<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>O świętach &#8211; Czas Decyzji</title>
	<atom:link href="https://czasdecyzji.pl/kategoria/swieta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://czasdecyzji.pl</link>
	<description>Przygotuj się na przyjście Pana</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Jun 2022 20:04:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.2.3</generator>
	<item>
		<title>Świąteczne prezenty</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/swiateczne-prezenty/</link>
				<pubDate>Mon, 23 Dec 2019 12:55:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[E.G.White]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[O świętach]]></category>
		<category><![CDATA[E.White]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3152</guid>
				<description><![CDATA[Szybko zbliża się okres świąt wraz z towarzyszącą mu wymianą prezentów, i starzy i młodzi z przejęciem dociekają, czym mogą obdarować swoich przyjaciół w dowód czułej pamięci. Miło jest otrzymać prezent, jakkolwiek byłby on mały, od tych, których kochamy. Jest to zapewnieniem, że nie zostaliśmy zapomniani i wydaje się przywiązywać nas do nich trochę bliżej..]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<p>

Szybko zbliża się okres świąt wraz z towarzyszącą mu wymianą prezentów, i starzy i młodzi z przejęciem dociekają, czym mogą obdarować swoich przyjaciół w dowód czułej pamięci. Miło jest otrzymać prezent, jakkolwiek byłby on mały, od tych, których kochamy. Jest to zapewnieniem, że nie zostaliśmy zapomniani i wydaje się przywiązywać nas do nich trochę bliżej.</p>



<p>Bracia i siostry, w czasie gdy obmyślacie prezenty dla siebie nawzajem, chciałabym przypomnieć wam naszego niebiańskiego Przyjaciela, abyście nie byli niezważającymi na Jego wymagania. Czy nie będzie On zadowolony jeśli pokażemy, że o Nim nie zapomnieliśmy? Jezus, Książę Życia, oddał wszystko, aby uczynić zbawienie osiągalnym dla nas. Och, niezrównana miłość! On zostawił swój królewski dom, swoje wysokie dowództwo i zniżył się, by dzielić nasze ubóstwo i hańbę, abyśmy mogli zostać wywyższeni, by dzielić Jego bogactwa i Jego tron. Jego wspaniała doskonałość wywoływała podziw anielskich zastępów. Mimo to On, ich uwielbiany Dowódca, zszedł na świat zatopiony w grzechu, aby mógł dać nam doskonały przykład swojego życia. Krok po kroku schodził w najgłębsze upokorzenie, aby mógł dosięgnąć upadłych, winnych ludzi i podnieść ich, by stali się synami Bożymi. Dla nas poddał się zniewadze i haniebnemu znęcaniu się. Dla nas zaparł się siebie w każdym punkcie. Cierpiał aż do śmierci, aby mógł dać nam życie wieczne.</p>



<p>To przez Chrystusa otrzymujemy każde błogosławieństwo. Możemy przyjść do Niego w naszym ubóstwie i potrzebie, a On wysłucha nasze prośby i zaspokoi każdy nasz brak. W każdej chwili jesteśmy zależni od Niego, jeśli chodzi o łaskę i siłę, by zachować naszą prawość i trwać w Jego miłości. Jakże często potrzebujemy chleba życia złamanego dla naszych dusz! Jakże często musimy być pokrzepiani u źródła wody żywej! Każde doczesne, tak samo jak każde duchowe błogosławieństwo jest ciągłym świadectwem Jego dobroczynności. Powtarzające się pory roku wraz z obfitymi i różnorodnymi błogosławieństwami, które przynoszą, odświeżający deszcz i radosne słońce, każda dobra rzecz, którą otrzymujemy, świadczy o tym, że dar naszego Stwórcy dla człowieka ciągle trwa.</p>



<p>Czy te wszystkie drogocenne oznaki Jego miłości nie wywołają naszej odpowiedzi w postaci dobrowolnych darów dla Jego sprawy? Czy nasz niebiański Dobroczyńca nie będzie uczestniczył w oznakach naszej wdzięczności i miłości? Chodźcie, bracia i siostry, chodźcie razem z waszymi dziećmi, a nawet niemowlętami w waszych ramionach i przynieście wasze dary Bogu, według waszej możności. Grajcie Mu w waszych sercach i niech Jego chwała będzie na waszych ustach. Radujmy się, że nasz Zbawiciel żyje, aby wstawiać się za nami w obecności Jahwe. Jako lud odstąpiliśmy od Boga. Powróćmy do Niego, a On wróci do nas i uleczy wszystkie nasze odstępstwa. W nadchodzące Święta Bożego Narodzenia i święta Nowego Roku złóżmy Bogu dar nie tylko z naszych środków, ale oddajmy Mu się całkowicie jako żywe ofiary.</p>



<p>Od tej chwili aż do początku nowego roku niech tematem waszych myśli będzie: „Czym odpłacę Panu za wszystkie dobrodziejstwa, które mi wyświadczył? Podniosę kielich zbawienia i wzywać będę imienia Pana. Spełnię Panu śluby moje wobec całego ludu jego” (Ps. 116,12-14). Wystawiliście na próbę waszą pomysłowość, aby przygotować coś, co zaskoczy i zadowoli waszych przyjaciół. W tych ostatnich dniach 1882 roku bądźmy równie chętni, równie gorliwi, równie wytrwali, by oddać Bogu to, co Mu się należy.</p>



<p>Chociaż nasz niebiański Ojciec uwieńczył nasze życie obfitością, by zaspokoić nasze doczesne potrzeby, Jego łaski były nadużywane, ponieważ były tak obfite i dostępne za darmo. Wielu zapomniało, że ich obowiązki względem Boga wzrastają wraz z ciągłymi przejawami Jego miłości i troski, i że one wszystkie wymagają od nas uznania w postaci darów i ofiar, by podtrzymać różne dziedziny Jego dzieła. Tacy ludzie mają teraz cenną możliwość odkupienia przeszłości i ukazania, że Bóg ma pierwsze miejsce w ich uczuciach. Niech nasze najlepsze myśli, nasze najgorliwsze wysiłki, nasze najcenniejsze dary nie będą dawane naszym ziemskim przyjaciołom, podczas gdy nasz Stwórca jest lekceważony i zapomniany. Mówię do tych, którzy twierdzą, że są Jego umiłowanymi dziećmi: Co przyniesiecie Bogu jako dowód waszej miłości i wdzięczności? Jakkolwiek mały byłby dar, On go przyjmie, jeśli jest on najlepszym, jaki mogliście przynieść i jest dawany w miłości i szczerości serca.</p>



<p>Jest mi smutno, gdy pomyślę jak wielu ludzi jest tak pochłoniętych myślami o swoich przyjaciołach i prezentach, które dla nich przygotowują, że stracą z oczu swoje obowiązki względem Boga. Nie starają się oczyścić świątyni duszy z zanieczyszczenia, aby mogli przedłożyć Panu ofiarę w sprawiedliwości. Podczas minionego roku szatan podejmował najgorliwsze wysiłki, by zasiać niezgodę i waśnie między braćmi. Teraz, kiedy mija stary rok i nadchodzi nowy rok, jest dobry czas na to, aby ci, którzy pielęgnowali wyobcowanie i gorycz wyznali je sobie wzajemnie. „Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni” (Jak. 5,16). Jest to wskazówka od Pana. Czy będziemy Mu posłuszni, czy będziemy woleli pozostać dumni i usprawiedliwiać nasz zły sposób postępowania? Och! Żeby tak wielu mogło dążyć do tego, by grzechy minionego roku zostały wymazane, a w niebiańskim zapisie obok ich imion zostało zapisane przebaczenie.</p>



<p>Musimy przebaczyć tym, którzy zgrzeszyli przeciwko nam, jeśli chcemy otrzymać przebaczenie i łaskę, gdy zbliżamy się do tronu miłosierdzia. Miłosierdzie i miłość muszą być pielęgnowane przez wszystkich, którzy chcą być naśladowcami Jezusa. Gdy Piotr zapytał: „Panie, ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? Czy aż do siedmiu razy?” (Mat. 18,21). Jezus odpowiedział: „Nie powiadam ci: Do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu razy siedem” (Mat. 18,22 KJV). Potem poparł obowiązek przebaczania przypowieścią o dwóch dłużnikach. Jednemu z nich darowano dług dziesięciu tysięcy talentów, a on potem nie chciał okazać miłosierdzia swojemu współsłudze, który był mu winien sto denarów. Przebaczenie udzielone temu bezlitosnemu słudze zostało cofnięte i został on wydany katom. Nasz Pan podaje wniosek z tej przypowieści w tych poruszających słowach: „Tak i Ojciec mój niebieski uczyni wam, jeśli każdy nie odpuści z serca swego bratu swemu” (Mat. 18,35).</p>



<p>Jest tu przedstawione dzieło każdej rodziny i każdego zboru. Śpieszcie się, bracia i siostry, wykorzystać kilka pozostałych dni 1882 roku porządkując swoje własne serca i naprawiając każde zło. Pamiętajcie, że będzie nam przebaczone jedynie tak, jak sami przebaczamy. Niech wszelka wrogość, waśnie i gorycz wygasną wraz ze starym rokiem. Niech uprzejmość i braterskie i siostrzane uczucie ożyje w naszych sercach. Możemy rozpocząć nowy rok z czystym zapisem. Jakże szczęśliwa to myśl! Przybliżmy się do Boga „ze szczerym sercem, w pełni wiary” (Hebr. 10,22), aby pokój Boży, którzy przewyższa wszelkie poznanie, mógł strzec serc i myśli naszych przez Chrystusa Jezusa.</p>



<p>Błagam naśladowców Jezusa, aby nie pozwolili na to, by cenne możliwości tych nadchodzących dni minęły niewykorzystane. Niech czas i środki nie będą poświęcane na przygotowywanie prezentów, które nie przyniosą korzyści ani dawcy, ani odbiorcy. Pamiętajcie, że zarówno wasz czas, jak i środki, zostały powierzone wam przez Boga, i że On wezwie was do zdania sprawy ze sposobu, w jaki posługiwaliście się Jego darami. Jako chrześcijanie nie możemy honorować zwyczaju, który nie jest pochwalany przez Niebo. Starajmy się raczej doprowadzić nasze serca do właściwego stanu, uwolnić się od dumy, próżności, samolubstwa i każdego innego zła, a niech mieszkają w nich miłosierdzie, prawda, dobroć i miłość. Pamiętajmy o Panu, naszym Stworzycielu i przynieśmy Mu dar wdzięczności, a On przyjmie nie tylko dar, ale i dawcę. Możemy mieć w naszych sercach i domach takiego ducha miłości i radości, który uraduje aniołów.</p>



<p>Gdyby wszystkie środki, które w tym okresie świąt zostaną wydane na zaspokojenie nieuświęconego pragnienia lub które zostaną wyłożone niepotrzebnie, zostały przyniesione jako dar wdzięczności Bogu, by były użyte dla rozwoju Jego sprawy, jakaż suma wpłynęłaby do skarbnicy! Kto jest chętny by tego roku odstąpić od swojego zwykłego obyczaju? Jak wielu zwróci swoje myśli i plany w bardziej wzniosły, niebiański kanał? Czy w tym czasie niebezpieczeństwa i odstępstwa od Boga z powodu samolubnego pobłażania, nie odwrócimy naszego spojrzenia od tego, co ludzkie na to, co boskie? Czy nie pokażemy, że pamiętamy o Bogu i że jesteśmy Mu wdzięczni za Jego nieustające łaski, a ponad wszystko, za dar Jego umiłowanego Syna? Czy nie będziemy dążyli do tego, aby dostosować się do Boskiego Wzoru, aby naśladować Tego, który chodził wokół czyniąc dobrze?</p>



<p>Zwracam się do moich braci, których Bóg obdarzył dobrami tego świata: Co zrobicie na początku tego nowego roku, aby ukazać waszą wdzięczność Dawcy wszelkich waszych łask? Czy oddacie Mu w dobrowolnych ofiarach część darów, którymi On was obficie obdarzył? Czy przez wasze bożonarodzeniowe i noworoczne dary uznacie, że wszystko należy do Boga i że wszystkie błogosławieństwa, które otrzymujemy są wynikiem boskiej dobroczynności? </p>



<p>

Gdy Jezus wstąpił do Nieba, powierzył swoje dzieło na ziemi swoim uczniom i polecił im prowadzić je naprzód w Jego imieniu. Jako naśladowcy Chrystusa mamy być Jego przedstawicielami wśród ludzi. Zbawienie ginących dusz wymaga naszego osobistego wysiłku i naszych środków. Powinno to być wielkim celem leżącym stale przed nami. Właśnie po to, by to osiągnąć, Bóg powierzył nam środki. Oddajmy Mu zatem to, co jest Jego własnością. Niech ludzie posiadający środki złożą Bogu dobrowolną ofiarę przez hojne dary na nasze wydawnictwa i inne instytucje. Te ważne narzędzia w sprawie Bożej są w dużym stopniu obciążone i poważnie okaleczone w swojej pracy z powodu braku środków. Na niektórych naszych domach modlitwy nadal ciążą długi. Czy gdybyśmy w tym roku zaparli się siebie i przez nasze ofiary oczyścili je z długów, nie byłoby to miłe naszemu niebiańskiemu Ojcu?</p>



<p>Nie tylko bogaci mogą pomóc w rozwoju dzieła Bożego. Gdyby tylko nasi młodzi ludzie zaparli się siebie przez wzgląd na prawdę, gdyby chcieli ciężko pracować i oszczędzać, mogliby mieć kapitał, którym mogliby opłacić swoje wydatki na uczelni i w ten sposób przysposobiliby się do większej użyteczności, a mogliby także mieć fundusz rezerwowy, by odpowiadać na wołania o środki z różnych gałęzi naszego dzieła. Gdyby nasze młode siostry odczuły wymagania, które Bóg ma względem nich, obyłyby się bez upiększeń i niepotrzebnego ozdabiania, i gorliwie szukałyby wewnętrznego przyozdobienia, i zamiast wydawać całe swoje zarobki na odzież albo na samolubne pobłażanie, miałyby coś do zaoszczędzenia dla sprawy Chrystusa.</p>



<p>W każdym zborze, jakkolwiek byłby on mały, powinny zostać podjęte szczególne wysiłki, aby ukazać naszą wdzięczność Bogu przez przyniesienie naszych ofiar na Jego sprawę. Niech ci, którzy pragną mieć bożonarodzeniowe drzewko sprawią, by jego konary były bogate w dary dla potrzebujących i ofiary do skarbnicy Bożej. Niech również dzieci uczą się błogosławieństwa płynącego z dawania przez przyniesienie swoich małych darów, by powiększyć ofiary swoich rodziców.</p>



<p>Wymagania Boże powinny mieć pierwszeństwo przed jakimikolwiek innymi wymaganiami i powinny być spełniane każdym kosztem czy ofiarą dla nas samych. Jakkolwiek małe są nasze dochody powinniśmy wiernie rezerwować dla Niego to, co uważa On za swoje. Pan mówi: „Tych, którzy mnie czczą, i ja uczczę” (1 Sam. 2,30). Odmowa płacenia naszych dziesięcin i darów do skarbnicy Pańskiej jest przez Niego uważana za rabunek. Czy mimo to nie ma wielu takich, nawet wśród nas, którzy spełniają wszystkie inne wymagania przed wymaganiami Bożymi? Niektórzy nie przynoszą żadnych darów na Jego sprawę, a nawet odmawiają płacenia dziesięciny, którą wyraźnie zarezerwował On dla siebie. Niektóre z tych osób cieszą się jednak widocznym dobrobytem. W swoim wielkim miłosierdziu Bóg nadal ich oszczędza, aby mogli zobaczyć i odrzucić swój grzech. Inni czują już nad sobą Jego przekleństwo. Wpadają w kłopoty finansowe i czują coraz mniejszą możność dawania, a gdyby postawili Boże wymagania na pierwszym miejscu i gdyby z ochotnym sercem przynieśli Mu swoje ofiary, zostaliby pobłogosławieni większymi środkami, by nimi obdarowywać.</p>



<p>„Ochotnego dawcę Bóg miłuje” i gdybyśmy z wdzięcznym sercem przynieśli Mu nasze dary i ofiary, „nie z żalem albo z przymusu” (2 Kor. 9,7), Jego błogosławieństwo towarzyszyłoby nam tak, jak obiecał: „Otworzę wam okna niebieskie i wyleję na was błogosławieństwo” (por. Mal. 3,10 – przyp. tłum.). I chociaż z naszej strony może nas to kosztować samozaparcie i ofiarę, to aprobata naszego sumienia i błogosławieństwo Niebios sprawi, że ten świąteczny okres będzie jednym z najszczęśliwszych, jakie kiedykolwiek doświadczyliśmy.</p>



<p>Skłaniając wszystkich do obowiązku przynoszenia swoich darów Bogu w pierwszej kolejności, nie chciałabym całkowicie potępiać praktyki robienia naszym przyjaciołom bożonarodzeniowych i noworocznych prezentów. Rzeczą właściwą jest wzajemne obdarowywanie się dowodami miłości i pamięci, jeśli nie zapominamy przy tym o Bogu, naszym najlepszym przyjacielu. Powinniśmy postępować tak, aby nasze prezenty były tego rodzaju prezentami, że okażą się dla odbiorcy prawdziwym pożytkiem. Poleciłabym takie książki, które będą pomocą w zrozumieniu Słowa Bożego, albo które powiększą naszą miłość do Jego zasad. Zapewnijcie sobie coś do czytania podczas tych długich zimowych wieczorów. Dla tych, którzy mogą ją zdobyć „Historia Reformacji” autorstwa D’Aubigne’ego będzie równie interesująca, co pożyteczna. Z dzieła tego możemy zdobyć pewną wiedzę o tym, co zostało osiągnięte w przeszłości w wielkim dziele reformy. Możemy zobaczyć jak Bóg wlewał światło w umysły tych, którzy badali Jego słowo, jak chętnie wyświęceni i posłani przez Niego ludzie cierpieli przez wzgląd na prawdę i jak ciężko jest wielkim masom ludzkości wyrzec się swoich błędów oraz przyjąć i okazywać posłuszeństwo naukom Pisma Świętego. Podczas zimowych wieczorów, gdy nasze dzieci były młodsze, czytaliśmy tę historię z najgłębszym zainteresowaniem. Naszym zwyczajem uczyniliśmy czytanie pouczających i interesujących książek, razem z Biblią, w rodzinnym kręgu, a nasze dzieci zawsze były szczęśliwe, gdy zajmowaliśmy się nimi w ten sposób. W taki sposób zapobiegaliśmy niespokojnemu pragnieniu przebywania na ulicy z młodymi towarzyszami, a jednocześnie rozwijaliśmy w nich zamiłowanie do stałego czytania.</p>



<p>Ci, którzy odpowiadają za nasze wydawnictwa w Battle Creek, Michigan i w Oakland, California, kierowani poczuciem obowiązku dokonali starannego wyboru najlepszych książek, które oferują do sprzedaży po rozsądnej cenie. Ci, którzy pragną książek dobrze zrobią kupując te książki zamiast wielkiego mnóstwa literatury powszechnej, która nie wzmocni ani umysłu, ani moralności. Wielu spośród naszego ludu ma już „Życie Chrystusa”. Oferowane obecnie do sprzedaży w tym Wydawnictwie „Życie Pawła” jest kolejnym przydatnym i głęboko interesującym dziełem, które powinno być szeroko rozpowszechnione. Tomy „Ducha Proroctwa” powinny być w każdej rodzinie i powinny być głośno czytane w rodzinnym kręgu. Więcej niż połowa z naszego ludu wie bardzo niewiele albo nie wie nic o treści tych książek i wiele tracą przez swoje zaniedbanie.</p>



<p>Świadectwa zawierają pouczenia, które mają zastosowanie w przypadku wszystkich, zarówno rodziców, jak i dzieci. Gdyby były one głośno czytane całej rodzinie, dzieci, tak samo jak i rodzice, odniosłyby korzyść z ich rad, ostrzeżeń i napomnień. Gdy są one umieszczane poza polem widzenia i zaniedbywane na rzecz czytania fikcyjnej, sensacyjnej literatury, wtedy zarówno my sami, jak i nasze dzieci, będziemy cofali się umysłowo i duchowo.</p>



<p>Wielu zachowujących sabat zaniedbuje prenumerowanie “Review and Herald”, a niektórzy nie mają ani „Review and Herald” ani „Znaków Czasu”. Na swoje usprawiedliwienie przytaczają, że nie stać ich na te gazety, których posiadanie jest dla nich tak ważne. Jednak w wielu przypadkach kilka świeckich gazet można znaleźć na ich stołach do przejrzenia dla dzieci. Wpływ większości czasopism obecnych dni jest taki, że czynią one Słowo Boże przykrym i niszczą zamiłowanie do przydatnego i pouczającego czytania. Umysł upodabnia się do tego, czym się karmi. Świeckie gazety pełne są relacji o morderstwach, rozbojach i innych budzących odrazę przestępstwach, a umysł czytelnika zatrzymuje się na przedstawionych w nich scenach występku. Jednak pobłażanie, czytanie sensacyjnej lub demoralizującej literatury staje się nawykiem, jak używanie opium lub innych zgubnych narkotyków, i na skutek tego, umysły tysięcy są osłabione, upodlone, a nawet oszalałe. Szatan robi więcej przy pomocy produktów prasy drukarskiej, by osłabiać umysły i niszczyć moralność młodzieży, niż przy pomocy jakichkolwiek innych środków.</p>



<p>Niech cała lektura tego rodzaju zostanie wypędzona z waszych domów, niech książki, które są przydatne, pouczające i budujące, zostaną umieszczone w waszych bibliotekach i na waszych stołach razem z „Review and Herald”, naszą zborową gazetą, oraz „Znakami Czasu”, naszą misyjną gazetą, a przyniesie to dobry skutek zarówno dla rodziców, jak i dzieci. Podczas tych długich zimowych wieczorów, niech rodzice sprawdzą czy wszystkie ich dzieci są w domu, a potem niech czas zostanie poświęcony na czytanie Pisma Świętego i innych interesujących książek, które udzielą wiedzy i wpoją właściwe zasady. Niech ten, kto najlepiej czyta zostanie wybrany, by czytał głośno, podczas gdy inni członkowie rodziny są zajęci pożytecznymi zajęciami. W ten sposób wieczory w domu mogą być uczynione zarówno przyjemnymi, jak i pożytecznymi. Czysta, zdrowa lektura będzie dla umysłu tym, czym jest zdrowy pokarm dla ciała. W ten sposób zostaniecie wzmocnieni do odpierania pokusy, do kształtowania właściwych nawyków i do postępowania według właściwych zasad.</p>



<p>W wielu rodzinach, które twierdzą, że wierzą w prawdę, panuje haniebne zaniedbanie jeśli chodzi o badanie Pisma Świętego. Są one niedouczone, podczas gdy ich przywilejem jest być mądrymi. Wszyscy powinni poświęcić czas na codzienne studiowanie Słowa Bożego z żarliwą modlitwą, aby mogli nauczyć się drogi życia i zbawienia. To święte słowo jest pewnym przewodnikiem i umożliwi wszystkim, którzy badają jego karty, rozróżnianie pomiędzy jego świętymi prawdami a fałszywymi doktrynami, tak powszechnie nauczanymi w tych niebezpiecznych czasach. Nakłaniam was, moi bracia i siostry, do konieczności badania Pisma Świętego. Wasz wieczny los zależy od waszego zrozumienia i waszego osobistego posłuszeństwa mu. Jest w nim jasno przedstawiony plan zbawienia, są tam wyraźnie podane Boże wymagania i jeśli jesteśmy Jego posłusznymi dziećmi, to będziemy pilnie i z modlitwą dociekali, aby nauczyć się Jego woli, abyśmy mogli ją wypełniać.</p>



<p>Musimy więcej myśleć o Bogu, a mniej o nas samych. Gdybyśmy tylko myśleli o Nim tak często, jak często otrzymujemy dowody Jego troski o nas, to zachowywalibyśmy Go zawsze w naszych myślach i rozkoszowalibyśmy się mówieniem o Nim i chwaleniem Go. Mówimy o doczesnych sprawach, ponieważ się nimi interesujemy. Mówimy o naszych przyjaciołach, ponieważ ich kochamy; nasze radości i nasze smutki są z nimi związane. Mamy jednak nieskończenie większy powód do tego, by kochać Boga, niż do tego, by kochać naszych ziemskich przyjaciół. Otrzymujemy od Niego więcej niż od jakiegokolwiek innego przyjaciela, i rzeczą najbardziej naturalną w świecie powinno być czynienie Boga pierwszym we wszystkich naszych myślach, rozmawianie o Jego dobroci i mówienie o Jego mocy, oraz odpowiadanie na Jego miłość naszymi dobrowolnymi darami i ofiarami na Jego sprawę. Wszystko należy do Boga, a hojne dary, którymi nas obdarzył, chwała niebios, piękno przyrody, szczodrość Jego opatrzności, nie są po to, byśmy je uwielbiali; nie są dane po to, by pochłonęły nasze myśli i miłość do tego stopnia, abyśmy nie mieli nic do dania Bogu; mają nam one nieustannie o Nim przypominać i przywiązać nas więzami miłości i wdzięczności do naszego łaskawego Dobroczyńcy. Och! Błagam was, którzy twierdzicie, że kochacie Boga, abyście mniej dbali o siebie samych. Skupcie wasze uczucia na Jezusie, waszym Odkupicielu. Oddajcie dla Niego wszystko, będąc gotowymi do tego, by ponieść każdą ofiarę dla zbawienia dusz, za które On umarł. Oddajcie Mu wasz pełen miłości hołd, waszą ochotną służbę, a On obdarzy was bezcennym darem życia wiecznego.</p>



<p><em><strong>E.G. White, &#8222;Review and Herald&#8221;, 26.12.1882</strong></em></p>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>Przedstawcie Panu dary wdzięczności</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/przedstawcie-panu-dary-wdziecznosci/</link>
				<pubDate>Mon, 23 Dec 2019 12:52:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[E.G.White]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[O świętach]]></category>
		<category><![CDATA[E.White]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3148</guid>
				<description><![CDATA[Pan posyła Swoje błogosławieństwo i objawia Swoją miłość do dzieci ludzkich. „On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mat. 5,45 BT), mimo to jak rzadko Pan otrzymuje podziękowanie, jak rzadko Jego chwała jest na ludzkich ustach! Jakże niewiele osób można znaleźć, które świadczyłyby.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<p> Pan posyła Swoje błogosławieństwo i objawia Swoją miłość do dzieci ludzkich. </p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>„On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mat. 5,45 BT),</p></blockquote>



<p> mimo to jak rzadko Pan otrzymuje podziękowanie, jak rzadko Jego chwała jest na ludzkich ustach! Jakże niewiele osób można znaleźć, które świadczyłyby o Jego czułym przywiązaniu i uznawałyby Jego łaski dla dzieci ludzkich! Jak wiele rodzin nie zachowuje znajomości Boga! Błogosławieństwa Pana otaczają zarówno rodziców, jak i dzieci, i mają oni zapewnione doczesne potrzeby, a mimo to nie przyjmują ich jako darów powierzonych w depozyt, ani nie uważają siebie za szafarzy łaski Chrystusowej. Nie odpowiadają na Bożą hojność i nie oddają Panu części Jego powierzonych dóbr w postaci dziesięcin, darów i ofiar, uznając w ten sposób swoją zależność od Boga i objawiając wdzięczność za Jego cudowne łaski wobec nich. Zaspokojone może być każde ziemskie pragnienie, a mimo to ludzie przechodzą dalej, tak jak niewdzięczni trędowaci, którzy zostali oczyszczeni i uzdrowieni ze swojej strasznej choroby. Chrystus przywrócił zdrowie tym trędowatym i zniszczone przez chorobę części ciała zostały odtworzone; jednak tylko jeden z nich, gdy odkrył, że został uzdrowiony, powrócił, aby oddać chwałę Bogu, a Chrystus zapytał: </p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>„Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? A gdzie jest dziewięciu?” (Łuk. 17,17).</p></blockquote>



<p>Dlaczego nie każda nawrócona dusza wypowiada chwałę Bożą? Dlaczego odbiorcy nieustannych Bożych łask nie są bardziej gotowi do wyrażania swojej wdzięczności? Dlaczego serce nie jest czyste i pełne dziękczynienia dla Boga? Dawid mówi: „Będę błogosławił Pana w każdym czasie, chwała jego niech będzie zawsze na ustach moich! Dusza moja będzie się chlubić Panem! Niechaj słuchają pokorni i weselą się! Wysławiajcie Pana ze mną! Wywyższajmy wspólnie imię jego!” (Ps. 34,2-4). „Oddajcie Panu, plemiona narodów, oddajcie Panu chwałę i moc! Oddajcie Panu chwałę należną imieniu jego&#8230; Oddajcie Panu pokłon w świętej szacie!” (Ps. 96,7-9). „Będę cię wysławiał, Panie, całym sercem swoim, będę opowiadał wszystkim cuda twoje, będę się weselił i radował w tobie, będę opiewał imię twoje, Najwyższy!” (Ps. 9,2-3). „Będę opiewał zawsze dzieła łaski Pana! Ustami swymi będę głosił przez wszystkie pokolenia wierność twoją” (Ps. 89,2). „Alleluja. Błogosławiony mąż, który boi się Pana i rozmiłował się w jego przykazaniach! Potomstwo jego będzie możne na ziemi, pokolenie prawych będzie błogosławione” (Ps. 112,1-2).</p>



<p>Ze względu na relację, w jakiej stoimy względem Boga i siebie nawzajem, jesteśmy zobowiązani do tego, aby okazywać łaskę Bożą ku zbawieniu, które stało się dla nas osiągalne za nieskończoną cenę. Bóg dał Swojego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny. On dał Ducha Świętego, aby oświecał, odnawiał i uświęcał duszę, a to powinno wywołać dziękczynienie i chwałę z każdego ludzkiego serca. Dzieci i młodzież powinny być uczone, aby czyniły Boga pierwszym w swoich myślach, a w ten sposób przypływ darów i ofiar, jak małe strumyczki, wpłynąłby do skarbnicy Pańskiej. Jednak rodzice nie uczyli swoich dzieci postępować w niesamolubny sposób i współpracowali z wrogiem w kształceniu ich według fałszywego standardu. Całe Niebiosa patrzą na nasze zbory, na rodziców i dzieci, i pytają: „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? A gdzie jest dziewięciu?”</p>



<p>Zapisana nauka o dziesięciu trędowatych, powinna obudzić w każdym sercu najżarliwsze pragnienie zmiany istniejącego porządku niewdzięczności na porządek chwały i dziękczynienia. Niech wyznający lud Boży przestanie szemrać i narzekać. Pamiętajmy kto jest pierwszym wielkim Dawcą wszystkich naszych błogosławieństw. Jesteśmy nakarmieni, odziani i utrzymywani przy życiu, i czy nie powinniśmy uczyć siebie samych i nasze dzieci odwzajemniania się naszemu niebiańskiemu Ojcu przez dawanie darów i ofiar na utrzymanie Jego sprawy? Chrystus nakazał swoim uczniom mówiąc: „Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu” (Mar. 16,15). Jak jednak to dzieło może zostać wykonane? – Ma ono zostać wykonane poprzez współpracę ludzkich pośredników z niebiańskimi umysłami. Mamy być gorliwymi współpracownikami Bożymi. Rodzice mają wychowywać, uczyć i szkolić swoje dzieci w nawykach samokontroli i samozaparcia. Mają zawsze przedstawiać im ich obowiązek posłuszeństwa słowu Bożemu i życia w celu służenia Jezusowi. Mają uczyć swoje dzieci, że istnieje potrzeba życia zgodnego z prostymi nawykami w ich codziennym życiu i unikania drogich ubrań, drogiej diety, drogich domów i drogich mebli. Warunki, na podstawie których życie wieczne będzie do nas należało są przedstawione w tych słowach: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego&#8230; a bliźniego swego, jak siebie samego” (Łuk. 10,27).</p>



<p>Rodzice nie uczyli swoich dzieci zasad prawa tak, jak Bóg im nakazał. Kształcili je w samolubnych nawykach. Nauczyli je uważać swoje urodziny i święta za okazje, kiedy mogą spodziewać się, że otrzymają prezenty, i podążać za nawykami i zwyczajami świata. Te sposobności, które powinny służyć do tego, by zwiększać poznanie Boga i budzić wdzięczność serca za Jego miłosierdzie i miłość okazaną w zachowaniu ich życia przez kolejny rok, zostały obrócone w okazje do zadowolenia samych siebie, do zadowalania i wysławiania dzieci. Były one zachowywane przez moc Bożą w każdej chwili swojego życia, a mimo to rodzicie nie uczą swoich dzieci myślenia o tym i wyrażania dziękczynienia za Jego miłosierdzie wobec nich. Gdyby dzieci i młodzież byli właściwie szkoleni w tym wieku świata, jaka cześć, jaka chwała i dziękczynienie popłynęłoby z ich ust do Boga! Jakiż przypływ małych darów zostałby przyniesiony przez ręce dzieci do umieszczenia w Jego skarbnicy jako ofiary dziękczynnej! Pamiętano by o Bogu zamiast o Nim zapominać.</p>



<p>Nie tylko w dniu urodzin rodzice i dzieci powinni w szczególny sposób pamiętać o łaskach Pana, ale Święta Bożego Narodzenia i Nowego Roku także powinny być okresami, gdy każda rodzina powinna pamiętać o swoim Stworzycielu i Odkupicielu. Zamiast w takiej obfitości obdarzać ludzkie obiekty darami i ofiarami, cześć, chwała i wdzięczność powinny zostać złożone Bogu, i należy sprawić, aby dary i ofiary popłynęły w boski kanał. Czy Pan nie byłby zadowolony z takiej pamięci o Nim? O, jakże Bóg był zapominany przy tych okazjach. Właśnie w tym czasie, gdy należałoby pamiętać o Jego czułym przywiązaniu, Jego miłosierdzie było ignorowane. Nauka płynąca z historii o niewdzięcznych trędowatych nie powinna być dla nas daremna. „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? A gdzie jest dziewięciu?” Czy tylko jeden z dziesięciu tych, którzy otrzymali obfite dobrodziejstwa Pana, powróci, aby upaść do Jego nóg i oddać chwałę za Jego łaski? Czy zostaną kupione prezenty i pieniądze zostaną wydane na rzeczy niepotrzebne, i nie zostanie okazana mądrość w wydawaniu powierzonych przez Boga środków? Czy rodzice wyjdą ze świata i odłączą się od jego zwyczajów? Niech okażą posłuszeństwo nakazom Boga i podejmą rozsądną pracę właściwie szkoląc i ucząc młodzież prawdziwej wiedzy i mądrości. Mężowie, którzy przyszli z Dalekiego Wschodu do Jerozolimy, prowadzeni przez gwiazdę na niebie, by ofiarować dary kadzidła, mirry i złota maleńkiemu Zbawicielowi, zostali nazwani mędrcami. „A oto gwiazda, którą ujrzeli na Wschodzie, wskazywała im drogę, a doszedłszy do miejsca, gdzie było dziecię, zatrzymała się. A ujrzawszy gwiazdę, niezmiernie się uradowali. I wszedłszy do domu, ujrzeli dziecię z Marią, matką jego” (Mat. 2,9-11). Chociaż Chrystus był Majestatem nieba, urodził się w ubóstwie, a Jego kołyską był żłób. Jednak kiedy mędrcy „otworzyli swoje skarby, złożyli mu w darze złoto, kadzidło i mirrę” (Mat. 2,11).</p>



<p>Gdy macie święto, uczyńcie je dniem przyjemnym i szczęśliwym dla waszych dzieci, a uczyńcie go także dniem przyjemnym dla ubogich i cierpiących. Nie pozwólcie, aby ten dzień minął bez przyniesienia Jezusowi dziękczynienia i ofiar wdzięczności. Niech rodzice i dzieci podejmą szczerą próbę odkupienia czasu i naprawienia swoich przeszłych zaniedbań. Niech obiorą inny sposób postępowania od tego, jakim podąża świat. Jest wiele rzeczy, które można obmyślić ze smakiem i dużo mniejszym kosztem niż niepotrzebne prezenty, którymi często obdarowujemy nasze dzieci i krewnych, i w ten sposób okazana będzie uprzejmość i szczęście zostanie wniesione do domu. Możecie udzielić lekcji waszym dzieciom, gdy wyjaśnicie im powód, dlaczego dokonaliście zmiany w wartości ich prezentów, mówiąc im, że zostaliście przekonani, że dotychczas bardziej zważaliście na ich przyjemność niż na chwałę Bożą. Powiedzcie im, że więcej niż o rozwoju sprawy Bożej myśleliście o swojej własnej przyjemności i o ich zadowoleniu, o postępowaniu zgodnie ze zwyczajami i tradycjami świata, robiąc prezenty tym, którzy ich nie potrzebowali. Podobnie jak starożytni mędrcy, możecie ofiarować Bogu wasze najlepsze dary i przez wasze ofiary okazać Mu, że doceniacie Jego Dar dla grzesznego świata. Sprawcie, aby myśli waszych dzieci pobiegły nowym, niesamolubnym kanałem, zachęcając je do przedstawienia Bogu ofiar za dar Jego jednorodzonego Syna. Zróbcie pewną skrzynkę, w której składane będą dary dzieci. Niebiańskie umysły czekają, by współpracować z ludzkimi pośrednikami w każdym dziele dobroczynności, aby w skarbnicy Pańskiej mogły być środki, i „aby była żywność w domu moim” (Mal. 3,10 BG), mówi Pan.</p>



<p>W dniach przed potopem, ludzie pominęli Boga w swoich kalkulacjach i podążali za wyobrażeniami swoich własnych serc, dopóki przemoc i okrucieństwo, samolubstwo i wywyższanie siebie nie stały się porządkiem tych dni. Pan zniszczył mieszkańców świata przez potop i oświadcza, że tak, jak było w dniach przed potopem, tak będzie w dniach, kiedy objawi się Syn człowieczy. Żyjemy blisko przyjścia Pana na obłokach nieba i niech ci, którzy chcą uniknąć losu tych, którzy zapomnieli o Bogu, dbają o to, by zachowywać dobre uczynki. Bóg, wielki moralny Władca, posiada prawo, któremu należy okazywać posłuszeństwo, a aniołowie Boży są Jego przedstawicielami, aby zaświadczyć o uczynkach złoczyńców i aby powstrzymać zbuntowanych. Przestępcy prawa Bożego poniosą zasłużoną karę, jeśli nie będą pokutowali przed Majestatem nieba i przez wiarę w Chrystusa nie zwrócą się ku lojalności zanim będzie na wieki za późno.</p>



<p>Wielkie dzieło jest do wykonania za pośrednictwem człowieka, ponieważ mamy współpracować z Bogiem w odepchnięciu fali ludzkiej niedoli. Przez moc Ducha Świętego możemy być wiernymi, gorącymi pracownikami, by stawać w obronie prawdy i sprawiedliwości, i nieustannie zachowywać w pamięci Pana i Jego cześć. Niech postrzeganie będzie wyraźne, jeśli chodzi o to, co jest należne Bogu za Jego dobrodziejstwo w udzieleniu ludzkiej rodzinie daru Jego Syna. Niech ku Bogu płyną nasze hojne dary. Niech ofiary dziękczynienia będą przedstawione Jezusowi, a gdy zyskujecie wyraźniejsze zrozumienie waszych minionych niedostatków, niech będzie widoczne, że staracie się dokonać zdecydowanej reformacji zgodnej z waszą wiarą.</p>



<p>Przez długie lata Bóg był okradany z dziesięcin, darów i ofiar. Ludzie zapomnieli o Nim i na skutek nieznajomości Jego wymagań pozwolili na to, aby ich dary i ofiary płynęły w wypaczony kanał. Niech przez samozaparcie rodzice i dzieci uczą świat, w jaki sposób można uczcić narodziny Chrystusa. Rodzice będą potrzebowali cierpliwości i moralnej siły, aby mogli w bojaźni Bożej oduczyć się zwyczajów świata. Ogromne zło przyszło na świat przez zapomnienie o Bogu, i przez nadchodzące święta szatan zgromadzi wielkie żniwo dusz i zbierze wielki dochód środków na skutek kuszenia ludzi do zaspokojenia pragnień nieodnowionego serca. Wiele dusz zostanie poprowadzonych na fałszywe ścieżki, z których nigdy nie wrócą. Należy podjąć gorliwy chrześcijański wysiłek, aby ustanowić nowy porządek rzeczy, aby wyznający lud mógł pracować zgodnie z Jego planami i w ten sposób wysławiać Boga i błogosławić ludzkość.</p>



<p><em><strong>E.G. White, &#8222;Review and Herald&#8221;, 13.11.1894</strong></em></p>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>Pochodzenie świąt</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/pochodzenie-swiat/</link>
				<pubDate>Mon, 23 Dec 2019 12:43:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[unkown]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[O świętach]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3144</guid>
				<description><![CDATA[W wielu krajach Święta Bożego Narodzenia są najważniejszym wydarzeniem roku &#8211; okresem radości oraz szczodrości. Powszechnie uważa się, że święto to wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej, lecz w rzeczywistości jego korzenie są znacznie starsze. Geneza święta, zwanego dzisiaj Bożym Narodzeniem, sięga początków ludzkości. Człowiek był uzależniony od Słońca, którego życiodajna energia zapewniała mu pożywienie i.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<p>

W wielu krajach Święta Bożego Narodzenia są najważniejszym wydarzeniem roku &#8211; okresem radości oraz szczodrości. Powszechnie uważa się, że święto to wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej, lecz w rzeczywistości jego korzenie są znacznie starsze.</p>



<p>Geneza święta, zwanego dzisiaj Bożym Narodzeniem, sięga początków ludzkości. Człowiek był uzależniony od Słońca, którego życiodajna energia zapewniała mu pożywienie i powodzenie. Święta pogańskie nawiązywały często do zmieniających się pór roku i do wędrówki Słońca. Szczególne znaczenie miało zimowe i letnie przesilenie dnia z nocą. Przesilenie zimowe, przypadające 22 grudnia, po którym dni znowu stają się dłuższe, miało najważniejsze znaczenie. Na długo przed okresem rzymskim ludy zamieszkujące Europę uroczyście obchodziły ponowne przebudzenie przyrody i powrót światła, z którym łączyła się nadzieja i życie.</p>



<p>Starożytni Rzymianie między 17 a 24 grudnia obchodzili Saturnalia, ku czci boga Saturna, boga rolnictwa i zasiewów. W porze zimowej przyroda odpoczywa, ustają roboty w polu. W dawnych czasach oznaczało to mniej pracy oraz spichrze i spiżarnie pełne jesiennych zbiorów: idealna pora, by świętować. Później połączono Saturnalia z obchodami Nowego Roku i dwutygodniowy okres zabawy stał się regułą w Cesarstwie Rzymskim.</p>



<p>Kiedy religia chrześcijańska zataczała coraz szersze kręgi, trudno było się wyrzec dwóch tygodni nieograniczonej swobody. Ludzie niechętnie rezygnowali ze starego, pogańskiego święta na rzecz religii bardziej powściągliwej i surowej.<br>Znacznie groźniejszym jednak rywalem dla chrześcijaństwa, był wywodzący się z Persji kult bóstwa słonecznego – Mitry.</p>



<p>W pogańskiej tradycji Mitra był bogiem światła, uosobieniem czystości i cnoty. 25 grudnia dzień jego narodzin, był dla jego czcicieli najważniejszym dniem w roku. W II i III wieku n.e. kult Mitry, który zawierał wiele analogii do znacznie młodszej religii chrześcijańskiej, ogarnął swym zasięgiem całe Cesarstwo Rzymskie.<br>Kościół chrześcijański, którego misją było zdobyć jak najwięcej wyznawców, walczył z bardzo popularnym kultem Mitry. W IV wieku n.e. hierarchia Kościoła chrześcijańskiego wpadła na pomysł przejęcia 25 grudnia i obchodzenia w tym dniu święta chrześcijańskiego &#8211; narodzin Jezusa, które wcześniej czczono 6 stycznia (dokładna data narodzin Jezusa jest nieznana).</p>



<p>Gdy później wiara chrześcijańska objęła Europę północną, także i tam obrzędy związane z zimowym przesileniem dnia z nocą zastąpiono świętem narodzin, czyli Bożym Narodzeniem. W miarę chrystianizacji kolejnych państw i ludów ich pogańskie obrzędy przenikały do obchodów tego święta. Dlatego też, decyzja o przeniesieniu obchodów narodzin Jezusa na dzień 25 grudnia, pozwoliła włączyć do święta niektóre elementy legendy o narodzinach Mitry. Bóstwo to przyszło na świat w grocie, a zdarzeniu temu towarzyszyła tajemnicza jasność na niebie. Miejscem narodzin Jezusa była także grota nieopodal Betlejem, a Trzej Królowie wędrowali do niej kierując się blaskiem gwiazdy. Dopiero znacznie później grotę zastąpiła stajenka. Wzruszająca opowieść o dzieciątku spoczywającym w żłobie jest dziś głównym motywem bożonarodzeniowym w większości krajów zachodniej oraz północnej Europy. Wątek Trzech Króli (Biblia nie precyzuje, że było ich trzech oraz ze byli to akurat królowie) natomiast zachował swoje znaczenie w tradycji wschodnioeuropejskiej.</p>



<p>Przeniesienie święta narodzin Jezusa na 25 grudnia pociągało za sobą zmianę obrzędów. Kościół nie mógł się jednak pogodzić z wesołymi, często rubasznymi przedstawieniami i tańcami, typowymi dla pogańskich obrzędów związanych z przesileniem zimowym. Ostatecznie postanowiono zmienić ich charakter oraz nadać im religijny wydźwięk. Powstały więc przedstawienia misteryjne i szopki, a kolędy zaczęły stopniowo wypierać tradycyjne, ludowe piosenki.<br>Wraz z ekspansją wiary chrześcijańskiej na północ należało pomieścić w niej pogańskie obrzędy Germanów. Pomimo dużej niechęci wobec zwyczajów związanych z kultem światła i ognia, to właśnie one stały się charakterystycznym elementem współcześnie obchodzonych świąt Bożego Narodzenia: rozświetlone drzewko, symbol nadziei, jest niczym innym, jak zapożyczeniem z tradycji krajów Europy północnej, któremu nadano nowe, chrześcijańskie znaczenie.</p>



<p>25 grudnia 336 r. n.e. Rzym obchodzi pierwsze święta Bożego Narodzenia. Pod koniec IV wieku chrześcijaństwo ostatecznie wyparło kult Mitry i stopniowo objęło całą Europę.</p>



<p>W VII &#8211; XV w. Boże Narodzenie staje się uniwersalnym chrześcijańskim świętem religijnym. W XVI w. święto przeistacza się w cichą uroczystość w rodzinnym gronie, w Europie zaczęły bowiem obowiązywać nowe wartości, sformułowane w toku reformacyjnych i kontrreformacyjnych przemian. Boże Narodzenie stało się spokojnym, refleksyjnym, rodzinnym świętem. Ale czy biblijnym&#8230;?<br>______________________________________________<br>Legenda sylwestrowa</p>



<p>W X wieku znana była legenda o uwięzieniu w roku 317 Lewiatana (mityczne stworzenie, potwór morski, wąż lub smok o kilku głowach) w podziemiach Lateranu (ówczesnej siedziby papieży) przez papieża Sylwestra I. Magia okrągłej liczby 1000 kazała spodziewać się nadzwyczajnych zdarzeń. Proroctwa Sybilli powiadały, że z przełomem wieków potwór wydrze się z więzienia i zniszczy ziemię i niebo. Przerażenie wzmagała zbieżność tych wizji z nowotestamentową Apokalipsą św. Jana. Znaku zapowiadającego katastrofę dopatrywano się również w osobie ówczesnego papieża, który uprawiał jakoby praktyki czarnoksięskie (w istocie wykształcony w matematyce, mechanice i astronomii, budował zegary i instrumenty astronomiczne). A przy tym przybrał imię Sylwestra II, co budziło skojarzenie &#8222;jeden Sylwester uwięził smoka, drugi go wypuści&#8221;&#8230; Toteż gdy nastał nowy rok 1000, a spodziewana katastrofa nie nadeszła, euforia ogarnęła lud, który cieszył się i bawił do następnego dnia. Zdarzenie to dało początek corocznym sylwestrowym zabawom.<br>Jak myślisz czy te wszystkie święta mają aprobatę Boga? Możesz to sprawdzić w Biblii.

</p>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/nadchodza-swieta-bozego-narodzenia-e-g-white/</link>
				<pubDate>Mon, 23 Dec 2019 12:37:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[E.G.White]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[O świętach]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3141</guid>
				<description><![CDATA[„Nadchodzą święta Bożego Narodzenia”, to wiadomość, która rozbrzmiewa po całym naszym świecie, ze wschodu na zachód i z północy na południe. Dla młodzieży, ludzi dojrzałych, a nawet dla starszych jest to okres ogólnej radości, wielkiego świętowania. Jednak czym są święta Bożego Narodzenia, by miały wymagać tak wielkiej uwagi? Dzień ten poprzez stulecia był czyniony czymś.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<p>

„Nadchodzą święta Bożego Narodzenia”, to wiadomość, która rozbrzmiewa po całym naszym świecie, ze wschodu na zachód i z północy na południe. Dla młodzieży, ludzi dojrzałych, a nawet dla starszych jest to okres ogólnej radości, wielkiego świętowania. Jednak czym są święta Bożego Narodzenia, by miały wymagać tak wielkiej uwagi? Dzień ten poprzez stulecia był czyniony czymś wielkim. Jest on powszechnie uznany przez niewierzący i chrześcijański świat, za dzień, w którym narodził się Chrystus. Podczas gdy cały świat świętuje ten dzień, nie okazuje żadnej czci Chrystusowi. Odmawiają uznania go za swego Zbawiciela, czczenia go przez ochotne posłuszeństwo w jego służbie. Okazują pierwszeństwo dniowi, lecz nie temu, dla którego świętowany jest ten dzień, Jezusowi Chrystusowi.</p>



<p>Uważa się, że dzień dwudziestego piątego grudnia jest dniem, w którym narodził się Jezus Chrystus, a jego obchodzenie stało się zwyczajowe i popularne. Pomimo to, nie ma pewności, że zachowujemy prawdziwy dzień narodzin naszego Zbawiciela. Historia nie daje nam co do tego niezawodnej gwarancji. Biblia nie podaje nam dokładnego czasu. Gdyby Pan uważał tą wiedzę za konieczną dla naszego zbawienia, przemówił by przez swoich proroków i apostołów, abyśmy mogli wiedzieć wszystko w tej kwestii. Jednak milczenie Pisma Świętego w tej kwestii, dowodzi nam, że zostało to przed nami zakryte z powodu najmądrzejszych celów. W swej mądrości, Pan ukrył miejsce, w którym pochował Mojżesza. Bóg pochował go, wzbudził i zabrał do nieba. Tajemnica ta miała na celu zapobieżenie bałwochwalstwu. Ten, przeciwko któremu buntowali się, gdy był w aktywnej służbie, którego prowokowali niemal ponad ludzką wytrzymałość, gdy został od nich oddzielony przez śmierć, był czczony niemalże jak Bóg. Z tego samego powodu Bóg ukrył dokładny dzień narodzenia Chrystusa, ażeby dzień nie otrzymywał czci jaka powinna być oddawana Chrystusowi, jako Odkupicielowi świata – jedynemu, który ma zostać przyjęty, obdarzony zaufaniem i na którym można polegać, jak na kimś, kto całkowicie może zbawić wszystkich, którzy do niego przychodzą. Uwielbienie duszy powinno być oddawane Jezusowi, jako Synowi nieskończonego Boga.</p>



<p>Żadna boska świętość nie spoczywa na dwudziestym piątym grudnia i nie sprawia Bogu przyjemności, gdy cokolwiek, co dotyczy zbawienia człowieka przez nieskończoną ofiarę uczynioną dla niego, jest w tak smutny sposób wypaczane od jego zamierzonego wzoru. Chrystus powinien być najwyższym celem, lecz gdy zaczęto obchodzić święta Bożego Narodzenia, chwała została odwrócona od niego na śmiertelnego człowieka, którego grzeszny, wadliwy charakter sprawił, że stało się koniecznością, aby [Chrystus] przyszedł na nasz świat. Jezus, Majestat i Król niebios, odłożył na bok swą królewską władzę, opuścił swój tron chwały, swe wysokie dowództwo i przyszedł na nasz świat, aby przynieść boską pomoc upadłemu człowiekowi, osłabionemu w moralnej mocy i zepsutemu przez grzech. Odział swą boskość człowieczeństwem, aby mógł dosięgnąć samych głębi ludzkiej niedoli i nędzy, ażeby podnieść upadłego człowieka. Przyjmując na siebie ludzką naturę, podniósł on człowieczeństwo do Boga, w skali moralnej wartości. Te wielkie tematy są niemal zbyt wysokie, zbyt głębokie, zbyt nieskończone, dla zdolności pojmowania ograniczonych umysłów.</p>



<p>Rodzice powinni przedstawiać te rzeczy swoim dzieciom i pouczać je, linijka za linijką, przepis za przepisem, w ich obowiązku wobec Boga – nie w ich obowiązku wobec siebie nawzajem, by czcić i wysławiać się darami i ofiarami. Powinny być nauczane, że Jezus jest Odkupicielem świata, przedmiotem myśli, starannego wysiłku, że jego dzieło jest wielkim tematem, który powinien zająć ich uwagę; że powinny właśnie Jemu przynieść swe dary i ofiary. W ten sposób uczynili mędrcy i pasterze.</p>



<p>Ponieważ dwudziesty piąty grudnia zachowywany jest dla upamiętnienia narodzin Chrystusa, ponieważ dzieci zostały pouczone przez przepis i przykład, że rzeczywiście był to dzień zadowolenia i radowania się, przekonacie się, że trudną sprawą jest pominięcie tego okresu bez poświęcenia mu pewnej uwagi. Może to zostać uczynione tak, aby służyło bardzo dobremu celowi. Młodzież powinna być traktowana bardzo troskliwie. W święta Bożego Narodzenia nie powinna być pozostawiona, aby szukała urozmaicenia w próżności i szukaniu przyjemności w rozrywkach, które będą szkodliwe dla ich duchowości. Rodzice mogą kontrolować tę sprawę, przez zwrócenie umysłów i darów swoich dzieci ku Bogu i jego sprawie, oraz zbawieniu dusz. Pragnienie rozrywki, zamiast być gaszone i arbitralnie opanowywane, powinno być kontrolowane i kierowane przez staranny wysiłek ze strony rodziców. Ich pragnienie obdarowywania może zostać skierowane w czyste i święte kanały, i doprowadzone do tego, że będzie skutkowało dobrem dla naszych współbliźnich przez zaopatrywanie skarbnicy we wspaniałym, wielkim dziele, dla którego Chrystus przyszedł na nasz świat. Jego sposób postępowania cechowało samozaparcie i samopoświęcenie. Niechaj cechuje to również nas, którzy wyznajemy miłość do Jezusa, ponieważ w nim skupiona jest nasza nadzieja życia wiecznego.</p>



<p>Młodość nie może być uczyniona tak stateczną i poważną jak starość, dziecko nie może być tak poważne jak ojciec. Podczas gdy grzeszne rozrywki są potępione, tak jak być powinny, niech rodzice, nauczyciele i opiekunowie młodzieży dostarczą w ich miejsce niewinne przyjemności, które nie zanieczyszczą ani nie zepsują moralności. Nie przywiązujcie młodzieży do sztywnych reguł i ograniczeń, które doprowadzą do tego, że będą oni czuli się uciskani, gdyż wyłamią się i pośpieszą na ścieżki szaleństwa, i zniszczenia. Stanowczą, życzliwą, liczącą się z innymi ręką, trzymajcie cugle władzy, prowadząc i kierując ich umysły i zamiary, a mimo to w tak łagodny, tak mądry, tak kochający sposób, że będą one nadal wiedziały, że macie na względzie ich najwyższe dobro. Jakże wielu rodziców opłakuje fakt, że nie mogą utrzymać swych dzieci w domu, że nie kochają one domu. We wczesnym wieku posiadają one pragnienie towarzystwa obcych, i jak tylko osiągają wystarczający wiek wyłamują się spod tego, co wydaje im się być niewolą i nierozsądnym ograniczeniem, i nie zważają ani na modlitwy matki ani na rady ojca. Badanie najczęściej objawiłoby, że grzech leży u drzwi rodziców. Nie uczynili oni domu takim, jakim być powinien – atrakcyjnym, przyjemnym, promieniującym słońcem życzliwych słów, przyjemnych spojrzeń i prawdziwej miłości.</p>



<p>Tajemnica zbawienia waszych dzieci leży w uczynieniu waszego domu uroczym i atrakcyjnym. Pobłażliwość rodziców nie zwiąże dzieci z Bogiem ani z domem, lecz stanowczy, pobożny wpływ we właściwym szkoleniu i nauczaniu umysłu, uratowałby wiele dzieci od ruiny.</p>



<p>W święta Bożego Narodzenia, które wkrótce nadejdą, niech rodzice nie zajmują stanowiska, że wiecznie zielone drzewko, umieszczone w zborze dla radości uczniów szkoły Sabatu, jest grzechem, ponieważ może ono zostać uczynione błogosławieństwem. Zachowujcie przed ich umysłami kwestie dobroczynności. W żadnym razie zwykła zabawa nie powinna być celem takich zgromadzeń. Podczas, gdy niektórzy obrócą te okazje w okresy nierozważnej beztroski, a ich umysły nie odczują boskiego wpływu, dla innych umysłów i charakterów te okresy będą bardzo korzystne. Jestem w pełni zadowolona, że niewinne środki zastępcze mogą zostać obmyślone dla wielu zgromadzeń, które mają demoralizujący wpływ.</p>



<p>Nadchodzą święta Bożego Narodzenia. Obyście wszyscy posiadali mądrość dla uczynienia ich cennym okresem. Niech starsi członkowie zboru zjednoczą serce i duszę ze swoimi dziećmi w tej niewinnej rozrywce i rekreacji, w obmyślaniu sposobów i środków dla okazania prawdziwego szacunku Jezusowi, przez przyniesienie mu darów i ofiar. Niech każdy pamięta o Bożych wymaganiach. Jego sprawa nie może podążać naprzód bez waszej pomocy. Niech dary, którymi zwykle obdarowywaliście siebie nawzajem, zostaną umieszczone w skarbnicy Pańskiej. Przedstawiam wam, moi bracia i siostry, cel – misję europejską. W każdym zborze, niech wasze mniejsze ofiary zostaną umieszczone na waszej choince. Niech cenny symbol, „wiecznie zielony”, wskazuje na święte dzieło Boże i jego życzliwość wobec nas, i niech dziełem miłującego serca będzie zbawienie innych dusz, które są w ciemności. Niech wasze uczynki będą w zgodzie z waszą wiarą. Słyszałam jak starszy Butler odczytał wzruszający list sprzed kilku dni od starszego Whitney, z Europy. Podąża tam naprzód dobre dzieło, lecz powinno ono zostać wykonane sześć lat temu. Niech to dzieło nie będzie utrudniane. Niech czyni postępy. Jeśli wszyscy, zarówno starzy jak i młodzi, zrezygnują z dawania prezentów sobie nawzajem i zrezygnują z samolubnego wydawania środków w te nadchodzące święta, w niebie będzie najcenniejszy zapis samozaparcia dla Chrystusa. </p>



<p>

Każde drzewo w ogrodzie Szatana jest obwieszone, uginając się od owoców próżności, dumy, poczucia własnej ważności, złej pożądliwości, rozrzutności – wszystkie są owocami trującymi, lecz bardzo zadowalającymi cielesne serce. Niech kilka zborów przedstawi Bogu choinkę w każdym zborze, a potem niech powiesi na niej owoce dobroczynności i wdzięczności &#8211; ofiary pochodzące z ochotnych serc i rąk, owoce, które Bóg przyjmie jako wyraz naszej wiary i naszej wielkiej miłości ku niemu za dar jego Syna, Jezusa Chrystusa. Niech choinka ugina się od owocu bogatego i czystego, i świętego, mile widzianego przez Boga. Czy nie będziemy mieli takich świąt Bożego Narodzenia jakie Niebo zatwierdzi? Tysiące dolarów są niepotrzebnie wydawane każdego roku na dary dla siebie nawzajem. Są to środki stracone dla Boga, stracone dla jego sprawy. Zadowala to próżność, pobudza dumę, tworzy wszelkie rodzaje niezadowolenia, szemrania i narzekania, ponieważ być może dary nie są dokładnie takie jakich się pragnęło, nie tak wysokiej wartości jakiej chciano lub spodziewano się. Święta Bożego Narodzenia nie są zachowywane tak jak sugerowałaby to ich nazwa. Człowiek porzucił Boga niemal we wszystkim, odwrócił uwagę ku sobie. Opuścił czyste źródła żywych wód, które płyną od tronu Bożego i wykopał sobie dziurawe cysterny, które nie mogą zatrzymać wody. Bóg dał człowiekowi próbę, aby mógł on zostać dopasowany do nieba. Miał on patrzeć w górę na Boga, który miał być uwielbieniem duszy, lecz talent, umiejętność i moce twórcze, wszystkie one są wykorzystywane po to, aby uczynić siebie najwyższym przedmiotem uwagi. Człowiek cofnął swój wzrok z Boskości i utkwił wzrok w tym co skończone, ziemskie, ulegające zepsuciu.</p>



<p>W tym dziele jest Szatan, by z umysłu wyrzucić Boga i wprowadzić świat i swoje ja, po to, by nie być szczerym dla chwały Bożej. Szatan bierze w niewolę i usidla umysł. Jego piekielna mądrość jest nieustannie ćwiczona, po to, by modelować i kształtować materiał z jakim ma on do czynienia, aby uczynić Boga najmniejszym i ostatnim przedmiotem oddania.</p>



<p>Różne rozrywki społeczeństwa były ruiną tysięcy ludzi, którzy gdyby nie te fortele Szatana, mogliby być sługami Boga żywego. Wszędzie widziane są wraki osób, które zostały zniszczone przez pozłacaną, modną przyjemność, a dzieło to nadal posuwa się naprzód. I jeszcze tysiące tych, którzy nie otworzą swych oczu by ujrzeć i poczuć fakt, że chociaż są wyznającymi Chrześcijanami, bardziej miłują przyjemności niż Boga, podąży ku ruinie.</p>



<p>Błagam was, moi bracia i siostry, abyście uczynili te nadchodzące święta Bożego Narodzenia błogosławieństwem dla was samych i dla innych. Narodziny Chrystusa nie zostały uświęcone przez wielkich mężów ziemi. Był on Majestatem niebios, a mimo to, ten królewski poddany nie miał pomocników. Jego narodziny nie zostały uhonorowane przez tych właśnie ludzi, dla zbawienia których przyszedł on na nasz świat. Jednak jego pojawienie się było świętowane przez niebiański zastęp. Aniołowie Boży, w wyglądzie gwiazdy, prowadzili mędrców w ich misji poszukiwania Jezusa. Przyszli oni z darami i kosztownymi ofiarami kadzidła i mirry, aby złożyć swą ofiarę maleńkiemu królowi przepowiedzianemu w proroctwie. Podążali za olśniewającymi posłańcami z pewnością i wielką radością. Aniołowie ominęli szkoły proroków, pałace królów i ukazali się skromnym pasterzom, strzegącym swych trzód w nocy, na równinach Betlejem. Najpierw ukazał się jeden anioł, odziany w pełną zbroję niebiańską, pasterze byli tak zaskoczeni i przestraszeni, że mogli jedynie wpatrywać się w cudowną chwałę niebiańskiego gościa z niewypowiedzianym zdumieniem. Anioł Pański przyszedł do nich i powiedział: „Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu, gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowy. A to będzie dla was znakiem: Znajdziecie niemowlątko owinięte w pieluszki i położone w żłobie.” Gdy tylko ich oczy przyzwyczaiły się do chwalebnej obecności jednego anioła, a oto! Cała równina została oświecona cudowną chwałą mnóstwa aniołów, którzy zaludnili równiny Betlejem. Anioł uspokoił obawy pasterzy, zanim otworzyły się ich oczy by mogli ujrzeć mnóstwo niebiańskich zastępów, które chwaliły Boga i mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie.”</p>



<p>Wtedy niebiańska melodia słyszana była przez śmiertelne uszy, a niebiański chór pomknął z powrotem do nieba, gdy zakończył swój na zawsze pamiętny hymn. Światło zgasło i cienie nocy ponownie opadły na wzgórza i równiny Betlejem, lecz w sercach pasterzy pozostał najbardziej świetlany obraz, na jaki kiedykolwiek spoglądał śmiertelny człowiek, oraz błogosławiona obietnica i zapewnienie przyjścia na nasz świat Zbawiciela ludzi, które wypełniły ich serca radością i zadowoleniem, zmieszanymi z wiarą i zdumiewającą miłością ku Bogu. W prostym zaufaniu, pasterze pośpiesznie podążyli za wskazówką niebiańskich posłańców, by odnaleźć królewskie niemowlę, nie w pałacu, ani nawet w zwykłej gospodzie, lecz w stajni. Pokłonili się we czci maleńkiemu królowi, nie popełniając bałwochwalstwa. Jednak jak pewnie bałwochwalstwo popełniane jest przez tych, którzy wyznają, że miłują Jezusa! Ich uwaga, myśli i moce poświęcone są biednym, ograniczonym śmiertelnikom. Krewni i przyjaciele otrzymują cześć jaka należy się jedynie Bogu.</p>



<p>Błagam, moich braci i siostry, abyście mieli na względzie szczególny cel. Misja europejska jest w wielkiej potrzebie środków, by posunąć dzieło naprzód. W Szwajcarii budowane jest wydawnictwo, które jest wielce potrzebne, a środki poszukiwane są po to, aby poprowadzić to dzieło dalej do zakończenia. Obecnie wydaje się niemożliwością zaopatrzyć te wielką potrzebę z powodu braku środków. Dzieło misyjne musi iść naprzód. Obecnie, bracia, zechciejmy w święta Bożego Narodzenia uczynić szczególne wysiłki, by przyjść przed Pana z darami i ofiarami dziękczynnymi za dar Jezusa Chrystusa, jako Odkupiciela świata. Niech nic nie będzie teraz wydawane niepotrzebnie, lecz niech każdy pens, jaki może zostać oszczędzony, będzie oddany bankierom. Szatan postawił na swoim organizując te okazje tak, aby mu pasowały. Obróćmy teraz strumień ku niebu zamiast ku ziemi. Pokażmy przez nasze ofiary, że cenimy samozaparcie i ofiarę Chrystusa dla nas. Niech Bóg zostanie przywiedziony na pamięć przez każde dziecko i rodzica, i niech ofiary, zarówno małe jak i wielkie, będą przyniesione do spichlerza Bożego.</p>



<p>Wy, którzy posiadacie środki, którzy mieliście w zwyczaju obdarowywanie waszych krewnych i przyjaciół, aż nie wiedzieliście co wymyślić, aby było to czymś nowym i interesującym dla nich, starajcie się wypróbować waszą pomysłowość, tak samo jak swój wpływ, by dowiedzieć się jak wiele środków możecie zgromadzić, by posunąć naprzód dzieło Pańskie. Niech wasze umiejętności i zdolności zostaną tak zastosowane, by uczynić nadchodzące święta Bożego Narodzenia głęboko interesującymi, kierującymi was ku Bogu niebios w ochotnych i wdzięcznych ofiarach. Nie naśladujcie dłużej zwyczajów świata. Zróbcie tu wyłom i zobaczcie, czy te święta Bożego Narodzenia nie mogą ukazać tysięcy dolarów napływających do skarbca, aby Boży spichlerz nie był pusty. Możecie nie zostać wynagrodzeni na ziemi, lecz zostaniecie nagrodzeni w przyszłym życiu, i to obficie. Niech ci, którzy tak długo planowali dla siebie, zaczną teraz planować dla sprawy Bożej, a z pewnością wasza mądrość wzrośnie. Niech sumienie zostanie oświecone, a miłość prawdy i Chrystusa zajmie miejsce bałwochwalczym myślom i miłości własnego ja. Czy nie powstaniecie, moi chrześcijańscy bracia i siostry, i nie przygotujecie się do obowiązku w bojaźni Bożej, w ten sposób załatwiając tę sprawę, aby nie była ona sucha i nieinteresująca, lecz pełna niewinnej przyjemności, która będzie nosiła pieczęć Niebios? Wiem, że biedniejsi odpowiedzą na te propozycje. Najzamożniejsi powinni również okazać zainteresowanie i złożyć swe dary, i ofiary proporcjonalnie do środków jakie Bóg im powierzył. Niech w księgach niebiańskich pojawi się zapis takich świąt Bożego Narodzenia, jakich jeszcze nigdy nie widziano, z powodu darowizn, które będą złożone na podtrzymanie dzieła Bożego i wznoszenie jego królestwa.</p>



<p><em><strong>E.G. White, &#8222;Review and Herald&#8221;, 9.12.1884</strong></em></p>
]]></content:encoded>
										</item>
	</channel>
</rss>
