyni. Wiara to spoleganie na tym, że słowo Boże uczyni to, co mówi. Sądzę, że wszyscy z nas mają pewną miarę wiary, ale myślę, że chcemy, aby coś jeszcze szło w parze z tą wiarą. W naszym umyśle znajduje się coś w rodzaju niewiary, wątpliwości. Mówimy: Zaufam Tobie, Panie Boże, ale jeśli nie masz nic przeciwko temu, uczynię coś jeszcze poza tym. To nie jest prawdziwa wiara &#8211; wiara spolegająca całkowicie na słowie Bożym, że uczyni ono to, co mówi.</p>
<p>Dzisiaj rano czytaliśmy bardzo ważny tekst. 1 Kor. 10,13: „Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść.” Jest tu mowa o pokusie i w tym wersecie znajdują się dwie wspaniałe obietnice. Pierwsza mówi, że Bóg waży i mierzy każdą pokusę, która na nas przychodzi. Posłużmy się cytatem siostry White: „Żadna z pokus, która na nas przychodzi, nie jest dla nas zbyt wielka.&#8221; To jest Boża obietnica. Czy wierzycie w to? Czy przyszła na was kiedykolwiek pokusa, która was pokonała? Po czyjej stronie był błąd? Czy był to Boży błąd, czy wasz? Bóg obiecał w tym tekście, że nie będziecie kuszeni ponad miarę tego, co jesteście w stanie znieść.</p>
<p>Innymi słowy, szatan pojawia się z pokusą, a Bóg mówi do szatana: Czekaj, chcę się najpierw przyjrzeć tej pokusie. Ta pokusa jest zbyt wielka dla mojego syna lub dla mojej córki. Nie możesz się nią posłużyć. Albo może powiedzieć tak: Możesz posłużyć się tą pokusą wobec mojego syna lub mojej córki, ponieważ wiem, że będą w stanie się jej oprzeć. Ten tekst mówi właśnie o tym. To jest cudowna obietnica. Czy zauważacie, że Bóg czyni wszystko, co może, aby dać wam zwycięstwo nad grzechem? Ponieważ on mierzy pokusy. Czy to nie jest cudowne?</p>
<p>Ale w tym tekście znajdują się dwie obietnice. Jak brzmi druga? Zawsze jest droga ucieczki przed pokusą. Nie zapominajcie, że zawsze jest droga ucieczki. Co mówicie wówczas, gdy jesteście kuszeni? Czy mówicie: Panie, to jest zbyt wielka pokusa, nie mogę ostać się w jej obliczu. Czy mówicie: Panie, ukaż mi drogę ucieczki. Co wtedy mówicie? A może mówicie: O szatanie, to jest dobra pokusa. Myślę, że wielu czyni właśnie to trzecie.</p>
<p>Musimy znać Boże obietnice. Poświęciłem czas na to, aby powiedzieć o tych dwóch. Ale pozostaje jeszcze 3571. Musicie znać obietnice Boże. Posłużę się cytatem siostry White: „Dlaczego nie weźmiecie tych obietnic Bożych i nie powiesicie ich w pokojach waszej pamięci.&#8221; Dlaczego umieszcza się obrazy na ścianach? Ponieważ lubimy spoglądać na nie. Ponieważ są piękne. Ponieważ wprowadzają radość do naszego serca. Siostra White mówi, aby tak samo obchodzić się z obietnicami Bożymi. Powieście je jak piękne obrazy w waszej pamięci. Patrzcie na nie, cieszcie się nimi. Pozwólcie, by wnosiły radość do waszego serca. To właśnie możecie uczynić z Bożymi obietnicami. Niedobrze jest, kiedy trzymamy je w Biblii. Bóg chciałby, aby znajdowały się w naszym umyśle. Bracia i siostry, pewnego dnia zabiorą nasze Biblie. Czy zostaniecie wtedy bez waszej Biblii? Kiedy będziecie mieli Biblię tutaj, w naszym umyśle, nie będą w stanie wam jej odebrać. Lecz jeżeli wasza Biblia znajduje się tylko tutaj (książka), wówczas odbiorą wam ją. Co się wówczas z wami stanie? Gdzie odnajdziecie obietnice Boże, jeżeli nie będziecie mieli tej księgi przy sobie? Czy rozumiecie, co mam na myśli? Musimy znać obietnice Boże i musimy nauczyć się modlić się o nie. To jest właśnie to, o czym mówi siostra White. Mówi o nauce modlitwy. Nazywa to Boską nauką i mówi, że ci, którzy się tego nauczą, zrozumieją, i będą tą naukę praktykowali, odniosą sukces w swoim chrześcijańskim życiu. Odwróćmy to &#8211; ci, którzy nie zrozumieją nauki modlitwy, nie odniosą sukcesu w swoim chrześcijańskim życiu.</p>
<p>Mówimy tutaj o bardzo ważnych rzeczach. Pierwsza rzecz, którą potrzebujemy zrozumieć jeśli chodzi o naukę modlitwy, znajduje się w Ewangelii Marka 11,24: „Dlatego powiadam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam.” Tak musimy się modlić i w taki sposób prosić. Bóg oczekuje, że będziemy prosili. Bóg nie da nam swoich dobrych darów, jeśli nie będziemy o nie prosić. Niektórzy sądzą, że skoro Bóg o nich wszystko wie, to nie potrzebują prosić. Tego nie uczy moja Biblia. Moja Biblia uczy, że każdy, kto prosi, otrzymuje. Nie ma tu mowy o ludziach, którzy nie proszą. Tak więc musimy prosić. O co mamy prosić? Prośmy o rzeczy, które Bóg obiecał nam dać. To jest logiczne, prawda? Ile rzeczy Bóg obiecał nam dać? Obiecał nam 3573 rzeczy. Czy to wystarczy? Czy macie 3573 problemów? Owszem mamy problemy, ale tyle ich przecież nie mamy. Bóg ma więcej obietnic, niż my mamy problemów. Bóg jest hojny. On jest dobrym Bogiem. Lubię czytać w Biblii Psalm 23. Jest tam mowa o przelewającej się czaszy. Gdy Bóg napełnia czaszę, nie zatrzymuje się, aż się ona nie wypełni. Umieszcza tam więcej niż jest ona w stanie pomieścić. Dlaczego to czyni? Abyśmy mogli dzielić się Jego błogosławieństwami z innymi, i abyśmy stale mieli ich wystarczająco dużo dla nas samych, ponieważ Bóg jest takim właśnie Bogiem. Ale musimy prosić, ponieważ jeśli pragniemy Jego błogosławieństw, musimy Mu o tym mówić. On oczekuje, że tak będziemy czynić.</p>
<p>On pomaga nam to zrozumieć dając nam dzieci. Ilu z was jest rodzicami? Ilu z was jest dziećmi? Wszyscy rozumiemy te rzeczy. Gdy byliście dziećmi i potrzebowaliście czegoś, czy prosiliście o to waszych rodziców? Czy myśleliście, że oni wiedzą, czego potrzebujecie i nie musicie ich o to prosić? Dzieci takie nie są, prawda? One proszą. Ile razy proszą? Tylko raz? Czy wy tylko raz prosiliście? Sądzę, że prosiliście wiele razy, ponieważ tak bardzo tego pragnęliście. Czy rodzice gniewali się, że prosiliście? Nie, ponieważ was miłują. Bóg nam mówi, żebyśmy przyszli do Niego i mówi, że skoro my będąc złymi, dajemy dobre dary naszym dzieciom, o ile bardziej Ojciec Niebieski da dobre dary tym, którzy Go o nie proszą. Bóg jest właśnie tym „o ileż bardziej&#8221;. Czy rozumiecie? Właśnie takiego Boga posiadamy, ale musimy prosić. I możemy prosić o cokolwiek z tych 3573 obietnic.</p>
<p>Jest też coś innego w tym wierszu z Ewangelii Marka 11,24. Jest tu mowa o tym, że gdy się modlimy, mamy wierzyć, że otrzymamy, a spełni się nam. Musimy wierzyć, że Bóg wysłuchuje nasze modlitwy. Musimy wierzyć, że Bóg dochowuje swojej obietnicy. Co to znaczy wierzyć? Czy prawdziwa jest nasza wiara, gdy chcemy najpierw widzieć odpowiedź? To nie jest wiara, gdy chcemy mieć namacalny dowód. Gdybym poprosił cię o szklankę wody, to czy faktycznie ufałbym ci, gdybym uwierzył w to dopiero wówczas, gdy zobaczyłbym cię niosącego mi wodę? Czy byłbyś zadowolony, gdybym powiedział, że uwierzę w to dopiero wtedy, gdy zobaczę, że niesiesz mi wodę? Wielu z nas traktuje Boga w ten sposób. Prosimy, ale nie wierzymy dotąd, aż nie zauważymy odpowiedzi. To nie jest modlitwa wiary. To nie jest modlitwa, którą Bóg chce usłyszeć. Bóg chce, abyśmy Mu ufali. Bóg chce, abyśmy wierzyli, że On dochowuje swojej obietnicy. Załóżmy, że proszę cię, abyś mi przyniósł napój i mówię: Dziękuję. Dlaczego powiedziałem ci „dziękuję”? Ponieważ wierzę, że to uczynisz. Wierzę, ponieważ ci ufam. Nie czekałem, aż przyniesiesz wodę, gdy mówiłem „dziękuję”. Powiedziałem „dziękuję”, ponieważ wierzyłem, że to uczynisz. Dlaczego więc nie mówimy Bogu „dziękuję” w ten sam sposób? Czy czekacie z powiedzeniem „dziękuję” aż do momentu, gdy wasza modlitwa zostanie wysłuchana? Czy zachowujecie się właśnie w ten sposób? Jeśli tak, to znaczy, że nie wierzycie. Powinniśmy mówić „dziękuję” wtedy, gdy prosimy. Jeżeli prosimy o coś, co Bóg obiecał, i wierzymy, że On dochowa swojej obietnicy, powinniśmy natychmiast powiedzieć „dziękuję”, ponieważ Mu wierzymy. Możecie powiedzieć jeszcze raz „dziękuję”, gdy doświadczycie spełnienia tej obietnicy. Nie ma ograniczenia w ilości powtarzania „dziękuję”. Możecie mówić „dziękuję” przez całe wasze życie, ponieważ Boże dary są dobrymi darami i za każdym razem, kiedy przypominamy sobie odpowiedzi na modlitwę, możemy mówić Bogu „dziękuję”. Ale mówmy Bogu „dziękuję” również wtedy, gdy prosimy.</p>
<p>Skąd takie pojęcie? Mamy niezwykłe proroctwo: „O każdy dar, który obiecał, możemy prosić. Wówczas mamy wierzyć, że go otrzymamy, i podziękować Bogu za to, że już go otrzymaliśmy. Nie musimy czekać na żaden zewnętrzny dowód tego błogosławieństwa. Dar znajduje się w obietnicy i możemy zająć się naszą pracą zapewnieni, że to, co Bóg obiecał, jest w stanie wykonać, i że dar, który już posiadamy, stanie się widoczny wówczas, gdy będziemy go najbardziej potrzebowali.&#8221; To nie jest żadne dziwaczne pojęcie kogoś, kto przyjechał z Anglii. To jest wskazówka, którą otrzymaliśmy od Boga. Na tym właśnie polega nauka modlitwy. Proszenie, wierzenie i mówienie „dziękuję” wszystkie razem. I nie zapomnijcie o tym, żeby powiedzieć jeszcze raz „dziękuję”, jeszcze raz i jeszcze raz.</p>
<p>Kiedy to zrozumiemy, wówczas posiądziemy tajemnicę sprawiedliwości przez wiarę. Modlitwy, o których tu mówię, są bardzo ważne. Mówimy o modlitwach, które zmawiamy, aby stać się podobnymi do Jezusa. Są to modlitwy o zwycięstwo nad grzechem, modlitwy o odpuszczenie, modlitwy o oczyszczenie naszego życia, modlitwy o pozbycie się wszystkiego, co jest niepotrzebne w naszym życiu. Siostra White mówi, że są przynajmniej dwa warunki spełnienia takich modlitw. Być może powinniśmy powiedzieć, że trzy – jeden nie został przez nią wspomniany, ale jest zapisany w Biblii. Biblia mówi, że jeżeli chowamy w naszym sercu grzech, wówczas Bóg nie będzie nas słyszał. Tak więc jest to warunkiem wysłuchania każdej modlitwy. Nie możemy oczekiwać, że Bóg wysłucha naszych modlitw, jeżeli w naszym sercu znajduje się grzech, którego nie chcemy Mu oddać. Tak więc to jest warunkiem dla każdej modlitwy. Ale są jeszcze dwa inne warunki dla tego rodzaju modlitw. Pierwszy z nich brzmi następująco: Musimy prosić o rzeczy, które On nam obiecał. Drugi warunek: Cokolwiek otrzymujemy, musi to zostać użyte dla Niego. Nie mówimy tutaj o modlitwach egoistycznych. Czasami ludzie modlą się po prostu o coś dla siebie. O tym tutaj nie mówimy. Mówimy tutaj o modlitwach o rzeczy, które pomogą Bożej służbie.</p>
<p>Tak więc jeśli będziemy modlić się o zwycięstwo nad grzechem, Bóg obiecał nam je dać, a ci, którzy odnoszą zwycięstwo nad grzechem, są świadectwem łaski Bożej. Dlatego możemy modlić się tego rodzaju modlitwą, będąc pewni, że Bóg na nią odpowie.</p>
<p>Ktoś rozmawiał ze mną podczas obiadu na temat cierpliwości. Bóg obiecał swojemu ludowi cierpliwość i o to również możemy się modlić, ponieważ mając więcej cierpliwości możemy być lepszymi Jego sługami. I Bóg odpowie na taką modlitwę, jeżeli tylko Go o to poprosimy. To jest podstawa sprawiedliwości przez wiarę. Jestem przekonany, że jeśli posiądziecie doświadczenie modlenia się modlitwą wiary i pewności odpowiedzi na wasze modlitwy, wówczas wasze życie będzie tak cudowne, że wasze oblicza będą jaśnieć, a Pan będzie mógł posłużyć się wami. To jest wiara, którą miał Jezus, gdy był na ziemi. O tej wierze jest mowa w Objawieniu 14,12. Czy pamiętacie, o czym mówi ten wiersz? Pewnego dnia Jezus krzyknie donośnym głosem tak, że każdy anioł w niebie Go usłyszy i każdy upadły anioł również. Wiecie co powie? Oto ci, którzy zachowują przykazania Boże i mają wiarę Jezusową. Na razie nie może tego powiedzieć, ponieważ nie ma jeszcze takiego ludu. Nie może bowiem powiedzieć: Oto lud, który zachowuje niektóre przykazania Boże. Nie może też powiedzieć: Oto lud, który przez jakiś czas zachowuje przykazania Boże. On chce powiedzieć: Oto lud, który zachowuje przykazania Boże, wszystkie przykazania, przez cały czas. W jaki sposób ten lud to uczyni? Oni mają wiarę Jezusową. Nauczyli się modlić modlitwą wiary. Nauczyli się prosić o rzeczy, które Bóg obiecał, nie mając w swoim umyśle żadnej wątpliwości, że Bóg dochowa swojej obietnicy. Są szczęśliwi, że mogą mówić „dziękuję”, gdy się modlą, ponieważ wiedzą, że Bóg odpowiada na modlitwy, gdyż On nigdy nie kłamie. Gdzie jest ten wiersz, który o tym mówi? 4 Moj. 23,19: „Bóg nie jest człowiekiem, aby nie dotrzymał słowa, ani synem człowieczym, aby żałował. Czy On powiada, a nie czyni i mówi, a nie spełnia?” Czy nie są to ważne i cenne słowa? To jest podstawa modlitwy wiary. Jeżeli On uczynił obietnicę, spełni ją. Nie ma żadnych wątpliwości – to jest pewne w stu procentach.</p>
<p>Niech Bóg pomoże każdemu z nas, abyśmy modlili się przy pomocy Bożych obietnic, ponieważ tylko w ten sposób będziemy mogli przygotować się na przyjście Jezusa. Te obietnice są jak węzły zwisające z nieba. Gdy trzymamy się takich węzłów, nasze stopy nie mogą się poślizgnąć. Trzymanie się takiego węzła jest wiarą. Gdy droga staje się węższa, węzły te stają się coraz bardziej istotne. Pewnego dnia ta droga się skończy, nie będzie już miejsca, abyśmy mogli dalej stawiać na niej stopy. Będą tylko te węzły, a my będziemy mieli wybór: albo zatrzymamy się, ponieważ nie będzie gdzie postawić nogi, albo powierzymy cały ciężar tym węzłom. Tylko ci, którzy powierzą z całą ufnością swój ciężar tym węzłom, będą się mogli ostać. Tego momentu nie osiągnęliśmy jeszcze w naszej podróży, ale te węzły są, one istnieją i pomogą wam, gdy wasza podróż stanie się trudna. Tak więc bracia i siostry, niech Bóg pomaga wam dzień po dniu, abyście mieli wiarę Jezusową, abyście wiedzieli, że jest moc w słowie Bożym, i abyście powierzyli swój ciężar tej mocy i trzymali się tych węzłów, ponieważ trzymając się Bożych obietnic, nie poślizgniecie się. Niech Bóg wam błogosławi.</p>
<p>Gordon Anderson</p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/04-a-on-gdy-przyjdzie-przekona-swiat-o-sprawiedliwosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>03. Bóg pokazuje nam tylko jeden krok na raz</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/03-bog-pokazuje-nam-tylko-jeden-krok-na-raz/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/03-bog-pokazuje-nam-tylko-jeden-krok-na-raz/#respond</comments>
				<pubDate>Tue, 06 Aug 2019 08:35:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Gordon Anderson]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczny wymiar ewangelii]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=2943</guid>
				<description><![CDATA[Istnieje jedna bardzo ważna myśl, którą chciałbym, abyście zabrali z tego spotkania. Ta myśl jest bardzo prosta: Bóg jest wierny. Czy jest to proste? Czy wierzycie w to? Czy wiecie, że to jest prawdą? Czy doświadczyliście tego we własnym życiu? Sześć lat temu wraz z żoną rozpoczęliśmy naszą służbę. Dwa lata wcześniej modliliśmy się, aby.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<p>Istnieje jedna bardzo ważna myśl, którą chciałbym, abyście zabrali z tego spotkania. Ta myśl jest bardzo prosta: Bóg jest wierny. Czy jest to proste? Czy wierzycie w to? Czy wiecie, że to jest prawdą? Czy doświadczyliście tego we własnym życiu? Sześć lat temu wraz z żoną rozpoczęliśmy naszą służbę. Dwa lata wcześniej modliliśmy się, aby Bóg pokazał nam, czym moglibyśmy służyć. Przedstawiliśmy Panu wiele naszych pomysłów i na każdy z tych pomysłów powiedział: Nie. Tym, na który powiedział: Tak, było prowadzenie kursu biblijnego. Tę pracę wykonujemy już od sześciu lat. Na prowadzenie takiego kursu potrzeba czasu i związane jest to z kosztami. Nie uświadamialiśmy sobie na początku tego, z czym ta praca będzie się wiązać. Być może dobrze, że Bóg nie pokazał nam, co będzie się za tym kryło, z czym to będzie związane.</p>
<p>Bóg pokazuje nam tylko jeden krok na raz. Chce nas nauczyć pewnych lekcji. Pracujemy dla Boga dlatego, że On nas chce czegoś nauczyć. Jedna z lekcji dotyczy tego, abyśmy Mu ufali. Musieliśmy Mu oddać wszystko, co mieliśmy i ufać, że da nam to, czego nie mieliśmy. Musiał nauczyć nas, jak ma się sprawa z pieniędzmi. Gdy rozpoczęliśmy pracę, prosiliśmy naszych adwentystycznych przyjaciół, aby nam pomogli finansowo. Ale po trzech miesiącach Pan powiedział nam: To jest zły sposób, nie proście ludzi o pieniądze, proście Mnie o pieniądze. To było dla nas wielkim krokiem, ponieważ nie wiedzieliśmy, skąd przychodziły pieniądze. Wysyłamy średnio około pięciuset listów lekcji biblijnych na tydzień. To jest pięćset znaczków każdego tygodnia, pięćset kopert i wszystkie gotowe druki, które znajdują się w tych kopertach. To jest oczywiście mnóstwo pieniędzy. Czy w Polsce jest to również dużo pieniędzy? Czy szliście kiedyś na pocztę, aby kupić 500 znaczków? Pierwszy raz, kiedy kupowałem tyle znaczków, miałem wewnątrz dziwne uczucie. Możecie to zrozumieć? Wiele z tych lekcji wysyłamy do innych krajów Europy, Afryki, Azji, na Karaiby. Rozumiecie w związku z tym, co to oznacza. A Pan powiedział: Nie proście ludzi o pieniądze, proście mnie. Byliśmy przestraszeni. Czuliśmy się podobni do Piotra, gdy zostało mu powiedziane: Wyjdź z tej łodzi.</p>
<p>To, czym pragnę podzielić się z wami, pochodzi również z mojego własnego doświadczenia. Bracia i siostry, chcę wam powiedzieć o tym, że Bóg jest dobry, że Bóg jest wierny. Możemy Mu zaufać, On nigdy nie pozostawi nas samych. W pierwszym miesiącu, gdy przestaliśmy prosić ludzi o pieniądze, mieliśmy dwa razy więcej pieniędzy, niż gdy o nie prosiliśmy. Bóg pragnął coś nam przez to pokazać. W ten sposób powiedział nam, że jeżeli będziemy Mu ufać, On nas nie zostawi. Tym sposobem przez pięć lat i dziewięć miesięcy nie prosiliśmy nikogo pieniądze. A Bóg jest dobry i nigdy nie było tak, żebyśmy nie mogli wykonywać naszej pracy z powodu braku pieniędzy.</p>
<p>Trzy lata temu Bóg dokonał czegoś innego. Mówiłem wam, że byłem nauczycielem w szkole, byłem nauczycielem przez trzydzieści lat. Bóg powiedział: Teraz jest czas, aby zakończyć tę pracę. Były pewne wydarzenia związane ze szkolnictwem w Anglii. Trudno było być nauczycielem i jednocześnie chrześcijaninem. Moja żona i ja modliliśmy się wspólnie i udałem się do człowieka, który mnie zatrudniał i powiedziałem, że chcę z nim porozmawiać. Nie powiedziałem mu, o czym chcę rozmawiać, on natomiast powiedział: Jestem bardzo zajęty, nie będę w stanie rozmawiać z tobą przez dwa tygodnie. Powiedziałem: W porządku, nie ma problemu. Tydzień później ten człowiek przemówił do wszystkich nauczycieli. Wiecie o czym mówił? Mówił o tym, jak nauczyciele mogą przejść w stan spoczynku od pracy. Przez trzydzieści lat mojego nauczania nikt nie mówił o takich rzeczach. Tak więc gdy nastał czas mojej rozmowy z nim, powiedziałem, że odpowiedział już na wiele z moich pytań i wypracowaliśmy plan dla mnie, abym mógł zakończyć pracę jako nauczyciel. Bóg jest więcej niż tylko dobry, Bóg jest cudowny. Około dziesięć dni po tym spotkaniu, ludzie którzy mnie zatrudniali ułożyli plan dla tych, którzy mieli zakończyć pracę. Miało to trwać tylko rok. Ten plan przewidywał, że otrzymam emeryturę, którą będę odbierał każdego miesiąca. Pieniądze, które otrzymywałem sprawiły, że byłem w stanie zakupić mój dom.</p>
<p>Tak więc nie musiałem już płacić każdego miesiąca za dom. Mogłem wydać te pieniądze na inne rzeczy. Mogłem przy ich pomocy rozbudować mały warsztat i w tym warsztacie umieściłem drukarnię. W tej chwili jestem w stanie wydrukować wszystkie rzeczy potrzebne dla naszego kursu Biblijnego. Przedtem musiałem prosić innych, żeby mi je wydrukowali. Teraz mogę sam je drukować. Ale to nie wszystko, bo mogę drukować również dla innych, którzy wykonują Boże dzieło. Bóg jest dobry, bracia i siostry. Bóg jest wierny. Możecie Mu zaufać. W każdym dniu mojego życia uczę się tej lekcji.</p>
<p>Mówię wam o pieniądzach nie dlatego, że pieniądze są najważniejszą rzeczą. Jest wiele innych ważniejszych rzeczy, ale o pieniądzach łatwo się mówi, ponieważ można je policzyć. Powiem wam jeszcze jedną rzecz o pieniądzach. Znam pewne braterstwo, które mieszkało w Anglii, ale przybyli z Afryki i ich marzeniem był powrót do Afryki. Pragnęli pracować dla Pana. Nie mieli na to pieniędzy. Nie mieli pieniędzy nawet na to, aby udać się do Afryki. Stwierdziliśmy, że musimy coś uczynić. Nie jesteśmy bogatymi ludźmi, ale chcieliśmy podzielić się z tymi ludźmi tym, co mieliśmy i modliliśmy się w tej sprawie. Znalazły się pieniądze na ich bilet do Afryki. Byli bardzo szczęśliwi. My również byliśmy bardzo szczęśliwi. Polecieli do Nigerii. Później dowiedziałem się, że Nigeria jest państwem przesiąkniętym korupcją. Gdy ludzie ci udali się do portu, aby odebrać swoją własność, urzędnicy w porcie powiedzieli: Nie pozwolimy wam odzyskać tych rzeczy, jeżeli nie dacie nam za to pieniędzy. To nie było legalne, to była korupcja, ale oni nie mieli wyboru. Otrzymaliśmy od nich list, w którym zapytali: Czy możecie nam pomóc? Potrzebujemy więcej niż 2000 funtów. Nie wiem ile to jest na polskie pieniądze, ale w Anglii jest to mnóstwo pieniędzy. Musieliśmy coś w tej sprawie zaradzić. Modliliśmy się do Boga i Pan powiedział: Dajcie im wszystko, co macie. To nie było łatwe. To się działo kilka miesięcy temu. Tego lata mieliśmy również wyruszyć w podróż, ponieważ obiecaliśmy, że udamy się w różne miejsca. A Pan powiedział: Oddajcie wszystkie pieniądze i prześlijcie je tym ludziom w Afryce. Bracia i siostry, gdy Pan mówi, abyśmy coś uczynili, macie wybór. Czy nie jest tak? Czy czynicie wtedy to, co Pan Bóg mówi? Nawet jeśli wydaje się to dziwne? My to uczyniliśmy. Wysłaliśmy te pieniądze do Afryki. Było z tym wiele problemów, ale w końcu dotarły one do tych ludzi i mogli oni odzyskać swoją własność. Byli również w stanie rozpocząć swoją pracę. My nie mieliśmy żadnych pieniędzy na znaczki, ani na koperty, ani na przyjazd do Polski. Ale Bóg jest wierny. Wierzcie w to bracia i siostry. W dwa tygodnie po wysłaniu tych pieniędzy mieliśmy na naszym koncie tą samą ilość pieniędzy, ponieważ Bóg jest wierny i Bóg jest dobry. On nie prosi nas, abyśmy czynili rzeczy szalone, ponieważ On wie, co czyni. To doświadczenie nie było tylko dla naszych braci i sióstr w Afryce, to doświadczenie było przeznaczone również dla nas.</p>
<p>Wiecie dlaczego dzielę się z wami tymi doświadczeniami? Ponieważ wierzę, że za każdym razem, gdy Pan Bóg czegoś dla nas dokonuje, mamy obowiązek dzielenia się tym z innymi. Za każdym razem, kiedy Bóg odpowiada na waszą modlitwę, powiedzcie o tej odpowiedzi komuś innemu. To pomoże tej osobie i wam również. W Biblii ludowi Bożemu kazano tak czynić. Powiedziano im, żeby mówili swoim dzieciom o tym, co Bóg dla nich uczynił. Powiedziano im, aby to spisali. Powiedziano im, aby uczynili pomniki, żeby ludzie mogli czytać o tym, czego dokonał Bóg. Bracia i siostry, Pan Bóg jest wierny i wy musicie o tym wiedzieć, ponieważ w waszym doświadczeniu nastąpi czas, gdy jedyną rzeczą, której będziecie mogli się trzymać, będzie wiara w Boga. Nadejdzie czas, kiedy pieniądze na nic się nie przydadzą, ponieważ nie będziecie w stanie ani kupować, ani sprzedawać. Czy zastanawialiście się, co to oznacza? Nie będziecie mieli benzyny do samochodu, ponieważ nie będziecie mogli jej nabyć. Nie będziecie mogli włączyć światła, ponieważ elektryczność kosztuje, a wy nie będziecie mogli za nią zapłacić. Nie będziecie mogli odkręcić wody, ponieważ woda kosztuje, a wasze pieniądze nie będą przydatne i będziecie mieli tylko Boga, aby Mu ufać i na Nim spolegać. Teraz jest czas, abyście nauczyli się spolegać na Nim. Czy rozumiecie, o czym mówię? Bracia i siostry, Bóg jest wierny. Biblia mówi nam o tym stale. Spójrzmy na te teksty:</p>
<blockquote><p>5 Moj. 7,9: „A tak wiedz, że Pan, Bóg twój, jest Bogiem, Bogiem wiernym, który do tysięcznego pokolenia dochowuje przymierza i okazuje łaskę tym, którzy go miłują i strzegą Jego przykazań.”</p>
<p>Izaj. 49,7: „Tak mówi Pan, Odkupiciel Izraela, jego Święty, do tego, który jest wzgardzony przez ludzi, którym brzydzi się każdy naród, do sługi władców: Gdy królowie to zobaczą, powstaną, książęta oddadzą pokłon przez wzgląd na Pana, który jest wierny, Świętego Izraelskiego, który cię wybrał.”</p>
<p>1 Tes. 5,24: „Wierny jest ten, który was powołuje; On też tego dokona.”</p></blockquote>
<p>Ostatniego wieczora mówiliśmy o tym, że gdy Bóg mówi, że coś uczyni, On to uczyni.</p>
<blockquote><p>2 Tes. 3,3: „A wierny jest Pan, który was utwierdzi i strzec będzie od złego.”</p>
<p>Hebr. 10,23: „Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał obietnicę.”</p>
<p>1 Jana l,9: „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.”</p></blockquote>
<p>Bracia i siostry, Bóg jest wierny. Czy wierzycie w to? Czy jesteście pewni, że wierzycie? Jak bardzo potraficie Mu ufać? Jak bardzo? Bracia i siostry, nadejdzie czas, gdy w niczym nie będziemy mogli pokładać zaufania. Jeżeli nie nauczycie się pokładać waszego zaufania w Bogu, to nie będziecie mieli nic.</p>
<p>Chciałbym mówić o ostatnim wierszu, który przeczytaliśmy. Dotąd mówiliśmy o grzechu i największą walką, jaką kiedykolwiek stoczymy, będzie walka z naszym własnym sercem, z grzechem, który znajduje się w naszym własnym sercu. Nasze serca zwodziły nas przez całe lata. Biblia uczy nas, że nasze serce zwodnicze jest ponad wszystkie rzeczy. Z tej właśnie przyczyny posłany został na świat Duch Święty, abyśmy mogli dojrzeć rzeczy, o których nasze serce nawet nie ma pojęcia. Gdyby Duch Święty nie przemawiał do naszego serca nie wiedzielibyśmy, że jesteśmy grzesznikami, ponieważ nasze serce nam tego nie mówi. Tylko Duch Święty nam to oznajmia. Ci, którzy są już chrześcijanami przez długi czas, nauczyli się mówić słowa: Jestem grzesznikiem. Ale chcę wam postawić pytanie: Czy jesteście świadomi grzechów, które popełniacie dzień po dniu? Gdy klękacie i modlicie się, w jaki sposób wyznajecie wasze grzechy? Jedna z osób, która przyjmuje lekcje z naszego kursu napisała list i postawiła w nim bardzo interesujące pytanie. Napisała tak: „Gdy wyznajemy nasze grzechy, powinniśmy je wyszczególnić, czy wyznawać je ogólnie?” Jak wyznajecie wasze grzechy? Czy wyszczególniacie je, czy po prostu mówicie: Wybacz mi moje grzechy? Nie proszę was, abyście mnie na to pytanie odpowiadali. Ale sposób, w jaki na to pytanie odpowiadacie jest, myślę, interesujący, ponieważ mówi on coś na temat waszego stosunku do grzechu.</p>
<p>Czy macie w tej chwili na tyle odwagi, by prosić Boga, aby pokazał wam wasz grzech? Potrzebujemy modlić się taką właśnie modlitwą. Wasze serce nie ukaże wam grzechu, tylko Duch Święty może to uczynić. Czy chcecie poznać wasz grzech? Czy jesteście szczęśliwi, gdy wasze serce was zwodzi? Jak już wielokrotnie mówiliśmy, tych grzechów nie możemy wziąć ze sobą do nieba. To jest modlitwa, którą powinniśmy się modlić: Panie ukaż mi moje grzechy, pokaż mi wszystko, cokolwiek czynię, a co powinno być wyprostowane, zanim będę mógł być zbawiony w Twoim królestwie. Czy wierzycie w to, że Bóg odpowiada na taką modlitwę? Czy wierzycie, że Bóg chce wam pokazać wasze grzechy? Czy wierzycie, że Bóg chce, abyśmy byli zbawieni w Jego królestwie? Ale wy również musicie tego pragnąć. Jeżeli Bóg tego pragnie, i wy tego pragniecie, wówczas może się to spełnić.</p>
<p>Być może nie widzimy siebie takimi, jakimi widzi nas Bóg. Gdy czytamy trzeci rozdział Objawienia dostrzegamy poselstwo do zboru laodycejskiego, gdzie istnieje dziwny kontrast. Biblia podaje sposób, w jaki widzą siebie Laodycejczycy, a później podany jest tam sposób, w jaki widzi ich Bóg. Kim są Laodycejczycy? Czy są to ludzie z zewnątrz? Czy są w tym pokoju jacyś Laodycejczycy? Ten fragment Pisma jest dla was i dla mnie. I gdy Bóg przekazuje to poselstwo, podaje je dla mnie. Czy podaje je również dla was? Czy postrzegacie siebie takimi, jakimi widzi was Bóg? Lud laodycejski jest zwiedziony. Sądzą, że są bogaci, uważają, że niczego nie potrzebują. A jak widzi ich Bóg? Widzi ich jako ubogich, ślepych, nagich, potrzebujących wszystkiego. Oni natomiast uważają, że niczego nie potrzebują. Musimy widzieć siebie takimi, jakimi widzi nas Bóg. Gdy czynimy coś źle, szatan znajdzie wiele powodów, abyście tą rzecz czynili, a wy użyjecie tych powodów, aby usprawiedliwić swój grzech. Widzimy kogoś i nie chcemy do niego podejść, więc odwracamy się i udajemy, że go nie widzimy. Wtedy ta osoba podchodzi do nas, a co my wówczas mówimy? O bracie, jak miło cię widzieć. Nie wiedziałem, że tutaj jesteś. Kłamiemy, prawda? Opowiadasz kłamstwa, albo opowiadasz coś nieprzyzwoitego i przepraszasz. Mówisz: O bracie, przepraszam, nie miałem tego na myśli. A to jest kłamstwo, ponieważ wiesz, że gdy to mówiłeś, miałeś to na myśli. To właśnie mam na myśli mówiąc o sercu. Teraz jest czas, abyśmy przestali pozawalać na to, aby nasze serce nas zwodziło.</p>
<p>W czternastym rozdziale Objawienia znajdują się trzy poselstwa anielskie, ale na początku tego rozdziału, w pierwszych kilku wierszach, ukazany został charakter ludu, który będzie przekazywał te poselstwa. Jest jedna bardzo szczególna rzecz mówiąca o tym ludzie: „I w ustach ich nie znaleziono kłamstwa; są bez skazy.” (Obj. 14,5). Został tu ukazany sposób, w jaki się wypowiadają. Czy dostrzegacie to na początku tego wiersza? Co jest powiedziane o sposobie, w jaki mówią? Kiedy coś mówią, jest to dokładnie tym, co mają na myśli. Oni nie mówią czegoś innego, mając na myśli coś przeciwnego. Zanim nie staniemy się właśnie takimi, Bóg nie będzie mógł posłużyć się nami, abyśmy przekazali trzy poselstwa anielskie. Musimy o tym wiedzieć.</p>
<p>Amerykanie mają pewien zwrot, lubię go bardzo. Mówią, że musisz chodzić w tym, co mówisz. Czy rozumiecie, co mam na myśli? Wielu ludzi wypowiada jedną rzecz, ale chodzi w inny sposób i ludzie w świecie, gdy spoglądają na nas, mają zamieszanie z powodu naszego chodzenia i naszego mówienia. Wielu ludzi w świecie mówi, że chrześcijanie to hipokryci, ponieważ mówią coś, a czynią coś zgoła innego, i z tego powodu jesteśmy w dalszym ciągu na tym świecie. To właśnie z tego powodu dzieło Boże nie może być dokończone, nie chodzimy bowiem w tym, co mówimy. Pan musi nas odmienić. On musi uczynić nasze słowa i nasze życie tym samym. Ale On nie może tego dokonać, dopóki my nie zrozumiemy, że to jest nasz problem. Musimy uświadomić sobie to, że jesteśmy zwiedzeni.</p>
<p>Piotr nie zachowywał się właściwie wobec Jezusa, dopóki jego serce nie roztrzaskało się o skałę. Piotr sądził, że jest dobrym naśladowcą Jezusa. Powiedział: Panie, pójdę za Tobą do więzienia i na śmierć. Lecz nie znał swojego serca. Parę godzin później zaklinał się i przeczył, że kiedykolwiek znał Jezusa. A jednak myślał, że jest dobrym człowiekiem. Biblia pełna jest historii podobnych do tej. Historii o ludziach, którzy uważali, że są w porządku, gdy w rzeczywistości w porządku nie byli.</p>
<p>Paweł był podobnym człowiekiem. Był pewien, że jest doskonałym naśladowcą Bożym, a jednak ścigał naśladowców Chrystusa i wtrącał ich do więzienia. I Pan Bóg musiał ukazać Pawłowi prawdę. Również i nam Pan musi ukazać prawdę o naszym życiu. A my musimy być gotowi, aby stanąć twarzą w twarz ze złem, które jest w nas, ponieważ dopóty, dopóki nie będziemy w stanie tego uczynić, Bóg nie będzie mógł nam pomóc.</p>
<p>Kiedy Bóg ukazuje nam nasz grzech to mówi, żebyśmy przynieśli go do Niego, abyśmy go wyznali. I cóż On z nim uczyni? Czy wiecie, co On z nim uczyni? Spójrzmy w nasze Biblie. W proroctwie Micheasza 7,18.19 jest napisane: „Którz jest, Boże, jak Ty, który przebaczasz winę, odpuszczasz przestępstwo resztce swojego dziedzictwa, który nie chowasz na wieki gniewu, lecz masz upodobanie w łasce? Znowu zmiłuje się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy.” Nie wiem czy kiedykolwiek ktoś z was znajdował się na pokładzie statku na szerokim morzu. Ja urodziłem się na otwartym morzu, znajdowałem się na statkach wiele razy i wiem jedno &#8211; jak się coś wyrzuci za pokład, to się już tego nie odzyska, jest stracone na zawsze. Nie ma żadnego sposobu, aby to odzyskać. I to właśnie Bóg uczyni z naszymi grzechami, jeżeli tylko Mu je oddamy. On je wrzuci w głębokości morskie.</p>
<p>Czy nie jest to cudowne? Spójrzmy na następny tekst z Izajasza 38,17: „Zaprawdę, zbawienna była dla mnie gorycz, lecz Ty zachowałeś duszę moją od dołu zagłady, gdyż poza siebie rzuciłeś wszystkie moje grzechy.” Gdy Bóg rzuca nasze grzechy poza siebie, to czy może je widzieć? Gdy umieszczę moją Biblię za mną, czy mogę ją czytać? Nie. I gdy Bóg rzuca nasze grzechy poza siebie, czy może je widzieć? Nie wtedy, gdy spoglądamy w oblicze Boże. Gdy przestajemy patrzeć w oblicze Boże, to być może odnajdziemy te grzechy ponownie. Ale tak długo jak tylko spoglądamy na Jego oblicze, a nasze grzechy są za Nim, On ich nie dostrzeże. Czy nie jest to cudowne?</p>
<p>Przeczytajmy jeszcze ten tekst &#8211; Psalm 103,12: „Jak daleko jest wschód od zachodu, tak oddalił od nas występki nasze.” Czy nie jest to cudowne? Czy nie ukazuje to cudownej Bożej miłości do nas? Jak daleko jest wschód od zachodu? Czy możemy to zmierzyć? Załóżmy, że mógłbym powiedzieć jak daleko jest południe od północy. Jak mógłbym to zmierzyć? Gdybym miał iść na północ, albo na południe, napotkałbym punkt, w którym nie mógłbym dalej iść ani na północ, ani na południe. Jest to około 12000 mil. Ale nie jestem w stanie odmierzyć, jak daleko jest wschód od zachodu, ponieważ gdy pójdę na zachód, nigdy tam nie dojdę, gdyż na zachód mogę iść bez końca. Na wschód też mogę iść bez końca. Nie można zmierzyć odległości między wschodem a zachodem, gdyż jest to odległość bez końca. Dlatego Bóg użył tego określenia „jak daleko jest wschód od zachodu&#8221;. Bóg jest tak dobry! Dlatego też Biblia uczy, że Bóg jest wierny i odpuści nam nasze grzechy.</p>
<p>Kiedy oddajesz swoje grzechy Bogu, nie musisz ich z powrotem odzyskiwać, ponieważ jeśli chodzi o Boga, one zostały porzucone. Dlaczego mielibyśmy udawać się w te głębiny, aby wydostawać z powrotem nasze grzechy, skoro Bóg je wyrzucił. Czasami pamiętamy o tych rzeczach, które oddaliśmy Bogu. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ nie ufamy Mu, że nam je odpuścił. Tak naprawdę nie wierzymy, że On jest wierny. Nie wierzymy, że te grzechy rzeczywiście przepadły. Myślę, że problem wynika z tego, że my sami nie potrafimy odpuścić innym. Czy macie ten problem? Być może twój brat uczynił coś złego, ty mu wybaczyłeś, a potem on w następnym tygodniu zrobił tą samą rzecz. I co wtedy mówisz? Dokładnie to samo uczyniłeś tydzień temu. Czy przebaczyłeś mu? Nie, ponieważ pamiętałeś o tym. I to jest właśnie nasz problem. Uważamy, że Bóg jest taki sam. Czynimy Boga takim, jak my sami.</p>
<p>Czy pamiętacie, że Piotr miał również ten problem? Przyszedł do Pana i postawił Mu pytanie: Panie, ile razy mam odpuścić mojemu bratu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? I my śmiejemy się z Piotra, ponieważ wiemy, jak brzmiała odpowiedź Jezusa. Czy jesteście tak samo dobrzy jak Piotr? Piotr sądził, że będzie dobry, gdy przebaczy swojemu bratu siedem razy. Myślał, że to jest znak, że ma przebaczającego ducha. A jak wygląda to u nas? Czy jesteście gotowi, aby przebaczyć swojemu bratu siedem razy? A może mówicie mu: Dokładnie to samo uczyniłeś tydzień temu. Czy są rzeczy, których nie wybaczyliście waszym braciom i siostrom? Czy są takie rzeczy w waszym sercu, które nosicie przeciwko waszym braciom i siostrom? Gdy Bóg wam przebacza, On wyrzuca wasze grzechy w głębiny morskie. Czy wy czynicie to samo? Czy pamiętacie modlitwę, której nauczył nas Pan? „&#8230; i odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Prosicie Boga o posługiwanie się tą samą metodą wybaczania, jaką wy posługujecie się w stosunku do bliźnich. A gdy wasz brat, albo siostra zgrzeszą przeciwko wam, słuchacie waszego własnego głosu: Och, ty zawsze tak robisz! Zrobiłeś dokładnie to samo w zeszłym tygodniu. Czy kiedykolwiek mówiliście tak? I właśnie dlatego, że my nie przebaczamy, sądzimy, że Bóg również nam nie przebacza. Ale Bóg wybacza, On jest wierny, o ile my zechcemy Mu zaufać. Czy Bóg powiedział ci o czymś dzisiaj rano? Czy mówi ci o czymś, co jest w twoim życiu, o czym powinieneś wiedzieć? Jaką dajesz Mu odpowiedź?</p>
<p>Gdy Bóg ukazuje ci twój grzech, On wcale nie chce cię upokorzyć. On pragnie, abyś zasiadł z Nim w niebiańskich miejscach. Abyś mógł być na to przygotowany, musi nastąpić pewna zmiana w twoim życiu. Niektóre z tych zmian będą bolesne. W służbie świątynnej, podczas przygotowania na dzień pojednania, ludowi Bożemu kazano trapić swoje dusze. Bracia i siostry, chciałbym, abyście to studiowali, chciałbym, abyście to zrozumieli, ponieważ wiecie, co stało się z tymi, którzy odmówili ukorzenia swoich dusz. Nie byli już dłużej częścią ludu Bożego. Ta prawda jest taka prosta. Tylko ci, którzy ukorzyli swoje dusze odnieśli korzyść z dnia pojednania. Ci, którzy tego nie uczynili, zostali odcięci od ludu Bożego. Ta prawda jest taka sama dzisiaj, ponieważ żyjemy w Dniu Pojednania. Jeżeli nie ukorzymy naszych dusz i nie pozwolimy Duchowi Świętemu, aby ukazał nam każdą grzeszną rzecz w naszym życiu, abyśmy mogli wyznać ją i pokutować, wiecie, co Jezus powie do nas, gdy powróci? Powie: Nie znam was, idźcie precz. Pamiętacie to z Mateusza 7,23? Pamiętacie te wiersze?: „Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.&#8221; Dlatego Jezus prosi was, abyście odsunęli grzech z waszego życia.</p>
<p>Bóg nie ukazuje ci wszystkich grzechów na raz, ponieważ to by cię zniszczyło. Nie zniósłbyś całej prawdy o sobie, dlatego On prowadzi cię krok po kroku. I na każdym kroku stawia ci pytanie: Czy chcesz mnie, czy ten grzech? Jeśli Jego pragniesz bardziej niż grzech, wówczas On poprowadzi cię krok dalej i zapyta znowu: Czy chcesz mnie, czy ten grzech? I będzie to bolesne, ponieważ Bóg ukaże ci rzeczy, o których wcale nie chcesz wiedzieć. Wszyscy pragniemy myśleć o sobie, że jesteśmy miłymi ludźmi, a Bóg pokaże ci rzeczy, które nie są miłe. Ukazuje je jednak po to, aby wyeliminować je z twojego życia. I wierzcie bracia i siostry, nie jest to dzieło nieskończone. Ono dojdzie wreszcie do końca. I kiedy każda płaszczyzna zostanie oczyszczona, gdy w końcu nastąpi ta ostateczna, i gdy w końcu ostatni grzech zostanie wyznany i porzucony, wtedy Pan będzie mógł umieścić na was swoją pieczęć. Będzie mógł powiedzieć, że ten mężczyzna lub ta niewiasta jest gotowa do zbawienia, mogę wziąć tą osobę do nieba, mogę dać tej osobie nową ziemię, ponieważ wiem, że ona nigdy nie sprowadzi żadnego kłopotu na nową ziemię.</p>
<p>W trzecim rozdziale proroctwa Malachiasza przedstawiony został obraz ognia oczyszczającego. Wiecie jak wytwarza się czyste złoto? Umieszczają je w ogniu i ogrzewają do bardzo wysokiej temperatury. W jakim celu? Celem jest usunięcie wszelkiego brudu, wszelkich śmieci. Tak więc wszystkim tym, co pozostaje, jest czyste złoto. Bóg chce, abyście i wy byli również czystym złotem. „Usiądzie, aby wytapiać i czyścić srebro. Będzie czyścił synów Lewiego i będzie ich płukał jak złoto i srebro. Potem będą mogli składać Panu ofiary sprawiedliwości” (Mal. 3,3). Jest tu mowa o dziele sądu. Można to dostrzec w piątym wierszu. Czy chcecie, aby z wami stało się podobnie? Czy chcecie być czystym złotem dla Pana? Wówczas cały żużel musi zostać usunięty. Jeżeli przyjdziecie z tym do Pana i powiecie: Panie ja chcę Ciebie bardziej niż tamto, wówczas Pan będzie wierny. On odpuści wam te grzechy, On usunie od was te rzeczy i wrzuci je w głębokości morskie. Umieści je poza sobą tak, że nie będziecie musieli więcej na nie spoglądać. Umieści je tak daleko, jak wschód oddalony jest od zachodu. Czy pragniecie tego? Czy pragniecie tego bardziej niż czegokolwiek innego? A może są w waszym życiu rzeczy, których w dalszym ciągu jeszcze pragniecie? Jedyną rzeczą, jaką możecie zabrać do nieba jest wasz charakter. A ten charakter musi być czystym złotem. Czy chcecie tego?</p>
<p>Jestem adwentystą dnia siódmego. Jestem bardzo dumny z tej nazwy, ale słowo adwentysta ma swoje znaczenie. Oznacza ono, że chcę, aby Jezus przyszedł. A to oznacza, że muszę być gotowy na Jego przyjście. Bracia i siostry, jest czas, abyśmy byli gotowi. Wkrótce będzie za późno, aby się przygotować. Gdy udajemy się w podróż, jest czas na przygotowanie się. Ale gdy nadchodzi dzień odjazdu, jest to czas, aby być już gotowym. Czy widzicie różnicę pomiędzy przygotowaniem się, a byciem gotowym? Czy widzicie różnicę? Już prawie nadszedł czas na naszą podróż. Czy jesteście gotowi? Czy stale jeszcze przygotowujecie się? Bracia i siostry, jest już prawie za późno, aby się przygotowywać, ponieważ czas, abyśmy byli gotowymi, już prawie nastał. Nie potrzebujemy wcale dużo czasu na to, aby się przygotować. Musimy po prostu przyjść do Pana i powiedzieć: Panie pokaż mi rzeczy, które muszą być usunięte z mojego życia. A gdy mi je pokażesz, ja oddam je Tobie. Czy chcecie tego?</p>
<p>Gordon Anderson</p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/03-bog-pokazuje-nam-tylko-jeden-krok-na-raz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>02. A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu&#8230;</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/02-praktyczny-wymiar-ewangelii/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/02-praktyczny-wymiar-ewangelii/#respond</comments>
				<pubDate>Sat, 27 Jul 2019 21:50:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Gordon Anderson]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczny wymiar ewangelii]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zwycięstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=2886</guid>
				<description><![CDATA[Otwórzcie proszę Ewangelię Jana 16,8-11: „A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie; O grzechu, gdyż nie uwierzyli we mnie; O sprawiedliwości, gdyż odchodzę do Ojca i już mnie nie ujrzycie; O sądzie zaś, gdyż książę tego świata już jest osądzony.” Te wiersze uczą nas o dziele Ducha Świętego..]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<p>Otwórzcie proszę Ewangelię</p>
<blockquote><p>Jana 16,8-11: „A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie; O grzechu, gdyż nie uwierzyli we mnie; O sprawiedliwości, gdyż odchodzę do Ojca i już mnie nie ujrzycie; O sądzie zaś, gdyż książę tego świata już jest osądzony.”</p></blockquote>
<p>Te wiersze uczą nas o dziele Ducha Świętego. Chciałbym mówić o tych tekstach podczas wygłaszania mojego poselstwa. Mam nadzieję, że rozważając je dostrzeżecie, że Jezus dokonuje w nich szkicu dzieła świątyni.</p>
<p>Na dziedzińcu świątyni przychodząc do ołtarza zauważamy, że Bóg rozstrzyga tu kwestię grzechu, i że Duch Święty jest tym, który przekonuje nas o grzechu. W miejscu świętym Jezus działa w kierunku tego, aby wprowadzić do naszego życia sprawiedliwość, a dziełem Ducha Świętego jest przekonać nas o tym, że potrzebujemy sprawiedliwości Chrystusa. W miejscu najświętszym natomiast, Jezus dokonuje dzieła sądu i Duch Święty przekonuje nasze serca o tym, że wszyscy musimy stanąć przed tronem sędziowskim Ojca. Tak więc w tych czterech wierszach mamy obraz dzieła świątyni. Chciałbym mówić o pierwszej części tego dzieła.</p>
<p>Wszyscy potrzebujemy zrozumienia tego, czym jest grzech. To musi być dla nas jasne, ponieważ nie ma jasności co do tej kwestii w kościele. Ci z was, którzy znają Ducha Proroctwa wiedzą, że siostra White stale zwraca uwagę na to, że istnieje tylko jedna definicja tego, czym jest grzech, że jest to przestępstwo Bożego Prawa. Musi to być dla nas jasne, ponieważ nigdzie indziej nie znajdziemy jasności w tej sprawie. Jeżeli macie z tym problem, mogę wam pokazać w Duchu Proroctwa, że tak właśnie jest. Dotąd znalazłem 47 miejsc, w których ona o tym mówi. Wszystko bowiem zależy od tego, co rozumiemy pod pojęciem grzechu. Wasze zrozumienie grzechu będzie miało wpływ na zrozumienie tego, czym jest sprawiedliwość. Będzie miało wpływ na wasze zrozumienie tego, czym jest sąd. Będzie miało wpływ na wasze zrozumienie tego, czym jest zbawienie. Będzie miało wpływ na wasze zrozumienie tego, co oznacza być gotowym na przyjście Jezusa. Są to istotne i fundamentalne kwestie. Aby zrozumieć czym jest grzech, spójrzmy na sam początek Biblii.</p>
<p>Gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, dał im prawo. Widzimy to w Księdze Rodzaju 2,16.17: „I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz.” Tak więc zostało im dane prawo. Powiedziano im, że zapłatą za nieposłuszeństwo jest śmierć. Stali w obliczu wyboru, czy będą przestrzegali tego prawa, czy też nie. Możemy to przeczytać w trzecim rozdziale Księgi Rodzaju.</p>
<p>Pierwszych pięć wierszy mówi o tym, że szatan zwrócił się do Ewy i zasugerował, żeby Ewa złamała Boże prawo. Czytając wiersze 2 i 3 zrozumiecie, że Ewa znała Prawo Boże, ponieważ przedstawiła je diabłu. Wybrała jednak nieposłuszeństwo i przez ten wybór zgrzeszyła. Grzech to wybranie nieposłuszeństwa wobec Prawa Bożego. Grzech to decyzja zbuntowania się przeciwko Prawu Bożemu. Gdy wiemy, co jest prawe, a co jest złe, i gdy wybieramy to, co jest złe &#8211; to jest to grzechem. To przecież nie jest trudne do zrozumienia, prawda? Nie musimy być teologami, nie musimy czynić rzeczy skomplikowanymi. Istnieje natomiast potrzeba przedstawienia w prosty sposób tego, co stanowi prawdę.</p>
<p>Dlaczego Adam i Ewa zgrzeszyli? Czy dlatego, że mieli złą naturę? Nie. Nie było w ich naturze niczego, co skłaniałoby ich do grzechu. Naturalnym było dla nich to, że czynili prawość. Nienaturalnym natomiast było to, że popełnili zło. Ale podjęli decyzję, skorzystali z wyboru. My nie jesteśmy tacy jak Adam i Ewa. Upadek odmienił naturę Adama. Jego natura została zniekształcona przez grzech i my dziedziczymy po Adamie upadłą naturę. Odziedziczyliśmy po nim słabość, ale nie odziedziczyliśmy winy. Odziedziczyliśmy wszystko to, co Adam nam przekazał. Otrzymaliśmy naturę, której Bóg nie zamierzał nam przekazywać, ale ta natura nie jest grzechem. Grzeszymy wtedy, kiedy wybieramy grzech. Grzech jest kwestią tego, jak korzystamy z naszej woli. Wola jest kontrolującą siłą w naszym życiu i może być ona wykorzystana albo dla sprawy Bożej, albo dla sprawy szatana. Jeżeli oddajemy naszą wolę szatanowi, wówczas grzeszymy. Z tego powodu również siostra White pisze: „Wszystko zależy od właściwego stosowania woli&#8221;.</p>
<p>Chciałbym wyjaśnić jeszcze jedną rzecz. Istnieje różnica pomiędzy złem, a winą. Ten świat jest pełen zła, ale zło niekoniecznie jest winą. Może tak być, ale nie musi. Pozwólcie podać wam prosty przykład. W moim domu mam małego kota, jest moim dobrym przyjacielem, przychodzi i drzemie na moim łóżku. Zanim udam się na spoczynek muszę go stamtąd usunąć. Ale mój kot ma zły zwyczaj &#8211; zabija małe ptaki. To jest zło, ale czy mój kot jest grzesznikiem? Czy ten kot wie o tym, że czyni zło? Nie, on o tym nie wie. To, co czyni jest złe. Bóg nigdy nie planował takich rzeczy, ale kot nie jest winny. Istnieje różnica. Pomyślcie o małym dziecku. Dziecko może chwycić za coś niebezpiecznego i uczynić komuś krzywdę nie zdając sobie sprawy z tego, że czyni coś złego. My usuwamy tą złą rzecz z rąk dziecka i staramy się, aby nie miało ono ponownego dostępu do tej rzeczy. Ale czy to dziecko grzeszy? Nie. Jest różnica, dziecko uczyniło coś złego, ale nie grzesznego. Grzeszysz tylko wtedy, gdy wiesz, że czynisz coś złego. Zło jest konsekwencją tego, że się żyje w świecie, w którym jest grzech. Ale grzech jest decyzją łamania prawa. Biblia jasno stwierdza, że nie ma grzechu, gdy osoba która go popełnia, jest go nieświadoma. „Albowiem już przed zakonem grzech był na świecie, ale grzechu się nie liczy, gdy zakonu nie ma” (Rzym. 5,13). Gdy człowiek nie zna Prawa Bożego, wówczas Bóg nie przypisuje mu winy. W tym świecie jest wielu ludzi, którzy łamią sabat, ale nie wiedzą o tym, że siódmy dzień jest Bożym świętym dniem i u Boga nie są oni winnymi łamania sabatu aż do momentu, w którym zostanie im ukazane, że jest to Jego święty dzień. I wówczas Bóg oczekuje, że będą pokutowali i zaczną go przestrzegać. Jeżeli trwasz w łamaniu świętego dnia Bożego, wówczas jesteś grzesznikiem.</p>
<p>Przypominam sobie piękne doświadczenie w moim życiu. Był pewien człowiek, który uczestniczył w naszym kursie biblijnym. Był to dobry człowiek i pragnął naśladować Boga. Był członkiem Holenderskiego Kościoła Reformacyjnego. Przyjmował nasze lekcje, a gdy studiował lekcję dotyczącą sabatu uświadomił sobie, że przez całe swoje życie łamał Prawo Boże. Było to dla niego strasznym szokiem, Duch Święty przekonał jego serce i on uświadomił sobie, że przez wiele lat czynił coś, co nie było prawe. Był bardzo nieszczęśliwy. Napisał do mnie list i myślę, że dlatego, że był taki nieszczęśliwy zapomniał o czymś &#8211; napisał ten list po holendersku. Wszystkie inne listy pisał po angielsku, ale to było tak straszne w jego świadomości, że zapomniał, którym językiem ma się posługiwać. Musiałem poszukać kogoś, kto przetłumaczyłby mi ten list. I w tym liście napisał, jak przykro mu było z powodu tego, że przez całe swoje życie łamał sabat. Napisał, że od tego dnia zapragnął zachowywać sabat. Z ostatniego listu, który od niego otrzymałem wynikało, że wraz z żoną uczestniczą w nabożeństwach Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. U Boga nie był winny łamania sabatu, ale kiedy poznał prawdę, wówczas uczynił to, o czym przekonał go Bóg. Odwrócił się od swojego grzechu, pokutował i teraz zachowuje Boży święty dzień.</p>
<p>Dz.Ap. 17,30: „Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali”. Jest to Biblijny przykład tego, o czym mówiłem. Paweł przemawiał do ludzi z Aten i tłumaczył im, że łamali drugie przykazanie Boże. Oni nie byli świadomi tego, że czynili zło. Ale teraz, za pośrednictwem Pawła, Bóg pokazał im, że rzeczy które czynili były złe. Siostra White mówi nam, że Boży gniew nie jest manifestowany na grzechu niewiedzy. Bóg jest dobry. Bóg jest sprawiedliwy i On nie ukarze was za to, co uczyniliście nie wiedząc, że jest to nieprawe.</p>
<p>Muszę powiedzieć jedną rzecz. Są dwa rodzaje niewiedzy. Jedni ludzie pozostają w niewiedzy, ponieważ nie wiedzą, ale są też tacy, którzy trwają w niewiedzy, ponieważ nie chcą wiedzieć. Czy widzicie różnicę? Jeżeli mamy sposobność ku temu, aby dowiedzieć się i odrzucamy tą sposobność, wtedy Bóg nas nie usprawiedliwia. Jeżeli Bóg daje tobie światło i ty odwracasz się od tego światła, wtedy Bóg poczytuje ciebie za winnego. Grzech to przestępstwo prawa i potrzebujemy zrozumienia tego, czym jest to prawo. Boże Prawo zostało zawarte w dziesięciu przykazaniach, lecz możemy być bardzo powierzchowni patrząc na te przykazania. Dziesięć przykazań to tak, jak tytuły rozdziałów w książce. Możemy mieć pojęcie, o czym jest książka spoglądając na tytuły rozdziałów, ale aby zrozumieć pełnię, musimy zagłębić się. Tego właśnie przyszedł dokonać Jezus. Przyszedł, aby wywyższyć Prawo i uczynić je czcigodnym. Wystarczy przeczytać kazanie na Górze Błogosławieństw z piątego rozdziału Mateusza. Jezus dokonał tam wglądu w przykazania i ukazał ludziom, co znajduje się w nich zawiera. Wziął np. przykazanie „nie będziesz zabijał&#8221;. Moglibyście powiedzieć: Ja nigdy tego przykazania nie przestępuję, nigdy nikogo nie zabiłem. Jezus natomiast powiedział, że jeżeli jesteś zły na swojego brata, łamiesz to przykazanie, ponieważ zabijanie to nie tylko uczynek zabijania, odebrania życia, ale również myśli, które prowadzą do tego grzechu. Jezus nauczał nas, że grzech rozpoczyna się w myślach. To właśnie tutaj zaczyna się grzech.</p>
<p>Chciałbym spojrzeć na historię Adama i Ewy, ponieważ pragnąłbym, abyście zrozumieli, co stanowiło ich grzech. Bóg stworzył Adama i Ewę na swoje podobieństwo, dał im piękny ogród, aby w nim mieszkali. Dał im owoce drzew, aby je jedli, z wyjątkiem jednego. I Bóg powiedział im, że jeżeli nie będą posłuszni, umrą. Tylko to jedno proste prawo. Znacie tą historię. Szatan powiedział Ewie kłamstwo. Powiedział, że jeżeli spożyje z tego drzewa, nie umrze. Powiedział, że jej oczy zostaną otwarte, a ona i Adam staną się jak bogowie. Ewa usłuchała i uwierzyła w to, co powiedział jej szatan i spojrzała na owoc, a ten owoc był piękny. Wyglądał pięknie, Biblia nam o tym mówi. Nie był to brzydki owoc, nie wyglądał na coś złego, wyglądał na owoc dobry do jedzenia. Na pierwszy rzut oka nie wyglądał na coś tak bardzo złego, był to przecież tylko mały owoc &#8211; tylko owoc. Co było tym złem, które uczyniła Ewa? Co złego uczynił Adam? Czy był to tylko owoc? Czy pamiętacie dziesięć przykazań? Jak brzmi pierwsze przykazanie? „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.&#8221; A co szatan powiedział Ewie? Jeżeli zjesz ten owoc, będziesz jak Bóg. Przez spożycie tego owocu Adam i Ewa przekroczyli pierwsze przykazanie, ponieważ umieścili siebie w pozycji Boga. Tak więc przekroczyli pierwsze przykazanie.</p>
<p>A co z drugim przykazaniem? Drugie przykazanie mówi, że nie będziemy służyli podobieństwu niczego, co znajduje się na ziemi. Ewa posłuchała szatana, była mu posłuszna. On był podobieństwem węża, a ona ukłoniła się i służyła mu. Czyniąc to złamała drugie przykazanie.</p>
<p>Jak brzmi trzecie przykazanie? W czym tkwi ważność imienia Bożego? Jaka jest jego doniosłość, jego świętość, jego charakter? Czy pamiętacie tą historię z 34 rozdziału 2 Mojżeszowej, kiedy Pan dokonał czegoś cudownego dla Mojżesza? Pamiętacie, że Mojżesz powiedział do Pana: „Pokaż mi, proszę, chwałę twoją&#8221; (2 Moj. 33,18-19). Przejdźmy teraz do 2 Mojżeszowej 34,6-7: ”Bo przechodząc Pan przed twarzą jego wołał: Pan, Pan, Bóg miłosierny i litościwy, nie rychły do gniewu, a obfity w miłosierdziu i prawdzie, zachowujący miłosierdzie nad tysiącami, gładzący nieprawość i przestępstwo i grzech, nie usprawiedliwiający winnego, nawiedzając nieprawość ojcowską w synach i w synach synów ich do trzeciego i do czwartego pokolenia”(BG). W Biblii imię ma swoje znaczenie. W imieniu Pańskim zawarty jest Jego charakter, charakter dobroci, miłosierdzia, sprawiedliwości i miłości. Gdy szatan przystąpił do Ewy, powiedział jej coś o Bogu. Ewa natomiast odpowiedziała szatanowi, że Bóg dał prawo, że jeśli spożyją ten owoc, umrą. Ewa rozmawiała z Bogiem twarzą w twarz, znała Boga, a mimo to szatan powiedział jej, że Bóg jest kłamcą, że Bóg nie miał na myśli tego, co powiedział. Szatan mówił właśnie coś na temat imienia Bożego, na temat Bożego charakteru, a Ewa w to uwierzyła. Uwierzyła, że Bóg powiedział coś, co nie było prawdą i w ten sposób złamała to przykazanie. Wzięła imię Boże na daremno, ponieważ uwierzyła, że Bóg nie jest wierny. Jednak imię Boże obfituje w łaskę i w prawdę.</p>
<p>Czy muszę pytać was jak brzmi czwarte przykazanie? Dlaczego powinniśmy honorować i czcić dzień sabatu? Ponieważ czci on naszego Stwórcę. Co oznacza oddawać cześć naszemu Stwórcy? W jaki sposób możemy oddawać Mu cześć? Przez posłuszeństwo wobec Niego. Twój Bóg to ten, któremu jesteś posłuszny. Jeżeli nie okazujesz Mu posłuszeństwa, wówczas nie jest On twoim Bogiem. Twój Bóg jest tym, któremu okazujesz posłuszeństwo. Ewa i Adam okazali posłuszeństwo bogu tego świata, ale sabat mówi o oddawaniu czci Bogu niebios, ponieważ On nas stworzył. Czy Ewa oddała cześć swojemu Stworzycielowi? Czy okazała posłuszeństwo swojemu Stworzycielowi? Nie, ona okazała posłuszeństwo stworzeniu i złamała czwarte przykazanie. Za każdym razem, kiedy okazujemy nieposłuszeństwo Stworzycielowi, łamiemy czwarte przykazanie. Ewa właśnie tak uczyniła.</p>
<p>Jak brzmi piąte przykazanie? Kto był ojcem Adama? Jego ojcem był Bóg, Biblia nam o tym mówi. Można przeczytać o tym w Ewangelii Łukasza. W jaki sposób oddajemy cześć ojcu i matce? Przez posłuszeństwo. Gdyby Adam i Ewa okazali posłuszeństwo, ich dni byłyby długie na ziemi, którą dał im Pan. A ponieważ okazali nieposłuszeństwo, umarli. Złamali piąte przykazanie.</p>
<p>Jak brzmi szóste przykazanie? „Nie zabijaj.&#8221; Gdy Ewa podała ten owoc Adamowi, zabiła go. Ponieważ Bóg powiedział: „&#8230; bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz.&#8221; Podając ten owoc Adamowi skazała go na śmierć. Złamała szóste przykazanie. Złamała je oczywiście również wobec siebie, ponieważ spożywając ten owoc zabiła samą siebie. Szóste przykazanie zabrania także zabijania samego siebie. Nasze życie pochodzi od Boga i tylko ten, który je daje, może je odebrać.</p>
<p>Jak brzmi siódme przykazanie? Oczywiście złamali i to przykazanie, prawda? Izajasz 54,5 mówi: „Bo twoim małżonkiem jest twój Stwórca, &#8211; jego imię Pan Zastępów – a twoim Odkupicielem Święty Izraelski, zwany Bogiem całej ziemi.” Ten tekst mówi nam, że nasz Stworzyciel jest naszym mężem. Relacja pomiędzy Stworzycielem, a stworzeniem jest taka, jak pomiędzy mężem, a żoną. Ten obraz znajdujemy w Biblii w wielu miejscach. Możemy go znaleźć w Jeremiaszu 3,8-9. Możemy go odnaleźć w Ezechielu 16,28-34. Możemy go odnaleźć w szóstym rozdziale Listu do Efezjan, który mówi o stosunku Chrystusa do Jego kościoła. Możemy odnaleźć to również w szesnastym rozdziale Objawienia, gdzie Chrystus nazywa Swój Kościół oblubienicą, a także w dwudziestym pierwszym rozdziale Objawienia. Gdy Adam i Ewa stali się niewiernymi wobec Boga, popełnili duchowe cudzołóstwo z szatanem.</p>
<p>Jak brzmi ósme przykazanie? Oczywistą rzeczą jest, że przestąpili to przykazanie. Kradzież to przywłaszczenie sobie tego, co nie należy do nas. Adamowi powiedziano, że może spożywać owoc ze wszystkich drzew znajdujących się w ogrodzie, z wyjątkiem jednego. Bóg zakazał im jeść z tego drzewa. Gdy spożyli ten owoc, ukradli go, i w ten sposób złamali ósme przykazanie.</p>
<p>A co z dziewiątym przykazaniem? O czym mówi to przykazanie? Szatan podał fałszywe świadectwo o Bogu, prawda? Możemy o tym przeczytać w l Mojżeszowej 3,4-5: „Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło.” Czy zgadzacie się, że szatan podał fałszywe świadectwo o Bogu? Ewa powiedziała szatanowi w wierszu trzecim: „Tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli.” Co powiedział szatan o Bogu w wierszu czwartym? Powiedział, że Bóg jest kłamcą, że Bóg powiedział coś, co nie jest prawdą. On przedstawił fałszywe świadectwo. Cóż uczyniła Ewa z tym fałszywym świadectwem? Uwierzyła w nie. Gdy dajemy wiarę czyjemuś fałszywemu świadectwu, wówczas grzech tej osoby staje się również naszym grzechem. Ewa przyjęła to fałszywe świadectwo i zaniosła je Adamowi. Przekazała je i w ten sposób przekroczyła również dziewiąte przykazanie.</p>
<p>A co z dziesiątym przykazaniem? Spójrzmy w l Mojżeszową 3, 6: „A kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, zerwała z niego owoc i jadła. Dała też mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł.” Czy to nie jest opis pożądliwości? To była pożądliwość, a pożądliwość prowadzi do kradzieży. I to właśnie się stało, o tym mówi ten wiersz.</p>
<p>Ewa przekroczyła każde jedno z dziesięciu przykazań. Czy więc małą rzeczą było sięgnięcie po owoc? Nie. Musimy nauczyć się z tego bardzo ważnej lekcji. Grzech nigdy nie jest małą rzeczą. Czy rozumiecie, co mam na myśli? Bóg nie spogląda na grzech jako na małą rzecz, albo dużą rzecz. Ten grzech, który popełniła Ewa, a wraz z nią również Adam, był początkiem wszelkiego zła, które pojawiło się na ziemi. Wszystkie te straszne rzeczy, które mają dziś miejsce na ziemi powstały z powodu właśnie tej „małej rzeczy&#8221;. I to uczy nas, że gdy Bóg coś mówi, to naprawdę tak myśli. Gdy Bóg mówi, abyśmy coś uczynili, lub gdy mówi, abyśmy czegoś nie czynili, my mamy temu wierzyć. On wie lepiej niż my co się stanie, gdy nie będziemy czynili tego, co mówi.</p>
<p>Wynikiem grzechu Adama i Ewy była śmierć. Jeśliby Bóg zezwolił, aby sprawy przyjęły swój naturalny obrót, wówczas Adam i Ewa umarliby tego samego dnia, w którym spożyli owoc, ponieważ odcięli się od źródła życia. Tylko z jednego powodu nie umarli tego właśnie dnia, i to właśnie dlatego, że już był ułożony plan, aby zbawić ich z ich grzechu. Ten plan był ułożony od założenia świata. Biblia mówi nam w Objawieniu 13,8, że Jezus był zabity od założenia świata. Innymi słowy, plan zbawienia ułożony był już wtedy.</p>
<p>Bóg powiedział Adamowi i Ewie, że jeżeli zgrzeszą, umrą. Nie wiedzieli jak wygląda śmierć, nigdy nie widzieli śmierci. Ani jeden kwiatek, ani liść nie umierał. Czy możecie sobie to wyobrazić? W tym świecie śmierć znajduje się wszędzie wokół nas. Gdziekolwiek spojrzymy widzimy śmierć. Oni natomiast nigdy nie widzieli śmierci, a Bóg musiał im ukazać, jak ona wygląda. Przypominacie sobie, że gdy zgrzeszyli utracili swoją szatę sprawiedliwości i uświadomili sobie, że są nadzy, i starali się okryć swoją nagość liśćmi. Spójrzcie na l Mojżeszową 3,21: „I uczynił Pan Bóg Adamowi i jego żonie odzienie ze skór i przyodział ich.” Czy zastanawialiście się nad tym, skąd pochodziły te skóry? Czy myśleliście kiedykolwiek o tym? Zanim te skóry mogły być użyte na odzienie dla Adama i Ewy, coś musiało umrzeć, i przez to Bóg nauczył ich pewnej lekcji. Po pierwsze, ukazał im, czym jest śmierć. Adam znał każde jedno z tych zwierząt, każdemu z nich dał nazwę. Byli jak jego przyjaciele, a teraz mieli umrzeć. Myślę, że to pozwoliło Adamowi uzmysłowić sobie, czym jest grzech. Gdy widział, jak oczy tych zwierząt zamykały się po raz ostatni, gdy widział przelaną krew, jak również te skóry, które zostały użyte na okrycie jego nagości, stało się dla niego jasnym to, czym jest grzech. Nie mógł tej nagości sam przykryć, coś musiało zająć jego miejsce i przykryć ten grzech.</p>
<p>To była pierwsza ofiara na świecie i przez tą ofiarę Adam i Ewa zostali pouczeni o Baranku Bożym. Pan obiecał im Zbawiciela. Możecie przeczytać o tym w wierszu piętnastym, gdzie Pan obiecał, że ustanowi nieprzyjaźń między niewiastą a wężem, i że nasienie niewiasty zdepcze głowę węża. To była obietnica Jezusa.</p>
<p>Dzisiaj Bóg jest tak samo dokładny, jak był wobec tego owocu w Edenie. Gdy Bóg mówi do ciebie i ukazuje tobie swoją wolę, masz ten sam wybór, który miała Ewa w Edenie. Możesz uczynić to, co mówi Bóg, albo możesz okazać nieposłuszeństwo. Jeżeli okażesz posłuszeństwo, będziesz miał żywot wieczny. Tak jak mieliby go Adam i Ewa. Jeżeli okażesz nieposłuszeństwo, umrzesz. Dokładnie tak samo, jak Bóg powiedział Adamowi i Ewie, że umrą.</p>
<p>Nie wiem, co Bóg mówi tobie w tej chwili na ten temat. Bóg chce wziąć każdego z nas do nieba. Chce każdemu z nas dać życie wieczne. Lecz gdy Bóg spogląda w twoje serce, dostrzega rzeczy, które nie mogą razem z tobą pójść do nieba i dlatego mówi do ciebie: Czy chcesz swój grzech? Czy chcesz mnie? To jest wybór. To jest ten sam wybór, który miała Ewa. Jak brzmi wasza odpowiedź? Nie musicie mi odpowiadać. Ale gdy Jezus puka do waszych drzwi, wówczas odpowiadacie Jemu. Jezus nie chce wziąć waszych grzechów do nieba, ale umarł po to, abyście mogli udać się do nieba. Jak brzmi wasza odpowiedź?</p>
<p>Szatan jest tak sprytny jak wobec Ewy, i znajduje wiele powodów ku temu, abyście nie okazywali posłuszeństwa Bogu. Zaledwie parę dni temu otrzymałem list od pewnej kobiety w Anglii. Dowiedziała się właśnie o sabacie, lecz uczęszcza do zboru przestrzegającego niedzielę. Uświadomiła sobie, że Biblia naucza, że sabat jest dniem świętym, ale odnajduje wiele powodów ku temu, aby tego dnia nie przestrzegać. Zastanawiam się, skąd mogą pochodzić te powody. Czy możecie mi powiedzieć? Czy pochodzą one od niej, czy pochodzą od szatana? Pozwólcie mi wymienić niektóre z tych powodów pochodzących od szatana.</p>
<p>Pisze ona w tym liście: „Rozważając tę kwestię uświadamiam sobie, że Bóg prosi nas, abyśmy oddali Mu jeden dzień z siedmiu z naszego czasu.&#8221; Czy to prawda? Gdy w Anglii udajemy się przed sąd, musimy składać przysięgę na Biblię. W tej przysiędze oznajmiamy, że będziemy mówili prawdę, całą prawdę i nic poza prawdą. Teraz pytam was ponownie: Czy to jest prawda? Czy to jest cała prawda? Czy Bóg prosi nas, abyśmy oddali Mu jedną siódmą naszego czasu? Czy o tym mówi przykazanie? Bóg nie mówi: Daj mi jeden dzień z siedmiu. Bóg mówi: Daj mi siódmy dzień. Czy widzicie różnicę? Jeżeli nie dostrzegacie różnicy, wtedy możecie sobie przestrzegać niedzielę, albo jakikolwiek inny dzień. Bóg jednak nie mówi: Daj mi jedną siódmą twojego czasu. Bóg mówi: Daj mi siódmy dzień. A to jest różnica. Musicie dostrzegać tą różnicę. Pewnego dnia zostaniecie postawieni przed ludźmi i ci ludzie skierują się do was właśnie z takimi słowami, a wy będziecie musieli podać odpowiedź. Widzicie, jak blisko znajdują się prawda i błąd. Szatan nie czyni błędu zupełnie odmiennym od prawdy, on czyni go bardzo bliskim prawdzie. Tak więc jeżeli nie zastanowimy się, nie będziemy w stanie dostrzec różnicy. Bóg nie prosi nas o to, abyśmy dali Mu jedną siódmą naszego czasu. On prosi nas o to, abyśmy Mu dali siódmy dzień. To tak jak z dziesięciną. Bóg nie prosi nas o to, abyśmy dali Mu jedną dziesiątą naszych pieniędzy. On prosi, abyśmy dali Mu pierwszą dziesiątą. A to jest różnica.</p>
<p>(ciąg dalszy listu): „Nie czuję, że Jezus, który uzdrawiał w sabat, miałby obiekcje co do mojego łamania sabatu, kiedy karmię moje dzieci.&#8221; Czy Biblia mówi, że nie powinniśmy karmić naszych dzieci w sabat? Oczywiście, że nie. Ale to, o czym ona mówi tutaj, to nie tyle karmienie dzieci, co kupowanie pokarmu dla dzieci. Widzicie jak szatan odwraca rzeczy? Nie ma nic złego w karmieniu dzieci w sabat, ale kupować możemy każdego innego dnia. Nie musimy wcale udawać się w sabat do sklepu. Widzicie jak sprytny jest szatan, wpajając swoje pojęcia w umysły ludzi?</p>
<p>Podam wam jeszcze dwa argumenty z tych, którymi ona się ze mną podzieliła. Dzielę się nimi z wami, ponieważ dzieli się nimi wielu ludzi. A dlaczego jest tak, że one pochodzą od wielu ludzi? Ponieważ ten sam szatan przemawia do ich serc. Wszystkie te kłamstwa pochodzą od niego. Ja wierzę, że Bóg chce, abyśmy przestrzegali ducha Jego prawa, jak również litery. Być może więcej niż litery. To jest interesujący argument, prawda? Czy to prawda, że Bóg chce, abyśmy przestrzegali ducha Jego prawa? Czy Jezus nie przyszedł właśnie po to, aby nas tego nauczyć? Czy istnieje różnica pomiędzy przestrzeganiem ducha prawa, a litery prawa? Owszem, istnieje. Czy możemy przestrzegać litery prawa bez przestrzegania ducha prawa? Możemy, owszem. Pozwólcie postawić wam inne pytanie: Czy możemy przestrzegać ducha prawa bez przestrzegania litery prawa? Nie, nie możemy. To jest właśnie ta kwestia. Oczywiście możemy przestrzegać litery prawa bez przestrzegania ducha prawa. Właśnie tak czynili faryzeusze. Jezus nie potępił ich z powodu przestrzegania litery prawa. On potępił ich za nieprzestrzeganie ducha prawa. Jeżeli przestrzegamy ducha prawa, to wówczas musimy również przestrzegać litery prawa, a to jest istotne. Szatan stara się wprowadzić nam zamieszanie odnośnie tych spraw.</p>
<p>Pozwólcie podzielić się jeszcze jednym z jej argumentów (list): „Wierzę, że Bóg chce, abym oddawała Mu cześć, jako mojemu Stworzycielowi każdego dnia.&#8221; Co myślicie o tym? Czy zgadzacie się z tym? Czy Bóg chce, abyśmy pamiętali o Nim, jako o naszym Stworzycielu każdego dnia? Oczywiście, że tak. Czy to oznacza, że każdy dzień jest sabatem? Nie. Dlaczego nie? Ponieważ przykazanie o sabacie mówi, że nie będziesz wykonywał żadnej pracy. Mówi również: Sześć dni będziesz wykonywał swoją pracę. Jeżeli mówisz, że każdy dzień jest sabatem, łamiesz przykazania. Ponieważ albo nie pracujesz cały tydzień, przez sześć dni, w których Bóg mówi, żebyś pracował, albo pracujesz w sabat łamiąc go w ten sposób. Szatan jest tak sprytny i jeżeli będziecie go słuchali, poda wam wiele powodów, aby okazywać nieposłuszeństwo Bogu,.</p>
<p>Bracia i siostry, nawet tego nie słuchajcie, słuchajcie tylko Boga. Wierzę w to, że Bóg przyjdzie bardzo rychło i wierzę również, że zanim przyjdzie, życie stanie się bardzo ciężkie. Będzie czas ucisku, jakiego nie było. Jak będziemy żyli w tym czasie? Siostra White mówi nam, że musimy postawić tylko dwa pytania. Pierwsze pytanie: Jak brzmi Boże przykazanie? A drugie pytanie: Jak brzmi Boża obietnica? Mówi, że jeżeli wiemy, jak one brzmią, wówczas wszystkim, co musimy czynić to okazywać posłuszeństwo pierwszemu i ufać drugiemu. To jest proste. Chyba już teraz zrozumieliście, że ja lubię, kiedy rzeczy są proste. Nie lubię, gdy rzeczy są skomplikowane, ponieważ wtedy, gdy są skomplikowane, nie potrafię dzielić się nimi z innymi. Ale to, czym się z wami podzieliłem, jest sprawiedliwością przez wiarę. Sprawiedliwość to czynienie prawości. Czynieniem prawości jest okazywanie posłuszeństwa przykazaniu Bożemu. Wiara to ufanie Bożym obietnicom. Pozwólcie, że zacytuję wam nieco więcej z tego fragmentu: „Nawet w tym życiu odchodzenie od woli naszego Ojca nie służy naszemu dobru. Gdy poznamy moc Jego słowa, nie będziemy szli w ślad za sugestiami szatana, aby zdobyć pokarm, albo ratować nasze życie. Naszymi jedynymi pytaniami będą: Jak brzmi przykazanie Boże? Jak brzmi Jego obietnica? Znając je będziemy okazywali posłuszeństwo pierwszemu, a pokładali zaufanie w drugim.” Czy jest to proste? Jeżeli zapomnicie o wszystkim innym, co przedstawiłem, pragnąłbym, abyście to jedno zapamiętali. I chciałbym, abyście uczynili z tego wasze życie. Pamiętacie te dwa pytania? Jesteście pewni? Będziecie pamiętali? Musicie pamiętać. Wasze życie zależy od waszej pamięci i musicie żyć tymi rzeczami.</p>
<p><strong>CYKL WYKŁADÓW GORDONA ANDERSONA</strong></p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/02-praktyczny-wymiar-ewangelii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>01. Starajcie się wejść przez wąską bramę&#8230;</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/01-praktyczny-wymiar-ewangelii-cykl-wykladow-gordona-andersona/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/01-praktyczny-wymiar-ewangelii-cykl-wykladow-gordona-andersona/#respond</comments>
				<pubDate>Sun, 14 Jul 2019 20:30:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Gordon Anderson]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczny wymiar ewangelii]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[zwycięstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=2569</guid>
				<description><![CDATA[Zanim zaczniemy czytać Słowo Boże, moim zwyczajem jest modlić się i prosić o to, aby Duch Święty był naszym nauczycielem. Łuk. 13,24: „Starajcie się wejść przez wąską bramę, gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, ale nie będą mogli.” Chciałbym abyście zapamiętali ten wiersz. Jest tu mowa o bramie, o bramie przez którą wielu ludzi.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<p>Zanim zaczniemy czytać Słowo Boże, moim zwyczajem jest modlić się i prosić o to, aby Duch Święty był naszym nauczycielem.</p>
<blockquote><p>Łuk. 13,24: „Starajcie się wejść przez wąską bramę, gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, ale nie będą mogli.”</p></blockquote>
<p>Chciałbym abyście zapamiętali ten wiersz. Jest tu mowa o bramie, o bramie przez którą wielu ludzi chce przejść, ale tylko nielicznym się to uda. Każdy Kościół i każdy chrześcijanin stawia pytanie: Co mam czynić, abym miał żywot wieczny? Możemy dużo wiedzieć o Biblii, ale to pytanie jest najważniejsze ze wszystkich. Nic nie jest tak ważne, jak to właśnie pytanie. Odpowiedź na nie jest najważniejszą wiedzą, jaką ktokolwiek może zdobyć. Wszyscy chcemy wiedzieć, co mamy czynić, aby mieć życie wieczne.</p>
<p>Wielu ludzi uzyskało odpowiedź na to pytanie i różne denominacje religijne oraz kościoły chrześcijańskie sprzeczały się na ten temat. Wiele książek napisano na temat tej kwestii. Prości ludzie stale domagają się odpowiedzi na to pytanie. W czasie gdy wszyscy teologowie sprzeczają się, dla zwykłego ludu odpowiedź na to pytanie jest kwestią życia lub śmierci. Być może odczuwacie, że macie jakiś argument, a mimo to ludzie umierają, ponieważ nie znają odpowiedzi. To, czego ludzie potrzebują, to nie argumenty, ale odpowiedź, która wniesie pokój do ich serc.</p>
<p>Potrzebujemy odpowiedzi, która jest wierna Słowu Bożemu, odpowiedzi, która jest praktyczna. Jeden z moich ulubionych kaznodziejów powiedział: Tak praktyczna, jak kartofle. Rozumiecie? Tak więc tą prawdziwą, istotną kwestią, gdy ktoś podaje swoją odpowiedź jest to, czy to jest prawdą i czy to jest praktyczne. Ja wierzę, że ewangelia jest na tyle prosta, aby zrozumiał ją najprostszy umysł. Na tyle prosta, że mogą zrozumieć ją również dzieci. Dlatego smuci mnie, kiedy słyszę te skomplikowane odpowiedzi. Słyszę wielkich i znanych mówców używających pięknych słów, i pytam wówczas: Czy mogę wyżywać to, o czym mówią? Odpowiedź zbyt często brzmi: Nie. Brzmi to poprawnie, ale nie jest to praktyczne.</p>
<p>Kwestia dotyczy zbawienia. Gdy Duch Święty przemawia do serc ludzi, wówczas większość z nich wie od czego mają być zbawieni. Duch Święty dotyka ich sumienia i uświadamiają sobie, że ich serce jest w złym stanie. Wiedzą, że wypowiadają złe słowa. Wiedzą, że czynią nieuczciwe i niemiłe rzeczy. Wiedzą, że ich myśli są w stanie bałaganu. A wtedy czytają słowa Pawła z Listu do Rzymian 7,18.19: &#8222;Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak; albowiem nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę, to czynię.” Ludzie mówią: To brzmi tak samo, jak ja to odczuwam u siebie. Jak mogę się pozbyć tego rodzaju życia? Jak mogę być z niego wybawiony? To właśnie stanowi tę kwestię.</p>
<p>Istnieje wielu chrześcijan, którzy mówią: Nie możesz być od tego zbawiony, bo właśnie tak wygląda życie. Obojętne czy jesteś chrześcijaninem, czy nie. I cóż tak naprawdę ci ludzie mówią? Właściwie to oni mówią, że nie ma zbawienia. Pewien człowiek pracuje w tym samym biurze, co moja żona. Był chrześcijaninem, obecnie należy do ruchu New Age. Wiecie dlaczego? Ponieważ rozmawiał z chrześcijanami i chrześcijanie powiedzieli mu, że nie ma zbawienia. Oczywiście nie powiedzieli tego w ten sposób, ale to mieli na myśli. Powiedzieli: Oczywiście nie możesz zwyciężyć grzechu w swoim życiu i zawsze będziesz grzeszył. New Age naucza, że życie może być przemienione, więc ten człowiek powiedział: Wy chrześcijanie mówicie, że nie ma przemiany. Czy właśnie tego naucza również wasze chrześcijaństwo? Że w dalszym ciągu będziecie grzeszyli, grzeszyli i grzeszyli? Słowo Boże wcale tego nie mówi.</p>
<p>Tekst z Ewangelii Mateusza 1,21 tłumaczy, dlaczego nasz Zbawiciel nosi imię „Jezus”. W czasach Biblijnych nadawano ludziom określone imiona, ponieważ miały one jakieś znaczenie. Obecnie nadajemy imiona, ponieważ ładnie brzmią, ale gdy w czasach biblijnych pewnej osobie nadawano imię, to posiadało ono swoje znaczenie. &#8222;A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego.” Imię Jezus oznacza Tego, który zbawia nas od naszych grzechów. To stanowi ewangelię. To jest ta dobra nowina, że Jezus zachowuje cię od grzeszenia. Jeżeli jesteśmy prawdziwymi chrześcijanami, to lepiej zacznijmy rozważać tą właśnie nowinę, ponieważ istnieją miliony ludzi, którzy potrzebują tej wieści. Jezus zbawia Swój lud od jego grzechów. A skoro przyszedł po to, aby zbawić Swój lud od jego grzechów, to znaczy, że miał ku temu jakiś plan, aby nam w tym dopomóc.</p>
<p>Pozwólcie mi podać wam pewną paralelę. Przypuśćmy, że przybyłbym tutaj dzisiaj wieczorem i załóżmy, że powiedziałbym, że mam plan, by pomóc ludziom w porzuceniu alkoholu. Jest wielu ludzi, którzy są alkoholikami. Nie mogą zaprzestać i porzucić tego, co wyrządza im wielką szkodę. I powiedzmy, że miałbym plan uchronienia ich od alkoholu. Czego by oni oczekiwali? Oczekiwaliby, że pomogę im porzucić alkohol. Czy sądzicie, że oczekiwaliby, że jestem oszustem i nie jestem w stanie tego dokonać? Właśnie chrześcijanie są tego rodzaju oszustami, gdy mówią, że Jezus nie jest w stanie uchronić ich od grzeszenia. Mówimy: Owszem, Jezus jest Zbawicielem. Ale przecież to właściwie wcale nie oznacza, że jest Zbawicielem, jeżeli mówimy ludziom: Grzeszcie dalej, ponieważ Jezus pomoże wam, abyście nie ponieśli za to kary. Tego właśnie naucza większość kościołów. Tego rodzaju mówienie nie pomaga ludziom, ponieważ nie ma ono odniesienia do prawdziwego problemu ich życia. Tak naprawdę wyrządza ono tym ludziom krzywdę.</p>
<p>Gdy Duch Święty przemawia do serc ludzi, ukazuje im, że są zimni. Ale gdy przedstawiamy obraz Jezusa w ten właśnie sposób, że nie jest On w stanie powstrzymać ich od grzeszenia, to wówczas czynimy dzieło przeciwne dziełu Ducha Świętego. On im ukazuje że są źli, a my im mówimy, że są dobrzy. W Słowie Bożym odnajdujemy Ewangelię, która jest tak prosta i tak przyciągająca uwagę, że wprowadza radość do serca grzesznika. Przedstawia nam podstawowe fakty, ukazuje nam to, czym jest grzech. Grzech to przekroczenie Bożego Prawa (1 Jana 3,4). To nie jest skomplikowane, to jest proste. Teolodzy to komplikują. Oni mówią o różnych definicjach grzechu. Biblia natomiast jest prosta, ma tylko jedną definicję grzechu. Tylko jedną, nie więcej. Grzech to przestępstwo prawa. I mówi coś jeszcze. Mówi również, że Jezus jest w stanie zbawić nas z naszych grzechów. Jezus może zbawić nas od przekraczania Prawa Bożego. To nie jest tylko stwierdzenie, to jest obietnica. Nigdy o tym nie zapominajcie. Gdy Bóg daje obietnice, to czy ich dotrzymuje? Jak nazywamy osobę, która łamie swoje obietnice? Kłamcą. 4 Moj. 23,19: &#8222;Nie jestci Bóg jako człowiek, aby kłamał, ani jako syn człowieczy, żeby żałował; azaż on rzecze, a nie uczyni? wymówi, a nie wypełni?&#8221;(BG).</p>
<p>Nigdy nie zapomnijcie o tym tekście. Zaznaczcie go w waszej Biblii. Ja to uczyniłem w swojej. Bóg nie mówi kłamstw. Jeżeli Bóg coś obiecuje, On zachowuje to w stu procentach za każdym razem i nie ma w tym uchybień. Gdyby Bóg złamał jedną obietnicę, byłby kłamcą. To jest ważne. Tak więc, gdy Jezus został nazwany Jezusem, Bóg przez to uczynił każdemu z nas, tobie i mnie, obietnicę, że Jezus zbawi lud Swój od ich grzechów.</p>
<p>Jaki jest cel Boży? Mat.5,48: &#8222;Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest.” To jest niemożliwe, dlatego ludzie mówią: To jest niemożliwe, nie będziemy doskonali. I ja się z tym zgadzam, bo to nie jest możliwe, za wyjątkiem sytuacji, gdy wierzę w Boga. Bóg czyni rzeczy niemożliwe. Mój Bóg może przywrócić umarłego do życia. To jest niemożliwe, ale nie u Boga. Ponieważ moja Biblia mówi, że to co jest niemożliwe dla człowieka, możliwe jest dla Boga. Jeżeli Bóg do was mówi: Bądźcie wy tedy doskonali, to znaczy, że posiada moc, aby uczynić to możliwym i tego właśnie pragnie dla ciebie i dla mnie.</p>
<p>Gdy stworzeni zostali Adam i Ewa, byli oni stworzeniami doskonałymi. To właśnie wtedy, gdy zgrzeszyli, przestali być doskonałymi. Biblia uczy, że Bóg chce te rzeczy przywrócić do dawnego stanu. Biblia rozpoczyna się opisem stworzenia. Jak brzmi pierwszy wers Biblii? „Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.&#8221; Jak się kończy Biblia? Kończy się tym, że Bóg stwarza nową ziemię i nowe niebo. Gdy Bóg stworzył niebo i ziemię, umieścił na niej doskonałego mężczyznę i doskonałą kobietę, aby na niej żyli. Gdy stworzy nową ziemię i nowe niebo, pragnie mieć tam doskonałych ludzi. Zastanówcie się nad tym, czy chcecie wziąć ze sobą na tą nową ziemię swoje grzechy? W przeszłości potrzeba było tylko jednego grzechu, aby to wszystko zniszczyć i jeśli weźmiecie tylko jeden grzech na tą nową ziemię, on również ją zniszczy. Ten jeden grzech doprowadził do strasznych rzeczy. Pomyślcie tylko o wydarzeniach, jakie stały się w tym kraju podczas ostatniego stulecia. Te rzeczy stały się z powodu jednego grzechu, który wstąpił na ten doskonały świat. Jeżeli Bóg pozwoliłby przenieść tylko jeden grzech na ten nowy świat, wszystkie te złe rzeczy wydarzyłyby się ponownie. Chcecie tego? Bóg tego nie chce.</p>
<p>Pozwólcie pokazać wam proroctwo Nahuma 1,9: &#8222;Cóż zamyślacie przeciwko Panu? onci koniec uczyni, utrapienie drugi raz nie powstanie”(BG). To jest obietnica. Co mówi Bóg? On zamierza zerwać z grzechem ostatecznie. Grzech nie zaistnieje po raz drugi, dlatego też Bóg chce zbawić od niego Swój lud. Ponieważ nie chce, aby ten straszny bałagan, który stworzyliśmy na tej ziemi, powtórzył się na nowej ziemi. Na tym spotkaniu chcę mówić o tym, jak Bóg uczynił to możliwym. Nie mogę tego uczynić w taki sposób, jakbyście tego oczekiwali, ale chciałbym podać wam podstawowe myśli.</p>
<p>Pierwszą rzeczą, którą chciałbym abyście zrozumieli jest to, czym jest grzech. Grzech to łamanie Bożego Prawa. Zachowajcie to pojęcie w waszym umyśle. Teraz druga rzecz: Czym jest zbawienie? Możemy mieć zamieszanie w naszym umyśle odnośnie tej kwestii z powodu sposobu, w jaki przedstawiają ją niektórzy chrześcijanie. Chciałbym abyście zrozumieli, że zbawienie to proces, a nie wydarzenie. Wielu chrześcijan wierzy, że w tej chwili, w której oddają serce Jezusowi, są zbawieni. Uważam, że jest to nieuczciwe myślenie. Jezus przyszedł, aby zbawić was z waszych grzechów. Uczciwa osoba powie: Jeżeli jestem zbawiony, jak to się dzieje, że stale jeszcze grzeszę? Czy rozumiecie, co mam na myśli? Jeżeli grzeszę, jakże mogę mówić, że jestem zbawiony z moich grzechów? Ale zbawienie to proces.</p>
<p>Gdy czytacie Biblię, i gdy spoglądacie na wiersze, w których jest mowa o tym, kiedy jest się zbawionym, to mówi Ona o zbawieniu w przeszłości, obecnie i w przyszłości. Studiowałem to używając jedynie Nowego Testamentu i zauważyłem, że 40% wszystkich tekstów mówi o zbawieniu w przyszłości. Tak więc nie wierzę tym ludziom, którzy mówią, że zbawienie zostało dokonane w przeszłości. Moja Biblia tego nie naucza. Tym, czego naucza mnie moja Biblia jest to, że zbawienie to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Chciałbym podzielić się z wami następującymi tekstami:</p>
<p>Rzym. 13,11: &#8222;A to czyńcie, wiedząc, że już czas, że już nadeszła pora, abyście się ze snu obudzili, albowiem teraz bliższe jest nasze zbawienie, niż kiedy uwierzyliśmy.” Tu nie ma mowy o tym, że moje zbawienie dokonało się wtedy, gdy uwierzyłem. Ten tekst mówi, że moje zbawienie jest teraz bliższe niż wtedy, kiedy uwierzyłem.</p>
<p>Hebr. 9,28: &#8222;Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują.” Jest to łączenie zbawienia z drugim przyjściem Jezusa, które jest przyszłością.</p>
<p>1 Piotra 1,5: &#8222;Którzy mocą Bożą strzeżeni jesteście przez wiarę w zbawienie, przygotowane do objawienia się w czasie ostatecznym.” Tak więc zbawienie zostanie objawione w ostatnim czasie.</p>
<p>1 Kor. 5,5: ”Oddajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, aby duch był zbawiony w dzień Pański.” Ostatnia część tego tekstu mówi o duchu, aby był on zachowany w dzień Pana Jezusa.</p>
<p>Mat. 10,22: “I będziecie w nienawiści u wszystkich dla imienia mego, ale kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.” Ostatnia część tego tekstu mówi, że kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.</p>
<p>Widzicie więc, że Biblia mówi o zbawieniu jako o czymś, co znajduje się stale jeszcze w przyszłości. Jest więcej tekstów na ten temat. Pozwólcie mi wyjaśnić to pojęcie zbawienia w przeszłości, obecnie i w przyszłości. Po pierwsze, Jezus zbawia nas z winy i z zapłaty za grzechy, które już popełniliśmy. Biblia nazywa to usprawiedliwieniem. Jest to bardzo proste. Biblia uczy nas, że jeśli wyznamy nasze grzechy, On jest wierny, aby nam je wybaczyć i odpuścić. To jest pierwsza część zbawienia &#8211; to jest przeszłość. Zbawienie więc dotyczy grzechów, które popełniliśmy w przeszłości. Odbywa się również zbawienie, które dotyczy teraźniejszości, gdy Jezus zbawia was z mocy grzechu, tak że już więcej nie popełniacie grzechu, ponieważ moc Jezusa jest mocniejsza od mocy grzechu. Biblia nazywa to uświęceniem i funkcjonuje to wtedy, gdy uchwycimy się obietnic Bożych. Nazywa się to sprawiedliwością przez wiarę. Sprawiedliwość to czynienie prawości, przeciwieństwo grzechu. Grzech to przestępowanie Bożego Prawa. Sprawiedliwość to czynienie Bożego Prawa. Czynimy to w wierze w moc Jezusa. O tym będziemy jeszcze mówili. Teraz przyszłość &#8211; Jezus chce nas uwolnić od obecności grzechu. On chce usunąć wszelkie ślady grzechu z naszego życia. Chce także usunąć nas z tego grzesznego świata i dać nam życie wieczne. To dzieło może być dokonane jedynie wtedy, gdy podążamy za naszym najwyższym Kapłanem poprzez wiarę w Jego dzieło, którego dokonuje w najświętszym miejscu w świątyni.</p>
<p>Tak więc to jest to pełne i całkowite zbawienie, które oferuje Jezus. Zbawienie od winy grzechu, zbawienie z mocy grzechu i zbawienie od obecności grzechu. Jeżeli jesteśmy uczciwi wobec samych siebie, wówczas przyznamy, że jest to zbawienie, którego potrzebujemy. Ktoś, kto prawdziwie przychodzi do Chrystusa ma dość grzeszenia i chciałby po prostu z tym skończyć, a to właśnie oferuje Jezus. To właśnie obiecuje. To właśnie oznacza Jego imię. Wszelkie fałszywe teorie mają jedną rzecz wspólną &#8211; nie dają Zbawiciela, który zbawia lud z jego grzechu. Oferują coś zastępczego, nie zbawienie, ale coś innego. Ja chcę Jezusa, ja pragnę takiego Zbawiciela, który jest w stanie zbawić Swój lud z jego grzechu. Ja pragnę takiego, który zbawi Swój lud z jego grzechu. A wy czego pragniecie? Macie wybór i od waszej decyzji zależy wasze wieczne życie. Możecie mieć Jezusa, albo wasze grzechy. Nie możecie mieć obydwu.</p>
<p>Jeżeli chcecie żyć z Jezusem przez całą wieczność, pozostawcie lepiej wasze grzechy poza sobą. Jeżeli chcecie grzech, to nie będziecie żyli z Jezusem przez całą wieczność. To jest prosty wybór. Czy jest on łatwy? Czy pamiętacie werset, który czytaliśmy na początku? Łuk.13, 24: „Starajcie się wejść przez wąską bramę, gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, ale nie będą mogli.” Nie wiem, jak to pierwsze słowo brzmi w polskiej wersji Biblii. Nie wiem, co ono oznacza. W angielskiej Biblii jest napisane: usiłuj tak jak w agonii, albo męce. Czy rozumiecie siłę tego wyrażenia? Nie jest to łatwe. Będzie to wymagało wielkich starań z waszej strony, co nie oznacza jednak, że będziecie to czynili na własną rękę. Możecie usiłować tak intensywnie, jak tylko potraficie, lecz bez Jezusa tracicie swój czas. Ale za udziałem mocy Jezusa niemożliwe rzeczy stają się możliwymi.</p>
<p>Jest taka historia biblijna, która pozwala nam to zrozumieć. Była pewna burzliwa noc i uczniowie znajdowali się na łodzi. W czasie tej burzy widzieli jak Jezus szedł po wodzie. To jest niemożliwe, nie można przecież chodzić po wodzie. Potraficie to zrobić? Starożytni Egipcjanie używali obrazków zamiast pisma. Wiecie jak wyglądał obrazek na słowo „niemożliwość”? Mieli obrazek człowieka, który idzie po wodzie. W taki sposób Egipcjanie przedstawiali “niemożliwość”. Ja się z nimi zgadzam. Mimo to, Jezus powiedział do Piotra: Chodź do mnie. Czy Piotr szedł po wodzie? Owszem, szedł po wodzie, a przecież jest to niemożliwe, prawda? Jednak za udziałem mocy Bożej niemożliwe rzeczy stają się możliwymi. W jaki sposób Piotr szedł po tej wodzie? Czy Jezus tylko podał mu swoją rękę i Piotr nagle zaczął iść po wodzie? Czy tak się to stało? Tak? Nie. Piotr musiał coś uczynić i prawdopodobnie jest to najcięższą rzeczą, którą uczynił w swoim życiu. Użyjcie swojej wyobraźni i postawcie się na miejscu Piotra. Znajduję się na małej łodzi, fale są olbrzymie, wiatr aż huczy, łódź może zatonąć, ale wiem jedno: Ja chciałbym być w tej łodzi, a nie na zewnątrz, czy wy też? A Jezus powiedział: Wyjdź z tej łodzi i przyjdź do mnie po wodzie. Piotr uczynił coś, co ja uczyniłbym z przerażeniem. Musiał wyjść z tej łodzi, musiał położyć swoje stopy na wodzie. Czy możecie wyobrazić sobie jak to wyglądało? Czy chcielibyście tak uczynić? Ale o to właśnie prosił Jezus Piotra i Piotr uczynił coś, co uważam za zdumiewające. On uczynił dokładnie to, o co prosił Jezus i szedł po wodzie. Uczynił to, co było „niemożliwe&#8221;.</p>
<p>Jezus mówi do ciebie: Ja jestem w stanie zbawić cię od twoich grzechów i ja zbawię cię od twoich grzechów, ale tylko wtedy, gdy będziesz w stanie położyć we mnie całe swoje zaufanie. Mówimy o wierze, a wiara to bycie chętnym, aby czynić dokładnie to, co mówi Jezus, nawet jeżeli to brzmi dziwacznie. Czy Piotr nie uczynił właśnie takiej dziwnej rzeczy? Szedł po wodzie. Nagle odwrócił swój wzrok od Jezusa, ujrzał te ogromne fale, a ponieważ łódź znajdowała się z tyłu, przestraszył się. Co się wówczas stało? Zaczął tonąć. I tak się dzieje, kiedy przestajemy kierować naszą wiarę na Jezusa. Tak się dzieje, kiedy próbujemy to czynić o własnej sile, na własną rękę. Historia oczywiście nie zakończyła się w tym momencie, bo Piotr pomodlił się, a była to bardzo krótka modlitwa: Panie ratuj! I co się stało? Pan wyciągnął rękę, wziął Piotra za dłoń, podniósł go i zarówno on, jak i jego Pan szli razem po wodzie. To właśnie jest zbawienie. Ty i twój Pan, którzy razem idziecie po wodzie. Ty, pokładający w Nim całe swoje zaufanie, musisz iść. On tego za ciebie nie uczyni. Czy On wyciągnął Piotra z tej łodzi? Jeżeli uczynisz to, o co On cię prosi, wtedy Jego moc jest w stanie uczynić to możliwym.</p>
<p>To tylko wprowadzenie do tematu sprawiedliwości przez wiarę. Bracia i siostry, chciałbym, aby jasnym było w waszym umyśle, czym jest to, o co prosi was Jezus i dlaczego o to prosi, a także dlaczego nigdy nie będziecie usatysfakcjonowani czymś mniejszym od tego. On bowiem chce, abyście byli zbawieni z waszych grzechów. Chce odpuścić i wymazać każdy grzech, który popełniliście. Musicie je wyznać i musicie je porzucić. On chce was uwolnić z mocy grzechu, chce usunąć z waszego serca miłość do grzechu, ponieważ wie, a wy musicie o tym również wiedzieć, że nie możecie tych grzechów wziąć do nieba. I w końcu, On chce was zabrać z tego świata grzechu, abyście mogli chodzić z Nim po miejscach niebiańskich. Czy chcecie tego? Czy to jest rodzaj zbawienia, którego pragniecie? To jest jedyne zbawienie, które oferuje Jezus. On nie zaoferuje wam niczego mniej niż to, ani niczego, co różniłoby się od tego. O ile przyjmiecie to, co On powie, wówczas będzie On w stanie dokonać tego dla was. Czy chcecie tego?</p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/01-praktyczny-wymiar-ewangelii-cykl-wykladow-gordona-andersona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
	</channel>
</rss>
