<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zagadnienia biblijne &#8211; Czas Decyzji</title>
	<atom:link href="https://czasdecyzji.pl/kategoria/zagadnienia-biblijne-teologiczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://czasdecyzji.pl</link>
	<description>Przygotuj się na przyjście Pana</description>
	<lastBuildDate>Fri, 20 Oct 2023 19:20:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.2.3</generator>
	<item>
		<title>Czas Przemówić. LGBTQ+. Mark Finley</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/czas-przemowic-lgbtq-mark-finley/</link>
				<pubDate>Fri, 20 Oct 2023 19:17:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[John Lennox]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Zagadnienia biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[lgbt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3589</guid>
				<description><![CDATA[Mark Finley zwraca się do wszystkich adwentystów tymi słowy: dość milczenia. Czas przemówić. Czas aby przemówiło Słowo Boże. Jednak nikomu nie wolno nikogo potępiać. ]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<p> Mark Finley zwraca się do wszystkich adwentystów tymi słowy: dość milczenia. Czas przemówić. Czas aby przemówiło Słowo Boże. Jednak nikomu nie wolno nikogo potępiać. Nikt nie jest lepszy od nikogo, niezależnie od miejsca urodzenia, odmiennego wychowania,  poglądów, wyznania czy seksualności. Pan Bóg nie dzieli ludzi na kategorie, &#8222;gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej&#8221;. (Rz <a href="https://www.youtube.com/watch?v=bMmiPWTmQFs&amp;t=203s">3:23</a>)  </p>



<p>Źródło:  <a href="https://www.youtube.com/watch?v=bMmiPWTmQFs&amp;t=9s" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)">Donat Jasieńczyk</a> </p>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Czas Przemówić. LGBTQ+. Mark Finley (It&#039;s Time To Speak Up) polski lektor" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/bMmiPWTmQFs?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>Requiem dla Mesjasza</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/requiem-dla-mesjasza/</link>
				<pubDate>Tue, 21 Jan 2020 08:43:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Jan W. Klif]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Zagadnienia biblijne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3237</guid>
				<description><![CDATA[Zapraszamy do obejrzenia dwóch niezwykłych filmów dokumentalnych &#8222;Ufo i wyniesieni mistrzowie&#8221; oraz &#8222;Królowa bierze wszystko&#8221;. Filmy przedstawiają prawdziwą naturę zjawisk paranormalnych jak okultyzm, ufo, spirytyzm oraz objawienia Maryjne. Obejrzyj na YouTube:]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<p>Zapraszamy do obejrzenia dwóch niezwykłych filmów dokumentalnych &#8222;Ufo i wyniesieni mistrzowie&#8221; oraz &#8222;Królowa bierze wszystko&#8221;. Filmy przedstawiają prawdziwą naturę zjawisk paranormalnych jak okultyzm, ufo, spirytyzm oraz objawienia Maryjne. </p>



<p>Obejrzyj na YouTube:</p>



<div class="wp-block-button is-style-default"><a class="wp-block-button__link has-background" href="https://youtu.be/tcMkw2LfE-o" style="background-color:#ebcb2b">  UFO I WYNIESIENI MISTRZOWIE &#8211; REQUIEM DLA MESJASZA część I </a></div>



<div class="wp-block-button is-style-default"><a class="wp-block-button__link has-background" href="https://youtu.be/QOvg5IuhFDg" style="background-color:#ebcb2b"> KRÓLOWA BIERZE WSZYSTKO &#8211; Requiem dla Mesjasza część II </a></div>



<p></p>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>Nikolaici</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/nikolaici/</link>
				<pubDate>Tue, 14 Jan 2020 10:00:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Gregory Peter]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Zagadnienia biblijne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3228</guid>
				<description><![CDATA[Studium biblijne na temat fałszywych członków w kościele Bożym, na podstawie siedmiu zborów z Księgi Objawienia. Wykład wygłoszony 21 stycznia 2006 r. "Skoro żyjemy w tych ostatnich dniach, to uważam, że musimy wkroczyć w bardziej agresywną, duchową walkę."]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<p>

Studium biblijne na temat fałszywych członków w kościele Bożym, na podstawie siedmiu zborów z Księgi Objawienia. Wykład wygłoszony 21 stycznia 2006 r. 

</p>



<p>

Skoro żyjemy w tych ostatnich dniach, to uważam, że musimy wkroczyć w bardziej agresywną, duchową walkę. Wierzę, że wkrótce stawimy czoła niesamowitym wydarzeniom, które będą miały miejsce w tym świecie. Jest nam bardzo łatwo stworzyć sobie bardzo przyjemną, przytulną, bardzo szczęśliwą atmosferę w kościele. I musimy mieć taki kościół! Owszem musimy mieć kościół, który jest podobny do rodziny, przytulny, bardzo wygodny, bardzo miły, taki, w którym bierzecie się w objęcia i naprawdę cieszycie się wspólnotą. Naprawdę potrzebujemy takiego kościoła! Dodatkowo jednak, ponad to, potrzebujemy kościoła, który rozumie wielki bój. I to nie tylko rozumie wielki bój, ale angażuje się lub, można powiedzieć, wrzuca wyższy bieg, aby zrobić coś, by dokończyć dzieło.</p>



<p>Mówimy o rozumieniu czasu i o wielkiej potrzebie głoszenia poselstwa trójanielskiego. Musimy wykroczyć poza to, co możemy zrobić jako ludzie, a ponieważ Bóg chce dokonać dla nas rzeczy nadprzyrodzonych, musimy mieć jakieś cele. Grupa Advent Hope istnieje w tej lokalizacji, nie tylko tutaj w Loma Linda, ale w południowej Kalifornii, być może dlatego, że Bóg szuka ludzi takich jak wy, aby ogłosili poselstwo milionom ludzi w południowej Kalifornii. Tu i tam mamy takie spotkania ożywieniowe, w wielu miejscach odbywają się Młodzieżowe Generalne Konferencje i być może powinniśmy mieć takie spotkanie w Stanowym Centrum Wyborczym!</p>



<p>To było dość rozproszone „Amen”! Wydaje mi się, że mamy tu dzisiaj jakichś ludzi bez wiary.<br>Powinniśmy mieć spotkanie w Stanowym Centrum Wyborczym! Co wy na to?! (przyp. tłum.: Głosy z sali: głośne „Amen!”). Musimy doprowadzić do duchowego, dobrego trzęsienia ziemi zanim przyjdą wielkie, dosłowne trzęsienia ziemi!</p>



<p>Grupo Advent Hope, to jest mój osobisty pogląd: nie ma zbyt wielu grup takich jak ta. Im więcej zostało wam dane, tym większa jest wasza odpowiedzialność. To znaczy, że Bóg może uczynić więcej z ludźmi, którzy są gotowi poddać Mu wszystko. Myślcie odważnie. Poprzez łaskę Bożą zawsze starajcie się zrobić więcej, niż możecie.</p>



<p>Jesteście gotowi do studiowania Biblii? Postudiujmy Biblię.</p>



<p>Abyśmy mogli zrozumieć przyszłość, musimy zrozumieć przeszłość. Dziś rano będziemy studiowali siedem zborów. Wiem, że wielu z was studiowało już wcześniej siedem zborów, ale spójrzmy na nie być może w głębszy sposób.</p>



<p>Otwórzcie ze mną wasze Biblie na Księdze Objawienia rozdział 2.</p>



<p>Zaczniemy od pierwszego zboru, zboru w Efezie, a potem dokonamy duchowego zastosowania względem zboru laodycejskiego.</p>



<p>Zazwyczaj, gdy studiujemy siedem zborów, to studiujemy historię kościoła Bożego. To znaczy, że w zborze w Efezie dopatrujemy się czystego kościoła lub też nazywamy go kościołem apostolskim. Potem widzimy kościół, który był prześladowany. Dalej widzimy kościół, który przechodzi przez czas kompromisu i odstępstwa. Potem widzimy kościół w okresie ciemności. Dalej widzimy kościół niemal żywy, ale umierający. Potem widzimy kościół z bratnią miłością. A potem widzimy kościół w stanie letniości. Szukamy zatem, jeśli mógłbym tak powiedzieć, dobrych aspektów kościoła Bożego. Studium siedmiu zborów nie dotyczy jednak jedynie oddanych i wiernych Bożych w kościele Bożym, ale także niewiernych, udających, fałszywych nauczycieli, fałszywych członków kościoła.</p>



<p>Dziś rano zatem będziemy studiowali fałszywych członków kościoła w siedmiu zborach.</p>



<p>W Księdze Objawienia w rozdziale 2 mamy bardzo ciekawy opis tego, co się działo w czasach kościoła apostolskiego. Księga Objawienia rozdział 2 i wiersz 2 mówi: „Znam uczynki twoje i trud, i wytrwałość twoją, i wiem, że nie możesz ścierpieć&#8230;” To bardzo interesujące! „Znam uczynki twoje i trud, i wytrwałość twoją, i wiem, że nie możesz ścierpieć&#8230;” Czy możecie podać mi jakieś słowo, które opisywałoby ten zwrot „nie możesz ścierpieć”? Jakie byłoby to słowo? „Nie możesz tolerować”! Nie możecie jednak tolerować dlatego, że nie możecie co? „Nie możecie znieść”! Tak czy owak jest to wyraz tego, że ich nienawidzicie, nie możecie ich ścierpieć. Czy znacie kogoś takiego? Nie możecie ich ścierpieć! Nie możecie ich ścierpieć nie w takim złym sensie nienawiści, ale taką duchową, bardziej świętą nienawiścią. „&#8230;nie możesz ścierpieć&#8230;” &#8211; kogo? &#8211; „&#8230;złych&#8230;” A kim są ci ludzie? „&#8230;i że&#8230;” &#8211; jakie jest następne słowo? &#8211; „&#8230;doświadczyłeś tych, którzy podają się za apostołów, a nimi nie są, i stwierdziłeś&#8230;” &#8211; co? &#8211; „&#8230;że są kłamcami.” Bardzo interesujące.</p>



<p>W I wieku, najprawdopodobniej pod koniec I wieku, macie w Bożym kościele takich ludzi, którzy mówią co? Że są apostołami! Ale co? Ale nimi nie są! W rzeczywistości Biblia mówi, że kim oni są? Są kłamcami! A lud Boży nie może co zrobić? Nie może ich ścierpieć! Oni nienawidzą tych złych pracowników, złoczyńców. Ludzie ci mówią, że są apostołami, ale nimi nie są.</p>



<p>Przy okazji, jak myślicie, dlaczego ci ludzie nazywają siebie apostołami? Jaki jest ich program? Jaki jest ich cel, motyw, który kryje się za tym, że nazywają siebie apostołami? To coś więcej niż stwierdzenie: „Jestem chrześcijaninem”. To coś więcej, niż tylko stwierdzenie: „Jestem zwykłym członkiem”. Oni nazywają siebie jak? Apostołami! I gdybyście szybko zapisali sobie I List do Koryntian rozdział 12 i wiersz 28 oraz List do Efezjan rozdział 4 i wiersz 11, to w obu tych miejscach, gdy Paweł mówi o darach duchowych w kościele Bożym, to wspomina apostolstwo jako pierwszy z darów. Prawdopodobnie nie dlatego, że jest to najlepszy z darów, ale może dlatego, że z tym pierwszym darem związana jest większa odpowiedzialność. „&#8230;najpierw apostołów&#8230;” (1 Kor. 12,28). Gdy zatem Biblia mówi „apostołami”, to mówi ona o przywództwie. Przywództwo! Mają oni zatem pragnienie przewodzenia nad ludźmi. Nazywają siebie zatem apostołami dlaczego? Dlatego, że chcą mieć władzę nad członkami!</p>



<p>Będę zapisywał te cechy charakterystyczne, dlatego, że w tym studium będziecie mogli zobaczyć bardzo interesujący związek.</p>



<p>Mamy zatem punkt pierwszy. Jeśli chodzi o tych fałszywych apostołów, to powodem dla którego nazywają siebie apostołami jest to, że chcą mieć przywództwo.</p>



<p>Idźmy dalej.</p>



<p>Jak sądzicie, czy Paweł dał temu pierwszemu zborowi ostrzeżenie dotyczące tych fałszywych apostołów? W rzeczywistości Paweł dał szczególne ostrzeżenie starszym w Efezie. Otwórzcie teraz ze mną wasze Biblie na Księdze Dziejów Apostolskich rozdział 20 i wiersz 17. Biblia mówi, jak Paweł tuż przed tym zanim odszedł (był on w drodze do Jerozolimy): „A posławszy z Miletu do Efezu, wezwał&#8230;” kogo? „&#8230;starszych zboru” albo przywódców zboru! Wezwał przywódców z Efezu dlatego, że chciał przeprowadzić z nimi swoją ostatnią rozmowę i zwróćcie razem ze mną uwagę na to, co Paweł powiedział do przywódców w Efezie w wierszu 29. Paweł powiedział: „Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody.” Wiersz 30: „Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.” To jest proroctwo!</p>



<p>Paweł prorokował, co stanie się z kościołem apostolskim po jego odejściu. Powiedział: „Po moim odejściu&#8230;” kto wejdzie? Wejdą wilki drapieżne! A potem co się stanie? Powstaną mężowie i pociągną za sobą uczniów! Co zatem widzimy tutaj? Ten duży obraz jest następujący: wejdą fałszywi nauczyciele i wyciągną ludzi. Przestudiujmy uważnie te słowa.</p>



<p>Zauważcie razem ze mną, w Biblii jest tu powiedziane: „wilki drapieżne”. Pozwólcie, że zapytam was o coś. Gdy wilki wchodzą do trzody, to jak one wchodzą? Jak? Nagle! One wkradają się potajemnie! Biblia mówi nam zatem o tym, w jaki sposób one wejdą. Myślimy: „Jak ci fałszywi apostołowie z 2 rozdziału Księgi Objawienia wejdą do kościoła Bożego?” Jak? Wkradną się! Wejdą potajemnie!</p>



<p>A zatem punkt drugi: jak oni wejdą? Potajemnie!</p>



<p>Biblia mówi w wierszu 30: „Nawet spomiędzy was samych&#8230;” Zauważcie tutaj razem ze mną: „Nawet spomiędzy was samych&#8230;” Do kogo on mówił? Nie jedynie do chrześcijan. Do kogo? Do starszych! Innymi słowy, spomiędzy przywódców, spomiędzy starszych! I muszę wyznać, nie wiem jak jest w amerykańskim kościele, ale w koreańskich kościołach największe problemy powstają z powodu przywódców, z powodu starszych. Jednocześnie jednak starsi mogą dokonać wielkich rzeczy. Starsi mogą doprowadzić do wielkiego postępu w kościele. Spomiędzy starszych, mówi Biblia, „&#8230;powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne&#8230;” Czym są rzeczy przewrotne? Co to jest? Fałszywe nauki! Fałszywe doktryny!</p>



<p>Zatem punkt trzeci: ci fałszywi apostołowie będą nauczali fałszywych doktryn.</p>



<p>Potem punkt czwarty.</p>



<p>Biblia mówi w wierszu 30: „Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.”</p>



<p>Zatem punkt czwarty: co oni robią, aby odciągnąć? Oddzielają! Oddzielają od ciała wierzących.</p>



<p>Potem punkt piąty.</p>



<p>Powiedziane jest, że oni nie tylko oddzielają, ale Biblia mówi w wierszu 30: „&#8230;aby uczniów pociągnąć za sobą”. Jakiego rodzaju sytuację sobie zatem stwarzają? Nie tylko podział, nie tylko oddzielenie, ale gromadzą także jakiego rodzaju ludzi? Uczniów! To znaczy, że kim są ci ludzie? To naśladowcy. Stwarzają zatem pewien system hierarchii. Innymi słowy, chcą być przywódcami. Chcą mieć duchowy autorytet. Uzurpują sobie duchowy autorytet.</p>



<p>Jest to podobne do punktu pierwszego, tym razem jednak punkt ten brzmi: uzurpują sobie duchowy autorytet.</p>



<p>Idźmy dalej.</p>



<p>Wróćmy do Księgi Objawienia rozdział 2 i wiersz 2. Porównując te dwa teksty biblijne z 2 rozdziału Księgi Objawienia i 20 rozdziału Księgi Dziejów Apostolskich, rzeczą bardzo wyraźną jest to, że ci fałszywi apostołowie wchodzą do kościoła Bożego potajemnie, nauczają fałszywych doktryn, mają zamiar wywołać oddzielenie i uzurpują sobie duchowy autorytet. To jest ich program. I tego rodzaju problem miał miejsce w czasach kościoła apostolskiego.</p>



<p>Bardzo interesujące jest jednak to, że Jan powiedział: „Doświadczyłeś ich i stwierdziłeś, że są&#8230;” &#8211; kim? &#8211; „&#8230;kłamcami.” Użyty tutaj język jest bardzo interesujący. „Doświadczyłeś ich i stwierdziłeś, że są kłamcami.” W rzeczywistości przypatrujemy się słowu „doświadczyłeś ich”, a słowo „kłamca” w Nowym Testamencie znajdziecie przede wszystkim w pismach Jana lub, jeśli mógłbym powiedzieć, w I Liście Jana.</p>



<p>Kto zatem jest kłamcą zgodnie z definicją apostoła Jana?</p>



<p>Zobaczmy co Biblia ma do powiedzenia. I List Jana rozdział 2 i wiersz 4 mówi: „Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje&#8230;” &#8211; kim jest? &#8211; „&#8230;kłamcą jest i prawdy w nim nie ma.” Gdy zatem pierwszy zbór, gdy członkowie kościoła apostolskiego doświadczali tych fałszywych apostołów, gdy wypróbowywali tych fałszywych apostołów, to wypróbowywali ich na podstawie jakiego standardu? Prawa Bożego! Czy oni naprawdę przestrzegają Prawo Boże, czy nie? I stwierdzili, że ci fałszywi apostołowie są kłamcami, dlatego że jeśli ludzie mówią, że Go znają, a nie przestrzegają Jego przykazań, to Biblia mówi, zgodnie ze słowami apostoła Jana, że kim są? Są kłamcami!</p>



<p>Zatem punkt szósty. Co wiemy na temat tych fałszywych apostołów? Są kłamcami, ale zapiszmy: bezprawie.</p>



<p>Punkt szósty: Oni łamią Boże Prawo. Mają bezprawną religię, ponieważ nadal nazywają siebie apostołami, a jednak łamią Boże Prawo. Są kłamcami. Mają zatem bezprawną religię. (przyp. tłum.: słowo przetłumaczone jako bezprawie posiada kilka znaczeń, oznacza również samowola, rozwiązłość, rozpusta).</p>



<p>Idźmy dalej.</p>



<p>Jeśli chodzi o apostoła Jana, to czy dał on jeszcze jakąś inną definicję kłamcy? Owszem tak! W tej samej księdze, w I Liście Jana. Otwórzcie ze mną wasze Biblie na I Liście Jana rozdział 2 i wiersz 22. Co mówi Biblia? „Któż jest&#8230;” &#8211; kim? &#8211; „&#8230;kłamcą”. Czy to nie ciekawe? „Któż jest kłamcą, jeżeli nie ten, który&#8230;” &#8211; jakie jest następne słowo? &#8211; „&#8230;przeczy, że Jezus jest&#8230;” &#8211; kim? &#8211; „&#8230;Chrystusem?&#8230;” Zatrzymajcie się tutaj.</p>



<p>Co to znaczy, że zaprzeczacie, że Jezus jest Chrystusem? Oni uznawali, że Jezus to Jezus, ale przeczyli temu, że Jezus jest Chrystusem. Co to znaczy? To znaczy, że zaprzeczali temu, że Jezus jest Pomazańcem. To znaczy, że zaprzeczali temu, że Jezus jest Panem. Zapierali się Jezusa jako Pana wszystkiego.</p>



<p>Potem Biblia kontynuuje dalej i mówi: „&#8230;Ten jest&#8230;” &#8211; kim? &#8211; „&#8230;antychrystem, kto podaje w wątpliwość Ojca i Syna.”</p>



<p>Zatem punkt siódmy. Co o nich wiemy?</p>



<p>Punkt siódmy: zaprzeczanie władzy Bóstwa.</p>



<p>Jan mówi, że kim oni są? Są antychrystem! Są kłamcami, ale nie tylko. Są także antychrystem. Prawdopodobnie ci fałszywi apostołowie w zborze efeskim byli początkiem antychrysta albo, jeśli nawet mógłbym tak powiedzieć, byli początkiem papiestwa od początku wczesnego kościoła.</p>



<p>Bardzo interesujące jest to, że gdy zaprzeczyli oni władzy Bóstwa, a szczególnie Jezusa, to Jan podaje szczególne teologiczne wyjaśnienie, w jaki sposób zaparli się Jezusa.</p>



<p>Jakie byłoby słowo przeciwne do słowa „zaprzeczać”? Jakie? „Przyjąć”! „Uznać”! Pozwólmy, aby Jan podał nam definicję albo słowo przeciwne do słowa „zaprzeczać”. Otwórzcie zatem ze mną Biblie na 1 rozdziale Ewangelii Jana i wiersz 20. To bardzo proste. „I wyznał, a nie zaprzeczył, i oświadczył: Ja nie jestem Chrystusem.” Powiedzcie mi zatem z Biblii &#8211; nie ze słownika Webster’a, my czerpiemy to z Biblii &#8211; podajcie mi słowo przeciwne do słowa „zaprzeczyć”. „Wyznać”! Jeśli zatem zaprzeczacie, to można by równie dobrze powiedzieć, że nie wyznajecie. W jaki zatem sposób ci fałszywi apostołowie w I wieku nie wyznawali Jezusa? Jak? Wróćmy do I Listu Jana rozdział 4.</p>



<p>I List Jana rozdział 4 i wiersz 1. Mamy tutaj słowo „wypróbować” lub „doświadczyć”. W wierszu 1 Biblia mówi (BG): „Najmilsi! nie każdemu duchowi wierzcie; ale&#8230;” &#8211; jakie jest następne słowo? -„&#8230;doświadczajcie&#8230;” I to jest dokładnie to, co zrobili członkowie zboru w Efezie! Oni doświadczyli apostołów, którzy twierdzili, że są apostołami Jezusa. „Najmilsi! nie każdemu duchowi wierzcie; ale doświadczajcie duchów, jeźli z Boga są. Bo wiele fałszywych proroków wyszło na świat. Przez to poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który&#8230;” &#8211; jakie jest następne słowo? &#8211; „&#8230;wyznaje, iż Jezus Chrystus w ciele przyszedł, z Boga jest. Ale wszelki duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus w ciele przyszedł, nie jest z Boga; ale ten jest on duch antychrystowy&#8230;” Czy nie są to te same słowa, które czytaliśmy w I Liście Jana rozdział 2 i wiersz 22, gdzie jest powiedziane: „&#8230;ten, który przeczy, że jest Jezus jest Chrystusem? Ten jest&#8230;” &#8211; kim? &#8211; „&#8230;antychrystem”?</p>



<p>W jaki zatem szczególny sposób zaprzeczali oni Jezusowi? Zapierali się Go w jakim zakresie? W tym, że przyszedł On w ciele. Ta moc antychrysta ma zatem fałszywe zrozumienie ludzkiej natury Jezusa.</p>



<p>Kim są ci apostołowie? Kim są ci fałszywi apostołowie? Oni:</p>



<p>1. Chcą objąć przywództwo &#8211; to jest ich motywem, prymat nad innymi ludźmi;<br>2. Wkradają się potajemnie;<br>3. Nauczają fałszywych doktryn;<br>4. Powodują rozdzielenie w kościele;<br>5. Uzurpują sobie duchowy autorytet;<br>6. Mają bezprawną religię;<br>7. Zaprzeczają władaniu Bóstwa, a w szczególności ludzkiej naturze Jezusa lub Chrystusa.</p>



<p>Pozwólcie, że coś wam powiem. To, co miało miejsce w przeszłości, dzieje się ponownie w dniach ostatnich, właśnie teraz.</p>



<p>Dalej Jan, apostoł Jezusa, który napisał Objawienie, podał kolejną definicję kłamcy. Zobaczmy, co ma on do powiedzenia. Sięgnijmy do I Listu Jana rozdział 4 i wiersz 20: „Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego&#8230;” &#8211; kim jest? &#8211; „&#8230;kłamcą jest&#8230;” Bardzo interesujące!</p>



<p>Kto zatem jest kłamcą według apostoła Jana? Ten, kto mówi, że Go zna, ale nie przestrzega Jego przykazań, kto zapiera się Jezusa jako Pana, a w szczególności odrzuca ludzką naturę Chrystusa, oraz ten, kto mówi, że miłuje Boga, a nienawidzi swojego brata.</p>



<p>Czy wiecie jednak, że Jan podał przykład kogoś w minionej historii, kto nienawidził swojego brata? Podał przykład Kaina! I List Jana rozdział 3 i wiersz 12. Biblia mówi: „Nie jak Kain, który wywodził się od złego i zabił brata swego. A dlaczego go zabił? Ponieważ uczynki jego były złe, a uczynki brata jego sprawiedliwe. Nie dziwcie się bracia, jeżeli was świat nienawidzi”.</p>



<p>Co wiemy na temat tych fałszywych apostołów? Są oni jak kto? Jak Kain! Mówią, że kochają Boga, ale powodują prześladowania przeciwko ludowi Bożemu, mają ducha prześladowania. </p>



<p>

Wróćmy do 2 rozdziału Księgi Objawienia.</p>



<p>Jak dotąd mamy osiem opisów, albo osiem punktów dotyczących tego, kim są ci fałszywi apostołowie. Postarajmy się jednak zrozumieć kim są ci fałszywi apostołowie na podstawie poselstwa skierowanego do Efezu w Księdze Objawienia rozdział 2.</p>



<p>Czy pamiętacie jak czytaliśmy wiersz 2, w którym Biblia mówi, że jeśli chodzi o zbór w Efezie, to nie mogli oni ścierpieć tych, którzy są źli? To znaczy, że w taki duchowy sposób nienawidzą ich, dlatego że są oni źli. Jest jeszcze jedna grupa, której nienawidzą w wierszu 6: „Na swoją obronę masz to, że&#8230;” &#8211; co? &#8211; „&#8230;nienawidzisz uczynków nikolaitów, których i ja nienawidzę.” Czy to możliwe, że istnieje związek pomiędzy fałszywymi apostołami, a nikolaitami skoro nie mogą oni ścierpieć tych, którzy postępują źle i nienawidzą nikolaitów? Widzę taki autentyczny związek pomiędzy fałszywymi apostołami i nikolaitami. A pytanie brzmi: Kim są nikolaici?</p>



<p>Po pierwsze, postarajmy się zrozumieć definicję słowa „nikolaici”. Słowo „nikolaici” składa się z dwóch słów: „niko” i „laos”. „Niko” oznacza „pokonać” lub „zwycięstwo”. „Laos” oznacza „ludzie” i stąd mamy „laites”. Widzicie? „Ludzie.” Gdy zatem złożycie te słowa razem to teologicznie definicja słowa „nikolaici” brzmi „zniszczenie ludzi”. Możecie wyrazić to również w ten sposób, że słowo „nikolaici” oznacza, że chcą oni triumfować nad ludźmi. Czy to brzmi podobnie do fałszywych apostołów? Tak! Mamy więc tutaj podobny lub też taki sam opis fałszywych apostołów i nikolaitów.</p>



<p>Postudiujmy jednak nieco głębiej, jeśli chodzi o tych nikolaitów.</p>



<p>Na podstawie historii mówi się, że była rzeczywista grupa ludzi nazywana nikolaitami. W rzeczywistości, jeśli chodzi o nikolaitów, o słowo „nikolaici”, to jego źródłosłowem jest słowo „Nikolas” i jeśli spojrzycie na słowo „Nikolas” w Nowym Testamencie, to zobaczycie, że Nikolas był jednym z siedmiu diakonów, którzy zostali wybrani [przyp. tłum. odpowiednikiem imienia „Nikolas” w języku polskim jest imię „Mikołaj”]. Nie ma jednak żadnych wyraźnych dowodów z Biblii ani z historii, że ten diakon Nikolas w jakiś sposób duchowo odstąpił od wiary i stał się heretykiem. Nie jest to pewne, ale być może istnieje jakiś autentyczny związek pomiędzy tymi rzeczami. Być może było jednak tak, że nikolaici powstali od jakiegoś heretyka o imieniu Nikolas.</p>



<p>Nikolaici byli pod wpływem greckiej filozofii i przyjęli gnostycki sposób patrzenia na Biblię. A oto w co wierzyli. Ponieważ, jak wiecie, greccy filozofowie oddzielali ciało od ducha, mówili oni zatem, że nie ma znaczenia to, co robisz w ciele dopóki duch jest uświęcony przez Boga. Z względu więc na tę grecką filozofię, czyli oddzielenie ciała od ducha, sposób, w jaki wyjaśniali oni ewangelię nie był właściwy. W rzeczywistości zgodnie z historią powiedziane jest: „Sekta ta pojawiła się w II wieku nauczając, że uczynki ciała nie wpływają na czystość duszy, a w konsekwencji nie mają związku ze zbawieniem.” Zatem, zgodnie z historią, nikolaici nauczali, że „nie ma znaczenia to, co robisz ze swoim ciałem tak długo, jak twój duch jest z Panem. Zbawienie nie dotyczy tego, co robisz, ale w co wierzysz.” Informacje te uzyskałem z mojego komentarza biblijnego. Możecie spojrzeć również do Komentarza Biblijnego Adwentystów Dnia Siódmego, jeśli chodzi o nikolaitów.</p>



<p>Co oni zatem podkreślali? Zbawienie tak naprawdę oparte jest na łasce i miłosierdziu Bożym, a nie na tym, co robicie! Czy jest to jednak prawda? Prawda! Zbawienie oparte jest na łasce i miłosierdziu Bożym, a nie na tym, co robicie. Jednakże czy w planie zbawienia mamy doświadczenie przemiany w tym, co robimy? Ze względu na to, że jesteśmy zbawieni ma miejsce nowe życie! Ze względu na to, że jesteśmy zbawieni dochodzi do przemiany! Ze względu na to, że jesteśmy zbawieni ma miejsce doświadczenie uświęcenia! Ludzie ci mówili jednak, że to nie ma znaczenia, co robisz ze swoim ciałem, możesz jeść, możesz robić co tylko chcesz, dlatego, że jesteś zbawiony tak długo jak wierzysz. Czego oni zatem nauczali? Nauczali, że zbawienie jest z łaski i dzięki tej łasce możemy żyć w grzechu! Czego oni zatem nauczali? Jaka była ich fałszywa doktryna? Nikolaici &#8211; zbawienie jedynie z łaski i miłosierdzia, zaprzeczali posłuszeństwu. Oczywiście nie możemy być zbawieni na podstawie naszego posłuszeństwa Prawu Bożemu, ale gdy jesteśmy zbawieni przez Jego łaskę i miłosierdzie, to chcemy być posłuszni i Bóg pomoże nam, abyśmy byli posłuszni! Nie było to jednak to, czego nauczano w I wieku, czego nauczali ludzie nazywani nikolaitami.</p>



<p>To jest historia. Jest jednak jeszcze jedna kwestia. Otwórzcie ze mną wasze Biblie na Księdze Objawienia rozdział 2. Ta grupa nikolaitów wspomniana jest jeszcze jeden raz w Księdze Objawienia w rozdziale 2. Pierwszy raz występuje w wierszu 6, a potem drugi raz w wierszu 15. Biblia mówi: „Na swoją obronę masz to, że nienawidzisz uczynków&#8230;” &#8211; kogo? &#8211; „&#8230;nikolaitów, których i ja nienawidzę.” Druga wzmianka znajdująca się w wierszu 15 rozpoczyna się od słów: „Tak i ty masz&#8230;” Musimy zatem spojrzeć na wcześniejszy tekst, na wiersz 14. Wiersz 14 mówi: „Lecz mam ci nieco za złe, mianowicie, że są tam tacy, którzy&#8230;” &#8211; jakie tam jest słowo? &#8211; „&#8230;trzymają się nauki Balaama, który nauczał Balaka, jak uwodzić synów izraelskich, by spożywali rzeczy bałwanom ofiarowane i uprawiali nierząd.” I wiersz 15 (BG): „Także masz i tych, którzy trzymają naukę nikolaitów, co ja mam w nienawiści.”</p>



<p>Co już wiecie na temat nikolaitów? W jakiś sposób ich nauka związana jest z czyją nauką? Balaama! Mają oni zatem cechy charakterystyczne kogo? Balaama!</p>



<p>Kim zatem są ci fałszywi apostołowie?</p>



<p>1. Chcą mieć prymat nad innymi ludźmi;<br>2. Wkradają się potajemnie;<br>3. Nauczają fałszywych doktryn;<br>4. Powodują rozdzielenie;<br>5. Uzurpują sobie duchowy autorytet;<br>6. Mają bezprawną religię;<br>7. Zaprzeczają władaniu Bóstwa &#8211; Jezusa, zaprzeczają ludzkiej naturze Chrystusa;<br>8. Mają cechy charakterystyczne Kaina, mają ducha prześladowania;<br>9. Ich ewangelia to jedynie łaska i miłosierdzie, nie wierzą w uświęcenie. Na wiele sposobów zaprzeczają oni posłuszeństwu;<br>10. Mają nauki Balaama.</p>



<p>Kim są ci ludzie i czego nauczają? Szukam zatem gdzieś w Nowym Testamencie, aby zobaczyć tę grupę ludzi. Kim oni są? I dochodzę do Listu Judy. List Judy i wiersz 3: „Umiłowani! Zabierając się z całą gorliwością do pisania do was o naszym wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazana świętym.” Wiersz 4. Jakie jest tu słowo? „Wkradli się&#8230;” Czy jest to wypełnieniem tego, że wkradają się oni potajemnie? Tak! „Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, na których od dawna wypisany został ten wyrok potępienia, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego obracają&#8230;” &#8211; w co? &#8211; „&#8230;w rozpustę&#8230;”. Czym jest rozpusta? Jest to bezprawie! Jest to wypełnieniem tej bezprawnej religii. „&#8230;i zapierają się naszego jedynego Władcy i Pana, Jezusa Chrystusa”. Dalej Juda podaje szerszy opis tych ludzi, którzy potajemnie wkradli się do kościoła Bożego i co powiedział? W wierszu 11 powiedział: „Biada im! Bo poszli drogą&#8230;” &#8211; czyją? &#8211; „&#8230;Kaina&#8230;”. I co dalej? „&#8230;i pogrążyli się w błędzie&#8230;” &#8211; kogo? &#8211; „&#8230;Balaama&#8230;” I dalej mówi: „&#8230;i zginęli w buncie Korego”. Co o nim wiemy? Na czym polegał jego grzech? Uzurpował sobie duchowy autorytet Mojżesza! Interesujące! List Judy mówi o tych ludziach! Czytajmy dalej. Dalej Juda kontynuuje opisywanie tych ludzi i potem mówi w wierszu 16: „Są to ludzie biadający nad losem swoim, kierujący się swoimi pożądliwościami; usta ich głoszą&#8230;” &#8211; co? &#8211; „&#8230;słowa wyniosłe, a dla korzyści schlebiają ludziom”. Oni chcą zajmować pozycję liderów! I w wierszu 19 jest powiedziane: „To są ci, którzy&#8230;” &#8211; co? &#8211; „&#8230;wywołują rozłamy, zmysłowi, nie mający Ducha”. Co wywołują? Rozdzielenie! Rzeczą całkiem oczywistą jest to, że nauczają oni fałszywych doktryn i obracają łaskę Bożą w co? W rozpustę! Kim są ci ludzie? Co jest ich głównym nauczaniem? Oni obracają łaskę Bożą w rozpustę, a rozpusta oznacza bezprawie!</p>



<p>Czy w I wieku był jakiś problem odnośnie doktryny łaski? Czy Paweł zmagał się z problemem zrozumienia łaski w I wieku? Jakie było fałszywe zrozumienie łaski w I wieku? Zobaczmy, co Paweł ma do powiedzenia w Liście do Rzymian rozdział 6. Spójrzcie na to pytanie. List do Rzymian rozdział 6 i wiersz 1: „Cóż, więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była?” Widzicie to? „&#8230;Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była?” I wiersz 2: „Przenigdy! Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy?” Kolejne pytanie dotyczące łaski Bożej znajduje się w wierszu 15: „Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy!” Istniały zatem jakieś wątpliwości dotyczące łaski Bożej!</p>



<p>Czy dzisiaj istnieją jakieś wątpliwości dotyczące łaski Bożej? Czy w zborach, między członkami kościoła istnieje spór odnośnie kwestii zbawienia? Czy można powiedzieć, że mamy takie dwa obozy: liberalną teologię i konserwatywną teologię? Czy mamy dzisiaj tego rodzaju walkę? Ta walka nie rozpoczęła się w tym stuleciu. Ona rozpoczęła się w I stuleciu.</p>



<p>Biblia mówi, że ci ludzie nazywają siebie apostołami, ale nimi nie są, a są oni nikolaitami. Zapamiętajcie to!</p>



<p>Fałszywi apostołowie i nikolaici są w jakimś sensie nasieniem papiestwa. Pozwólcie, że wam to pokażę. Wróćcie do Księgi Objawienia rozdział 2 i wiersz 6: „Na swoją obronę masz to, że nienawidzisz uczynków nikolaitów, których i ja nienawidzę.” Jeśli więc chodzi o zbór w Efezie, to oni nienawidzili uczynków nikolaitów. Wiersz 15 (BG): „Także masz i tych, którzy trzymają naukę nikolaitów, co ja mam w nienawiści”. Czy widzicie tutaj pewne kolejne etapy? Na początku oni ich nienawidzili, ale teraz ich trzymają i idą na kompromis z nikolaitami. Nikolaici jednak związani są z kim? Z czyją doktryną? Z doktryną Balaama! Co jest doktryną Balaama? To sprawianie, aby synowie izraelscy spożywali rzeczy ofiarowane bałwanom i uprawiali nierząd. Spójrzcie ze mną i zauważcie w tym samym rozdziale wiersz 20: „Lecz mam ci za złe, że pozwalasz niewieście&#8230;” &#8211; niewiasta w Biblii reprezentuje kościół &#8211; „&#8230;Izabel, która podaje się&#8230;” &#8211; za kogo? &#8211; „&#8230;za prorokinię, i naucza, i zwodzi moje sługi, uprawiać wszeteczeństwo i spożywać rzeczy ofiarowane bałwanom.” Ta niewiasta Izabel związana jest zatem z jaką doktryną? Balaama! A nauka Balaama związana jest z jaką doktryną? Nikolaitów! A nikolaici pojawili się w jakim zborze? W Efezie! Jakie zatem były początki tej niewiasty? Nikolaici! A czy nikolaici związani są z fałszywymi apostołami? Tak! Widzimy tutaj zdecydowane kolejne etapy. Jakie były zatem początki władzy papieskiej? Jakie było główne nauczanie? Obracanie łaski Bożej w rozpustę!</p>



<p>Fałszywe nauczanie. Dzisiaj mamy na to pewna nazwę &#8211; nowa teologia. Około roku 1950 mieliśmy pewnego nauczyciela, który nazywał się Desmond Ford. On dosłownie zniszczył nasz kościół, niemal go zniszczył. Przez niego wielu adwentystycznych nauczycieli i pastorów przyłączyło się do innych kościołów. Nawet dzisiaj znam kogoś, kto wcześniej był adwentystycznym pastorem, a powodem dlaczego nie jest w pełni adwentystą dnia siódmego jest to, że wierzy w poselstwo doktora Forda. Fałszywi nauczyciele. A czego on nauczał? Łaski Bożej, miłosierdzia Bożego, nie ma znaczenia to, co robisz w swoim chrześcijańskim życiu &#8211; nowa teologia.</p>



<p>Sposób, w jaki postępują chrześcijanie w dużym stopniu związany jest z tym, w jaki sposób rozumieją ewangelię. Jeśli w planie zbawienia Bożego podkreślacie zarówno usprawiedliwienie, jak i uświęcenie, to wtedy będziecie mieli życie, które charakteryzuje się przemianą. Jeśli jednak podkreślacie jedynie łaskę i miłosierdzie Boże, miłość Bożą i umniejszacie posłuszeństwo i uświęcenie, to wasze chrześcijańskie życie można opisać następująco: „Po prostu rób, co chcesz. Jedz, co chcesz i rób pewne rzeczy, możesz mieć chrześcijańską muzykę rockową, możesz łamać Sabat Prawa Bożego, kupować różne rzeczy w Sabat, chodzić do restauracji. Nie ma znaczenia to, co robisz, dlatego że Bóg rozumie i On jest tak miłosierny. Nie ma znaczenia to, co robimy w naszym życiu.” To jest walka, która toczy się właśnie teraz. Rozpoczęła się ona jednak dawno temu.</p>



<p>Chciałbym pokazać wam jednak jeszcze jedną rzecz, a jest ona jeszcze bardziej szokująca. Patrząc poprzez kolejne zbory zobaczycie pewną pojawiającą się cechę charakterystyczną, która polega na tym, że oni mówią kim są, ale nimi nie są. Pozwólcie, że wam to pokażę.</p>



<p>Księga Objawienia rozdział 2 i wiersz 2: „Znam uczynki twoje i trud, i wytrwałość twoją, i wiem, że nie możesz ścierpieć złych, i że doświadczyłeś tych, którzy podają się&#8230;” &#8211; za kogo? „&#8230;za apostołów, a nimi nie są&#8230;” Spójrzcie ze mną na wiersz 9: „Znam ucisk twój i ubóstwo, lecz tyś bogaty, i wiem, że bluźnią tobie ci, którzy podają się&#8230;” &#8211; za kogo? &#8211; „&#8230;za Żydów, a nimi nie są&#8230;” Być może jest to ta sama grupa ludzi. Kontynuujmy dalej. Pomijamy Pergam i Tiatyrę, ale podobną cechę charakterystyczną widzimy w Sardes. Rozdział 3 i wiersz 1: „A do anioła zboru w Sardes napisz: To mówi Ten, który ma siedem duchów Bożych i siedem gwiazd: Znam uczynki twoje: Masz imię, że&#8230;” &#8211; że co? &#8211; „…że żyjesz, a jesteś umarły.” Potem zbór w Filadelfii. Rozdział 3 i wiersz 9: „Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się&#8230;” &#8211; za kogo? &#8211; „…za Żydów, a nimi nie są…” Spójrzcie na to! Patrząc poprzez historię mamy tę pewną grupę ludzi, którzy mówią kim są , ale nimi nie są. To właśnie oni wprowadzają fałszywe nauki. To właśnie oni prześladują lud Boży. To właśnie oni występują przeciwko Bożemu ruchowi. I to właśnie oni mają cechy charakterystyczne papiestwa. Potem mamy ostatni zbór, największy przykład tych, którzy mówią kim są, ale nimi nie są. Co oni mówią? Mówią, że są bogaci i wzbogacili się, i niczego nie potrzebują. Są jednak jacy? Biedni i ślepi, nadzy, nędzni i pożałowania godni.</p>



<p>Wiem, że Kościół Adwentystów Dnia Siódmego nie jest Babilonem. On nim nie jest! Mamy jednak trochę Babilończyków w naszym kościele.</p>



<p>Jak myślicie, dlaczego kościół laodycejski jest tak letni? Wiecie dlaczego? Chociaż Biblia o tym nie wspomina, to jednak są oni pod wpływem nauki nikolaitów, nowej teologii. Nowa teologia sprawia, że mówimy kim jesteśmy, ale tym nie jesteśmy. Nowa teologia sprawia, że mówimy, że jesteśmy chrześcijanami, ale nimi nie jesteśmy. A to jest niebezpieczne! Wiecie dlaczego? Dlatego że jest to fundament papiestwa. To największe bluźnierstwo &#8211; mówią, że są Żydami, a nimi nie są. Wiecie co to znaczy? Chociaż możemy być członkami Adwentystów Dnia Siódmego, jeśli jednak mamy ducha nikolaitów, to skończymy popierając na końcu papiestwo, dlatego że mamy ducha Balaama, Kaina, nie rozumiemy ludzkiej natury Chrystusa, mamy fałszywe nauki i to my będziemy tymi, którzy powodują oddzielenie, tymi, którzy powodują podział w kościele Bożym.</p>



<p>Moi przyjaciele, ponieważ żyjemy w dniach ostatnich, to gdy studiujemy historię kościoła na podstawie tych siedmiu zborów, to musimy ponownie zbadać to, w co wierzymy. Jeśli chodzi o wielu z was, to być może jesteście zniechęceni z powodu siebie samych. Nie jesteście zniechęceni Bogiem. Jesteście zniechęceni z powodu siebie samych, dlatego że jesteście słabi. Jesteście wątli, łatwo wpadacie w pokuszenie. Upadacie tak wiele razy, a ponieważ wasze doświadczenie nie było tak zwycięskie, tak triumfalne, ponieważ nie macie tego potężnego doświadczenia w waszej wędrówce z Jezusem, to jesteście kuszeni, by wątpić w słowa Jezusa: „I Ja cię nie potępiam: Idź i nie grzesz więcej.” I toczymy tę walkę przez cały czas: Czy naprawdę mogę przezwyciężyć grzech czy nie? Czy mogę? Nie możecie! Jezus jednak może poprzez was! Nie określajcie definicji ewangelii na podstawie waszego doświadczenia, ale reformujcie wasze doświadczenie na podstawie prawdziwego zrozumienia ewangelii. Musicie w to uwierzyć! Musimy w to uwierzyć, ponieważ to jest nauczanie Biblii!</p>



<p>Wiecie, studiowaliśmy to wszystko, musieliśmy przejść przez to wszystko, aby wyciągnąć wniosek, że jeśli chodzi o naukę nikolaitów odnośnie Bożej łaski, to oni obracali łaskę Bożą w rozpustę. Ellen White wyraziła to w bardzo prosty sposób. Powiedziała: „Nikolaici nauczali, że łaska Boża obrócona jest w rozpustę.” Tak właśnie powiedziała. Możemy jednak bardzo wyraźnie udowodnić to z Biblii.</p>



<p>Bracia i siostry, wkrótce mamy wykonać wielkie dzieło dla Pana, mamy ogłosić poselstwo trójanielskie. Pozwólcie jednak, że coś wam powiem. Moc, która kryje się za poselstwem trójanielskim, to nie tania łaska. To nie jest tania łaska! To nie jest nowa teologia! To nie jest po prostu świecka, chrześcijańska muzyka rockowa! To nie jest to! Moc, która kryje się za poselstwem trójanielskim, to prawdziwe doświadczenie w mocy zbawienia ewangelii, że grzeszny człowiek, taki jak ty i ja, może przez łaskę Bożą pokonać każdy grzech w swoim życiu! A gdy będziemy mieli to doświadczenie, to będziemy w stanie głosić poselstwo, które potrząśnie światem.</p>



<p>Grupo Advent Hope musicie stawić czoła faktowi, że jest dzisiaj wiele kościołów, które nie są takie, jak ten tutaj. Nie bądźcie jednak dumni, bądźcie pokorni. Jednak i wy musicie wznieść się wyżej. Nie mówcie: „O, Advent Hope jest najlepszy. To miejsce, gdzie możemy zdobyć prawdę. O, my studiujemy Biblię w Advent Hope.” Nie bądźcie zadowoleni z siebie. Zawsze żarliwie walczcie o wiarę. Rozumiejcie nauczanie Biblii, ale też doświadczajcie go, ponieważ pewnego dnia być może będziecie musieli zostawić to, co robicie. Nie, nie mówię wam, że macie porzucić szkołę. Jeśli jednak Bóg mówi wam, że macie porzucić szkołę, to lepiej to zróbcie, dlatego że Jezus niedługo powraca i jeśli Bóg ma dla was coś innego do zrobienia, to lepiej to zróbcie. Jeśli Bóg mówi, żebyście zmienili swój zawód, to lepiej to zróbcie, ponieważ dzieje się coś, co sprawi, że lud Boży będzie musiał dokonać drastycznych zmian, nie tylko w swoim duchowym marszu, ale być może jeśli chodzi o miejsce, gdzie żyje i co robi. Musicie przedstawić te rzeczy u Bożych stóp i powiedzieć: „Panie, pokaż mi, co chcesz, abym robił. Przede wszystkim jednak pomóż mi, pomóż mi wierzyć w moc ewangelii, że mogę przezwyciężyć każdy grzech w moim życiu.” Czy to jest to, czego szukacie w waszym życiu? Kim jesteście? Nikolaitami? Kim jesteście? Wierzycie w doktrynę Balaama? Kim jesteście? Czy jesteście być może tą niewiastą Izabel? Kim jesteście? Czy jesteście letni? Być może dzisiaj musimy upokorzyć siebie samych: „Panie, ja jestem letni, ale potrzebuję Twojej pomocy.”</p>



<p>Jeśli potrzebujecie pomocy Pana, proszę uklęknijcie ze mną. Na ile to możliwe uklęknijcie ze mną, gdy będziemy się modlić.</p>



<p>Umiłowany Niebiański Ojcze,</p>



<p>Przez wiele lat ludzie starali się określić znaczenie i definicję ewangelii. Wiele razy umniejszaliśmy moc ewangelii na podstawie naszego doświadczenia. Wiele razy staraliśmy się zmienić nauki Biblii po to, aby uczynić je dla nas łatwiejszymi. Chcemy jednak, Panie, zostać uwolnieni od ludzkich poglądów, od ludzkich opinii. O Panie, chcemy, aby nasza wiara oparta była na nauczaniu Biblii. Pomóż nam wierzyć, że gdy mówisz: „I ja cię nie potępiam: Idź i nie grzesz więcej”, to chociaż jesteśmy słabi, wątli i pełni błędów, pomóż nam wierzyć, że poprzez łaskę możemy zwyciężyć, choć mielibyśmy umrzeć.</p>



<p>O Panie, Ty masz zamiar wykonać wielkie dzieło w nas i przez nas, i pomóż nam przygotować nasze serca właściwą ewangelią, nie nową teologią, nie tą liberalną teologią, która jest dzisiaj tak popularna w naszym kościele, w naszym świecie.<br>Proszę, ogarnij nas Swoją miłością i poślij nas w Swojej mocy.</p>



<p>Dziękujemy w imieniu Jezusa.<br>Amen.<br></p>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>Jezus uczący uniżenia</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/jezus-uczacy-unizenia/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/jezus-uczacy-unizenia/#respond</comments>
				<pubDate>Tue, 10 Sep 2019 16:58:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[WAGGONER E. J.]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Zagadnienia biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[pokora]]></category>
		<category><![CDATA[zwycięstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3078</guid>
				<description><![CDATA[&#8222;Przed świętem Paschy, Jezus, wiedząc, iż nadeszła godzina jego odejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich, którzy byli na świecie, umiłował ich aż do końca. A podczas wieczerzy, gdy diabeł wzbudził w sercu Judasza, syna Szymona Iskarioty, zamysł wydania go, wiedząc, iż Ojciec wszystko dał mu w ręce i że od Boga wyszedł i.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<p><i>&#8222;Przed świętem Paschy, Jezus, wiedząc, iż nadeszła godzina jego odejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich, którzy byli na świecie, umiłował ich aż do końca. A podczas wieczerzy, gdy diabeł wzbudził w sercu Judasza, syna Szymona Iskarioty, zamysł wydania go, wiedząc, iż Ojciec wszystko dał mu w ręce i że od Boga wyszedł i do Boga odchodzi, Wstał od wieczerzy, złożył szaty, a wziąwszy prześcieradło, przepasał się. Potem nalał wody do misy i począł umywać nogi uczniów i wycierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł też do Szymona Piotra, który mu rzekł: Panie, Ty miałbyś umywać nogi moje? Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Co Ja czynię, ty nie wiesz teraz, ale się potem dowiesz. Rzecze mu Piotr: Przenigdy nie będziesz umywał nóg moich! Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał działu ze mną. Rzecze mu Szymon Piotr: Panie, nie tylko nogi moje, lecz i ręce, i głowę. Rzecze mu Jezus: Kto jest umyty, nie ma potrzeby myć się, chyba tylko nogi, bo czysty jest cały. I wy czyści jesteście, lecz nie wszyscy. Wiedział bowiem, kto ma go wydać; dlatego rzekł: Nie wszyscy jesteście czyści. Gdy więc umył nogi ich i przywdział szaty swoje, i znów usiadł, rzekł do nich: Czy wiecie, co wam uczyniłem? Wy nazywacie mnie Nauczycielem i Panem, i słusznie mówicie, bo jestem nim. Jeśli tedy Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem nogi wasze, i wy winniście sobie nawzajem umywać nogi. Albowiem dałem wam przykład, byście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Sługa nie jest większy nad pana swego ani poseł nie jest większy od tego, który go posłał. Jeśli to wiecie, błogosławieni jesteście, gdy zgodnie z tym postępować będziecie&#8221; (Jan 13,1-17).</i><br />
(…)</p>
<p><center><b>Chrystus jako sługa</b></center><br />
Kim był ten, który dokonał rzeczy, której nie spodziewano się nawet po słudze? To Jezus, Syn Boży. Czy zrobił tak dlatego, że stracił z oczu poczucie dostojeństwa własnej pozycji? Wcale nie. Uczynił to w pełnej świadomości tego, że przyszedł od Boga i do Boga odchodzi. Wiedział, że dla uczniów był Panem i Nauczycielem i nic z tego, czego dokonał, nie było sprzeczne z tym faktem. Chrystus nie poniżył siebie tym czynem. Żaden z Jego uczniów nie stracił do Niego szacunku z powodu tego, co zrobił. Był On uosobieniem prawdziwego dostojeństwa, które nie musi się asekurować w celu zachowania autorytetu, ale raczej broni się samo i wywyższa każde przedsięwzięcie, którego się podejmuje.<br />
Była to lekcja służby. Jezus powiedział: „Wiecie, iż książęta narodów nadużywają władzy nad nimi, a ich możni rządzą nimi samowolnie. Nie tak ma być między wami; ale ktokolwiek by chciał między wami być wielki, niech będzie sługą waszym. I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą waszym. Podobnie jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu” (Mat.20,25- -28). Przy tej samej okazji Pan powiedział: „Któż bowiem jest większy? Czy ten, który u stołu zasiada, czy ten, który usługuje? Czy nie ten, który u stołu zasiada? Lecz Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje” (Łuk.22,27). Jezus był największym spośród wszystkich, dlatego, że usłużył innym w najgłębszej pokorze. „<br />
Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom” (Fil.2,5-7). Zwróć uwagę na to, że Jezus przyjął POSTAĆ sługi, a nie jego charakter. Dlaczego przychodząc na świat Jezus nie przyjął na siebie charakteru sługi? Ponieważ już taki charakter posiadał. Pan przyszedł na ziemię by świat zobaczył i poznał jakim On jest, lecz w tym wszystkim musiał przyjść w postaci, którą ludzie mogliby docenić. Ludzkie wyobrażenia były tak wypaczone, że gdyby Jezus przyszedł na ziemię w królewskim majestacie i niebiańskiej chwale, nikt nigdy nie utożsamiłby Jego misji ze służbą ani nie nauczyłby się lekcji, których ludzkość potrzebuje się nauczyć. Dlatego odmienił On swoją POSTAĆ i pozwolił, aby to Jego życie zaświadczyło o Nim. Ci, którzy rozpoznali Go jako Pana i takim Go też uznali, nawet wtedy, gdy przyjął On na siebie postać sługi, będą mieli przywilej pewnego dnia ujrzeć Go usługującego i zostać przez Niego obsłużonym, gdy zostanie On ustanowiony Królem królów i Panem panów; jako że mówi On do nas: „Błogosławieni owi słudzy, których Pan, gdy przyjdzie, zastanie czuwających. Zaprawdę powiadam wam, iż się przepasze i posadzi ich przy stole, i przystąpiwszy, będzie im usługiwał” (Łuk.12,37).</p>
<p><center><b>Uniżenie Najwyższego</b></center><br />
Jakiż to zaszczyt, gdy służy komuś Król chwały! A przecież taki zaszczyt spotyka nas wszystkich każdego dnia, bo to Bóg wszechświata ustanowił i podtrzymuje cały wszechświat po to, by nam służyć. Dzień i noc wyczekuje On by zaspokoić wszelaką potrzebę. W każdej chwili bada, czy niczego nam nie brakuje. Obdziela nas życiem, oddechem, wszelką inną rzeczą i służy nam tak, jak żaden ziemski sługa nie byłby w stanie nam służyć, nawet gdyby miał taką moc. Pamiętaj, że Jezus był objawieniem Boga dla ludzkości. Ktokolwiek Go widział, widział Ojca (Jan 14,9). Czyn, którego dokonał Jezus – umycie stóp uczniom – był pomyślany po to, aby ukazać nam, że Najwyższy Bóg jest sługą wszystkich. Jezus Chrystus był „Bogiem objawionym w ciele” (1Tym.3,16 BG). Kiedy Jezus powiedział: „&#8230;uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca” (Mat.11,29), ukazał przez to, jaki jest charakter Boży. Zazwyczaj nikt nie oczekuje pokory i cichości serca w królewskich pałacach, czy u samych władców, ale Król królów jest cichy i pokornego serca. I jakkolwiek jest On „Wysoki i wyniosły”, i mieszka „na wysokim i świętym miejscu”, jest również i z tym, który jest skruszony i pokorny duchem (Iz.57,15). Jego pokora jest budulcem Jego wielkości, a jedyną rzeczą, która czyni nas wielkimi, jest Jego łaskawość (Ps.18,36).<br />
Nazywamy Go Panem i Nauczycielem, lecz czy wypowiadając te słowa uświadamiamy sobie ich znaczenie? Czy rzeczywiście jest On naszym Panem? Jeśli tak się rzecz ma, wtedy jesteśmy sługami i powinniśmy się za takich uważać. „&#8230;jaki On jest, tacy i my jesteśmy na tym świecie” (1Jan 4,17). Jest Panem sług, jako że jest On Panem dlatego, że jest sługą. I tak długo nie jest On naszym Panem, jak długo nie staniemy się sługami na Jego podobieństwo. Jest Panem nie po to, aby władczo panować nad swoimi naśladowcami, lecz po to, aby ich prowadzić. Już samo określenie „uczniowie” czy „naśladowcy”, wskazuje na to, że to On jest przywódcą. A to z kolei pokazuje całkowitą jedność w dążeniach i charakterze pomiędzy Nim a Jego ludem. Są takimi, jakim jest On. Różni się On od nich jedynie poziomem, nie rodzajem. Jest Panem nie dlatego, że rządzi w czasie, gdy oni służą, lecz dlatego, że On wykonuje WIĘKSZĄ służbę od nich. Kiedy się nauczymy tej prawdy, będziemy wiedzieć, co należy do naszych obowiązków, niezależnie od tego na jakiej pozycji i w jakim autorytecie zostaniemy umieszczeni w ciele Chrystusa.</p>
<p><center><b>Godność, która tkwi w pracy</b></center><br />
Przykład Chrystusa umywającego nogi swoim uczniom, uczy nas godności, która tkwi w pracy i pokazuje, że w służbie innym nie ma niczego uwłaczającego. Każdy, kto wstydzi się wykonywać jakikolwiek rodzaj uczciwej pracy, pokazuje, że nie jest naśladowcą Chrystusa, jako że większą część swego życia przepracował On jako cieśla. Jeśli ktoś spogląda na drugiego człowieka, wykonującego którąś z najniższych prac, z cieniem choćby najmniejszej pogardy, lub jeśli uznaje w jakimkolwiek stopniu swą wyższość nad tym, który wykonuje legalną pracę na najniższym stanowisku, tym samym człowiek taki wywyższa się nad Chrystusa, w istocie Nim gardząc. Tak długo, jak długo będzie istniał świat, muszą istnieć w nim ci, których tenże świat ma w zwyczaju nazywać sługami. Oczywistą rzeczą jest, że musi istnieć podział pracy, jako że nikt nie jest w stanie wykonać wszystkiego. Pewni ludzie przeznaczeni są do jednych rzeczy, inni do drugich. Każdy powinien jednak nauczyć się tej prawdy, że wszyscy ludzie wykonujący uczciwą i potrzebną pracę, są sobie równi. Wszyscy, których spotyka koniec życia na tym świecie, są sługami. Przeczytaj Kol.3,22-24 oraz 4,1: „Słudzy, bądźcie posłuszni we wszystkim ziemskim panom, służąc nie tylko pozornie, aby się przypodobać ludziom, lecz w szczerości serca, jako ci, którzy się boją Pana. Cokolwiek czynicie, z duszy czyńcie jako dla Pana, a nie dla ludzi. Wiedząc, że od Pana otrzymacie jako zapłatę dziedzictwo, gdyż Chrystusowi Panu służycie&#8230; Panowie obchodźcie się ze sługami waszymi sprawiedliwie i rzetelnie, wiedząc, że i wy macie Pana w niebie”.<br />
Z powyższego wynika jasno, że wszyscy – bogaci i biedni, wielcy i mali – są sługami jednego Mistrza. Fakt, że wielu nie potrafi rozpoznać tej zależności, nie zmienia tego, że to jest prawdą. Widzimy zatem, że ktokolwiek gardzi kimś nazwanym sługą, bądź noszącym odzienie sługi, to owa postawa pogardy jest wyraźnym znakiem, że gardzący nie uważa siebie za sługę, przez co w istocie okazuje wzgardę swojemu Mistrzowi, który jest sługą zarówno w postaci jak i w charakterze. Nieistotne jest w jakim charakterze ktoś pracuje, ale jakiego ducha objawia w wykonywanej przez siebie pracy; dopiero to ukazuje stopień zaangażowania w służbę. Czyszczenie podłóg czy pastowanie butów jest równie czcigodnym zajęciem, co głoszenie kazań czy pisanie książek. Prowadzenie hodowli stada koni jest samo w sobie czymś równie godnym, jak prowadzenie i zarządzanie państwem, a człowiek, który dba o stado, jest niczym pracownik Chrystusa, bardziej godny czci niż ten, który zarządza państwem i jest pozbawiony pojęcia o swej odpowiedzialności przed Bogiem. Naucz się od Chrystusa, że praca jest Bożym darem dla człowieka i właściwie wykonywana, łączy człowieka z Bogiem.</p>
<p><center><b>Lekcja miłości</b></center><br />
Powróćmy znowu do sali na górze, gdzie Jezus umył swoim uczniom nogi. Judasz znajdował się wśród nich, chociaż diabeł już włożył w jego serce zamysł zdradzenia Pana. Tak więc targ z arcykapłanami szybko został ubity. Jezus wiedział dobrze, co tkwiło w sercu Judasza, lecz uczniowie nie zdawali sobie z tego sprawy. Przez cały czas Jezus wiedział, że w sercu Judasza zagościła chciwość i że to uczucie doprowadzi Jego ucznia do zdrady. Pan dostrzegł złość, która wypełniła serce Judasza, kiedy jego starania, by wywołać niezadowolenie przy wylaniu maści na Mistrza, spełzły na niczym. Widział Judasza, kiedy ten przyszedł do arcykapłanów, aby „ubić” z nimi „interes”, który tak naprawdę oznaczał morderstwo. Pomimo tego wszystkiego, Pan zdecydował się umyć stopy Judaszowi w dokładnie taki sam sposób, w jaki uczynił to pozostałym uczniom. Nie można było dostrzec żadnej różnicy w traktowaniu zdrajcy i reszty. Żaden szczegół w czynie, czy gestach nie dał nawet najmniejszych podstaw do przypuszczenia, że Judasz nie był tak lojalny, jak reszta z dwunastu. Stosunek Pana do Judasza – zdrajcy, był naznaczony taką samą tkliwością jak stosunek względem Jana – umiłowanego ucznia. Niechaj ci, którzy mają w zwyczaju uważać umywanie nóg jako akt grzeczności, dostrzegą aspekt owego czynu, jako przykład grzeczności, jakiej świat nie widział.<br />
Lecz nie był to jedynie akt zwykłej grzeczności. Była to grzeczność, która naturalnie wypływa z doskonałej miłości. W zachowaniu Jezusa nie było nic z wyrachowania. Jego czyny objawiały Jego wolę. Pan nie zmuszał się do żadnego działania. W świecie, szczytem dobrych manier jest postawa człowieka zewnętrznie zachowującego spokój, podczas kiedy w nim wszystko się gotuje; lecz Jezus posiadał taką doskonałość w dobrych manierach, o której świat nie ma żadnego pojęcia. Były to maniery, charakteryzujące najstarszy z rodów – rodzinę Bożą. Chrystus zachowywał się spokojnie, bo posiadał wewnętrzny spokój. Nie czynił żadnej różnicy w traktowaniu uczniów, ponieważ żadnej nie czuł. Jego charakter był odzwierciedleniem Bożego, który sprawia, że „&#8230; słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mat.5,45), oraz „dobrotliwy jest i dla niewdzięcznych, i dla złych” (Łuk.6,35). Jezus potraktował Judasza życzliwie ponieważ odczuwał dla niego życzliwość. W Jego sercu nie było śladu zawziętości, złości, chęci zemsty, czy też tego, co ludzie lubią nazywać „świętym oburzeniem”. Do tego wszystkiego Jezus był kuszony „we wszystkim na podobieństwo nas” (Hebr.4,15 BG). Chrystus posiadał naszą naturę, więc taka niesprawiedliwość mogłaby poruszyć Go w takim samym stopniu jak i nas. Doskonała miłość, którą objawił wobec wszystkich uczniów, jest dowodem na to, że moc mająca swe źródło w Boskości, pochłania i triumfuje nad naturą ludzką. Bóg dał Mu „&#8230;władzę nad wszelkim ciałem” (Jan 17,2), tak więc ta sama niesamolubna miłość może zostać zamanifestowana i w nas.<br />
Miłość, którą Jezus okazał umywając nogi Judaszowi, była tą samą miłością, która skłoniła Go do modlitwy za tych, którzy Go krzyżowali: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łuk.23,34). Ten, który umył nogi Judaszowi, byłby tak samo gotów umyć nogi Piłatowi, czy arcykapłanom. Gdyby była po temu okazja, nie tylko byłby w stanie umyć im nogi, ale wykonałby dla nich każdy rodzaj służby, jako że umywanie nóg jest symbolem gotowości do podjęcia każdej służby dla innych. Nikt z ludzi nie popełnił bardziej nikczemnego czynu od tego, który popełnił Judasz, i fakt, że Jezus wykonał dla niego najbardziej uniżoną czynność, wiedząc, że człowiek ten w tym czasie znajdował się pod bezpośrednim wpływem szatana, planując najbardziej bezduszną zdradę przeciw swojemu głównemu Dobroczyńcy, jest najlepszym dowodem na to, że Chrystus chętnie i z największą radością usłużyłby swoim najgorszym wrogom. Wszystko to jest solidną podstawą dla naszej pociechy w tym, że możemy przyjść do Niego z ufnością, pomimo grzechów, które popełniliśmy przeciwko Niemu; ale jest coś jeszcze – jest to lekcja o tym, w jaki sposób powinniśmy traktować tych, których uważamy za naszych wrogów.</p>
<p style="text-align: center;"><b>Przykład</b></p>
<p>Bardzo niewielu spośród nominalnych naśladowców Chrystusa, naśladuje Go w akcie umywania nóg, choć przykazanie mówiące o tym by to czynić jest tak wyraźne, jak żadne inne z przykazań, które możemy znaleźć w Biblii. Spójrz: „Jeśli tedy Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem nogi wasze, i wy winniście sobie nawzajem umywać nogi” (Jan 13,14). WINNIŚCIE umywać sobie nawzajem nogi. To znaczy, że jest to obowiązek. Jesteście winni tę czynność jedni drugim. Gdyby w Biblii można było znaleźć myśl, która w podobnie zdecydowany sposób mówi o świętości niedzieli, można sobie wyobrazić jak skwapliwie wykorzystano by to jako argument. Czegóż by nie dali obrońcy świętości niedzieli za choćby jeden tego typu wers, który takim językiem mówiłby o niedzieli. A gdyby był taki jeden werset, dla owych ludzi byłby on decydującym argumentem. Kiedy Jezus mówi, że powinniśmy coś zrobić i to dotyczy wszystkich Jego uczniów, powinniśmy zrobić to bez żadnych zbędnych komentarzy. Pewne rzeczy, których może na początku nie rozumiemy, zostaną nam wyjaśnione w trakcie, gdy będziemy posłusznie wykonywać wolę Pańską. W zachowywaniu przykazań Pańskich leży wielka nagroda (Ps.19,11) „Jeśli to wiecie, błogosławieni jesteście, gdy zgodnie z tym postępować będziecie” (Jan 13,17).<br />
O jaką wiedzę tutaj chodzi? Jeśli ktoś wie, że „sługa nie jest większy nad pana swego ani poseł nie jest większy od tego, który go posłał” (Jan 13,16) – a jest to tak prosta sprawa, że każdy powinien ją rozumieć – to będzie to jego największą przyjemnością i poczyta sobie za honor, że zezwolono mu czynić to, co czyni jego Pan. Niektórzy przyznali, że mieli o sobie zbyt wysokie mniemanie, by angażować się w tego rodzaju akt, jakim jest umywanie nóg. To przykre, że ktoś może znaleźć się w takim stanie. Dowodzi tym, że uważa siebie za lepszego niż jest w istocie. Dowodzi przez to, że wywyższa siebie nad Tego, który go posłał. (Nikt nie znajdzie żadnej wymówki, która usprawiedliwiając to, że nie podąża za przykładem Jezusa, nie byłaby jednocześnie potępieniem Pana chwał).<br />
Ale jakkolwiek słowa Jezusa nie pozostawiają nam cienia wątpliwości co do obowiązku literalnego naśladowania Jego przykładu, to sam akt umycia nóg nie jest jeszcze naśladowaniem tego przykładu. Nie możemy bowiem czynić tego, co On czynił, jeśli nie robimy tego w tym samym Duchu. Jeżeli nie będziemy tej samej myśli, którą kierował się Chrystus, nie możemy wykonywać dzieł, które On czynił. Ten, kto umywa nogi swojemu bratu, pielęgnując w tym czasie najmniejszy cień złej woli w stosunku do niego, czy skrywając najdrobniejsze nieprzyjazne uczucie, nie naśladuje przykładu Chrystusa. Co więcej, jeśli w jego sercu znajduje się jakiekolwiek złe uczucie w stosunku do jakiejkolwiek duszy na ziemi, nie naśladuje przykładu Chrystusa, niezależnie od tego, jak często umywałby nogi swoim braciom. Jeśli w jego sercu mieszka jakiś skryty żal, jeśli czuje się pokrzywdzony i zasmucony czyimś złym postępowaniem wobec siebie, wtedy nie naśladuje przykładu Nauczyciela, ponieważ w Chrystusie nie było tego typu uczuć. Dopiero taki stan serca jaki posiadał Jezus, może przydać wartości jakiemukolwiek działaniu.<br />
Rozumie się samo przez się, że nikt nie może czynić tak jak Chrystus, dopóki nie będzie takim, jakim był Chrystus. Dlatego wszystkim uczestniczącym w obrzędzie umywania nóg musi być wiadome, że czynność ta ma na celu przywieść wszystkich wiernych do całkowitej, doskonałej jedności z Chrystusem, co oznacza również całkowitą harmonię jednych z drugimi oraz doskonałą miłość do wszystkich ludzi, i to taką miłość, która kazała Jezusowi oddać życie za swoich wrogów. Jakież cudowne zarządzenie Chrystus zostawił kościołowi po to, aby Jego dzieci często musiały stawać w obliczu pytania: czy są przesiąknięci Jego Duchem i kroczą Jego śladami, czy też niepostrzeżenie odsunęli się od Niego.<br />
Na jeszcze jedną rzecz warto zwrócić uwagę. Jezus został pomazany Duchem Świętym oraz mocą i „&#8230;chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich opętanych przez diabła” (Dz.Ap.10,38). Ten, kto kroczy śladami Jezusa musi również chodzić, czyniąc dobrze i służąc pomocą w leczeniu chorób, jakich diabeł przysparza ludzkości. Musi być gotowy, aby każdemu udzielić wszelkiego rodzaju pomocy, jakiej potrzeba. Musi być gotów nieść chrześcijańską pomoc każdemu, kto jej potrzebuje, niezależnie od tego, czy jest to akurat brat w wierze, czy też ktoś, kto odrzuca tę wiarę lub wręcz jej nienawidzi. „Przeto, póki czas mamy, dobrze czyńmy wszystkim, a najwięcej domownikom wiary” (Gal.6,10). Polecenie umywania nóg, które zostało ustanowione w kościele osobiście przez Chrystusa, jest naszym wyznaniem i praktyką wiary – wzajemną deklaracją, że oddaliśmy się Chrystusowi, by czynić tak, jak On – deklaracją, że czyniąc to jedni drugim, jesteśmy gotowi służyć tak każdemu. Bo jeśli ta ceremonia nie znaczy właśnie tego, to jest ona tylko pustą formą. Ale Pan nie posiada w swoim kościele czegoś takiego, co miałoby być jedynie ceremonią. Kościół jest Jego ciałem i tym samym musi być napełniony Jego życiem. Jakże to błogosławiony dar, którego Pan udzielił swym naśladowcom, by mogli poznać, że są z Nim jedno. Właśnie w tym miejscu możemy dostrzec to, czego nie może dostrzec turysta, który odwiedza Jerozolimę – że kroczymy śladami Jezusa i że On jest z nami w trakcie naszej wędrówki.</p>
<p><b><i>E. J. Waggoner, &#8222;The Present Truth&#8221; &#8211; 6 kwietnia 1899</i></b></p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/jezus-uczacy-unizenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>Ostatnie Imperium</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/ostatnie-imperium/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/ostatnie-imperium/#respond</comments>
				<pubDate>Fri, 06 Sep 2019 20:10:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Gregory Peter]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Zagadnienia biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[koniec świata]]></category>
		<category><![CDATA[papiestwo]]></category>
		<category><![CDATA[proroctwa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3067</guid>
				<description><![CDATA[Zakładam, że wielu z was zna już tło tego rozdziału – 2 rozdziału Księgi Daniela. Tak więc to, co zamierzamy teraz zrobić, to przejść bezpośrednio do proroctwa o wielkim posągu. Spójrzmy na 2 rozdział Księgi Daniela wiersz 31. Daniel zaczyna tutaj podawać królowi opis wielkiego posągu. Zwróćcie razem ze mną uwagę na to, co Biblia.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<p>Zakładam, że wielu z was zna już tło tego rozdziału – 2 rozdziału Księgi Daniela. Tak więc to, co zamierzamy teraz zrobić, to przejść bezpośrednio do proroctwa o wielkim posągu.<br />
Spójrzmy na 2 rozdział Księgi Daniela wiersz 31.<br />
Daniel zaczyna tutaj podawać królowi opis wielkiego posągu. Zwróćcie razem ze mną uwagę na to, co Biblia ma do powiedzenia w wierszu 31. „Ty, królu, miałeś widzenie: Oto olbrzymi posąg stał przed tobą&#8230;” Co Biblia mówi? Wielki posąg. Ile posągów? Tylko jeden. Król widział jeden posąg. Zapamiętajcie to. Biblia mówi, że: „&#8230;wielki był ów posąg, potężny jego blask, a straszny jego wygląd.” I dalej wiersze 32-34: „Głowa tego posągu była ze szczerego złota, jego pierś i jego ramiona ze srebra, jego brzuch i jego biodra z miedzi, jego golenie z żelaza, jego nogi po części z żelaza, po części z gliny. Patrzyłeś, a wtem bez udziału rąk oderwał się od góry kamień, uderzył ten posąg w nogi z żelaza i gliny, i skruszył je.” Wiersz 35: „Tedy się skruszyło społem żelazo, glina, miedź, srebro i złoto&#8230;” (BG). Jakie tu jest słowo? – „&#8230;społem&#8230;” Zostało to skruszone społem! „&#8230;i było to wszystko jak plewa na klepisku w lecie; i rozniósł to wiatr, tak że nie było po nich śladu. Kamień zaś, który uderzył w posąg, stał się wielką górą i wypełnił całą ziemię.”<br />
Rozważmy teraz interpretację.</p>
<p>Od wiersza 36 Biblia mówi: „ Taki jest sen, a teraz go wyłożymy królowi: Ty, o królu, jesteś królem królów, któremu Bóg niebios dał królestwo, moc i siłę, i chwałę, w którego ręce na całej zamieszkanej ziemi dał ludzi, polne zwierzęta i ptactwo niebieskie, którego uczynił władcą tego wszystkiego&#8230;” Jestem przekonany, że królowi było miło słuchać czegoś takiego. W pewnym sensie schlebiało mu to. Gdy więc wypełnił się tymi dobrymi myślami, wtedy Daniel powiedział: „&#8230;ty jesteś głową ze złota.” Zatem mamy tu pierwszą interpretację: „Ty jesteś głową ze złota”. To znaczy, że głowa ze złota reprezentuje króla Nebukadnesara. Jednakże ponieważ król Nebukadnesar jest głową królestwa babilońskiego, dlatego głowa ze złota reprezentuje królestwo babilońskie.<br />
Dalej Biblia mówi w wierszu 39: „Ale po tobie powstanie inne&#8230;” Jakie jest następne słowo? – „&#8230;królestwo&#8230;” Zatem nie mówimy tutaj o królach, ale o królestwach! Po królestwie Babilonu nastanie inne królestwo. „&#8230;słabsze niż twoje, a potem trzecie królestwo z miedzi, które opanuje całą ziemię.” Wiersz 40: „Czwarte królestwo będzie mocne jak żelazo, bo żelazo wszystko kruszy i łamie; i jak żelazo, które kruszy, tak i ono wszystko skruszy i zdruzgocze.”<br />
Chciałbym, abyście zwrócili uwagę na pewną bardzo ważną rzecz. Oto ona.<br />
Gdy Daniel rozpoczął interpretację snu, powiedział: „Ty jesteś głową ze złota”. Było to bardzo krótkie stwierdzenie. Potem, kiedy przechodzi do drugiego królestwa, informacja jest naprawdę bardzo nieznacznie większa: „&#8230;po tobie powstanie inne królestwo, słabsze niż twoje&#8230;” Potem, kiedy przechodzi do trzeciego, informacja jest mniej więcej tej samej wielkości co wcześniejsza: „&#8230;potem trzecie królestwo z miedzi, które opanuje całą ziemię.” Gdy jednak przechodzi do czwartego królestwa, królestwa z żelaza, informacja jest znacznie większa. Dlaczego zatem Bóg daje nam więcej informacji o czwartym królestwie, królestwie z żelaza, niż o innych królestwach? Być może intencją Boga jest, abyśmy wiedzieli więcej o czwartym królestwie. Potem przechodzimy do stóp i jak wiele informacji tutaj mamy? Wiersze 41-43: „A że widziałeś nogi i palce po części z gliny, a po części z żelaza, znaczy, że królestwo będzie rozdzielone, lecz będzie miało coś z trwałości żelaza, jak widziałeś żelazo zmieszane z ziemią gliniastą. A to, że palce u nóg były po części z żelaza, a po części z gliny, znaczy, że królestwo będzie po części mocne, a po części kruche. A że widziałeś żelazo zmieszane z gliniastą ziemią, znaczy: zmieszają się z sobą, lecz jeden nie będzie się trzymał drugiego, tak jak żelazo nie może się zmieszać z gliną.”</p>
<p>Rzeczą oczywistą jest, że gdy dochodzimy do królestwa, które przedstawione jest przez stopy, królestwa z żelaza i z gliny, Bóg daje nam największą ilość informacji. Dlatego też możemy wnioskować, że Bożym zamierzeniem jest abyśmy wiedzieli najwięcej na temat stóp, niż przypuszczalnie odnośnie innych królestw.</p>
<p>Znamy już to proroctwo. Powiedzcie mi raz jeszcze, co reprezentuje głowa ze złota? – Babilon. Ramiona ze srebra? – Medopersja. Brzuch z miedzi? – Grecja. Nogi z żelaza? – Rzym. A jaka jest interpretacja stóp po części z żelaza po części z gliny? Bardzo interesującą rzeczą jest to, że nie słyszę jednej odpowiedzi ze strony widowni. Mówi mi to, że być może panuje pewnego rodzaju zamieszanie. Chcemy zatem zinterpretować, co oznaczają te stopy.<br />
Zgodnie z Biblią jedną rzecz wiemy na pewno – pozwolimy, aby Biblia nam to wyjaśniła. Spójrzmy w 2 rozdział Księgi Daniela i wiersz 42: „ A to, że palce u nóg były po części z żelaza, a po części z gliny, znaczy, że&#8230;” Jakie jest tu słowo? – „&#8230;królestwo&#8230;”<br />
Zauważcie pewną bardzo interesującą rzecz. Oto ona.</p>
<p>Biblia nazywa stopy królestwem. Jednakże Biblia nie mówi, że jest to piąte królestwo. Być może z historii wiemy, że było piąte królestwo po tym czwartym królestwie – rzymskim imperium. Jednak zgodnie z językiem Biblii, Biblia nie mówi, że mamy tu piąte królestwo. Pamiętacie, jeśli chodzi o królestwo Babilonu powiedziano: „Ty jesteś głową ze złota”. Potem Daniel mówi „inne królestwo”, wskazując bardzo wyraźnie, że nastąpi inne królestwo. Potem Daniel używa tego zwrotu „powstanie inne, trzecie królestwo”, zapewniając, że jest to trzecie królestwo. Potem gdy przechodzi do następnego mówi: „potem powstanie inne, czwarte królestwo”. Z całą pewnością mamy: pierwsze, drugie, trzecie i czwarte królestwo! Gdy jednak przechodzimy do stóp, to Biblia nie mówi: „tutaj mamy inne, piąte królestwo”. Co Biblia stara się powiedzieć? Być może to, że królestwo stóp&#8230; Słuchajcie uważnie! Królestwo z żelaza i gliny jest kontynuacją czwartego królestwa.</p>
<p>Dlatego też czwarte królestwo ma dwie fazy:<br />
&#8211; faza numer I – lite żelazo,<br />
&#8211; faza numer II – żelazo i glina.<br />
Gdy zatem patrzycie na ten posąg w oparciu jedynie o język Biblii, to ile mamy królestw w tym posągu? Cztery.</p>
<p>Rzeczą dość ciekawą jest, że kiedy studiujecie 7 rozdział Księgi Daniela to macie tam królestwa. A królestwa są reprezentowane przez co? Przez zwierzęta. Ci, którzy studiują Biblię, powiedźcie mi, ile jest tam zwierząt? Cztery, nie pięć! Cztery zwierzęta. Dlatego też ile królestw mamy w 7 rozdziale Księgi Daniela? Cztery królestwa. Jednakże, gdy patrzycie na czwarte królestwo, straszne zwierzę, to zwierzę to ma dwie fazy:</p>
<p>&#8211; faza numer I – straszne zwierzę bez rogów.<br />
Potem miał miejsce okres przejściowy – wyrosło 10 rogów, ale 3 z nich zostały wyrwane. I teraz zwierzę ma 7 rogów, ale wśród tych rogów jest co? Mały róg. Tak więc to zwierzę ma dwie fazy.<br />
&#8211; faza numer I – straszne zwierzę bez rogów,<br />
&#8211; faza numer II (przeskoczymy tutaj tę fazę przejściową) – zwierzę z małym rogiem.</p>
<p>Muszę zatem powiedzieć, że królestwo z żelaza i gliny należy uważać za królestwo będące kontynuacją imperium rzymskiego.<br />
Królestwo z żelaza i gliny ma cechy imperium rzymskiego. Oczywiście rzymskie imperium zostało zniszczone politycznie w 476 r., ale cechy charakterystyczne imperium rzymskiego trwały po roku 476.</p>
<p>Czym zatem jest królestwo z żelaza i gliny? Musi to być królestwo będące drugą fazą imperium rzymskiego. Pojawia się ono po roku 476.<br />
Dalej Biblia kontynuuje opis tych stóp.</p>
<p>Księga Daniela rozdział 2 i wiersz 41. Biblia mówi: „A że widziałeś nogi i palce po części z gliny, a po części z żelaza, znaczy, że królestwo będzie&#8230;” – Jakie? – „&#8230;rozdzielone&#8230;” Brzmi to jak zła wiadomość. Opis królestwa z żelaza i gliny wygląda zatem następująco: „królestwo będzie rozdzielone”. Dlatego też w tych stopach są małe królestwa! To jest jasne.<br />
Jednak Biblia mówi dalej – spójrzcie ze mną: „&#8230;lecz będzie miało coś z trwałości żelaza&#8230;” (przyp. tłum. wg przekładu Biblii Gdańskiej „&#8230;mocy żelaznej&#8230;”). Bardzo interesujące jest to, że Biblia używa tu słowa „moc”, ponieważ w języku oryginalnym słowo „Rzym” oznacza „moc, potęgę”. Posiada ono zatem moc rzymskiego imperium. Dlatego też, chociaż imperium jest rozbite, podzielone, posiada nadal moc rzymskiego imperium.<br />
Pozwólcie, że zapytam was, co jest mocą imperium rzymskiego? Co Biblia mówi na ten temat? Wróćmy do wiersza 40, w którym Biblia mówi: „Czwarte królestwo będzie mocne jak żelazo&#8230;” A co robicie żelazem? „&#8230;bo żelazo wszystko kruszy i łamie; i jak żelazo, które kruszy, tak i ono wszystko skruszy i zdruzgocze.” Jakie słowo jest tu powtórzone więcej niż raz? Słowo „kruszy”. Mocą żelaza jest więc to, że może ono kruszyć i łamać. Oznacza to niszczącą moc rzymskiego imperium. Może ono niszczyć i pustoszyć, a według historii może ono prześladować.</p>
<p>Dlatego też powtórzmy: czym są stopy?<br />
1. są drugą fazą imperium rzymskiego,<br />
2. mają moc żelaza – to znaczy, że jest to również moc prześladowcza,<br />
3. jest tam wiele małych królestw, jest ono podzielone.<br />
Rozważmy teraz jeszcze inną rzecz.</p>
<p>Wielokrotnie, gdy słyszymy prezentacje 2 rozdziału Księgi Daniela bardzo rzadko słyszymy na temat gliny. Co w Biblii reprezentuje glina? A Biblia mówi, jakiego rodzaju jest to glina. Jest to glina garncarska (BG). Zatem co w Biblii reprezentuje glina garncarska? Księga Izajasza rozdział 64.<br />
Jest jeszcze kilka innych wierszy, ale nie mamy czasu, żeby je wszystkie zobaczyć. Pozwólcie więc, że pokaże wam jeden główny.</p>
<p>Księga Izajasza rozdział 64 i wiersz 8. Biblia mówi: „Lecz teraz, Panie, Ty jesteś naszym Ojcem, my jesteśmy&#8230;” – czym? – „&#8230;gliną, a Ty naszym Stwórcą i wszyscyśmy dziełem twoich rąk!” Powiedzcie mi zatem z Biblii co reprezentuje glina garncarska? Ona reprezentuje nas, a w tamtym czasie reprezentowała Izraelitów! Glina garncarska reprezentuje Izraelitów, a Izraelici, mówiąc prostym językiem, reprezentują lud Boży. Możemy też powiedzieć, że reprezentują oni kościół.<br />
Gdy więc Biblia mówi, że stopy są z żelaza i gliny, to żelazo ma moc żelaza. To znaczy, że ma ono nadal cechy charakterystyczne imperium rzymskiego, rzymską władzę polityczną. Jest ono jednak razem z gliną, a glina reprezentuje kościół.</p>
<p>Gdy w Duchu Proroctwa jest mowa na temat stóp z żelaza i gliny, to jest tam powiedziane, że żelazo i glina to moc państwowa i moc kościelna. Dlatego też stopy z żelaza i gliny reprezentują kościół i państwo.</p>
<p>Powiedzcie mi zatem, jakie królestwo mamy w stopach?<br />
Owszem, istnieje tam wiele małych królestw. Biblia używa jednak zwrotu „jedno królestwo”, jakby były one jednym posiadającym cechy charakterystyczne rzymskiej mocy politycznej i kościoła.<br />
Jakie królestwo pojawiło się zatem po roku 476, mając cechy charakterystyczne rzymskiej potęgi politycznej oraz cechy charakterystyczne kościoła i nadal ma moc prześladowania? Nie ma innego królestwa niż papiestwo. Papiestwo, w którym państwo zjednoczone jest z kościołem. To papiestwo znajdujemy w stopach.</p>
<p>Możecie jednak powiedzieć: „Biblia mówi, że jest tu glina garncarska, czyli lud Boży. Czy to znaczy, że lud Boży zmieszany jest z państwem?” Zobaczmy co Biblia ma do powiedzenia. Wróćmy do Księgi Daniela rozdziału 2.<br />
Księga Daniela rozdział 2 i wiersz 41, Biblia mówi: „A że widziałeś nogi i palce po części z gliny, a po części z żelaza, znaczy, że królestwo będzie rozdzielone, lecz będzie miało coś z trwałości żelaza, jak widziałeś żelazo zmieszane z&#8230;” Jakiego rodzaju gliną? – „&#8230;ziemią gliniastą.” Chwileczkę, tutaj mamy dokładniejszy opis tej gliny. Jaki jest to rodzaj gliny? Jest to ziemia gliniasta. Daje nam to wyobrażenie, że nastąpiła pewna zmiana z gliny garncarskiej na ziemię gliniastą. A czy dalej mamy opis tej ziemi gliniastej? Tak, w wierszu 43: „A że widziałeś żelazo zmieszane z gliniastą ziemią, znaczy: zmieszają się z sobą&#8230;” Ponownie mamy więc w tych stopach opis ziemi gliniastej. Jaki wniosek możemy z tego wyciągnąć? Otóż, nadal ma ona cechy charakterystyczne gliny garncarskiej. Jednak Biblia mówi, że jest to ziemia gliniasta.</p>
<p>Czy pomiędzy ziemią gliniastą a gliną garncarską jest duża różnica? Owszem, istnieje pewna różnica. Co Biblia mówi na temat ziemi gliniastej? Wiemy, że Biblia mówi, iż glina garncarska oznacza lud Boży. Co jednak Biblia mówi na temat ziemi gliniastej? Otwórzcie ze mną Biblie na Księdze Psalmów na rozdziale 40. Psalm 40 i wiersz 3: „Wyciągnął mnie z dołu zagłady, z błota grząskiego” (przyp. tłum. w oryginale „błoto grząskie” jest tym samym słowem co „ziemia gliniasta” i oznacza ono również „glinę błotnistą”). Powiedzcie mi zatem z Biblii co oznacza „ziemia gliniasta”? Oznacza dół zagłady. „Błoto grząskie” jest więc przeciwieństwem jakiego sformułowania w tym tekście? „&#8230;Postawił na skale nogi moje. Umocnił kroki moje.” Biblia mówi, że Bóg wyciąga nas z błota grząskiego i stawia na skale, dlatego też, to błoto grząskie lub ziemia gliniasta musi być przeciwieństwem skały. Wiemy, że skała reprezentuje Jezusa Chrystusa, a kościół zbudowany jest na skale. Jeśli więc kościół opisany jest jako ziemia gliniasta, to jakiego rodzaju jest to kościół? Jest to kościół odstępczy. W oryginalnym języku to słowo „błotnisty” znaczy również brud. A co robicie z brudem? Usuwacie go. Jest to więc kościół odstępczy.</p>
<p>Co zatem mamy w tych stopach? Mamy:<br />
 cechy charakterystyczne imperium rzymskiego,<br />
 odstępczy kościół chrześcijański,<br />
 powstaje on po roku 476,<br />
 i ma on moc prześladowczą.</p>
<p>Panie i panowie, zgodnie z historią tą mocą nie jest nikt inny jak papiestwo.<br />
Zróbmy teraz mały przegląd. Mamy:<br />
 Babilon<br />
 Medopersję<br />
 Grecję<br />
 Rzym</p>
<p>A potem mamy papiestwo.<br />
Widzicie, moi przyjaciele, gdy studiujecie proroctwo biblijnie bardzo uważnie, to Rzym ma dwie fazy. Faza numer I – mówimy, że jest to pogański Rzym. Faza numer II – mówimy, że jest to papieski Rzym.</p>
<p>A dalej, co widzimy? Widzimy zstępujący kamień, który niszczy cały ten posąg. A jak wiemy, co symbolizuje ten kamień? Symbolizuje on Jezusa przychodzącego po raz drugi. Być może wielu z was już to wiedziało, dlatego postudiujemy nieco głębiej.<br />
Spójrzcie na posąg. Rzeczą bardzo interesującą jest to, że Bóg nie użył – słuchajcie uważnie! – Bóg nie użył tutaj pięciu posągów. Nie mamy tu jednego posągu z litego złota, jednego posągu z litego srebra, jednego posągu z litej miedzi, jednego posągu z litego żelaza i jednego posągu z litego&#8230; – wyrażając to oksymoronem – z litego żelaza i gliny. Użył on tylko jednego posągu, by opisać te królestwa. Sprawia to dla mnie wrażenie, że te królestwa są w jakiś sposób połączone.<br />
Rzeczą ciekawą jest zauważyć, że głowa jest wspierana przez ramiona – przez niższą część ciała, a ta niższa część ciała wspierana jest przez jeszcze niższą część ciała, a ta niższa część ciała wspierana jest przez nogi, a nogi wspierane są przez stopy. Co to oznacza? Gdy Babilon został zniszczony przez Medopersję, to Babilon zniszczony został jako królestwo. Jednakże cechy charakterystyczne Babilonu – jego kultura, podobnie język, ale przede wszystkim religia – religia Babilonu istniała dalej w Medopersji. Gdy więc Medopersja zaistniała w historii, to była ona zlepkiem cech charakterystycznych Bablionu i Medopersji. Gdy Grecja podbiła Medopersję, to Grecja złożona była z królestwa Babilonu i Medopersji oraz Grecji. Gdy Rzym objął panowanie to było to królestwo złożone z cech charakterystycznych Babilonu, Medopersji, Grecji i samego Rzymu. Dlatego też, kiedy mamy królestwo stóp z żelaza i gliny, to królestwo to – papiestwo – jest zlepkiem Babilonu, Medopersji, Grecji i Rzymu.</p>
<p>Czy mamy w Biblii opis, który mówiłby: „Tak, papiestwo ma cechy charakterystyczne Babilonu, Medopersji, Grecji i Rzymu”? Owszem mamy. Gdzie jest ten opis? W Księdze Objawienia rozdział 13. Gdy zatem bardzo uważnie studiujecie 2 rozdział Księgi Daniela, to daje on wam wstępny opis do Księgi Objawienia rozdziału 13.</p>
<p>Co mamy w Księdze Objawienia rozdział 13? Zobaczmy, co mówi Biblia.<br />
Księga Objawienia rozdział 13 i wiersz 1. Zakładam, że studiowaliście wcześniej to proroctwo i rozumiecie używaną tu terminologię, dlatego przejdę do sedna sprawy. W wierszu 1 Biblia mówi (przyp. tłum. w polskich przekładach jest to rozdział 12 i wiersz 18): „I stanąłem na piaszczystym wybrzeżu morskim” – morze symbolizuje ludy, narody i języki. „I widziałem wychodzące z morza zwierzę&#8230;” – symbolizuje to jego powstanie jako nowego królestwa. „&#8230;które miało dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jego dziesięć diademów, a na głowach jego bluźniercze imiona” – a słowo „bluźnierstwa” wskazuje, że to królestwo ma w jakimś sensie odstępcze religijne cechy charakterystyczne. Mamy tu więc kościół i państwo, oczywiście odstępczy kościół, połączone w postaci tego zwierzęcia.</p>
<p>Zwróćcie jednak uwagę na to, jak wygląda to zwierzę. Wiersz 2: „A zwierzę, które widziałem, było podobne do pantery&#8230;” – a pantera symbolizuje jakie królestwo w Księdze Daniela rozdział 7? – Jest to Grecja. Dalej Biblia mówi: „&#8230;a nogi jego jak u niedźwiedzia&#8230;” Co symbolizuje niedźwiedź w Księdze Daniela rozdziale 7? – Jest to Medopersja. „&#8230;a paszcza jego jak paszcza lwa&#8230;” – a lew, co symbolizuje lew w Księdze Daniela rozdziale 7? – Jest to Babilon. Czy dostrzegacie tutaj złożone razem cechy charakterystyczne?</p>
<p>Papiestwo ma zatem cechy charakterystyczne Babilonu, Medopersji, Grecji i Rzymu, a Biblia mówi także, że to zwierzę otrzymuje coś od kogoś. W wierszu 2 Biblia mówi: „&#8230;I przekazał mu smok siłę swoją i tron swój, i wielką moc.” Nie mamy tutaj czasu, by wchodzić we wszystkie szczegóły. Ten smok ma dwa znaczenia. Po pierwsze jest to szatan, a po drugie w tym tle ten smok symbolizuje – przeczytajcie „Wielki bój” – ten smok symbolizuje pogański Rzym. Dlatego też, to zwierzę, to podobne do pantery zwierzę posiada cechy charakterystyczne Babilonu, Medopersji, Grecji i Rzymu.<br />
Czego możemy się stąd nauczyć? Gdy czytamy Księgę Daniela rozdział 2, to wygląda to tak, jakby ktoś budował imperium. I ten ktoś chce, żeby to jego imperium miało różne cechy charakterystyczne. I on chce, aby to jego imperium miało cechy charakterystyczne Babilonu, Medopersji, Grecji, Rzymu i odstępczego chrześcijaństwa razem ze sobą zmieszane. Wszystkie zmieszane ze sobą. Wygląda to tak, jakby on cierpliwie czekał na swój czas. Nastał Babilon, potem nastała Medopersja&#8230; Zazwyczaj budujemy coś od dołu ku górze. W tym proroctwie wygląda jednak na to, że ten posąg, zgodnie z historią, budowany jest od góry ku dołowi. Gdy więc ten posąg zostanie zbudowany, zgodnie z historią, przy końcu świata, wtedy szatan będzie miał swoje ostateczne imperium. Gdy ten posąg zostanie dokończony, gdy zostanie zbudowany wtedy będzie on miał absolutną władzę nad światem. A po co potrzebuje on tych królestw? Oto powód dlaczego.<br />
Gdy patrzycie na to zwierzę składające się z różnych części, jakie imię byście mu nadali? Oczywiście wiemy z proroctwa, że jest tu mowa o pierwszym zwierzęciu, o władzy papieskiej. Jak byście je jednak nazwali patrząc po prostu na jego obraz? Czy nazwalibyście je lwem? Czy nazwalibyście je niedźwiedziem? Panterą? Po prostu nazywamy je zwierzęciem składającym się z różnych zwierząt, mającym różne cechy charakterystyczne.</p>
<p>Spójrzcie więc na to.<br />
Szatan chce mieć różne cechy charakterystyczne z każdego królestwa. Dlatego też, jakie cechy charakterystyczne z Babilonu, Medopersji, Grecji i Rzymu są dla niego tak istotne? Jakie cechy charakterystyczne Biblia podkreśla, gdy mówi o tych królestwach? Co mówi Biblia? Ponieważ gdy patrzymy na cechy charakterystyczne tych królestw, to mają one wiele takich cech. Na przykład Babilon znany jest z tego, że miał wiszące ogrody. Babilon jest znany z architektury. Babilon jest znany z mądrości i poznania. Co jednak mówi Biblia wypowiadając się o Babilonie? Gdy Biblia mówi o Babilonie, to co o nim wspomina? Wierzcie lub nie, w Księdze Daniela Babilon znany jest z kultu bożków. Słowo „Babilon” pochodzi od słowa „babel”, a „babel” oznacza zamieszanie. Jednak słowo „Babilon” oznacza „brama wjazdowa boga”. Niektórzy nazywali Babilon miastem wielu bogów. Zatem Babilon według Biblii znany jest z kultu bożków.</p>
<p>Czy wiecie jednak jaki bożek był głównym bogiem Babilonu? Księga Jeremiasza rozdział 50 i spójrzmy na wiersz 2. Biblia mówi: „Zwiastujcie między narodami i głoście, podnieście sztandar, głoście, nie ukrywajcie, mówcie: Babilon zdobyty, Bel zhańbiony, Marduk rozbity, zhańbione jego posągi, rozbite jego bałwany.” Biblia wspomina zatem dwóch bożków Babilonu. Jest to Bel i Marduk lub Merdok. Wierzcie lub nie, Marduk był głównym bogiem w Babilonie. I ten główny bóg Babilonu był tak wielki, że otrzymał około 50 różnych tytułów. Ostatecznie jednak Marduk zyskał sobie nazwę Bel. Jakiego więc rodzaju bogiem jest Marduk? Jest to bóg słońce. A słowo „Bel” oznacza „pan”. Głównym bogiem Babilonu jest więc „słońce” – „pan”. Czy pamiętacie w Księdze Ezechiela, gdy Ezechiel zobaczył odstępstwo w ludzie Bożym? W rozdziale 8. Widział starszych, którzy stali tyłem do świątyni i czcili wschód czego? Słońca!</p>
<p>Gdy więc Biblia mówi o Babilonie, jest to kult bożków, a mówiąc precyzyjniej, jakiego bożka? Słońca! Kult słońca. Szatan chce zatem tego kultu słońca. Chce jakiegoś rodzaju kultu bożków, ale przede wszystkim kultu słońca.</p>
<p>Co jednak z Medopersją, jakie cechy charakterystyczne wspomina Biblia jeśli chodzi o Medopersję? Medopersja jest z czegoś znana w Biblii. Księga Daniela rozdział 6, Księga Estery, Księga Ezdrasza – one wszystkie mają jedną rzecz wspólną – wszystkie mówią o Medopersji, ale mają jedną cechę wspólną. Z czego znana jest Medopersja? Z wydawania czego? Dekretów, praw. Jakiego rodzaju praw? Praw, które nie mogą być zmienione.</p>
<p>Mamy zatem:<br />
 Babilon – kult słońca,<br />
 Medopersja – dekrety, wydawanie praw.</p>
<p>Idźmy dalej. Co wiemy na temat Grecji? Co Biblia mówi na temat Grecji? Otwórzcie ze mną wasze Biblie na 1 liście do Koryntian rozdziale 1 i wierszu 22. Biblia mówi: „Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują”. Wierzcie zatem lub nie, Biblia mówi – także w Księdze Dziejów Apostolskich, podam wam tylko adres tego tekstu, Dzieje Apostolskie rozdział 17 – mówi o ludziach z Aten, którzy jedyne co lubią, to siedzieć i nic nie robić, i mówić o czymś nowym. Filozofowie. Grecja jest znana ze swojej greckiej filozofii. To jest główna cecha charakterystyczna, którą wskazuje Biblia – grecka filozofia. Czym jest grecka filozofia? Humanizm oparty jest na greckiej filozofii. Czym jest humanizm? Humanizm to, mówiąc prostym językiem, poszukiwanie prawdy za pomocą ludzkich metod dla poparcia ludzkich korzyści.</p>
<p>Gdy więc patrzycie na ten posąg to ma on:<br />
 Babilon – kult słońca,<br />
 Medopersja – dekrety i prawa,<br />
 Grecja – grecka filozofia, humanizm, ludzkie korzyści, ludzka mądrość.</p>
<p>Idźmy dalej. Co wiemy na temat Rzymu? Mówiliśmy już na ten temat. Jaka jest główna cecha charakterystyczna Rzymu w Biblii? Jest to prześladowanie, moc niszczenia.<br />
A jakie cechy charakterystyczne mamy w stopach? Żelazo i glinę – kościół i państwo.<br />
Czego zatem możemy się stąd nauczyć? Szatan dąży do tego, aby mieć swoje królestwo.</p>
<p>Szatan chce, aby jego królestwo składało się z takich elementów jak:<br />
 jakiegoś rodzaju kult słońca,<br />
 dekrety,<br />
 grecka filozofia,<br />
 prześladowanie,<br />
 chrześcijaństwo.</p>
<p>Pozwólcie, że opowiem wam historię. Wygląda ona w następujący sposób.<br />
Szatan chce siłą narzucić kult bożków. Zrobi to za pomocą dekretów i będzie to wspierał ludzką filozofią, ludzką mądrością. Będzie starał się narzucić to przez prześladowania, przez groźbę śmierci. Będzie to jednak robił w imieniu Boga. W czasie końca, gdy ten posąg jest już postawiony, gdy można powiedzieć, że posąg jest dokończony, szatan chce panować nad światem przez narzucenie jakiegoś rodzaju kultu słońca za pomocą ludzkich dekretów, za pomocą dekretów politycznych i praw, a to wszystko uzasadnia przy użyciu ludzkiej filozofii i będzie robił to pod groźbą prześladowania, ale będzie robił to w imieniu chrześcijaństwa. Tak będzie w czasie końca.<br />
Szatan był bardzo cierpliwy. Rok 605 p.n.e. – pojawia się Babilon, rok 539 p.n.e. – zostaje on podbity przez Medopersję, potem rok 339 p.n.e. – ona z kolei zostaje podbita przez Grecję i rok 168 n.e. – Grecja zostaje podbita przez Rzym. Potem rok 476 n.e. – Rzym przechodzi przez pewną przemianę – w roku 476 n.e. upada imperium rzymskie, królestwo zostaje rozbite na części, a kilka lat później, ok. 60 lat później, w roku 538 n.e. powstaje papiestwo. Gdy szatan miał już papiestwo, to królestwo z żelaza i gliny, to był bardzo szczęśliwy: „O tak! Teraz zagarnę chrześcijaństwo. Teraz zniszczę wszystkich wiernych chrześcijan i uczynię z tego świata moje ostateczne imperium!” Teraz szatan był bardzo szczęśliwy. Teraz był jego czas i miał ten czas przez 1260 lat. Gdy jednak przyszedł rok 1798 Bóg nadepnął mu na stopy i szatan zawołał: „Auu!” Został wtedy zraniony i pomyślał: „Co teraz robić?” Myślał, że umrze, to było tak bolesne. Jednak w czasie, gdy królestwo szatana powraca do zdrowia, Bóg wzbudza pewien ruch – ruch Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego – kładzie na nim Swoją pieczęć, obdarza go Swoją miłością, daje mu Swoje poselstwa: dziesięć przykazań, sabat, świątynię, poselstwo zdrowia, prawdziwe wykształcenie, dar ducha proroctwa, ponieważ mówi: „Szatanie, myślisz, że zawładniesz tym światem? Dobrze się zastanów. Nie pozwolę ci tego zrobić. Pozwolę ci wrócić do zdrowia, pozwolę, abyś pewnego dnia doznał uleczenia. Zanim jednak zostaniesz uleczony skorzystam ze sposobności, aby wzbudzić mój ruch. Będę go żywił, będę karcił mój kościół, będę przesiewał mój kościół, a gdy kościół będzie gotowy, wtedy pozwolę ci, byś został uzdrowiony. Będziemy więc mieli odkrycie kart pomiędzy twoim królestwem a moim królestwem.”</p>
<p>Mamy zatem jedyne okienko sposobności, by się przygotować. Pomiędzy rokiem 1798 a jakimś czasem w przyszłości, pewnego dnia, ta rana zostanie uleczona – zgodnie z Księgą Objawienia rozdziałem 13 zwierzę, które zostało śmiertelnie zranione zostanie uleczone, a gdy ta rana zostanie uleczona, wtedy cały świat z podziwem będzie patrzył na to zwierzę. Ten dzień nadejdzie. Co to za dzień? W którym roku? Tego nie wiem, ale jedno wiem na pewno, że gdy wyjdzie narodowe prawo niedzielne, gdy wydane zostanie narodowe prawo niedzielne to wiedzcie z całą pewnością, że rana jest uleczona.</p>
<p>Mamy zatem ten czas – od roku 1798 do jakiegoś dnia w przyszłości, gdy wydane zostanie narodowe prawo niedzielne – pomiędzy tymi datami Bóg musi przygotować kościół i On chce mieć armię młodzieży. On chce wszystkich członków kościoła, starych i młodych, ale szczególnie chce młodzieży. Żeby przygotować ten lud daje On zatem mnóstwo poselstw i wiele pouczeń.<br />
Gdy spojrzycie na ten posąg, to rzeczą bardzo ciekawą jest to, że Szatan chce was zaatakować duchowo – przez kult słońca. Chce zaatakować was politycznie – przez ludzkie prawa. Chce zaatakować was umysłowo – przez ludzką mądrość. Chce zaatakować was fizycznie – przez prześladowanie. A w końcu chce zaatakować was w imieniu Boga. Będziecie więc atakowani w każdym aspekcie, w każdy sposób. Dlatego też musimy być silni fizycznie, musimy mieć czysty umysł – patrzcie książka „Wychowanie”. Musimy znać wszystkie doktryny i poselstwa – mamy książki „Wielki bój” i „Patriarchowie i prorocy”. Wiecie o czym mówię.<br />
Nie mamy czasu do stracenia, moi przyjaciele. Ten świat nie będzie istniał w takim stanie do końca. Nie będziemy mieli takiego czasu jak ten na zawsze. Nasz kościół nie ma pozostawać na tym świecie na zawsze. Musimy się przygotować. Skoro o tym wiecie, moi przyjaciele, że mamy tylko krótki czas, to lepiej dwa razy przemyślcie wasze przyszłe plany. Jest mi tak przykro, jestem zazdrosny, gdy widzę mormonów, gdy widzę młodych ludzi chodzących od drzwi do drzwi, aby wykonać dzieło misyjne. Ktoś mi kiedyś powiedział, że mają oni około 75.000 misjonarzy! Taki jest jednak cel szatana między rokiem 1798 a narodowymi prawami niedzielnymi – on chce was omamić, chce was zaangażować, chce abyście byli połowiczni, w połowie nadzy, abyście byli letni – w pewien sposób religijni, ale niepoświęceni, aby gdy Chrystus przyjdzie, było to dla nas zaskoczeniem, a będziemy atakowani pod każdym względem.</p>
<p>Dla tego kościoła istnieje pewien cel, istnieje misja. O, moi przyjaciele, chciałbym rzucić wam wyzwanie: Przygotujcie się! Gdy się przygotowujecie, być może będziecie musieli porzucić waszą pracę, może będziecie musieli przemyśleć wasze wykształcenie. Co chcecie robić? Mamy zbyt wielu lekarzy, zbyt wiele pielęgniarek. Wcale nie mówię, że lekarze i pielęgniarki to coś złego. Wcale tego nie mówię. Potrzebujemy ich. Potrzebujemy jednak znacznie więcej poświęconych lekarzy i pielęgniarek, co wy na to? Potrzebujemy poświęconych biznesmenów, potrzebujemy poświęconych ludzi, którzy pracują przy komputerach, potrzebujemy poświęconych ludzi, którzy pracują w wydawnictwach, potrzebujemy poświęconych ludzi, którzy potrafią wychowywać i kształcić, potrzebujemy 100–tysięcznej młodzieży adwentowej, która poszłaby do wszystkich ludów, narodów i języków głosząc im ewangelię, moi przyjaciele! Potrzebujemy armii młodzieży, a teraz jest właściwy czas zanim będzie za późno, zanim szatan będzie starał się zagarnąć ten świat.</p>
<p>O, moi przyjaciele, chcę wam dzisiejszego ranka rzucić wyzwanie – wyzwanie następującej treści: Nie mówcie po prostu, że poddałem moje życie Chrystusowi, ale przełóżcie to na praktyczne kategorie – oddajcie Bogu przynajmniej 2 lata waszego życia. Może to być po zakończeniu szkoły, zanim pójdziecie na uczelnię, może tak być – 2 lata. To może być w jakimś okresie waszego pobytu na uczelni – 2 lata. To może być po skończeniu uczelni, w porządku – 2 lata. Bądźcie odważni i bądźcie śmiali. To jest dla nas właściwa pora, aby w pełni godzin zaangażować się w pracę misyjną. Co wy na to? Chciałbym was zatem zapytać, kto chciałby oddać swoje życie dziełu głoszenia poselstwa trójanielskiego? Wyszkolcie się w tym! Jest tak wiele szkół, tak wiele uczelni misyjnych. Macie tak wiele różnych sposobów, aby zaangażować się w dzieło Boże. Kto chce się w to zaangażować już teraz? Kto z was chce oddać 2 lata swojego życia? To nie jest tak dużo. To tylko 2 lata. 2 lata. Jeśli chcecie, wyjdźcie do przodu. 2 lata solidnej pracy misyjnej czy to w tym kraju, czy w innym, to nie ma znaczenia. 2 lata. 2 lata, moi przyjaciele. Potrzebujemy armii młodzieży. 2 lata.</p>
<p><i><span class="small">wykład nr 3 wygłoszony na Młodzieżowej Generalnej Konferencji w Baltimore, USA w 2006 r. Gregory Peter </span></i></p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/ostatnie-imperium/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>Jak się modlić?</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/jak-sie-modlic/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/jak-sie-modlic/#respond</comments>
				<pubDate>Wed, 04 Sep 2019 19:28:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Gregory Peter]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Zagadnienia biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[cuda]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3062</guid>
				<description><![CDATA[W ostatnich dniach stałem się człowiekiem od usprawnień w domu, a jest to dla mnie coś nowego, bo widzicie, może nie powinienem wypowiadać się za innych ludzi, za innych kaznodziei, ale kaznodzieje zazwyczaj nie mają okazji, żeby doprowadzać do porządku pewne rzeczy, naprawiać pewne rzeczy i dokonywać pewnych usprawnień. Jednak w ten miniony miesiąc moja.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatnich dniach stałem się człowiekiem od usprawnień w domu, a jest to dla mnie coś nowego, bo widzicie, może nie powinienem wypowiadać się za innych ludzi, za innych kaznodziei, ale kaznodzieje zazwyczaj nie mają okazji, żeby doprowadzać do porządku pewne rzeczy, naprawiać pewne rzeczy i dokonywać pewnych usprawnień. Jednak w ten miniony miesiąc moja żona i ja postanowiliśmy naprawdę doprowadzić do porządku nasz dom: wyczyścić dywan, doprowadzić do porządku sedes, doprowadzić do porządku piec, pomalować ściany &#8211; czyli te wszystkie rzeczy, których nie robiłem wcześniej &#8211; nawet naprawić zasłony okienne. Tak więc przez kilka minionych tygodni wykonywałem wiele rzeczy z rodzaju „jak to się robi”. Jestem przekonany, że rzeczą bardzo ważną jest, abyśmy mieli zrozumienie tego, jak się robi pewne rzeczy. Wiele razy musiałem zaglądać do instrukcji i podążać za nią: krok pierwszy, drugi, potem trzeci itd. I musiałem upewniać się, że niczego nie pominąłem, tak abym zrobił dokładnie to, co ona mówi, żebym nie popełnił żadnych błędów. Zatem bardzo ważne jest wiedzieć, jak coś się robi.</p>
<p>Gdy studiowałem Biblię nauczyłem się, że Jezus dał nam wiele instrukcji dotyczących tego, jak coś się robi. Jednakże jest jedno szczególne doświadczenie, albo szczególna czynność, którą chrześcijanie powinni robić, co do której Jezus powiedział: „Powinniście to robić w ten sposób.” Pewnego razu uczniowie Jezusa zapytali Go: „Jezu, naucz nas modlić się. Jak się modlić?”</p>
<p>Dzisiaj rano chcemy mówić o umiejętności modlitwy. Jak się modlić? Wiecie jak się modlić? Czym jest dobra modlitwa? Co to jest dobra modlitwa? Długa modlitwa? Krótka modlitwa? Modlitwa połączona z wołaniem i krzykiem? Jakiego rodzaju modlitwa jest dobrą modlitwą? Modlenie się zawsze po cichu, w milczeniu, w sercu? Jak powinniśmy się modlić? W jaki sposób rozpoznamy: „Tak, to jest dobra modlitwa”?</p>
<p>W rzeczywistości Jezus dał nam przykład tego, jak się modlić.</p>
<p>Zanim jednak sięgniemy do niego, spójrzcie ze mną do Ewangelii Mateusza rozdział 5 i wiersz 48. Biblia mówi: „Bądźcie wy tedy&#8230;” &#8211; jakie jest następne słowo? &#8211; „&#8230;doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest.” Oczywiście mamy wiele osobistych opinii na temat tego słowa „doskonali” lub „doskonałość”. Zauważcie jednak razem ze mną, że Biblia mówi: „Bądźcie wy&#8230;” &#8211; jakie jest następne słowo? &#8211; „&#8230;tedy doskonali&#8230;” Słowo „tedy” wskazuje na to, że to, co Jezus tu powiedział jest wnioskiem odnoszącym się do tego, o czym mówił On we wcześniejszych wierszach. Jezus zakończył wcześniejsze wierdze tą bardzo mocną kwestią. A tą kwestią jest wiersz 44 (BG): „Aleć Ja wam powiadam: Miłujcie&#8230;” &#8211; kogo? &#8211; „&#8230;nieprzyjacioły wasze; błogosławcie tym, którzy was przeklinają; dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, i módlcie się za tymi, którzy wam złość wyrządzają i prześladują was.” Jeśli możecie kochać tych, którzy was prześladują, tych, którzy wam złość wyrządzają, tych, którzy was przeklinają, jeśli możecie ich kochać, jeśli możecie ich błogosławić, jeśli możecie się za nich modlić, to jest to właśnie ten sposób na to, by być doskonałym, tak jak Ojciec w niebie jest doskonały. Tego rodzaju doskonałości przypatrujemy się tutaj. Patrzymy na tę doskonałość charakteru. Przypatrujemy się jak być podobnymi do Boga, naśladować Jego obraz, tę doskonałą miłość. W ten sposób kończy się rozdział 5.</p>
<p>„Bądźcie wy tedy doskonali&#8230;” oznacza, że musicie wiedzieć jak kochać waszych nieprzyjaciół w taki sposób, jak Bóg kocha wszystkich ludzi na tym świecie. On nadal kocha nawet tych najbardziej niegodziwych, nawet najgorszych, najbardziej grzesznych. W podobny sposób musicie wiedzieć jak wy macie ich kochać. W ten sposób kończy się rozdział 5.</p>
<p>Kolejne pytanie brzmi zatem: Jak to zrobić? Jak kochać waszych nieprzyjaciół? W jaki praktyczny sposób możemy kochać naszych nieprzyjaciół? Otóż spójrzmy na rozdział 6.</p>
<p>Rozdział 6 rozpoczyna się w wierszu 1 (BG): „Strzeżcie się, abyście jałmużny waszej&#8230;” &#8211; albo dobrych uczynków &#8211; „.. nie czynili przed ludźmi dlatego, abyście byli widziani od nich; inaczej nie będziecie mieli zapłaty u Ojca waszego, który jest w niebiesiech.” Bardzo interesujące! Zaraz po tym, gdy Jezus powiedział: „Bądźcie doskonali”, powiedział następnie: „Nie wystawiajcie na pokaz waszych dobrych uczynków.” Istnieje tutaj pewien związek &#8211; nie wystawianie na pokaz naszych dobrych uczynków jest częścią tego, byśmy byli doskonali.</p>
<p>Wiersz 2 i kolejne (BG): „Przetoż, gdy czynisz jałmużnę&#8230;” &#8211; albo dobre uczynki &#8211; „&#8230;nie trąb przed sobą, jako obłudnicy czynią w bóżnicach i na ulicach, aby byli chwaleni od ludzi; zaprawdę powiadam wam, odbierają zapłatę swoję. Ale ty gdy czynisz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja. Aby jałmużna twoja&#8230;” &#8211; albo dobre uczynki &#8211; „&#8230;była w skrytości, a Ojciec twój, który widzi w skrytości, ten ci&#8230;” &#8211; co? &#8211; „&#8230;jawnie odda.” Bardzo interesujące jest to, że Bóg chce, abyśmy żyli, można powiedzieć, takim niewidzialnym życiem chrześcijańskim. To jest nasz obowiązek. Musimy w jakiś sposób żyć dobrym życiem chrześcijańskim w skrytości. A jednak Bóg sprawi, że będziemy widoczni. To Bóg sprawi, że staniemy się jawni! To Bóg sprawi, że staniemy się znani innym ludziom! To Bóg sprawi, że staniemy się widoczni dla innych ludzi! Jest to część tego, by być doskonałymi.</p>
<p>Kontynuujmy. Mamy szeroki temat do ogarnięcia. Kontynuujmy zatem.</p>
<p>W wierszu 5 Biblia mówi: „A gdy się&#8230;” &#8211; co? &#8211; „&#8230;modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić się,&#8230;” &#8211; jak? &#8211; „&#8230;stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom; zaprawdę powiadam wam: Otrzymali zapłatę swoją.” Bardzo interesujące!</p>
<p>Jezus powiedział: „Gdy wykonujecie dobre uczynki, nie róbcie tego przed ludźmi. Nie róbcie tego w taki sposób, jakbyście chcieli pokazać swoje dobre uczynki przed ludźmi. A gdy się modlicie, nie módlcie się po to, aby zademonstrować przed ludźmi jak się modlicie.”</p>
<p>Wiecie, są tacy ludzie, włącznie ze mną samym, którzy kiedyś robili w ten sposób: nie modliliśmy się dzień po dniu, więc aby nadrobić nasz brak modlitwy w ciągu tygodnia, gdy poproszono nas, aby modlić się w dzień sabatu, to modliliśmy się taką długą modlitwą. Modlitwa była tak długa, że kiedy się kończyła ludzie mówili „Amen” nie z powodu tego, o co się modliliście, ale dlatego, że modlitwa się skończyła! A to nie jest właściwe! Po prostu popisywaliście się, że potraficie długo się modlić.</p>
<p>Jezus powiedział, że nie powinniśmy modlić się ten sposób. W rzeczywistości powiedział On w wierszu 6 (BG): „Ale ty, gdy się modlisz, wnijdź&#8230;” &#8211; gdzie? &#8211; „&#8230;do komory swojej&#8230;” &#8211; to interesujące! „&#8230;a zawarłszy drzwi swoje, módl się Ojcu twemu, który&#8230;” &#8211; co? &#8211; „&#8230;jest w skrytości; a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odda ci&#8230;” &#8211; jak? &#8211; „&#8230;jawnie.”</p>
<p>Mamy zatem dwie rzeczy: gdy wykonujecie dobre uczynki, wykonujcie je na ile to możliwe w skrytości i gdy się modlicie, róbcie to na ile to możliwe w skrytości.</p>
<p>Nie znaczy to jednak, że nie możemy modlić się w miejscach publicznych np. gdy idziecie do restauracji. Wiecie, że kiedyś byłem bardzo zdenerwowany gdy chodziło o modlitwę w restauracji? Kiedyś bałem się modlitw w miejscach publicznych. Czasem robimy to więc w takiej skróconej formie: „Amen” i na tym koniec, i zaczynacie jeść. I twierdzicie wtedy: „Ja naśladuję biblijny sposób modlenia się. Jezus powiedział, żeby nie modlić się publicznie.” Nie, tak nie jest! W takich chwilach, po prostu zmagacie się ze strachem przed ludźmi!</p>
<p>Wiecie, moja żona i ja mamy małą córeczkę. Ma ona prawie dwa latka i ma na imię Izabela. Wierzcie mi lub nie, ale całkowicie pierwszą czynnością religijną, którą nauczyliśmy ją wykonywać jest modlitwa. Nie mogę nauczyć jej wygłaszania kazań. Nie mogę nauczyć jej oddawać dziesięcinę, bo ona jeszcze nic nie zarabia. Nie mogę nauczyć jej śpiewać pieśni, bo ona jeszcze nawet nie potrafi śpiewać. Jedyna rzecz, którą może robić przez naśladowanie to modlić się. A najlepszym czasem na to, by ją tego uczyć jest chwila poprzedzająca posiłek, dlatego, że wtedy lepiej się modli, bo inaczej nie ma jedzenia. Nauczyła się zatem modlić dość dobrze. Stało się to więc nawykiem, dobrym nawykiem. Zawsze więc kiedy jemy, gdy widzi jedzenie, to robi w ten sposób. (przyp. tłum. wykładowca demonstruje jak dziecko składa ręce do modlitwy). A gdy jest naprawdę głodna, to robi w ten sposób i mówi „Amen”. Wtedy mówimy: „Izabela, poczekaj, jeszcze się nie modliliśmy. Tata się pomodli.” W rezultacie modlimy się publicznie w restauracjach, a ludzie patrzą na nas i widzę, że są zainspirowani, ponieważ rodzina, która się modli pozostanie razem jako rodzina.</p>
<p>Chociaż Jezus powiedział, że mamy modlić się w skrytości, to chodzi tutaj o nastawienie, aby nie czynić tego na pokaz. Musimy jednak wiedzieć jak modlić się gorliwie, szczerze, z serca.</p>
<p>Moi przyjaciele, prawdą jest stwierdzenie: „Wiele modlitwy, wiele mocy. Mało modlitwy, mało mocy. Brak modlitwy, brak mocy.” Nauczmy się zatem od Jezusa czym jest dobra modlitwa. Jak powinienem się modlić, aby było to dla mnie wspaniałym doświadczeniem, dlatego, że jestem zmęczony posiadaniem tej świeckości w modlitwie. Jestem pewien, że wiecie o czym mówię. Po prostu modlicie się i nie macie jakiegokolwiek duchowego kontaktu. Modlicie się i wstajecie tak, jakbyście modlili się do ściany. I ściana została pobłogosławiona. Nikt nie został pobłogosławiony! Nie wy, tylko wasz pokój!</p>
<p>Zobaczmy zatem co Jezus powiedział w Ewangelii Mateusza rozdział 6. W Ewangelii Mateusza rozdział 6 i wiersz 7 Biblia mówi (KJV): „A modląc się, nie używajcie daremnych powtórzeń jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani.” (przyp. tłum.: w większości polskich przekładów w miejscu słów o daremnych powtórzeniach używane jest słowo wielomówność, które może czasem nie jest dobrze rozumiane. Wiersz ten najlepiej oddany został w Biblii w Przekładzie Nowego Świata: „Ale modląc się, nie powtarzajcie wciąż tego samego jak ludzie z narodów, gdyż oni mniemają, że zostaną wysłuchani dzięki używaniu wielu słów.”).</p>
<p>Pytanie dla was: Co mówi Biblia na temat powodu, dla którego poganie modlą się używając wielu powtórzeń? Jak sądzicie? Biblia mówi, że chcą oni zostać wysłuchani! Powiedzcie mi zatem na podstawie Biblii, jakie jest nastawienie pogan odnośnie ich bogów? Jak rozumieją oni swoich bogów? Sądzą, że bóg nie słyszy, albo nie chce wysłuchać!</p>
<p>Czy przychodziliśmy kiedyś do Boga w modlitwie, modląc się tak, jakby Bóg nie chciał nas wysłuchać? Czy jestem w tym jedyny? Były takie chwile, gdy czułem się tak, jakby Bóg nie chciał mnie wysłuchać. A na podstawie Biblii, gdy przychodzimy do Boga, jeśli jesteście kuszeni, by myśleć, że Bóg nie chce was wysłuchać, to lepiej po prostu odepchnijcie przez wiarę tę myśl z waszego umysłu, ponieważ na podstawie Biblii to nie jest prawda! Bóg chce was wysłuchać! Jest wielka różnica pomiędzy żarliwą modlitwą a błaganiem tak, jakby Bóg nie chciał dać nam dobrych darów. A nie powinniśmy modlić się w ten sposób! Jako chrześcijanie nie powinniśmy modlić się tak jak poganie.</p>
<p>Pewnego razu byłem w Japonii i poszedłem do pewnej świątyni. Przed miejscem świętym znajdowała się duża skrzynka, skrzynka z gralem. Wierni przychodzili, składali ręce, w pewien sposób poruszali rękami, a potem wrzucali swoje pieniądze do skrzyni. Nie robili tego delikatnie, przynajmniej wtedy, gdy tam byłem. Nie wiem czy wszyscy robili to w ten sposób, ale wyglądało na to, że wszyscy tak to robili. Nie wkładali delikatnie pieniędzy do skrzyni, ale w rzeczywistości wrzucali je. Zapytałem mojego tłumacza, mojego japońskiego przyjaciela: „Przyjacielu, dlaczego oni w ten sposób wrzucają pieniądze do skrzyni?” Nie wiem czy on żartował czy nie, ale powiedział, że robią to po to, aby bóg mógł usłyszeć pieniądze uderzające o skrzynię. Co to znaczy? Musicie obudzić waszego boga pieniędzmi! „Wysłuchaj mojej modlitwy, ponieważ oto daję sto jenów.” Moi przyjaciele, Bóg nie jest taki! Bóg jest gotowy wysłuchać i to czegokolwiek, co brzmi jak modlitwa! Nawet jeśli nie mówimy: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie&#8230; W imieniu Jezusa&#8230;”, nawet jeśli nie ułożymy tego w taką miłą oprawę. Jeśli po prostu powiecie: „Potrzebuję pomocy!”, Bóg mówi: „Dobrze.” Nasz Bóg jest zawsze gotowy wysłuchać! Nie musimy budzić naszego Boga pieniędzmi.</p>
<p>Kontynuujmy dalej. Wiersz 8: „Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie.” Dlaczego zatem Go prosimy? Tak naprawdę jest tak ze względu na nas. Modlitwa nie zmienia Boga. Ona nie zmienia Boga! Bóg jest zawsze taki sam. On jest zawsze taki sam! Nasza modlitwa nie może zmienić Boga! Powodem, dla którego się modlimy jest to, że to my musimy się zmienić. I zwróćcie uwagę na to, jakiego rodzaju modlitwa przemieni nasze życie.</p>
<p>W wierszu 9 jest powiedziane: „A wy tak się módlcie:&#8230;” Oczywiście gdy Jezus podał ten przykład lub tę próbkę, to jego zamiarem nie było to, abyśmy używali jej po to, by modlić się z pamięci. To był przykład. Nie chodzi o to, że czymś złym jest modlić się dokładne tymi słowami. Jeśli nie macie pojęcia, o co się modlić, to możecie naśladować te słowa, ale sprawcie, żeby były one pełne znaczenia. Oczywiście nie powinniśmy nawet tego używać w formie powtórzeń.</p>
<p>A przy okazji, jestem bardzo zaniepokojony z powodu ludzi, którzy stale powtarzają pewne zwroty, gdy się modlą. Czasami jest tak, że kiedy ludzie głoszą, to kaznodzieje mają skłonność do powtarzania pewnych zwrotów np. „&#8230;bracia i siostry&#8230; bracia i siostry&#8230; bracia i siostry&#8230;” i czasami gdy ludzie modlą się to stosują pewne zwroty, które stale się powtarzają np. „&#8230;Boże Ojcze nasz&#8230; Boże Ojcze nasz&#8230;” Oczywiście ta osoba nie popełnia grzechu, ale jestem przekonany, że nawet w modlitwie powinniśmy wiedzieć jak używać Bożego imienia w sposób najbardziej pełen czci. Nie powinniśmy zatem w naszych modlitwach stale powtarzać pewnych zwrotów, ponieważ, pewnego razu brzmiało to tak źle, jakby taka osoba popadała w mówienie językami lub coś w tym rodzaju, dlatego, że powtarzało się to tak często.</p>
<p>Biblia mówi w wierszu 9: „A wy tak się módlcie:&#8230;” Zwróćcie uwagę na tę modlitwę. Oto ona.</p>
<p>W angielskiej Biblii rozpoczyna się ona od jakiego słowa? Od słowa: „Nasz”. Jestem jednak przekonany, że należy skupić się na następnym słowie. Jakie jest następne słowo? „Ojcze”! Modlitwa powinna rozpoczynać się od czego? Od „Ojcze”! Gdy zatem przychodzicie do Boga, musicie uznać, że jest On Ojcem. Musicie przystąpić do Niego w taki właśnie sposób. To jest właściwe.</p>
<p>Czasami czujemy się winni dlatego, że nie modliliśmy się przez długi czas, tak więc pośpiesznie i szybko modlimy się i mamy poczucie, że wykonaliśmy nasz religijny obowiązek i odchodzimy. Dobrze jest usiąść zanim się pomodlicie i pomyśleć nieco, i zapytać się siebie samego: „Do kogo się modlę? Modlę się do Ojca &#8211; kochającego, troskliwego Ojca.”</p>
<p>Biblia mówi jednak czyj Ojcze? „Ojcze nasz”! Zauważcie ze mną, że cała ta modlitwa ma doświadczenie pionowe i doświadczenie poziome: „Ojcze” – pionowe, „nasz” – poziome. Tak więc ta modlitwa nie jest modlitwą samolubną. Jeśli przeczytacie uważnie tę modlitwę to nie jest w niej powiedziane: „Ojcze MÓJ&#8230; Daj MI chleba powszedniego&#8230; Odpuść MI moje winy&#8230; Wybaw MNIE&#8230;” Nie! Jest w niej zawsze powiedziane: „Ojcze NASZ&#8230; NAM&#8230; Wybaw NAS&#8230;” Zatem wasza modlitwa będzie pełna znaczenia, gdy będziecie modlili się nie tylko o siebie samych, ale także o innych ludzi! Czy zauważyliście kiedyś procent, w jakim modlicie się jedynie o siebie samych? Modlicie się w taki sposób, jakby &#8211; oczywiście to nie jest prawdą, ale tak to wygląda &#8211; jakby wszyscy inni mogli iść do piekła, tylko nie JA! Musimy nauczyć się modlić o innych ludzi, aby nabrało to znaczenia zgodnie z przykładem Jezusa.</p>
<p>Spójrzcie na tę modlitwę bardzo uważnie, ponieważ jest w niej powiedziane: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi.” Zatem dwa pierwsze wiersze naszej modlitwy skierowane są do nieba &#8211; Ojcze, w uznaniu kim On jest. Później jest powiedziane „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.” Innymi słowy, gdy uznacie kim jest Bóg, gdzie On jest i Boży zamiar, gdy jesteście związani z Nim, to wtedy możecie modlić się o wasze potrzeby. To jest przykład pochodzący od Jezusa.</p>
<p>Gdy przeczytacie te dwa pierwsze wiersze bardzo uważnie, to ta modlitwa pomoże wam zachowywać Boże przykazania. Spójrzmy na nie. Jest w niej powiedziane w wierszu 9, powtórzmy jeszcze raz: „Ojcze&#8230;”, to znaczy, że nasz Bóg jest kim? Ojcem! Pierwsze przykazanie mówi: „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie” (2 Mojż. 20,3). Nasz Bóg jest Ojcem! Dalej jest powiedziane: „&#8230;któryś jest w niebie&#8230;”, a Biblia mówi, że nikt nie widział Boga. Dlaczego? Ponieważ On jest w niebie! I z tego powodu przychodzi drugie przykazanie: „Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej&#8230;”, żadnych lanych posągów na Jego podobieństwo (2 Mojż. 20,4). „&#8230;święć się imię twoje&#8230;” &#8211; trzecie przykazanie: „Nie bierz imienia Pana Boga twego nadaremno&#8230;” (2 Mojż. 20,7 BG). Zatem ta modlitwa powinna pomóc nam zachowywać Boże przykazania!</p>
<p>Dalej jest powiedziane: „&#8230;przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi.” Kryje się za tym tak wiele znaczenia! Boża wola będzie wypełniona na ziemi. Jest tutaj powiedziane: „Twoje Królestwo może przyjść, gdy Twoja wola jest wypełniona na ziemi.” O tym mówią te słowa. A wola Boża, szczególnie w czasie końca, związana jest z Sabatem.</p>
<p>Potem jest powiedziane: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom.” I dalej: „I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.” Te dwa wiersze związane są z sześcioma ostatnimi przykazaniami. Czym są pokusy, którym stawiamy czoło każdego dnia? Okazywanie braku szacunku naszym rodzicom, nienawiść, pożądliwość, kradzież, kłamstwo, chciwość! To są te pokusy. Tak więc modlitwa Pańska, gdy modlimy się w prawdziwy i szczery sposób, pomoże nam zachowywać dziesięć przykazań Bożych.</p>
<p>Ta modlitwa jest także prorocza. Spójrzcie ponownie w wiersz 9: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje&#8230;” Po uznaniu, że nasz Bóg jest Ojcem, musimy święcić Jego imię. Gdzie po raz pierwszy w Biblii użyte jest słowo, które oznacza „święcić”? 1 księga Mojżeszowa rozdział 2! A co zostało poświęcone? Sabat! Co to zatem znaczy „święcić”? „Święte”, „uświęcone” lub „odłączone” to znaczy „święcić”. Gdy zatem mówimy: „&#8230;święć się imię twoje&#8230;” to nie oznacza to, że możemy uczynić Boże imię bardziej świętym niż ono jest. Gdy zatem modlimy się: „&#8230;święć się imię twoje&#8230;” to oznacza to tak naprawdę: „Niech imię Boże będzie uświęcone w moim życiu”! Co to znaczy, że imię naszego Ojca ma być uświęcone w naszym życiu? Imię Boże &#8211; czym jest imię Boże? Abba oznacza Ojcze. Czym jest imię Boże według Biblii? Jest wiele odpowiedzi i wiele imion, ale jak brzmi to, którego szukam? Czy pamiętacie jak Mojżesz prosił Ojca? Mojżesz powiedział: „Pokaż mi chwałę Twoją”, a Bóg powiedział: „Sprawię, że całe dobro moje przejdzie przed tobą i ogłoszę imię moje.” Tak więc imię jest równoznaczne z Bożą chwałą! Potem powiedział: „Ukażę moje miłosierdzie i moją łaskę.” Gdy zatem mówimy o imieniu Bożym w tym sensie, to jaka jest cecha charakterystyczna Bożego imienia? Otóż jest to Jego chwała, Jego charakter, Jego dobro, Jego miłosierdzie, Jego łaska! W jakiś sposób to imię musi żyć w naszym życiu. Gdy zatem modlimy się: „&#8230;święć się imię twoje&#8230;” to reprezentuje to to, że Boże imię w jakiś sposób żyje w moim życiu. Przez wiarę w Jego charakter, Jego władzę, Jego cześć i wszystko, co On posiada, wszelka moc, jaką On posiada może zostać użyta, by pomóc mi żyć Jego życiem w tym świecie. „&#8230;święć się imię twoje&#8230;”</p>
<p>Bracia i siostry, wielokrotnie nie modlimy się w ten sposób. Wiecie jak się modlimy? Wielokrotnie przychodzimy do Boga nie myśląc nawet o tym, do kogo się modlimy! Nie rozpoznajemy kim On jest. Tak bardzo potrzebujemy pozbyć się naszej winy, wypełnić nasze religijne obowiązki albo jesteśmy zbyt zmęczeni lub zbyt zajęci, gdy więc modlimy się do Boga, wielokrotnie całkowicie ignorujemy to, kim On jest. Jesteśmy zainteresowani jedynie: „Proszę, Panie, po prostu zabierz mój grzech. Po prostu zatroszcz się o mnie. Czuję się źle, spraw bym poczuł się dobrze. Panie, jestem taki biedny, uczyń mnie bogatym. Mam dzisiaj egzamin, proszę, pomóż mi zaliczyć test.” Wielokrotnie jesteśmy tak bardzo zainteresowani naszymi potrzebami. Modlimy się jedynie o siebie samych i nawet nie myślimy o tym, kim jest Bóg.</p>
<p>Wiecie, gdy mamy jedynie takie poziome modlitwy, a nie pionowe, to tak naprawdę nie są one nawet poziome. Poziome są wtedy, gdy modlicie się o innych ludzi. One nie są nawet takie. Po prostu modlicie się tylko o siebie samych! One nie są poziome, nie są pionowe, są po prostu punktem! Modlicie się tylko o siebie, o ten punkt. Modlicie się jedynie o siebie samych. A ponieważ nie rozpoznajecie kim jest Bóg, to wiecie co się dzieje? Powstajecie od waszych modlitw tak jakbyście nie wierzyli, że to, o co się modliliście spełni się, dlatego, że modliliście się do siebie samych, a nie do Boga. Spójrzmy prawdzie w oczy, bądźmy szczerzy!</p>
<p>Nasze chrześcijańskie życie będzie wzrastało zgodnie ze sposobem w jaki się modlimy, ponieważ gdy patrzycie na świątynię, to faktyczny przedmiot, który reprezentował modlitwę nie znajdował się na zewnątrz! Na zewnątrz znajdował się ołtarz całopalenia. Nie była to umywalnia &#8211; ona reprezentowała obmycie i oczyszczenie. Nie był to świecznik &#8211; on reprezentował Ducha Świętego. Nie był to stół na chleby pokładne &#8211; on reprezentował Słowo Boże. Lecz znajdował się on tuż przed miejscem najświętszym! W rzeczywistości jedyna rzecz, która istniała na zewnątrz miejsca najświętszego i dostawała się do miejsca najświętszego to nie tyle ołtarz całopalenia, za wyjątkiem krwi, ale co w rzeczywistości dostawało się do miejsca najświętszego? Kadzidło! Innymi słowy, mówimy o więzi, o posiadaniu więzi z Bogiem. A żeby mieć silną więź z Bogiem musimy wiedzieć jak się modlić, dlatego, że jest to tak bliskie Bogu.</p>
<p>Biblia mówi jednak&#8230; Otwórzcie ze mną wasze Biblie na Liście do Hebrajczyków rozdział 11 i wiersz 6: „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem&#8230;” &#8211; spójrzcie na to! &#8211; „&#8230;przystępuje do Boga&#8230;” &#8211; W jaki sposób przystępujecie do Boga? W modlitwie! &#8211; „&#8230;kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje&#8230;” Innymi słowy, jest wielu ludzi, którzy przystępują do Boga, a jednak nie wierzą w to, że jest On Bogiem! Nie uznają, że jest On Ojcem. Nie uznają, że jest On święty i poświęcony. Nie uznają, że istnieje On w niebie. Modlą się tak jak buddyści! Modlą się tak jak poganie! Dbają jedynie o siebie samych!</p>
<p>Moi przyjaciele, jest to dla naszego dobra, dlatego, że gdy szczerze modlimy się, uznając kim jest Bóg, to może nie spędzalibyście tak wiele czasu modląc się o siebie samych, ponieważ gdy wiecie, kim jest Bóg to już macie odpowiedź! On jest wszechmocny! I to jest sposób, w jaki Jezus uczył nas, abyśmy się modlili.</p>
<p>Wróćcie do Ewangelii Mateusza rozdział 6 i wiersz 10. Jest tu powiedziane: „Przyjdź Królestwo twoje&#8230;” Co to znaczy: „Przyjdź Królestwo twoje&#8230;”? Istnieje królestwo łaski i królestwo chwały. Oczywiście te słowa oznaczają także królestwo łaski, ale mówiąc ostatecznie jest tu mowa o królestwie chwały. Jest tu mowa o powtórnym przyjściu Chrystusa! Jezus chce, abyśmy pamiętali o powtórnym przyjściu Chrystusa, gdy się modlimy.</p>
<p>„Przyjdź Królestwo twoje&#8230;”! Ilu z nas modli się o to, aby przyszło królestwo Boże? Czy też może obawiamy się, że Jego przyjście nastanie zbyt szybko, zanim się ożenimy, zanim skończymy szkołę, zanim będziemy mogli coś zrobić, cokolwiek by to nie było? Czy obawiacie się, że On przyjdzie zbyt szybko?</p>
<p>Po uznaniu kim On jest, gdzie On jest, jakiego rodzaju jest Bogiem, że jest święty, macie powiedzieć: „Chcę, aby mój Ojciec powrócił! Chcę, aby mój niebiański Ojciec powrócił! Chcę, aby mój święty Ojciec powrócił! „Przyjdź Królestwo twoje&#8230;”!”</p>
<p>Jedynym jednak sposobem na to, aby mogło przyjść królestwo Boże jest co? „&#8230;Bądź wola twoja (&#8230;) na ziemi.” Gdy wola Boża nie zostanie wypełniona na ziemi, to On nie powróci. Czym zatem jest wola Boża? Co jest wolą Bożą? Psalm 40 i wiersz 8. Biblia mówi: „Pragnę czynić wolę twoją, Boże mój, a zakon twój jest we wnętrzu moim.” Czym zatem jest wola Boża? Prawo Boże! Dziesięć przykazań Bożych! Dziesięć przykazań musi jednak żyć w naszym sercu. W jakiś sposób zatem dziesięć przykazań musi być zachowywane w naszych sercach zanim Jezus będzie mógł powrócić.</p>
<p>Bardzo interesujące jest jednak to, że Biblia mówi: „&#8230;Bądź wola twoja, jak&#8230;” &#8211; gdzie? &#8211; „&#8230;w niebie, tak i na ziemi.” Co to znaczy? To znaczy, że w jakiś sposób wola Boża &#8211; dziesięć przykazań, musi być zachowywane tak, jak jest zachowywane w niebie! Kto zachowuje Boże przykazania w niebie? Każdy.</p>
<p>„&#8230;Bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi.” Sposób w jaki jest ona zachowywana musi być skopiowany! Tak więc w jaki sposób aniołowie w niebie zachowują Boże przykazania? W jaki sposób? Zachowują je w stu procentach! Jakie jest jednak ich nastawienie? Oni są bardzo radośni, są szczęśliwi! Mają nastawienie: „Cieszę się, że to robię. Robię to z przyjemnością. Chcę Go wielbić. Chcę poddać Mu moje życie. On jest dla mnie wszystkim. Naprawdę kocham Boga! Chcę być blisko Niego, to moja radość.” Mają oni takie właśnie nastawienie, a nie nastawienie: „O nie, muszę tego przestrzegać. O, chyba muszę iść dziś do kościoła. O, chyba muszę postąpić właściwie. O, chyba muszę się ograniczyć. O, to jest taki wielki ciężar. O, nie!” Ale innym ludziom mówicie: „O, ja przestrzegam Bożych przykazań!” Nie w ten sposób! Musimy zatem modlić się.</p>
<p>Czasami zmagamy się, gdy się modlimy: „Panie, chociaż nie chcę tego zrobić, to pozwól, że po prostu zacisnę zęby i zrobię to” i robicie to. „To jest wbrew mojej naturze postępować właściwie, lub zrobić to czy tamto, ale zrobię to nawet gdyby miało mnie to zabić!” Żaden anioł Boży w niebie nie zachowuje Bożych przykazań w ten sposób!</p>
<p>Musimy zatem modlić się, aż nasze serce dozna przemiany. „Panie, bądź wola Twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. Pomóż mi kochać wypełnianie Twoich przykazań.” Duchowa moc, jaką możecie uzyskać w modlitwie to: „Panie, całkowicie wykorzeń moje nastawienie, moje motywacje, całkowicie oczyść mnie.” Gdybyśmy modlili się w ten sposób, nasze modlitwy zmieniłyby nas, ponieważ Bóg może współpracować z nami.</p>
<p>Biblia mówi dalej: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.” Prosimy Boga o zaspokojenie naszych doczesnych potrzeb. Jest to jednak coś więcej niż doczesny pokarm. Jest tu mowa o duchowym pokarmie! Skąd to wiem? Ponieważ w tym samym rozdziale Jezus powiedział: „Nie myślcie o tym, co będziecie jedli albo co będziecie pili”, „Nie troszczcie się o to, co będziecie jedli albo co będziecie pili.” Musi więc tutaj chodzić o coś więcej niż fizyczny pokarm. To musi być pokarm duchowy! Musicie zatem być nasyceni. Innymi słowy, wasz duchowy brzuch musi być napełniony. Musicie być nasyceni charakterem, chwałą. Możecie wyobrazić sobie, że powoli się zmieniacie, że możecie pojąć kim On jest, możecie naśladować miłość Bożą, możecie naprawdę naśladować Jego cierpliwość, Jego łagodność, Jego cichość, możecie pojąć ją, możecie ogarnąć ją, możecie ją wewnętrznie zanalizować i możecie niemal posmakować ją waszym językiem. Musicie zatem modlić się, aż będziecie mogli uzmysłowić sobie, że jesteście przemieniani na obraz Boży i musicie wierzyć w to, że Bóg czyni to w waszym umyśle. Za każdym razem gdy się modlimy to jest to jak operacja umysłu, operacja mózgu.</p>
<p>Nie mówimy tutaj o tym jak długo, albo jak głośno macie się modlić. Nie, nie! Mówimy o tym, jak modlić się, aby naprawdę doznać przemiany waszego życia. Możecie naprawdę wyobrazić sobie życie Jezusa, szczególnie końcowe sceny Jego życia, i możecie obserwować Go jak postępował ze Swoimi wrogami, jak postępował z Judaszem, jak postępował z Piotrem, jak postępował z Sanhedrynem, jak postępował z rzymskimi żołnierzami, jak postępował z tłumem, jak postępował ze złoczyńcą. Możecie wyobrazić sobie to wszystko i możecie po prostu naśladować, skopiować: „Panie, pomóż mi być takim jak Jezus.” Ogarniajcie to, dopóki nie zostanie to wdrożone w wasz bezbożny umysł tak, aby wasz bezbożny umysł mógł zostać oczyszczony. Tak abyście gdy wstaniecie od modlitwy, abyście nadal mogli mieć tę woń, to nasycenie, to środowisko otaczającego was życia Chrystusa i wtedy stawiacie czoło zajęciom dnia, i jesteście chronieni. To nie jest tylko krótka modlitwa, po której po prostu odchodzicie. Ona nas nigdy nie zmieni! Po prostu marnujecie wasz czas. Powinniście więcej pouczyć się do egzaminów. Nasza modlitwa może być potężna!</p>
<p>A Biblia mówi: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.” Wiecie co to znaczy? Nasz duchowy pokarm to codzienna porcja. Nie możecie żyć na bazie wczorajszej modlitwy. Nie możecie żyć w ten sposób: „O, nie modliłem się w tym tygodniu, ale nadchodzi sabat. Gdy nadejdzie sabat, to będę się dużo modlił.” Tak się nie stanie.</p>
<p>Gdy jesteśmy nasyceni, gdy jesteśmy nakarmieni, wtedy możemy modlić się: „Odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom.” Nie możemy okazać innym żadnego aktu miłosierdzia, jeśli nie jesteśmy nasyceni duchowym pokarmem!</p>
<p>A gdy mamy tego przebaczającego ducha wobec innych, wówczas możemy modlić się: „Nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.”</p>
<p>Wiecie dlaczego ciągle upadamy? Jest wiele powodów, ale pozwólcie, że zasugeruję wam jeden z nich. Ciągle upadamy w pokusach, ponieważ nie mamy przebaczającego ducha, nienawidzimy kogoś, mamy żal do kogoś, chowamy urazę i nie pozwalamy jej odejść. A gdy chowacie ten żal, może do waszego ojca lub matki, może do brata lub siostry, lub przyjaciela, może do nauczyciela, nie wiem kim jest on czy ona, ale chowacie ten żal, nie możecie przebaczyć, ponieważ ten żal, który był bardzo mały, ale chowaliście go, to on ostatecznie zmieni całe wasze życie. Wiecie dlaczego? Ponieważ gdy ciągle trzymacie się tego żalu, to gdy modlicie się, to modlicie się o wszystko na świecie poza tym jednym. Jeśli jest to ktoś w waszym życiu, to modlicie się o wszystkich na świecie poza tą osobą. Wasze duchowe życie zmierza w taki ślepy zaułek, ponieważ chowacie żal, nieprzebaczającego ducha, urazę, zazdrość, nienawiść. Musicie pozwolić im odejść. Ale nie możecie pozwolić im odejść, jeśli najpierw nie uznacie, że nasz Ojciec w niebie jest święty, Jego wola ma wypełnić się na ziemi tak jak i w niebie, zanim On może przyjść powtórne. „Nakarm mnie duchowym pokarmem codziennie, a wtedy mogę mieć przebaczającego ducha wobec innych.” Gdy jestem wolny, to w ten sposób, w jakimś sensie to pomaga mi przezwyciężyć pokusy. „I wybaw mnie ode złego.” „Albowiem twoje jest Królestwo&#8230;” &#8211; i co? &#8211; „&#8230;i moc, i chwała na wieki wieków. Amen.”</p>
<p>Jak wygląda nasze życie modlitwy? Jedynie przychodzenie do zboru w każdy sabat nie może pomóc w naszym duchowym życiu.</p>
<p>Chcę rzucić wam wyzwanie i mówię tutaj także do siebie. Potrzebujecie miejsca, fizycznego miejsca w waszym życiu, poświęconego miejsca, miejsca spotkania z Bogiem. Może w spokojnym parku, może w waszym ogródku za domem, może jakiś szczególny pokój w waszym domu, a ponieważ jesteście studentami i jesteście biedni, to może w waszym samochodzie, to nie ma znaczenia. Musicie jednak poświęcić jakieś miejsce, gdzie możecie wylać wasze serce w samotności.</p>
<p>Ponieważ gdy przyjrzycie się, to co tych ludzi w Biblii uczyniło wielkimi? Mojżesz &#8211; co sprawiło, że był kimś wielkim? Czy to, że ukończył uniwersytet w Egipcie? Co uczyniło go wielkim? Rozmawiał z Bogiem przez 40 lat o tych głupich owcach i jagniętach. Prawdopodobnie każdego dnia skarżył się na jagnięta. Gdy jednak potem prowadził Izraelitów to zrozumiał dlaczego był razem z owcami przez 40 lat. Co uczyniło Eliasza wielkim? Co uczyniło Jana Chrzciciela wielkim? Co uczyniło Daniela wielkim? Księga Daniela rozdział 6! 6 rozdział Księgi Daniela mówi o czasach końca. Ale co pomogło mu przejść przez tę próbę? Po prostu modlitwa! Modlitwa ściągnęła na niego problemy, ale modlitwa pomogła mu także znieść wydarzenia czasów końca. Chcę zatem rzucić wam wyzwanie. Spotkajmy Boga w modlitwie. Pomodlimy się? Uklęknijmy razem.</p>
<p>Nasz wspaniały i potężny niebiański Ojcze,<br />
Panie, naprawdę potrzebujemy większego doświadczenia w rzeczach duchowych. W jakiś sposób potrzebujemy zbliżyć się do Ciebie. Wielokrotnie polegamy na naszej religijnej rutynie i ceremoniach, ale Panie uczyń nasze duchowe życie naszym duchowym doświadczeniem i więzią z Tobą. Uczyń je czymś prawdziwym, abyśmy mieli doświadczenie Henocha, Mojżesza, Daniela, Dawida, Jana Chrzciciela, Pawła i Jezusa. Tak Panie, aby ludzie poznali nas nie tyle przez wzgląd na to, co robimy, dobre uczynki, które wykonujemy. Ludzie poznają nas, ponieważ nasze oblicza pokażą, że spędzaliśmy ten cichy czas z Jezusem. Proszę, pomóż nam mieć to doświadczenie.<br />
Dziękujemy i prosimy w imieniu Jezusa.<br />
Amen.</p>
<p>GREGORY PETER</p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/jak-sie-modlic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>Moc Słowa</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/moc-slowa/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/moc-slowa/#respond</comments>
				<pubDate>Fri, 30 Aug 2019 18:59:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[A.T. Jones]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Zagadnienia biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[moc]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3046</guid>
				<description><![CDATA[&#8222;Gdyż jak deszcz i śnieg spada z nieba i już tam nie wraca a raczej zrasza ziemię i czyni ją urodzajną, tak iż porasta roślinnością i daje siewcy ziarno, a jedzącym chleb, tak jest z Moim słowem, które wychodzi z Moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje Moją wolę i spełnia pomyślnie to,.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>&#8222;Gdyż jak deszcz i śnieg spada z nieba i już tam nie wraca a raczej zrasza ziemię i czyni ją urodzajną, tak iż porasta roślinnością i daje siewcy ziarno, a jedzącym chleb, tak jest z Moim słowem, które wychodzi z Moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje Moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.&#8221;</p></blockquote>
<p>Ziemia może wydać roślinność tylko dzięki wilgoci, która spada na nią w postaci deszczu, lub śniegu. Bez nich wszystko zwiędłoby i wymarło. Tak też ma się życie ludzkie względem Słowa Bożego. Bowiem bez Słowa Bożego życie ludzkie jest tak ubogie w moc i dobro, jak ziemia pozbawiona deszczu. Pozwólmy jednak Słowu Bożemu dotrzeć do serca, podobnie do deszczu, który opada na ziemię, a wówczas odświeży i upiększy Ono życie radością oraz pokojem Pańskim, przynosząc w Chrystusie owoce sprawiedliwości.</p>
<p>Zauważcie, że to nie wy, którzy macie czynić według Jego upodobania, lecz &#8222;(Ono) wykonuje Moją wolę.&#8221; Nie musicie czytać lub słuchać Słowa Bożego i mówić, muszę czynić to, chcę czynić tamto. To, co winniście uczynić, to otworzyć serce temu Słowu, ażeby Ono wykonało w was wolę Bożą. To nie wy, którzy macie coś wykonać, lecz ono. &#8221;Ono&#8221;, Słowo Boże, ma to dokonać; wam natomiast pozostaje pozwolić Mu na to. &#8222;Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie.&#8221;</p>
<p>Na innym miejscu wyrażone zostało to następująco: &#8222;&#8230; że przyjęliście Słowo Boże, które od nas słyszeliście nie jako słowo ludzkie, ale, jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże, które też w was wierzących skutecznie działa.&#8221; Tak więc Słowo jest tym, co ma w was działać. To nie wy macie działać, aby wykonać Słowo Boże. Ono Słowo Boże ma w was zadziałać, powodując wykonanie. ` &#8230;Nad tym też pracuję, walcząc w mocy Jego, która skutecznie we mnie działa.&#8221;</p>
<p>W związku z tym, że Słowo Boże jest żywe i pełne mocy, jeśli ktoś zezwala Mu zadziałać na swoje życie, dokonuje ono w nim potężnego dzieła. Ponieważ Słowo to jest Słowem Bożym, Moc zaś jaka Je wypełnia, może być tylko Mocą Bożą. Jeśli więc Słowu temu zezwoli się zadziałać na życie, to objawione zostanie w nim dzieło Boże &#8211; czyni to Jego Moc, która jest potężna w działaniu. Bóg jest bowiem tym, który według Swego upodobania sprawia w was i chcenie i wykonanie. &#8222;I spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.&#8221; Pozwólcie Mu na to!</p>
<p>Z punktu widzenia tych tekstów oczywistym będzie to, że oczekuje się od nas spoglądania na Słowo Boże jako słowo samo urzeczywistniające się. Słowo Boże wypełnia się samo. Jest to wielka prawda, która wyrażona jest w wielu miejscach Biblii. Stanowi to jednocześnie różnicę pomiędzy Słowem. Bożym, a słowem ludzkim. Na tym właśnie polega różnica, która podkreślona będzie w następnym ustępie.&#8221;&#8230;Że przyjęliście Słowo Boże, które od nas słyszeliście nie jako słowo ludzkie, ale, jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże, które też w was wierzących skutecznie działa.&#8221;</p>
<p>W słowie ludzkim nie jest zawarta moc, która wykonałaby jego treść. Jakakolwiek by nie była gotowość człowieka do spełnienia swoich słów, słowa ludzkie nie zawierają mocy, spełniającej ich wypowiedzianą treść. Chociaż są one w stanie wyrazić to, co chciałby wykonać człowiek, to jednak uwierzcie, że uzależnione jest to całkowicie od osoby, która tego dokona, a nie od samego słowa. To nie jego słowo, które się spełnia, lecz on sam; a dzieje się to doprawdy tak, jak gdyby on nie wypowiedział uprzednio żadnego słowa. Takie właśnie jest słowo ludzkie.</p>
<p>Inaczej jest ze Słowem Bożym. Kiedy Pan je wypowiada, żywa moc, znajdująca się w danej chwili w tym Słowie, wykonuje Jego treść. Poza samym Słowem, Pan nie potrzebuje nawet cienia czegokolwiek innego, aby wykonać Jego treść. Biblia jest w tej kwestii wypełniona materiałem poglądowym, który to spisany został, aby nas tej rzeczy nauczyć &#8211; aby spoglądać na Słowo, jako pochodzące od Boga, a nie od człowieka, i abyśmy mogli je przyjąć, jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże: ażeby w Swej mocy sprawiło w nas chcenie według upodobania Bożego.</p>
<p>&#8222;Słowem Pana uczynione zostały niebiosa, a tchnieniem ust Jego całe wojsko ich,&#8230; bo On rzekł &#8211; i stało się.&#8221; &#8222;Przez wiarę poznajemy, że Słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych.&#8221; Na początku nie było wszechświata. Nie było też żadnych materiałów, z których on został zbudowany. Nie było nic. Wtedy Bóg wypowiedział Słowo i cały wszechświat zaczął istnieć. Skąd więc pochodzi? Zanim wypowiedziane zostało Słowo, nie istniało nic; po wypowiedzeniu pojawił się cały wszechświat. Skąd zatem pochodzi? Co sprawiło, że zaczął istnieć? Skąd pochodzi materiał, z którego jest zbudowany? Co powołało go do istnienia? Było to wypowiedziane Słowo, które wszystko uczyniło. Stało się tak dlatego, że było to Słowo Boże. W Słowie tym znajdowała się Boskość życia i ducha oraz twórcza Moc, zdolna uczynić wszystko to, co ono Słowo wypowie. Takie właśnie jest Słowo Boże.</p>
<p>&#8221;A jest to Słowo, które wam zostało zwiastowane.&#8221; Jest nim to samo Słowo Boże, które spotykamy w Biblii, w życiu, w duchu, w twórczej Mocy, którą uczynione zostały niebiosa i całe wojsko ich. Jezus Chrystus był tym, który przy stworzeniu wypowiadał Słowo. On jest również Tym, który wypowiada Słowo w Biblii. Przy stworzeniu wypowiedziane przez Niego Słowo powołało do istnienia wszechświat; to, które wypowiada w Biblii zbawia i uświęca duszę. Na początku wypowiedziane przez Niego Słowo stworzyło niebo i ziemię; Słowo wypowiedziane w Biblii stwarza w Chrystusie Jezusie człowieka, który przyjmuje. W obydwu przypadkach, jak i w całym dziele Bożym, czyni to Słowo.</p>
<p>Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie. Przyjmujcie je, nie jako słowo ludzkie, ale, jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże, którego Moc też w was działa. A w2edy wypełnią się słowa: &#8222;Gdyż jak deszcz i śnieg spada z nieba i już tam nie wraca, a raczej zrasza ziemię i czyni ją urodzajną, tak iż porasta roślinnością i daje siewcy ziarno, a jedzącym chleb, tak jest z Moim Słowem, które wychodzi z Moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje Moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.&#8221; &#8222;Wamci Słowo zbawienia tego posłane jest.&#8221; &#8222;A teraz poruczam was Panu i Słowu łaski Jego, które ma moc zbudować i dać wam dziedzictwo między wszystkimi uświęconymi.&#8221;</p>
<p><i><b>A.T. Jones, &#8222;Review and Herald&#8221;, 20. 10. 1896</b></i></p>
<p>Zauważyliśmy, że trwająca w słowie Bożym moc wystarcza, aby tylko przez wypowiedzenie go stworzone zostały światy. Równie wystarczająca jest ona w chwili, gdy słowo wypowiedziane bywa do ludzi, aby w Chrystusie Jezusie stworzyć na nowo każdego, kto je przyjmuje.</p>
<p>Ósmy rozdział Ewangelii Mateusza sprawozdaje, że setnik rzymski podszedł do Jezusa, &#8222;prosząc Go, i mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go. A odpowiadając setnik rzekł: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój&#8230;I rzekł Jezus do setnika: Idź, a jak uwierzyłeś, niech ci się stanie! I został uzdrowiony sługa w tej godzinie.&#8221;</p>
<p>Zatem, co według oczekiwania setnika miało uzdrowić jego sługę? Było to &#8222;tylko słowo&#8221; wypowiedziane przez Jezusa. Na czym polegał setnik po wypowiedzeniu tego słowa? W czym dopatrywał się uzdrawiającej mocy? Tylko w słowie. Nie oczekiwał na to, że Chrystus uczyni to w inny sposób, jak tylko poprzez słowo. Nie! Usłyszał słowo &#8222;niech ci się stanie&#8221;. Przyjął to słowo, jako istotnie będące słowem Bożym i oczekiwał, polegając nań, że wykona to, co wypowiedziało. Tak też się stało! Ono słowo jest dzisiaj tak pewnym słowem Bożym, jak w dniu, kiedy zostało wypowiedziane po raz pierwszy. Nie straciło nic ze swojej mocy, gdyż słowo to &#8222;żyje i trwa aż na wieki.&#8221;</p>
<p>Ponadto Ew. Jana 4:46-52 sprawozdaje jak pewien dworzanin, którego syn leżał chory w Kafarnaum, przyszedł do Jezusa w Kanie Galilejskiej i &#8222;prosił, aby wstąpił i uzdrowił jego syna, gdyż był bliski śmierci. Wtedy Jezus rzekł do niego: Jeśli nie ujrzycie znaków i cudów, nie uwierzycie. Rzecze do niego dworzanin: Panie, wstąp, zanim umrze dziecię moje. Rzecze mu Jezus: Idź, syn twój żyje. I uwierzył ten człowiek słowu, które mu rzekł Jezus, i odszedł. A gdy jeszcze był w drodze, wyszli naprzeciw niego słudzy z oznajmieniem: Chłopiec twój żyje. Zapytał się ich więc o godzinę, w której mu się polepszyło. Rzekli mu: Wczoraj o godzinie siódmej opuściła go gorączka. Poznał wtedy ojciec, iż była to ta godzina, w której Jezus powiedział do niego: Syn twój żyje.&#8221;</p>
<p>To jest moc słowa Bożego w człowieku, który je otrzymuje, jak jest prawdziwie, jako słowo Boże. To jest moc, która &#8221; też w was wierzących skutecznie działa.&#8221; To jest sposób, w jaki słowo Boże spełnia pomyślnie to z czym On je posyła w tych, którzy je otrzymują &#8211; niech mieszka w nich obficie! Zwróćcie uwagę, że w obu przypadkach rzecz dokonywana została w tym samym czasie, w którym wypowiedziane zostało słowo. Zauważcie również, że owi chorzy nie znajdowali się w bezpośredniej obecności Jezusa, lecz w pewnym oddaleniu &#8211; ten drugi był oddalony przynajmniej o dzień drogi od miejsca, gdzie dworzanin zwrócił się do Jezusa. Mimo to, gdy wypowiedziane było słowo, został natychmiast uzdrowiony. Słowo to jest żywe i pełne mocy tak samo dzisiaj, jak w ów dzień,- dla każdego, kto je przyjmie w podobny sposób. Przyjęcie go jako słowo Boże oraz poleganie, że wykona to, co wypowiada, jest wiarą. O setniku, gdy rzekł, &#8222;powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój&#8221;, Jezus wypowiedział się do stojących wokoło, &#8222;Powiadam wam, nawet w Izraelu tak wielkiej wiary nie znalazłem.&#8221; Pozwólcie mu obecnie znaleźć ją wszędzie w Izraelu!</p>
<p>Jezus powiada do każdego z nas: &#8222;Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem.&#8221; Słowo jest tym, przez co dokonuje się oczyszczenie. Pan nie zamierza oczyścić nas w żaden inny sposób, jak właśnie wypowiedzianym przez Siebie słowem. W mm, i tylko w nim, winniście oczekiwać oczyszczającej mocy, przyjmując je, jak jest prawdziwie, jako słowo Boże, które też w was wierzących skutecznie działa i spełnia pomyślnie to z czym On je posyła. Pan nie zamierza oczyścić was inaczej, jak tylko dzięki mocy i trwaniu w was jego czystych słów.</p>
<p>Trędowaty rzekł do Jezusa, &#8222;Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić.&#8221; Na to Jezus odpowiedział mu, &#8222;Chcę, bądź oczyszczony! I natychmiast został oczyszczony z trądu.&#8221; Czy lamentujesz z powodu trądu grzechu? Powiedziałeś już, czy uczynisz to teraz, &#8222;Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić&#8221;? Odpowiedzią dla Ciebie jest, &#8222;Chcę, bądź oczyszczony!&#8221; I &#8222;natychmiast&#8221; jesteś oczyszczony jak tamten trędowaty. Uwierz słowu i chwal Pana za tę oczyszczającą moc. Nie wierz z powodu tamtego trędowatego; uwierz dla siebie, w tej chwili. Bowiem słowo skierowane do ciebie brzmi, &#8222;bądź oczyszczony.&#8221; Przyjmij je tak, jak uczynili to tamci w przeszłości i natychmiast zadziała w tobie skutecznie ku zadowoleniu Ojca.</p>
<p>Niech wszyscy, którzy wymienili imię Chrystusa, otrzymają dzisiaj Jego słowo, jak jest prawdziwie, jako słowo Boże, polegając na nim, że spełni swoją treść.</p>
<p>Wówczas, jak Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, &#8222;aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo, aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany,&#8221; tak też stanie się teraz ku chwale Bożej.</p>
<p><i><b>A.T. Jones, &#8222;Review and Herald&#8221;, 27. 10. 1896</b></i></p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/moc-slowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>Co zostało przybite do krzyża?</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/co-zostalo-przybite-do-krzyza/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/co-zostalo-przybite-do-krzyza/#respond</comments>
				<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 09:31:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Uriah Smith]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Zagadnienia biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[krzyż]]></category>
		<category><![CDATA[przykazania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3022</guid>
				<description><![CDATA[„Wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża&#8230; Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus” (Kol. 2,14-17). Istniało prawo.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<p>„Wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża&#8230; Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus” (Kol. 2,14-17).</p>
<p>Istniało prawo składające się tylko z dziesięciu przykazań, wypowiedzianych przez głos Boży ze szczytu góry Synaj. Jedynie to prawo i nic więcej, Bóg napisał swoim własnym palcem na kamiennych tablicach. Nakazał, aby jedynie ono zostało złożone w arce przygotowanej specjalnie na jego przyjęcie. Ten kodeks dziesięciu przykazań, On sam nazywa „prawem”. Powiedział Mojżeszowi: „Wstąp do Mnie na górę i pozostań tam, a dam ci tablice kamienne, prawo i przykazania, które napisałem, aby ich pouczyć” (2 Mojż. 24,12 BT).</p>
<p>Bóg nie napisał nic oprócz dziesięciu przykazań. Jedynie one zostały zapisane na tablicach, i to do nich mają zastosowanie oba określenia prawo i przykazania. Poprzez te okoliczności i cechy szczególne są one wyraźnie odróżnione i oddzielone od wszystkich innych nakazów i obowiązków. Przez to są one przedstawione jako należące do Najwyższego, w stopniu i sensie nie wspólnym z jakimikolwiek innymi wymaganiami. Są one wybitnie „prawem Bożym” i „przykazaniami Bożymi”. Stanowią one to prawo Nowego Testamentu, poprzez które jest „poznanie grzechu” (Rzym. 3,20), bez którego „nie ma przestępstwa” ani zaliczenia grzechu (Rzym. 4,15; 5,13), i którego przestąpienie jest grzechem. 1 Jana 3,4.</p>
<p>Stanowią one „Jego [Boga] przykazania”, których zachowywanie stanowi „obowiązek każdego człowieka” i poprzez które każdy uczynek zostanie zbadany na sądzie (Kazn. 12,13-14); one składają się na „królewskie prawo” i „prawo wolności”, poprzez które, jak oświadcza Jakub, będziemy na końcu sądzeni. Jakub 2,8.12. Są one „przykazaniami Bożymi”, do których kieruje nas trzecie poselstwo z Objawienia rozdział 14, w związku z „wiarą Jezusa”, co obejmuje wszystkie nauki i nakazy Chrystusa i Jego apostołów w Nowym Testamencie. Obj. 14,12. Stanowią one to prawo, które jak oświadczył Bóg, Jego Syn „wywyższy” i uczyni „sławnym” (Izaj. 42,21), o którym mówi jako o „moim prawie” i oświadcza, że wypisze je w nowym przymierzu w sercach swego ludu (Jer. 31,33; Hebr. 8,10) – „Jego [Boga] przykazania”, jak się okaże, zachowują ci, którzy na końcu zostaną zebrani, by weszli bramami do miasta Nowego Jeruzalem. Obj. 22,14.</p>
<p>Istniało też inne prawo przekazane Mojżeszowi na osobności i zostało zapisane przez niego w księdze nazwanej „księgą prawa”, które składało się z przepisów dotyczących pokarmów, napojów, świąt, różnorodnych obmywań i cielesnych obrzędów, i które zostało złożone nie w arce, lecz obok niej. Różnica pomiędzy nimi w tym względzie była taka: Dziesięć przykazań leżało w niezrównanym majestacie wewnątrz złotej arki, głęboko wyryte palcem samego Bóstwa w trwałej górskiej skale; prawo symboli i ceremonii leżało na zewnątrz arki, napisane atramentem, ludzkimi rękami, na ulegającym zepsuciu pergaminie.</p>
<p>Jedno nazywamy „moralnym prawem”, ponieważ odnosi się ono jedynie do moralnych obowiązków, drugie nazywamy „prawem ceremonialnym”, ponieważ odnosi się ono całkowicie do obrzędów ceremonialnych. Nie twierdzi się, że określenia prawo moralne i prawo ceremonialne znajdują się w Piśmie Świętym, lecz są to dogodne określenia dla wyrażenia różnic, o których jasno naucza Pismo Święte. Pismo Święte nie używa słów czas próby, proroczy, milenijny, moralny, umysłowy, fizyczny i mnóstwa innych określeń, które są niezmiernie wygodne dla wyrażenia różnic rozpoznanych w Biblii i co do których nikt się nie sprzeciwia.</p>
<p>Twierdzimy, że Kolosan 2,14-17 odnosi się wyłącznie do prawa ceremonialnego, nie czyniąc absolutnie najmniejszej aluzji do prawa moralnego. A ten, kto usiłuje schować się za tym fragmentem pisma jak za swoją obronną tarczą, z powodu zaniedbania lub naruszenia jakichś moralnych obowiązków, na końcu stanie na sądzie wstydząc się swego braku rozumu i oniemiały w obliczu potępienia.</p>
<p>Studiując Kolosan 2,14-17 powinniśmy mieć pewien wzgląd na logiczność ilustracji, których używa apostoł, żebyśmy pomimo jego natchnienia nie przedstawili go jako prostaka. Na początku należy zauważyć, że przedmiotem uwagi apostoła jest „list dłużny ze swoimi wymaganiami” (dop. tłum.: wg KJV &#8211; „ręcznie spisany dokument zarządzeń bądź obrzędów”; wg Biblii Nowego Świata &#8211; „spisany ręcznie dokument, który się składał z postanowień”). Wyrażenie to w żadnym sensie nie ma zastosowania do dziesięciu przykazań, ponieważ żadne nadużycie języka nie może być wystarczająco daleko posunięte, by pozwolić nam nazwać je „ręcznie spisanym dokumentem”, i nie zawierają one również nawet cienia (ani krzty) „obrzędu” ani ceremonii. „List dłużny ze swoimi wymaganiami” to nie dziesięć przykazań.</p>
<p>Apostoł mówi dalej, że ten „list dłużny” został „wymazany”. Wymazane atramentem i piórem pisarza może zostać jedynie to, co zostało napisane ręką pisarza. To, co zostało wyryte w kamieniu może zostać pomalowane i zabarwione atramentem, jednak wyryte słowa nadal tam pozostaną w całej swej wyrazistości, w żadnym sensie nie może to zostać „wymazane” i zupełnie nielogiczne byłoby zastosowanie do tego takiego terminu.</p>
<p>Apostoł kontynuuje dalej, że ten list dłużny został „przybity do krzyża”. Gdybyśmy próbowali zastosować to do dziesięciu przykazań, to pogrążamy wnikliwego i logicznego Pawła w niedorzeczności mówienia o przybijaniu gwoździami kamiennych tablic. Przeciwko takiemu poglądowi wysuwają się dwa zarzuty: 1. Po pierwsze, to, co zgodnie z zamierzeniem miałoby zostać kiedyś unieważnione poprzez przybicie, zgodnie ze starożytnym sposobem unieważniania praw pergaminowych, nie zostałoby umieszczone na takim materiale jak kamień, i 2. Skoro zostały one wyryte na kamieniu, to właściwym sposobem unieważnienia ich, gdyby miały one zostać unieważnione, byłoby rozbicie kamiennych tablic, a nie podejmowanie prób dokazania absurdalnej i niemożliwej sztuki przybicia ich gwoździami.</p>
<p>Ilustracja przedstawiająca wymazanie i przybicie gwoździami praw napisanych przez ludzi na pergaminie, zastosowana do tego, czego Chrystus dokonał przez Swą śmierć na krzyżu, jest zarazem logiczna i przekonywująca. Chrystus został przybity do krzyża. W Nim wszystkie ofiary znalazły swój pierwowzór, wszystkie cienie swoje sedno. Były one tam w Nim przybite do krzyża. Ludzie mogą spojrzeć na Niego i powiedzieć: Oto jest wielka ofiara, która wyparła wszystkie ofiary symboliczne. Teraz prawa ich dotyczące już dłużej nie obowiązują, zostały one przybite wraz z Nim do krzyża.</p>
<p>Przypuśćmy jednak, że będziemy starali się sądzić, że tablice kamienne były tam także, w Nim, przybite do krzyża &#8211; pod jakim względem był On ich pierwowzorem? Pod jakim względem były one cieniem, a On sednem? Czy ludzie mogą spojrzeć na Niego i powiedzieć: Oto tej nocy zatopię sztylet w sercu mojego wroga, ponieważ prawo: „Nie zabijaj”, zostało tam w Chrystusie przybite do krzyża i już dłużej nie obowiązuje?</p>
<p>Człowiek sprzeciwiający się temu powie jednak: Jeśli księga prawa została przybita do krzyża, to dziesięć przykazań również zostało przybite do krzyża, ponieważ one wszystkie były w tej księdze, słowo w słowo, i zniesienie księgi zniosło je także. Ten, kto wysuwa takie twierdzenie, z pewnością był bardzo nieuważny czytając tę księgę. To nie jest prawdą. Dziesięć przykazań nigdzie nie pojawia się w księgach Mojżesza w formie ustawodawczej, to znaczy w formie wywodzenia swej władzy w jakimkolwiek stopniu z tej księgi. Są one tylko raz zarejestrowane w ustalonej formie tak, jak Bóg je wypowiedział, jest to w 2 Mojż. 20,3-17. I ma to miejsce w formie historycznej, a nie ustawodawczej, jest to po prostu relacja, że Bóg zstąpił i podał to prawo z góry Synaj swoim własnym głosem, jednak prawo to nie czerpie żadnej władzy z tej relacji. Jego autorytet opiera się na fakcie, że zostało ono wypowiedziane przez Boga i zapisane Jego palcem na kamiennych tablicach, i złożone w najświętszym punkcie miejsca najświętszego świątyni. I choćby każda kopia księgi zawierająca tę relację została zniszczona i przestałaby istnieć, to nie wpłynęłoby to w najmniejszym stopniu na fakt ogłoszenia tego prawa, ani nie dotknęłoby tablic zawierających jego ustawodawczy zapis. To, co zostało tutaj stwierdzone ma zastosowanie także do dokonanego przez Mojżesza powtórzenia i parafrazy prawa czterdzieści lat później, co zostało zapisane w 5 Mojż. 5,6-21.</p>
<p>Z prawem Mojżesza sprawa przedstawiała się inaczej. Zostało ono ogłoszone poprzez księgę i jego autorytet wywodził się z tego zapisu. Nie było ono umieszczone nigdzie indziej i gdy ten ręczny zapis został przybity do krzyża, to już dłużej nic z niego nie pozostało.</p>
<p>Zwróciwszy w ten sposób uwagę na pewne ogólne zasady związane z kwestią omawianą w Kolosan 2,14-17, przeszliśmy teraz do słów „przeciwko” nam, „przeciwny” nam, „wymazał” i „przybiwszy do krzyża”. Dotyczy to pokarmów, napojów, świąt, nowiów księżyca oraz dni sabatu bądź sabatów, ponieważ na skutek wspomnianego wcześniej „wymazania”, nikt nie powinien nas sądzić odnośnie tych rzeczy.</p>
<p>W sprawie pokarmów, napojów, świąt (dni uroczystych) i nowiów księżyca, nie ma różnicy zdań – wszyscy zgadzają się, że należały one do systemu żydowskiego i minęły wraz z nim. Wspomniane tu sabaty są punktem, wokół którego skupiają się przeciwne sobie siły i na którym koncentruje się spór. Celem ludzi sprzeciwiających się Sabatowi i popierających sprawę niedzieli jest włączenie cotygodniowego Sabatu w katalog rzeczy, które zostały zniesione, w celu tym natychmiast wysuwane są różne twierdzenia. Jeden mówi, że: „przed Chrystusem istniał tylko jeden system, był on nierozdzielną całością, on cały był żydowski i dlatego cały został zniesiony”. Inny mówi: „Nie, on nie obejmował wszystkiego, co istniało przed Chrystusem, pewne rzeczy nie należały do ‘listu dłużnego ze swoimi wymaganiami’ i dlatego nie zostały zniesione, Żydzi mieli doroczne sabaty odrębne od Sabatu cotygodniowego, z drugiej strony jednak określenie sabaty musi obejmować wszystkie sabaty, jakiegokolwiek rodzaju, stąd cotygodniowy Sabat jest objęty tym określeniem i został zniesiony wraz z innymi”. Inny zapewnia, że: „określenie to nie może odnosić się do jakichkolwiek ceremonialnych sabatów żydowskich, ponieważ nie mieli oni żadnych dorocznych świąt, które w odpowiedni sposób można by było nazwać ‘sabatami’; że słowo sabbaton użyte w Kolosan 2,16 jest tym, które zawsze używane jest na określenie cotygodniowego Sabatu i dlatego słowo to musi odnosić się do cotygodniowego Sabatu i tylko do niego, wszystkie żydowskie święte wchodzą w skład słowa święta (bądź dni uroczyste) użytego nieco wcześniej.”</p>
<p>W ten sposób czwarte przykazanie wydaje się być źródłem dylematu dla wielu ludzi. Jest tak jednakże tylko dla tych, którzy pragną uniknąć nałożonych przez nie obowiązków. Z radością możemy powiedzieć, że dla takich zawsze będzie ono cierniem w ich boku i kolcem w ich oczach. Dla wszystkich innych jest ono „rozkoszą, dniem świętym a Panu sławnym” (Izaj. 58,13 BG).</p>
<p>Ta ostatnia grupa, z którą cieszymy się, że możemy stanąć, nie ma żadnych dorocznych świąt, w związku z którymi było siedem dorocznych sabatów. Te sabaty zawdzięczały swoje istnienie temu systemowi i były jego nierozdzielną częścią. Były one słusznie wliczone w „list dłużny z jego wymogami” i żadne sabaty poza sabatami tego rodzaju nie mogłyby być objęte tym określeniem. Nie ma zatem potrzeby wykraczania poza granice określone przez język apostoła i atakowania sfery moralnego prawa oraz wprowadzania w nie cotygodniowego Sabatu Pana, który jest tak odmienny od tych innych sabatów w swoim pochodzeniu, naturze, funkcji i przeznaczeniu, jak tylko jest to możliwe.</p>
<p>Ponadto, Paweł uważnie czyni jeszcze dalsze zabezpieczenia przed jakimkolwiek nieporozumieniem w tej sprawie, natychmiast dodając (wiersz 17) to ograniczające zdanie: „Które są cieniem rzeczy przyszłych, ale prawdą jest ciało Chrystusowe” (BG). W ten sposób wskazuje on w tak prostym języku jakiego tylko można było użyć, dokładnie do jakich sabatów się odnosi, mianowicie jedynie do tych, które należą do systemu symboli i cieni, i które są częścią i partią tego systemu. A to nigdy nie było prawdą odnośnie cotygodniowego Sabatu, który powstał, jak ukazuje to zapis z 1 Księgi Mojżeszowej, zanim jakikolwiek symbol czy cień znalazł miejsce lub mógł znaleźć miejsce w systemie Bożej łaski na rzecz ludzi.</p>
<p>Wydaje się jednak, że niektórzy w tym punkcie popełniają wyjątkową gafę sądząc, że to zdanie &#8211; „które są cieniem rzeczy przyszłych” &#8211; jest stwierdzające zamiast ograniczające, nie ogranicza poglądu do pewnych sabatów, które są cieniami, lecz dowodzi, że wszystkie sabaty są cieniami, Sabat cotygodniowy tak samo jak inne.</p>
<p>Tak więc mamy twierdzenie: „Sabat siódmego dnia tygodnia jest cieniem, niech mówią co chcą”, ponieważ Paweł mówi tak w Kolosan 2,17. Bardzo wyczerpujące stwierdzenie! Zilustrujmy to: rolnik A ma kawałek ziemi, na którym wypasa konie, owce i krowy. Jego krowy są dwojakiego gatunku &#8211; bardzo lichy, pospolity gatunek, który nazywa „pospolitym” gatunkiem, oraz inne, które są bardzo rzadką i cenną hodowlą. Po kilku dniach poleca wynajętemu przez siebie człowiekowi, B, zapędzić je wszystkie do stodoły na noc dla bezpieczeństwa. Wreszcie jednak postanawia wyprzedać swe konie, owce i wszystkie swoje krowy poza tymi rzadkimi i cennymi. Mówi więc do swego wynajętego człowieka: „Idź na pastwisko i spędź konie, owce i krowy, które są pospolite, ponieważ zdecydowałem się je sprzedać”. B idzie i spędza je wszystkie, dobre, złe i marne. A mówi: „Dlaczego spędziłeś je wszystkie? Powiedziałem ci abyś spędził jedynie krowy, które są pospolite”. Jednak B odpowiada: „powiedziałeś, że one wszystkie są pospolite. Czy nie powiedziałeś: ‘krowy, które są pospolite’?, a to oznacza wszystkie krowy, i wszystkie są pospolite, ponieważ tak powiedziałeś”. Wtedy A mówi do B: „Nie potrzebuję człowieka, który nie wie tyle, ile powinien by zapędzić bydło! Możesz odejść” i odsyła swoją wspaniałą hodowlę na pastwisko przez rękę lepszego człowieka, a resztę sprzedaje.</p>
<p>„Sabaty, które są cieniem”, jak wyraża to Paweł, jest oświadczeniem, że są takie sabaty, które nie są cieniem i te ostatnie są wykluczone z rzeczy, o których mówi. Jest wiele okoliczności, które ukazują, że cotygodniowy Sabat nie może w żadnym razie być wliczony w sabaty, o których mówi apostoł w Kolosan 2,16.</p>
<p>1. Cotygodniowy Sabat nie miał swych początków razem z pokarmami, napojami, świętami, nowiami księżyca i ceremonialnymi bądź dorocznymi sabatami. Pochodzi on z czasów niepodległego, niewinnego stanu człowieka przed upadkiem (1 Mojż. 2,2-3) i w ten sposób został umieszczony wśród pierwotnych, podstawowych praw, które rządziłyby nim zawsze choćby nawet nigdy nie zgrzeszył, podczas gdy te drugie powstały wraz z systemem ceremonialnym wprowadzonym na Horebie.</p>
<p>2. Nie był on oparty na tym samym autorytecie co one. Jego autorytet oparty jest na głosie Bożym i tym, że Bóg zapisał go na kamiennych tablicach, system ceremonialny znajdował się jedynie w księdze napisanej przez Mojżesza.</p>
<p>3. Nie był on symboliczny bądź cieniowy w swej naturze bardziej niż nakaz: „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.”</p>
<p>4. On nie był „przeciwko nam”, tak jak rzeczy, o których mówi Paweł, ponieważ „Sabat jest ustanowiony dla człowieka” (Mar. 2,27).</p>
<p>5. Nie był on „przeciwny nam”, ponieważ nie wyróżniono nigdzie przykazania czy ustanowienia, z którym powiązane byłyby tak wielkie błogosławieństwa jakie te, które obiecane są zachowującym Sabat, nie tylko Żydom, ale także poganom. Zobacz Izaj. 56,6-7; Jer. 17,24-25; Izaj. 58,13-14.</p>
<p>6. Nie ma potrzeby włączania cotygodniowego Sabatu w wyrażenie: „sabaty, które są cieniem rzeczy przyszłych”, skoro były inne sabaty, tego samego rodzaju co wspomniane święta i nowie księżyca, w liczbie aż nadto wystarczającej by sprostać wymaganiom języka apostoła.</p>
<p>Właśnie tutaj wycofujące się siły przeciwne Sabatowi i część ich niedzielnych sprzymierzeńców, robi w tył zwrot i usiłuje stawić opór. Mówią oni, że było tylko jedno żydowskie święto, które kiedykolwiek zostało nazwane sabatem, że inne nie były sabatami, a w związku z tym Paweł nie mógł słusznie użyć określenia sabaty (w liczbie mnogiej) stosując go do żydowskich sabatów ceremonialnych, skoro istniał tylko jeden taki sabat. Ponadto twierdzą, że określenie sabbaton użyte w Kolosan 2,16, jest terminem zawsze używanym dla określenia cotygodniowego Sabatu, a nigdy ceremonialnego, i jako że wszystkie ceremonialne święta wchodzą w skład określenia święta (heorte, dni uroczyste), to słowo sabbaton musi odnosić się jedynie do Sabatu cotygodniowego; i ponadto, że w hebrajskim istnieje tylko jeden przypadek, w którym słowo używane dla określenia cotygodniowego Sabatu, shabbath, jest zastosowane do żydowskiego święta, inne żydowskie święta są określane poprzez inne słowo, shabbathon, które oznacza jedynie „odpoczynek”, a nie „sabat”. Dlatego sabbaton w Kolosan 2,16 musi oznaczać wyłącznie cotygodniowy Sabat, albo przynajmniej musi go obejmować.</p>
<p>Wypada nam teraz, gdy wycelowano w nas „oryginał”, posuwać się naprzód z lękiem i trwogą. Zbliżając się ostrożnie do rozpoznania tego budzącego grozę okopu, zobaczmy co odkryjemy.</p>
<p>1. Jeśli chodzi o znaczenie terminu sabbaton, to nie oznacza on niezmiennie cotygodniowego Sabatu. Na pewno jest on użyty w jeszcze innym znaczeniu w Nowym Testamencie. Faryzeusze wspomniani w Łuk. 18,12 pościli dwukrotnie w sabbaton, co nieodzownie przetłumaczone zostało w tym miejscu jako „tydzień”. Zatem chociaż ilekroć wspominany jest cotygodniowy Sabat, jest to słowo sabbaton, to fakt, że słowo to nie odnosi się niezmiennie do cotygodniowego Sabatu, lecz oznacza „tydzień” we wspomnianym tekście, tak samo jak i w ośmiu tekstach, które odnoszą się do pierwszego dnia tygodnia, ujawnia możliwość, że może on być użyty także dla określenia dorocznych sabatów żydowskich. Nie można zatem wyciągnąć żadnego argumentu ze zwykłego użycia słowa sabbaton w Kolosan 2,16, by wykazać, że miano tu na myśli cotygodniowy Sabat.</p>
<p>2. Fakty związane z użyciem hebrajskiego terminu są jeszcze bardziej rozstrzygające. Termin shabbath, za pomocą którego zawsze określany jest Sabat siódmego dnia, jest przynajmniej raz, zastosowany do jednego z żydowskich dorocznych świąt i do tego jeszcze w nasilonej formie „sabat odpocznienia” (BG) (dop. tłum. wg ang. „sabbath of sabbatism”; wg słownika Stronga „shabbath shabbathon” czyli „sabat sabatu”). Takimi terminami określony został doroczny sabat dziesiątego dnia siódmego miesiąca w 3 Mojż. 23,32. Najbardziej zawzięci przeciwnicy Sabatu zmuszeni są to przyznać. I jest to zgubna słabość ich stanowiska. Mogą oni równie dobrze od razu porzucić swe twierdzenia, ponieważ żaden argument, który mogliby zbudować nie może ostać się wobec niszczącej siły tego faktu. Oceńcie sytuację: termin shabbath, którym zawsze określany jest cotygodniowy Sabat, jest przynajmniej raz zdecydowanie zastosowany do jednego z dorocznych sabatów żydowskich. Dlatego nie oznacza on niezmiennie Sabatu siódmego dnia, a jeśli Pismo Święte stosuje je w ten sposób do jednego z dorocznych sabatów, to jest to tak samo odpowiednie do innych i możemy słusznie zastosować je do nich.</p>
<p>Może jednak pojawić się odpowiedź, że Pismo Święte nie stosuje go do ceremonialnego sabatu poza tym jednym przypadkiem, a to czyni różnicę i rozstrzyga sprawę. Zajmiemy się tym niebawem. Najpierw jednak dowiedzmy się jakie były inne doroczne sabaty, poza dniem pojednania i jaki był ich charakter.</p>
<p>Żydzi mieli dwa święta, każde obejmujące cykl dni. Były to święto paschy, od 15-tego do 22-go dnia pierwszego miesiąca, oraz święto namiotów, od 15-tego do 23-go dnia siódmego miesiąca. Pierwszego i siódmego dnia paschy, miało mieć miejsce święte zgromadzenia i nie wolno było wykonywać żadnej służebnej pracy. 3 Mojż. 23,7-8 (BG). Pierwszego i ósmego dnia święta namiotów, podobnie miały mieć miejsce święte zgromadzenia i całkowite zaprzestanie pracy służebnej. Wiersze 35-36 (BG). Odnośnie tych dwóch ostatnio wspomnianych zapis w wierszu 39 mówi: „Będziecie obchodzić święto Pana przez siedem dni. Pierwszego dnia jest uroczysty szabat. Ósmego dnia także uroczysty szabat” (BT). Nasi nowi krytycy mówią, że tłumacze Biblii nie byli tak inteligentni jak być powinni i nie powinni tłumaczyć tych słów jako „sabat”, ale jako „odpoczynek”. Jednakże nie jesteśmy teraz tym szczególnie zainteresowani. Dociekamy teraz po prostu jaki był charakter tych dni.</p>
<p>Oprócz tych czterech dni odpoczynku i zgromadzenia, odnajdujemy jeszcze trzy inne o podobnym charakterze: pierwsze &#8211; pięćdziesiąt dni po ofiarowaniu snopa potrząsania &#8211; Zielone Świątki (pięćdziesiątnica). Czytamy o tym następujące słowa (wiersz 21): „I ogłosicie w ten dzień święto; zgromadzenie święte mieć będziecie; żadnej roboty służebniczej czynić nie będziecie” (BG). Następne było pierwszego dnia siódmego miesiąca, pamiątka trąbienia. Wiersze 24-25: „Miesiąca siódmego, pierwszego dnia tegoż miesiąca, będziecie mieli sabat, pamiątkę trąbienia, zgromadzenie święte. Żadnej roboty służebniczej nie będziecie czynili” (BG). Ono także jest nazwane „sabatem”. Jeszcze raz, dziesiątego dnia siódmego miesiąca mamy kolejne, o którym czytamy (wiersze 27-28): „Zgromadzenie święte mieć będziecie&#8230; żadnej roboty nie będziecie czynili w ten dzień” (BG). Do tego dnia zastosowany jest termin shabbath, ten sam termin jakim określany jest Sabat siódmego dnia, i do tego jeszcze w najmocniejszy sposób. Wiersz 32 (BG): „Sabat odpocznienia (shabbath shabbathon) mieć będziecie”</p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że dzień pojednania był głównym sabatem dorocznym. Był on sławnym sabatem z tej grupy sabatów. Rzeczywiście dwukrotnie w tym samym wierszu do tego dnia zastosowane jest słowo shabbath. „Od wieczora do wieczora obchodzić będziecie wasz sabat”, dosłownie: „będziecie sabat wasz sabat”.</p>
<p>Zatem mamy siedem dni, cztery z nich wiążą się z dwoma wielkimi świętami, paschą i świętem namiotów, oraz trzy z nich stojące niezależnie i w pojedynkę, wszystkie posiadają ten sam charakter, wszystkie poświęcone są temu samemu celowi, wszystkie były używane w ten sam sposób; to znaczy, w każdym z nich miało mieć miejsce święte zgromadzenie i podobnie we wszystkie z nich miało mieć miejsce zaprzestanie wszelkiej pracy służebnej. Zatem czy ktoś może nam powiedzieć jaka była różnica pomiędzy tymi dniami? Czy jakikolwiek termin, który miałby zastosowanie do jednego z nich nie byłby równie stosowny do wszystkich pozostałych? Do jednego z nich szczególnie zastosowany jest termin sabat (hebr. shabbath). Czy te pozostałe dni, które były dokładnie tak samo jak ten &#8211; dniami odpoczynku i zgromadzenia &#8211; czy te dni były także sabatami, czy też nie? Słowo sabat oznacza „odpoczynek”. To jest jedna jedyna idea, którą ono wyraża, pierwsza, ostatnia i pośrodku pomiędzy jednym a drugim &#8211; „zaprzestanie pracy, odpoczynek”. Było siedem dorocznych dni, w które miało mieć miejsce całkowite zawieszenie pracy. Czy te dni były sabatami, czy nie? Jeśli nie, to czy ktokolwiek może nam powiedzieć dlaczego nie? A jeśli były, to czy nie byłoby słusznym powiedzieć, że Żydzi mieli siedem dorocznych sabatów? Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, by obstawać przy odpowiedzi na te pytania udzielonej przez każdego człowieka o przeciętnej szczerości i inteligencji.</p>
<p>A teraz parę słów odnośnie twierdzenia, że hebrajski termin Sabbath ma zastosowanie jedynie do jednego z tych dorocznych sabatów. Wszystko, co trzeba powiedzieć w tej sprawie to to, że jest to nieprawda! Każdy, kto pozwala sobie na to, by zostać przekonanym, że tak jest, został wprowadzony w błąd przez fałszywych nauczycieli. Hebrajski shabbath, podobnie jak grecki sabbaton ma rozmaite definicje. Sabbaton oznacza czasami cotygodniowy Sabat, czasami cały tydzień, czasami ceremonialne sabaty systemu żydowskiego. Tak samo shabbath oznacza czasami cotygodniowy Sabat, czasami cały tydzień, czasami ceremonialne sabaty, czasami sabat siódmego roku, obejmujący cały rok, tak jak w 3 Mojż. 25,2.6.8, gdzie użyty został właśnie ten termin.</p>
<p>Oznacza ono „tydzień” w ostatniej części zdania z 3 Mojż. 23,15: „Siedem sabatów pełnych będzie” (wg KJV). Jest tu mowa o odmierzaniu czasu od ofiarowania snopa potrząsania do pięćdziesiątnicy. „Siedem sabatów” oznacza okres czterdziestu dziewięciu dni, jeden „sabat” byłby więc okresem siedmiu dni lub tygodniem. Jako że Sabat dzielił czas na tygodnie, słowo to weszło do użytku dla określenia całego czasu od jednego Sabatu do następnego. W ten sposób Żydzi liczyli dni tygodnia jako „pierwszy dzień sabatu, drugi dzień sabatu, trzeci dzień sabatu” i tak dalej, mając na myśli pierwszy, drugi, trzeci dzień tygodnia. Zobacz cytat Dr. Lightfoota zawarty w Greckim Słowniku Robinsona do Nowego Testamentu.</p>
<p>Czytelnik czeka jednak niewątpliwie na przykład, w którym zastosowano słowo shabbath do jakiegoś innego dorocznego święta poza dziesiątym dniem siódmego miesiąca. Zostało ono zastosowane w taki sposób dwukrotnie w 3 Mojż. 23,11.15. Dzień o jakim jest tutaj mowa to pierwszy sabat święta paschy, co okaże się oczywiste z następującego rozważania: Baranek paschalny był zabijany 14-tego dnia miesiąca; 15-tego dnia był pierwszy dzień święta paschy, dzień odpoczynku i świętego zgromadzenia; 16-tego dnia ofiarowany był snop potrząsania, i od tego ofiarowania snopa potrząsania miało być odliczane pięćdziesiąt dni do pięćdziesiątnicy; jednak dzień, w którym ofiarowany był snop potrząsania nazwany został „dniem następnym po sabacie”. Jakim sabacie? &#8211; Dnia wcześniejszego to jest 15-tego dnia miesiąca, pierwszego dnia paschy, dnia odpoczynku i świętego zgromadzenia. Nie mógł to być cotygodniowy Sabat, ponieważ miał on przypadać w 15-tym dniu pierwszego miesiąca każdego roku, jednak cotygodniowy Sabat nie przypadał w 15-tym dniu pierwszego miesiąca każdego roku. 15-ty dzień pierwszego miesiąca nastawał w różne dni tygodnia w różnych latach, tak samo jak nasz 4-ty lipca, 25-ty grudnia itd. Na dowód tego, że „dniem następnym po sabacie” był 16-ty dzień miesiąca oraz że dzień poprzedzający go, to jest 15-ty, pierwszy dzień paschy, jest dniem, który nazwany został sabatem (hebr. shabbath) przedstawiamy następujące słowa ze Słownika Biblijnego Smitha, wydanego przez S. W. Barnum. Pod hasłem „Pascha” mówi on:</p>
<p>„15-tego dnia, gdy minęła noc, miało miejsce święte zgromadzenie i podczas tego dnia nie wolno było wykonywać żadnej pracy, poza przygotowaniem niezbędnego pożywienia (2 Mojż. 12,16)&#8230; 16-tego dnia miesiąca, ‘następnego dnia po sabacie’ (tj. po dniu świętego zgromadzenia) pierwszy snop zbiorów ofiarowywany był i potrząsany przez kapłana przed Panem.”</p>
<p>Pod hasłem „Pięćdziesiątnica” mówi:</p>
<p>„Pięćdziesiątnica (fr. Gr. pentecoste = pięćdziesiąty dzień od drugiego dnia święta przaśników lub paschy)&#8230; I. Czas święta obliczany był od drugiego dnia paschy, 16-tego Nisan. Prawo nakazuje, aby obliczanie było prowadzone od ‘następnego dnia po sabacie’ do następnego dnia po zakończeniu siedmiu tygodni, co oczywiście wypadałoby pięćdziesiątego dnia (3 Mojż. 23,11.15.16; 5 Mojż. 16,9).”</p>
<p>Na temat wyrażenia „następnego dnia po sabacie”, podanego w powyższym fragmencie, podaje on następujący przypis:</p>
<p>„Powszechnie uważa się, że wspomniany tu „sabat” = pierwszy dzień świętego zgromadzenia paschy, 15-ty Nisan wspomniany w 3 Mojż. 23,7 (porównaj wiersze 24, 32 i 39). Niektórzy utrzymują, że wspomniany tu „sabat” = siódmy dzień tygodnia lub Sabat stworzenia jak nazywali go żydowscy pisarze; a w ten sposób dzień pięćdziesiątnicy zawsze wypadałby pierwszego dnia tygodnia. Jednak Bahr dowodzi z Joz. 5,11 i 3 Mojż. 23,14, że omer ofiarowywany był 16-tego Nisan.”</p>
<p>Grecki Słownik Bagstera pod hasłem „Pięćdziesiątnica” mówi:</p>
<p>„Jedno z trzech wielkich świąt żydowskich, nazywane tak dlatego, że było obchodzone pięćdziesiątego dnia, wyliczanego od drugiego dnia święta przaśników, tj. od 16-tego dnia Nisan.”</p>
<p>Konkordancja Younga mówi:</p>
<p>„Pięćdziesiątnica. Święto wypadające pięćdziesiątego dnia po święcie paschy.”</p>
<p>Jeśli przyjmiemy, że „następny dzień po sabacie” oznacza dzień następujący po cotygodniowym Sabacie, to wtedy ten ważny okres pięćdziesięciu dni sięgający do wielkiego święta pięćdziesiątnicy nie ma żadnego stałego punktu startowego, lecz pozostaje zależny od warunków każdego roku. W ten sposób musieliby oni uzgadniać jakiś czas kiedy rozpoczynaliby zbieranie swoich żniw albo wyznaczyliby kogoś kto byłby reprezentantem narodu w tej sprawie i notowałby czas gdy rozpoczęto żniwa, potem oczekiwaliby aż nastanie cotygodniowy Sabat po tym wydarzeniu, a potem następnego dnia po tym Sabacie rozpoczynaliby wyliczanie pięćdziesięciu dni do pięćdziesiątnicy. Najmniejsza odrobina gruntownego zastanowienia wystarczy by przekonać każdego, że Bóg nigdy nie przyjąłby żadnych tego rodzaju okrężnych metod w jakiejkolwiek części swego dzieła, że nigdy nie pozostawiłby jakiegokolwiek ważnego święta by było ustalane w tak przypadkowy sposób, oraz że cotygodniowy Sabat nigdy nie był w ten sposób związany z jakąkolwiek częścią tego systemu. W obecnym stanie sprawy wszystko było łatwe i logiczne. Do 15-tego Nisan, pierwszego dnia paschy, jakaś część zbiorów jęczmienia na pewno była dojrzała, nikomu jednak nie wolno było zbierać i spożywać go dopóki snop nie został ofiarowany Panu. Kapłan miał tylko stwierdzić, że dostarczono snop i potrząsać nim następnego dnia po sabacie paschy, a potem można było przystąpić do żniwa.</p>
<p>Nie ma potrzeby dłużej rozwodzić się nad tą kwestią. Dowód jest niezbity, że termin powszechnie stosowany dla określenia Sabatu, miał zastosowanie do pierwszego dnia paschy, a w związku z tym był on sabatem. Jeśli pierwszy dzień był sabatem, to czy ostatni dzień święta, który był dokładnie taki sam jak ten, był sabatem także? Owszem był, niezależnie od tego, czy był on wyraźnie tak nazwany czy też nie.</p>
<p>A zatem były trzy dni, pierwszy i ostatni dzień paschy oraz dzień pojednania, które były sabatami i do których czterokrotnie zastosowane jest ogólne określenie stosowane dla sabatu. To wystarczy by uzasadnić używanie przez Pawła terminu sabbaton (w liczbie mnogiej) w odniesieniu do nich w Kolosan 2,16, nawet gdybyśmy nie mogli znaleźć nic więcej. Są jednak jeszcze inne powody.</p>
<p>Nasze następne pytanie będzie brzmiało: Czy prawdziwe jest twierdzenie, że w trzech innych przypadkach, w których w powszechnym tłumaczeniu występuje słowo „sabat”, mianowicie, w odniesieniu do święta trąbienia (3 Mojż. 23,24) oraz do pierwszego i ostatniego dnia święta namiotów (wiersz 39), słowo to zostało niewłaściwie przetłumaczone, nie powinno zostać przetłumaczone jako „sabat”, ale jako „odpoczynek”? Podamy kilka faktów, których nikt kto bada ten temat z choćby odrobiną uwagi nie może nie dostrzec, a potem pozostawimy to czytelnikowi niech sam osądzi. On sam odkryje, że to twierdzenie, podobnie jak i inne, jest wyraźną nieprawdą.</p>
<p>Typowym słowem używanym dla określenia Sabatu jest słowo shabbath. Jego definicja brzmi: „zaprzestanie, czas odpoczynku, Sabat”. Słowo trzykrotnie przetłumaczone jako „sabat” w 3 Mojż. 23,24.39 to słowo shabbathon. Jego definicja brzmi: „odpoczynek, czas odpoczynku”. Oba słowa pochodzą od jednego wspólnego źródłosłowu shabath, oznaczającego „zaprzestać, odpocząć”. Oba posiadają taką samą definicję. Oba są używane dla określenia żydowskich dorocznych dni świątecznych, z których siedem było dokładnie takich samych, jak zostało to wykazane. Do dwóch z nich zastosowano słowo shabbath, do trzech z nich słowo shabbathon. Czy nasi krytycy mogą nam teraz powiedzieć jaka jest różnica pomiędzy tymi słowami i dlaczego w trzech przypadkach użycia słowa shabbathon nie miałoby ono zostać przetłumaczone także jako „sabat”?</p>
<p>Geseniusz w następujący sposób definiuje słowo shabbathon: „Rzeczownik abstrakcyjny zachowywanie sabatu, sabatowanie, obrzędy sabatowe”. I może warto byłoby dodać, że słowo to w związku ze słowem shabbath, jest także stosowane do cotygodniowego Sabatu, co ma miejsce w 2 Mojż. 31,15; 35,2-3; 3 Mojż. 23,3. W 2 Mojż. 16,23 jest to główne słowo stosowane do cotygodniowego Sabatu; a zatem shabbathon shabbath-godesh to „sabatowanie Sabatu świętego Panu”. Stosując podaną przez Geseniusza definicję shabathon do pamiątki trąbienia oraz do pierwszego i ostatniego dnia święta namiotów, gdzie użyte jest jedynie to słowo, powinniśmy czytać: „Miesiąca siódmego, pierwszego dnia tegoż miesiąca, będziecie mieli zachowywanie sabatu” (3 Mojż. 23,24). 3 Mojż. 23,39: „Także piętnastego dnia miesiąca siódmego&#8230; będziecie obchodzili święto Panu przez siedem dni; dnia pierwszego będzie zachowywanie sabatu i dnia ósmego będzie zachowywanie sabatu” albo sabatowanie. A zatem mówienie, że te dni, które były oddzielone jako „sabatowanie” albo „zachowywanie sabatu”, nie mogą zostać nazwane „sabatami”, jest nie tylko rozumowaniem nierozważnym, ale także przeciwnym do wszelkich biblijnych i filologicznych dowodów w tej sprawie.</p>
<p>Na końcu jednak twierdzi się także, że w Kolosan 2,16 Paweł używając słowa sabaty, musiał odnosić się jedynie do cotygodniowego Sabatu, ponieważ wszystkie żydowskie doroczne tak zwane sabaty, objęte są określeniem święta (greckie heorte, dni uroczyste). Prawda zmusza nas do tego, by także to napiętnować jako fałsz. W czasie paschy było pięć dni, a podczas święta namiotów &#8211; sześć, pomiędzy dniem pierwszym i ostatnim, które były sabatami tych świąt. Te wszystkie leżące pomiędzy nimi dni należały do świąt i były heortai, „świętami”, ale nie sabatami. Słowo święto obejmowałoby jedynie te dni i nic więcej. Istniały zatem pięćdziesiątnica, dzień trąbienia i dzień pojednania, stojące samotnie, które nie były heortai, ale sabbata. Septuaginta używa słowa sabbaton w 3 Mojż. 23,15.32 w odniesieniu do sabatu paschy i dnia pojednania oraz w 3 Mojż. 25,2.4 w odniesieniu do sabatu siódmego roku.</p>
<p>W ten sposób wychodzi na jaw, nie ulegając żadnej możliwej sensownej wątpliwości, że Paweł w Kolosan 2,16, nie odnosi się do jakiegokolwiek cotygodniowego Sabatu Pana, lecz jedynie do siedmiu dorocznych sabatów żydowskich.</p>
<p><i><b>Uriah Smith, &#8222;Review and Herald&#8221;, Battle Creek, Mich. </b></i></p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/co-zostalo-przybite-do-krzyza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>Ostatnie pokolenie</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/ostatnie-pokolenie/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/ostatnie-pokolenie/#respond</comments>
				<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 08:48:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[ANDREASEN M. L.]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Zagadnienia biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[144]]></category>
		<category><![CDATA[koniec świata]]></category>
		<category><![CDATA[zwycięstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3017</guid>
				<description><![CDATA[Końcowa demonstracja tego, co ewangelia jest w stanie uczynić w człowieczeństwie oraz dla niego, znajduje się stale jeszcze w przyszłości. Chrystus ukazał drogę. Przyjął ciało ludzkie i w tym ciele zademonstrował moc Bożą. Ludzie mają naśladować Jego przykład i dowieść, że to. co Bóg uczynił w Chrystusie, jest w stanic uczynić w każdej istocie ludzkiej,.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<p>Końcowa demonstracja tego, co ewangelia jest w stanie uczynić w człowieczeństwie oraz dla niego, znajduje się stale jeszcze w przyszłości. Chrystus ukazał drogę. Przyjął ciało ludzkie i w tym ciele zademonstrował moc Bożą. Ludzie mają naśladować Jego przykład i dowieść, że to. co Bóg uczynił w Chrystusie, jest w stanic uczynić w każdej istocie ludzkiej, która Jemu się podda. Świat oczekuje tej demonstracji. Patrz Rzymian 8:19. Kiedy to zostanie spełnione, nadejdzie koniec. Bóg doprowadzi Swój plan do spełnienia. Ukaże Siebie jako Prawdomównego a szatana jako kłamcę. Jego rząd będzie obroniony.</p>
<p>Istnieje dużo fałszywej nauki odnośnie świętości, której naucza się obecnie na świecie. Po jednej stronie są ci, którzy przeczą Boskiej mocy ku zbawieniu z grzechu. Po drugiej zaś znajdują się ci, którzy wystawiają swoją świętość przed ludźmi i chcą, abyśmy uwierzyli, że są bez grzechu. W pierwszej grupie nie znajdują się. jedynie niewierzący i sceptycy, ale członkowie kościoła, których pole widzenia nie ogarnia zwycięstwa nad grzechem, a którzy przyjmują pewien rodzaj kompromisu z nim. W drugiej grupie znajdują się tacy, którzy nie posiadają żadnego rzetelnego pojęcia o grzechu czy też świętości Boga. Ich duchowe pole widzenia jest tak zawężone, że nie są w stanie ujrzeć swych własnych wad i stąd wierzą, że są doskonali. Ich pojęcie religii jest tego rodzaju, że własne zrozumienie prawdy i sprawiedliwości ma przewagę nad tym, które objawione zostało w Słowie Bożym. Nie łatwo rozstrzygnąć, co jest większym błędem.</p>
<p>To, że Biblia wpaja świętość, nie podlega dyskusji.</p>
<blockquote><p>&#8222;A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa.&#8221; 1 Tesal. 5:23 NP. &#8222;Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana.&#8221; Hebr. 12:14 NP. &#8222;Taka jest bowiem wola Boża:. uświęcenie wasze.&#8221; 1 Tesal. 4:3 NP.</p></blockquote>
<p>Greckie słowo hagios w jego różnych formach tłumaczono jako: uświęcić, święty, świętość, uświęcony, uświęcenie. To jest takie samo słowo, jakie użyto dla dwóch przedziałów świątyni i oznacza coś, co zostało odłączone Bogu. Uświęcona osoba to taka, która jest odłączona dla Boga, której całe życie jest Jemu przeznaczone.</p>
<p><center><strong>Przebaczenie i Oczyszczenie</strong></center>Plan zbawienia musi z konieczności obejmować nie tylko przebaczenie grzechu, ale również zupełną odnowę. Zbawienie z grzechu to więcej, niż przebaczenie grzechu. Przebaczenie opiera się na zaistnieniu grzechu i jest uwarunkowane zerwaniem z nim; uświęcenie jest odseparowaniem od grzechu i wykazuje uwolnienie spod jego mocy oraz zwycięstwo nad nim. Pierwsze jest środkiem do zneutralizowania konsekwencji grzechu, drugie Zaś jest przywracaniem siły dla zupełnego zwycięstwa.</p>
<p>Podobnie do niektórych chorób, grzech pozostawia człowieka w żałosnym stanie bez sił, w zwątpieniu i w przygnębieniu. Posiada on znikomą kontrolę nad swoim umysłem, jego wola zawodzi go i przy najlepszych intencjach nie jest w stanie uczynić tego, o czym wie, że jest słuszne. Czuje, że nie istnieje żadna nadzieja. Wie, że winą powinien obciążyć samego siebie i duszę ogarnia żal. Do jego cielesnych dolegliwości dołączone zostaje zadręczone sumienie. Wie, że zgrzeszył i jest winny. Czy nikt nie zlituje się nad nim?</p>
<p>Wówczas pojawia się ewangelia. Głoszona jest mu dobra nowina. Choćby jego grzechy były jako szkarłat, jako śnieg zbieleją; choćby były czerwone jako karmazyn, jako wełna białe będą. Wszystko jest przebaczone. Jest &#8222;wybawiony.&#8221; Cóż to za cudowne uwolnienie! Jego umysł jest spokojny. Sumienie nie dręczy go już dłużej. Przebaczono mu. Jego grzechy są wrzucone do głębin morskich. Jego serce tryska wysławianiem Boga za Jego miłosierdzie i dobroć nad nim.</p>
<p>Tak jak uszkodzony statek przyholowany do portu jest bezpieczny, ale nie sprawny, tak też człowiek jest &#8222;wybawiony,&#8221; ale nic uzdrowiony. Na statku potrzebne jest wykonanie remontu zanim uzna się go za zdatny do żeglugi, a człowiek również potrzebuje odbudowy zanim stanie się w pełni odnowiony. Ów proces odnowy nazwany jest uświęceniem i w swoim ukończonym wyniku obejmuje ciało, duszę oraz ducha. Gdy to dzieło jest dokończone, człowiek jest &#8222;święty,&#8221; zupełnie uświęcony i odnowiony na obraz Boży. Świat oczekuje właśnie na taką demonstrację tego, co ewangelia jest w stanie uczynić dla człowieka.</p>
<p>Zarówno proces, jak i dokończone dzieło, są w Biblii nazwane uświęceniem. Z tej przyczyny &#8222;bracia&#8221; nazwani są świętymi i uświęconymi, chociaż nie osiągnęli doskonałości. Patrz I Korynt. 1:2; 2 Korynt. 1:1; Hebr: 3:1. Rzut oka na rozdziały Listów do Koryntian prędko przekona każdego, że wspomniani tam święci posiadali swoje wady. Pomimo tego powiedziane jest, że byli poświęconymi i powołanymi świętymi [1 Korynt. 1:2]. Uzasadnienie tego jest takie, że zupełne uświęcenie nie jest dziełem jednego dnia czy też roku, lecz całego życia.</p>
<p>Uświęcenie rozpoczyna się w chwili nawrócenia człowieka i kontynuowane jest poprzez życie. Każde zwycięstwo przyśpiesza ten proces. Mało jest chrześcijan, którzy nie osiągnęli panowania nad jakimś grzechem, który przedtem bardzo ich trapił i opanował. Wiele osób, które były niewolnikami nałogu palenia tytoniu, odniosło zwycięstwo nad tym nałogiem i raduje się z niego. Tytoń przestał być pokusą. Nie pociąga już ich. Mają zwycięstwo. W tym punkcie są uświęceni. Tak, jak byli zwycięscy nad jednym grzechem tak też muszą stać się zwycięzcami nad każdym grzechem. Gdy to dzieło jest ukończone, kiedy zdobędą zwycięstwo nad pychą, wyniosłością, miłością świata &#8211; nad wszelkim złem &#8211; są. gotowi na przeniesienie do nieba. Zły przyszedł do nich i me znalazł nic. Szatan nie ma dla nich już żadnych pokus. Oni przezwyciężyli je wszystkie. Są bez zmazy przed stolicą Bożą. Chrystus umieszcza na nich swoją pieczęć. Są bezpieczni i zdrowi. Bóg ukończył w nich Swoje dzieło. Demonstracja tego, co Bóg Jest w stanie dokonać z człowieczeństwem jest uzupełniona.</p>
<p>Tak będzie z ostatnim pokoleniem ludzi żyjących na ziemi. Przez nich Bóg udzieli końcowej demonstracji tego, co jest w stanie uczynić z ludzkością. Posłuży się najsłabszymi ze słabych; tymi. którzy dźwigają grzechy swoich przodków i ukaże w nich moc Bożą. Będą poddani każdej pokusie, ale nie ulegną. Dowiodą, że możliwe jest to, aby żyć bez grzechu &#8211; co będzie demonstracją, której oczekuje świat, a którą przygotowywał Bóg. Dla wszystkich jawne stanie się to, że ewangelia może zbawić doskonale. Słowa Boże zostaną uznane za prawdziwe&#8230;</p>
<p>W całej historii świata Bóg posiadał Swoich wiernych. Ci znosili utrapienie i wielki ucisk. Lecz nawet w obliczu ciosów szatana, jak pisze apostoł Paweł, przez wiarę &#8222;czynili sprawiedliwość.&#8221; &#8222;Byli kamionowani piłą przecierani, kuszeni, mieczem zabijani, chodzili w owczych i kozich skórach; byli w niedostatku. w ucisku, w niewczasach; (których nie był świat godzien;) tułali się po pustyniach, i po górach, i jaskiniach, i jamach ziemi.&#8221; Hebr. 11:33.37-38 BG</p>
<p>Jako dodatek do tej plejady wiernych świadków, z których wielu było męczennikami za wiarę, Bóg będzie posiadał w ostatnich dniach resztę, &#8222;maluczkie stadko,&#8221; w którym i przez które urządzi przed wszechświatem manifestację Swojej miłości, Swojej mocy i Swojej sprawiedliwości, która w ukazaniu tego, co Bóg jest w stanie uczynić w człowieku będzie najbardziej majestatyczną oraz rozstrzygającą demonstracją ze wszystkich wieków jeśli nie weźmiemy pod uwagę pobożnego życia Chrystusa na ziemi i Jego doskonałej ofiary.</p>
<p>To właśnie w ostatnim pokoleniu ludzi żyjących na ziemi moc Boża ku uświęceniu zostanie w pełni objawiona. Manifestacja tej mocy jest Bożą obroną, gdyż oczyści Go z jakichkolwiek oraz wszelkich zarzutów, które szatan wysunął przeciwko Niemu. W ostatnim pokoleniu Bóg będzie obroniony a szatan pokonany. To być może wymaga dodatkowego rozszerzenia.</p>
<p><center><strong>Bunt w Niebie</strong></center>Bunt, który wydarzył się w niebie i wprowadził grzech we wszechświecie Bożym, musiał być strasznym doświadczeniem zarówno dla Boga jak i aniołów. Aż do tego czasu we wszystkim panował pokój i harmonia. Niezgoda była nieznana; panowała jedynie miłość. Wtedy to nieuświęcona wyniosłość poruszyła sercem Lucyfera. Postanowił, że chciałby być równy Najwyższemu. Chciał wywyższyć swój tron nad gwiazdy Boże; chciał usiąść &#8222;na górze zgromadzenia, na stronach północnych.&#8221; Izaj 14:12-14 BG. Owo wypowiedzenie zamiaru było równoznaczne z usiłowaniem usunięcia Boga i przywłaszczenia sobie Jego stanowiska. Było to wypowiedzenie wojny. Szatan chciał zasiadywać tam, gdzie siedział Bóg. Bóg przyjął rzucone wyzwanie&#8230;</p>
<p>&#8222;I stała się bitwa w niebie. Michał i Aniołowie Jego potykali się z smokiem, smok się też potykał i aniołowie jego.&#8221; Obj. 12: 7 BG. Wynik mógł być przewidziany. Szatan i aniołowie jego &#8222;nie przemogli, ani miejsce ich dalej znalezione jest na niebie. I zrzucony jest smok wielki, wąż on starodawny, którego zowią dyjabłem i szatanem, który zwodzi wszystek okrąg świata; zrzucony jest na ziemię, i aniołowie jego z nim są zrzuceni. &#8221; Wiersze 8-9</p>
<p>Chociaż pokonany, szatan nie został zniszczony. Swoim buntem oświadczył on, że rządy Boże zawiodły i przez ustawienie własnego tronu przypisywał sobie większą mądrość i sprawiedliwość od Boga. Te pretensje są właściwe buntowi i ustanowieniu innych rządów. Bóg nie mógł sobie pozwolić na to. aby dać szatanowi sposobność do zademonstrowania jego teorii. Aby usunąć wszelką wątpliwość z umysłów aniołów &#8211; a później ludzi &#8211; musi pozwolić szatanowi na kontynuowanie jego dzieła. Tak więc szatanowi zezwolono, aby żył i ustanowił swoje rządy. Przez 6000 lat będzie robić demonstrację tego, co uczyni mając ku temu sposobność&#8230;</p>
<p><center><strong>Lucyfer</strong></center>Lucyfer był w niebie jednym z nakrywających cherubinów. Patrz: Ezechiel 28: l4. To odnosi się do dwóch aniołów, którzy w miejscu najświętszym świątyni stali na arce nakrywającej ubłagalnię. To stanowiło bez wątpienia najwyższy urząd, który mógł zająć anioł, bowiem arka i ubłagalnia znajdowały się bezpośrednio przed obliczem Boga. Ci aniołowie byli specjalnymi stróżami prawa. Niejako strzegli go. Lucyfer był jednym z nich.</p>
<p>Proroctwo Ezechiela 28:12 zawiera ciekawą wypowiedź dotyczącą Lucyfera: &#8222;Ty, co pieczętujesz sumy, pełen mądrości i doskonałej piękności.&#8221; Znaczenie wyrażenia: &#8222;Ty, co pieczętujesz sumy,&#8221; nie jest całkowicie zrozumiałe. Jego treść daje się w różny sposób wytłumaczyć. Oczywistym wydaje się jednakże to, że celem jest ukazanie zaszczytnej pozycji i wysokiego przywileju, które posiadał szatan zanim upadł. Był on pewnego rodzaju premierem kustoszem pieczęci.</p>
<p>Tak, jak dokument lub prawo rządu ziemskiego musi posiadać dołączoną do niego pieczęć aby uzyskać ważność tak też w rządzie Bożym używana jest pieczęć. Jak okazuje się ,,Bóg wyznaczył aniołom pracę tak samo Jak człowiekowi. Jeden anioł jest odpowiedzialny za ogień (Obj. 14:18), inny za wody (Obj. 16:5), a jeszcze inny za &#8222;pieczęć Boga żywego.&#8221; (Obj. 7:2). Mimo, że tak jak już stwierdzono, treść wiersza 12 z rozdziału 28 proroctwa Ezechiela nie jest całkowicie zrozumiała, niektórzy czują się usprawiedliwieni tłumacząc go: &#8222;Ty, który, dołączasz pieczęć do zarządzenia.&#8221; Jeśli to stanowisko jest do utrzymania, jeśli Lucyfer był premierem i kustoszem pieczęci, to udziela on dodatkowy powód, dla którego szatan zapragnął zastąpić pieczęć Bożą własnym piętnem, gdy opuścił swoje pierwsze mieszkanie.</p>
<p>To, że szatan był bardzo aktywny przeciw prawu jest oczywiste. Jeśli bowiem prawo Boże jest odpisem Bożego<br />
charakteru i jeśli ten charakter stanowi przeciwieństwo charakteru szatana, to wówczas szatan zostaje przez nie potępiony. Chrystus i prawo stanowią jedność. Chrystus jest Tym. który według niego żył-prawem, które było ciałem. Z tej przyczyny Jego życie jest potępieniem. Szatan walcząc przeciw Chrystusowi walczył także przeciw prawu. Nienawidząc prawa nienawidził również Chrystusa. Chrystus i prawo stanowią nierozłączność&#8230;</p>
<p>Zanim Chrystus umarł na krzyżu zademonstrował Swoim życiem możliwość zachowywania prawa. Szatanowi nie udało się sprowadzić Go do grzechu. Być może wcale nie oczekiwał, że byłby w stanie tego dokonać. Lecz jeśli potrafiłby skłonić Chrystusa do użycia Boskiej mocy, aby ratował samego Siebie, to wówczas wiele by osiągnął. Gdyby Chrystus tak postąpił, szatan mógłby twierdzić, iż to unieważniło demonstrację, którą Bóg zamierzał uczynić, a mianowicie tę, że jest możliwym, aby człowiek zachowywał prawo. Szatan został pokonany, jednak aż do samego końca podejmował na nowo te same taktyki. Judasz miał nadzieję, że Chrystus uwolni się używając Boskiej mocy by ratować samego Siebie. Wisząc na krzyżu Chrystus był wyśmiewany: &#8222;Innych ratował, a samego Siebie ratować nie może.&#8221; Lecz Chrystus nie zachwiał się. Mógł ratować Siebie, ale nic uczynił tego. Szatan został wprowadzony w zakłopotanie. Nie potrafił tego zrozumieć. Wiedział jednak, że jego wyrok został zapieczętowany gdy Chrystus umarł w obliczu jego niemożności nakłonienia Go do grzechu. Przez Swoją śmierć Chrystus był zwycięzcą.</p>
<p>Lecz szatan nie poddał się. Nic osiągnął zwycięstwa w swojej walce z Chrystusem, ale wciąż jeszcze mógłby je zdobyć nad człowiekiem. Dlatego &#8222;odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.&#8221; Obj. 12: 17 BT. Gdyby był w stanie ich pokonać, nie mógłby być zwyciężony.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><center><strong>Boża Demonstracja</strong></center>Demonstracja, którą Bóg zamierza uczynić w ostatnim pokoleniu na ziemi wiele oznacza zarówno dla ludzi jak i Boga. Czy prawo Boże może naprawdę być zachowywane? To jest istotne pytanie. Wielu przeczy temu, że można tego dokonać; inni bez namysłu zgadzają się z tym. Gdy rozważana jest cała kwestia zachowywania przykazań, to wówczas ów problem przybiera wielkie rozmiary. Prawo Boże, jest niezmiernie obszerne; obejmuje znajomość myśli oraz zamiarów serca. Osądza zarówno motywy jak i uczynki; zarówno myśli jak i słowa. Zachowywanie przykazań oznacza zupełne uświęcenie, święte życie niezachwianą wierność prawości, całkowite odłączenie się od grzechu i zwycięstwo nad nim. Słusznie mógłby zawołać śmiertelnik: &#8222;Lecz do tego któż jest sposobny ?&#8221;&#8230;</p>
<p>Powiedzmy to z czcią: Bóg musi stanąć w obliczu rzuconego przez szatana wezwania. Nie jest to Bożym planem, lub częścią Jego zamiaru, aby poddawać ludzi próbom, które jedynie niewielu wybranych jest w stanie przetrwać. W ogrodzie Eden Bóg poddał Adama i Ewę najlżejszej próbie, jaką można sobie wyobrazić. Nikt nie może powiedzieć, że nasi pierwsi rodzice upadli ponieważ próba ta była dla nich zbyt ciężka. To, że upadli, nie było spowodowane zbyt ciężką próbą czy też tym, że nie byli zaopatrzeni w siłę, aby stawić opór. Pokusa nie była dopuszczana do nich ustawicznie. Szatanowi nie zezwolono molestować ich wszędzie. Dostęp do nich miał tylko w jednym miejscu, a mianowicie przy drzewie wiadomości dobrego i złego. Oni wiedzieli o tym miejscu. Mogli pozostawać z dala od niego, gdyby tego chcieli. Szatan nie mógł wszędzie za nimi chodzić. Jeśli poszli tam, gdzie on znajdował się, to uczynili tak z własnej woli. Lecz nawet idąc tam, aby obejrzeć to drzewo, nie potrzebowali pozostawać. Mogli odejść. Nawet jeśli szatan oferował im owoc, nie potrzebowali po niego sięgać. Oni jednak sięgnęli i jedli. Jedli dlatego, że chcieli, a nie dlatego, że musieli. Zgrzeszyli rozmyślnie. Nie było żadnego usprawiedliwienia. Bóg nie mógł ustalić łatwiejszej próby.</p>
<p>Gdy Bóg nakazuje ludziom zachowywanie Swojego prawa, nie odpowiada to Jego zamiarowi, aby mieć jedynie kilku ludzi, którzy je zachowują &#8211; akurat tylu, aby pokazać, że można tego dokonać. Nie jest to zgodne z zasadą charakteru Bożego, aby wybierać wybitnych ludzi o silnej woli oraz znakomitym wykształceniu i demonstrować przez nich to, czego jest w stanie dokonać. Bardziej zgodne z Jego planem jest stawianie takich żądań, w obliczu których nawet najsłabsi nie potrzebują odnosić porażki, aby nikt nigdy nie mógł powiedzieć, że Bóg wymaga tego, co może być dokonane jedynie przez niewielu. To właśnie z tej przyczyny Bóg zachował Swoją największą demonstrację na ostatnie pokolenie. Ono bowiem dźwiga skutki nagromadzonych grzechów. O ile ktokolwiek miałby być słaby, to właśnie oni. O ile ktokolwiek miałby cierpieć na skutek odziedziczonych skłonności. to właśnie oni. O ile ktokolwiek miałby mieć usprawiedliwienie z powodu jakichkolwiek słabości, to właśnie oni. Jeśli zatem ci są w stanie zachowywać przykazania, to wówczas nie ma żadnego wytłumaczenia dla kogokolwiek z żyjących w którymkolwiek innym pokoleniu, że tak również nie czynił.</p>
<p>Na tym nie dosyć. W Swojej demonstracji Bóg chce nie tylko ukazać że zwykli ludzie ostatniego pokolenia mogą pomyślnie przejść przez próbę, na jaką wystawił Adama i Ewę, lecz są w stanie przetrwać doświadczenie, które jest o wiele cięższe od przypadającego w udziale ogółowi. Będzie to próba porównywalna z tą, przez którą przeszedł Job, a zbliżoną do tej. której poddany był Mistrz. Ta próba doświadczy ich do ostatnich granic.</p>
<p>&#8222;O cierpliwości Ijobowej słyszeliście, i koniec Pański widzieliście. iż wielce miłosierny jest Pan i litościwy.&#8221; Jak. 5:11 BG. Job przeszedł przez doświadczenia. które powtórzone zostaną w życiu wybranych ostatniego pokolenia. Dobrze byłoby wziąć je pod rozwagę.</p>
<p><center><strong>Próba Joba</strong></center>Job był dobrym człowiekiem. Bóg ufał mu. Dzień po dniu składał ofiary za swoich synów. Myślał, że &#8222;może zgrzeszyli moi synowie.&#8221; Job 1:5 NP. Cieszył się dobrobytem i posiadał błogosławieństwo Boże.</p>
<p>Ale &#8222;zdarzyło się pewnego dnia. że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed Panem, a wśród nich przybył też i szatan., Wiersz 6 NP. Utrwalona jest rozmowa Pana z szatanem, która dotyczyła Joba. Pan stwierdził, że był on dobrym człowiekiem, czemu szatan nie zaprzeczał. lecz przekonywał, iż Job był bogobojny tylko dlatego, że opłacało mu się, aby takim być. Stwierdził, że jeśli Bóg odbierze Swoją łaskę. Job będzie Mu złorzeczył. Owo stwierdzenie posiadało formę wyzwania i Bóg je przyjął. Szatanowi dano zezwolenie, aby zabrał mienie Joba i poza tym sprawił mu smutek, ale nie dotykał Jego samego. Szatan natychmiast przystąpił do wykonania tego, na co mu zezwolono. Całe mienie Joba zostało zmiecione a jego dzieci zabite.</p>
<p>Gdy to stało się, &#8222;Job powstał, rozdarł szaty i ogolił głowę; potem padł na ziemię i oddał pokłon, i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. W tym wszystkim nie zgrzeszył Job i nie wypowiedział nic niestosownego przeciwko Panu.&#8221; Job 1:20-22</p>
<p>Szatan został pokonany, niemniej jednak szykuje inny zamach. Przy następnym spotkaniu z Panem, nie przyznając się do porażki występuje z pretensją, że nie zezwolono mu dotknąć Joba. Twierdził, że gdyby mu na to pozwolono, Job popełniłby grzech. To stwierdzenie było ponownie wyzwaniem i Bóg je przyjął. Dano mu zezwolenie, aby dręczył Joba, ale nie zabierał jego życia. Szatan natychmiast wyruszył do dzieła.</p>
<p>Szatan uczynił Jobowi wszystko, co potrafił. Mimo tego on pozostawał niewzruszony. Jego żona doradziła mu, aby zrezygnował, lecz on nie zachwiał się. Pozostał nieugięty w dotkliwym cierpieniu fizycznym oraz udręce duchowej. Jeszcze raz napisano. że Job wytrzymał próbę. &#8222;W tym wszystkim nic zgrzeszył Job swymi usty.&#8221; Job 2:10. Szatan został pokonany i nie ukazując się już w tej księdze.</p>
<p>W następnych rozdziałach Księgi Joba udzielono nam małego wglądu w walkę, która toczyła się w umyśle Joba. Był wielce zakłopotany. Dlaczego nadarzyło mu się to całe nieszczęście? Nie był świadom żadnego grzechu, a zatem dlaczego Bóg miałby obarczać go nieszczęściem? Oczywiście nie wiedział o wyzwaniu szatana. Nie wiedział również o tym, że Bóg polegał na nim w kryzysie, który przechodził. Wszystkim co wiedział było to, że spadło na niego nieszczęście jak grom z jasnego nieba, aż został bez rodziny i mienia z odrażając chorobą, która o mało nie przygniotła go. Nie rozumiał tego, lecz zachował swoją prawość i wiarę w Boga. Bóg wiedział, że tak postąpi, natomiast szatan powiedział, że będzie inaczej. Bóg odniósł zwycięstwo w rzuconym wyzwaniu.</p>
<p>Mówiąc po ludzku Job nie zasłużył na cięgi, które na niego przyszły. Sam Bóg oświadczył, że były one bez przyczyny. &#8222;Ty Mnie podburzyłeś, abym go bez przyczyny zgubił.&#8221; Job 2:3. Całe doświadczenie można zatem usprawiedliwić jedynie przez rozważenie go jako szczególny test uczyniony w szczególnym celu. Bóg chciał doprowadzić do zamilknięcia zarzut szatana, że Job służył Mu jedynie dla zysku. Chciał zademonstrować, że istniał przynajmniej jeden człowiek, nad którym szatan nie był w stanie panować. Job cierpiał wskutek tego, lecz chyba nie było innego wyjścia. Później dana była mu nagroda.</p>
<p>Przypadek Joba zapisany został celowo. Uznając jego autentyczność wierzymy, że tkwi w nim również głębsza treść. Lud Boży w ostatnich dniach przejdzie przez próbę podobną do Jobowej. Będzie doświadczony tak jak on; każda ziemska podpora zostanie usunięta; szatanowi dane będzie zezwolenie, aby ich dręczył. W dodatku do tego Duch Boży będzie usunięty z ziemi a ochrona świeckich rządów usunięta. Lud Boży będzie pozostawiony sam do walki z mocami ciemności. Będą zakłopotani tak jak Job, lecz podobnie do niego zachowają swoją prawość.</p>
<p>W ostatnim pokoleniu Bóg będzie obroniony. W resztce szatan napotka na swoją porażkę. Zarzut, że prawo nie może być zachowywane. spotka się z odpowiedzią i zostanie zupełnie odparty. Bóg ukaże nie tylko jednego lub dwóch zachowujących Jego przykazania, ale całą grupę, przedstawioną jako 144 000. Oni będą w pełni odzwierciedlać obraz Boży. Odeprą zarzut szatana skierowany przeciw rządom nieba&#8230;</p>
<p><center><strong>Ostatnie Pokolenie</strong></center>Bóg jest gotowy na wyzwanie. Czekał na stosowną porę. Główna demonstracja została zachowana na ostateczny pojedynek. Spośród ostatniego pokolenia Bóg wyznaczy Swoich wybranych-nie silnych, potężnych, ani poważanych i bogatych ani też mądrych i wykształconych, lecz zwykłych i przeciętnych ludzi. Uczyni z nich i przy ich pomocy Swoją demonstrację. Szatan twierdził, iż ci, którzy służyli Bogu w przeszłości. czynili to z wyrachowania, że Bóg rozpieszczał ich a on. szatan, nic miał do nich wolnego dostępu. Gdyby dano mu całkowitą zgodę, aby mógł postawić na swoim, to i oni zostaliby zdobyci. Lecz zarzuca, że Bób obawia się pozwolić mu to uczynić. Mówi : &#8222;Daj mi sprawiedliwą szansę, a wygram.&#8221;</p>
<p>Stąd, aby na zawsze sprowadzić oskarżenia szatana do milczenia. Aby zaświadczyć, że Jego lud służy Mu z wierności i prawości, bez względu na nagrodę, aby oczyścić Swoje własne imię i charakter z zarzutów niesprawiedliwości i despotyzmu oraz pokazać aniołom i ludziom, że Jego prawo może być zachowywane przez najsłabszych z ludzi w najbardziej zniechęcających i niepomyślnych okolicznościach. Bóg zezwala szatanowi, aby w ostatnim pokoleniu doświadczał Jego lud do ostatnich granic. Będzie on napotykał na groźby, tortury i prześladowania. Przy wydaniu dekretu, aby oddano pokłon bestii oraz jej obrazowi, będzie stał twarzą w twarz ze śmiercią. Patrz: Obj. 13:1. Lecz nie ulegną. Będą gotowi, aby umrzeć zamiast popełnić grzech.</p>
<p>Bóg usunie z ziemi Swojego Ducha. Szatan będzie posiadał większą miarę władzy, niż kiedykolwiek wcześniej. Prawdą jest, że nie będzie mógł mordować ludu Bożego &#8211; jednak to wydaje się być jedynym ograniczeniem. Skorzysta z każdego zezwolenia, gdyż wie jaka jest stawka &#8211; teraz albo nigdy.</p>
<p>Aby demonstracja była doskonała, Bóg uczyni &#8211; jeszcze ,jedną rzecz &#8211; zakryje Siebie. Świątynia w niebie będzie zamknięta. Święci będą wołać do Boga dzień i noc o wyswobodzenie, leci On będzie robił wrażenie, że nie słyszy. Wybrani Boży przejdą przez Getsemane. Skosztują nieco z doświadczenia tych trzech chrystusowych godzin na krzyżu. Z pozoru będą musieli toczyć swoją walkę sami. Będą musieli żyć przed obliczem świętego Boga bez pośrednika.</p>
<p>Lecz chociaż Chrystus zakończył Swoje pośrednictwo, święci stale jeszcze będą przedmiotem Bożej miłości oraz troski. Czuwać będą nad nimi święci aniołowie. Bóg zaopatrzy ich w ochronę przed wrogami, dostarczy im żywności, osłoni przed zagładą i zapewni łaskę oraz siłę, aby żyli w świętości. Patrz: Psalm 91. Mimo tego stale jeszcze będą na świecie, w dalszym ciągu kuszeni, uciśnieni i dręczeni.</p>
<p>Czy wytrzymają próbę? Z ludzkiego punktu widzenia wydaje ,że to niemożliwe. Gdyby tylko Bóg przybył im z pomocą, wszystko byłoby dobrze. Są zdecydowani, aby stawić złemu opór. Jeśli zajdzie potrzeba, oddadzą życie, ale nie popełnią grzechu. Szatan nie posiada żadnej mocy &#8211; i nigdy nie posiadał &#8211; aby zmusić kogokolwiek do popełnienia go. Może kusić, może nęcić, może grozić, lecz nie jest w stanie zmusić. I oto Bóg demonstruje przez najsłabszych ze słabych, że nie ma &#8211; i nigdy nie było &#8211; usprawiedliwienia dla grzeszenia. Skoro ludzie w ostatnim pokoleniu mogą z powodzeniem odeprzeć atak szatana; skoro są w stanie to uczynić stojąc w obliczu wszystkich przeciwności oraz zamkniętej świątyni, jakież jest usprawiedliwienie dla trwania w grzechu przez ludzi.</p>
<p><center><strong>144 000</strong></center>W ostatnim pokoleniu Bóg udzieli końcowej demonstracji tego, że człowiek jest w stanie zachowywać Jego prawo i żyć nie grzesząc. Aby ta demonstracja była doskonała nie pozostawi nic niedokończonego. Jedynym ograniczeniem nałożonym na szatana będzie to, że nie może mordować świętych Bożych.</p>
<p>Będzie mógł kusić, nękać i grozić. Zrobi co tylko może, lecz odniesie porażkę. Nie będzie w stanie zmusić ich do popełnienia grzechu. Wytrzymają próbę i Bóg umieści na nich Swoją pieczęć.</p>
<p>Dzięki ostatniemu pokoleniu świętych Bóg zostanie ostatecznie obroniony. Poprzez nich pokona szatana i wygra Swoją sprawę. Oni tworzą istotną część Jego planu. Przejdą przez straszliwe walki. Będą walczyć z niewidzialnymi mocami na wysokościach. Lecz zaufali Najwyższemu i nie będą zawstydzeni. Cierpieli głód i pragnienie, ale &#8222;nie będą już łaknąć ani pragnąć, i nie padnie na nich słońce ani żaden upał, ponieważ Baranek, który jest pośród tronu, będzie ich pasł i prowadził do źródeł żywych wód; i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu.&#8221; Obj. 7:16-17 NP</p>
<p>&#8222;Naśladują Baranka, gdziekolwiek idzie.&#8221; Obj. 14:4. Gdy wreszcie drzwi świątyni otworzą się na oścież, zabrzmi głos: &#8222;Jedynie 144 000 wejdą do tego miejsca.&#8221; EW 19. Oni naśladowali Baranka wiarą już tutaj. Weszli z Nim do miejsca świętego i naśladowali Go aż do miejsca Najświętszego. W przyszłości jedynie ci, którzy tak naśladowali Go tutaj, będą naśladowali Go również tam. Będą królami i kapłanami. Będą naśladowali Go do miejsca Najświętszego, gdzie wejść może tylko najwyższy kapłan. Będą przebywali przed odsłoniętym obliczem Bożym. Będą naśladowali Go &#8222;dokądkolwiek idzie.&#8221; Nie tylko będą &#8222;przed tronem Bożym&#8221; oraz &#8222;służyć Mu we dnie i w nocy w świątyni Jego,&#8221; ale również zasiadać z Nim na Jego tronie, jak i On zwyciężył i zasiadł wraz z Ojcem Swoim na Jego tronie. Obj. 7:15 NP; 3:21 NP; kursywa dodana we wszystkich cytatach przez autora.</p>
<p>Sprawą o największym znaczeniu we wszechświecie nie jest jakby się zdawało &#8211; zbawienie ludzi. Najważniejszą rzeczą jest oczyszczenie imienia Bożego z fałszywych zarzutów wysuniętych przez szatana. Walka zbliża się do zakończenia. Bóg przygotowuje Swój lud na ostatni wielki bój a szatan szykuje się również. Przed nami znajduje się jego zakończenie, które rozstrzygnięte zostanie życiem ludu Bożego. Bóg polega na nas tak, jak polegał na Jobie. Czy pokłada Swoje zaufanie właściwie?&#8230;</p>
<p>Oby kościół Boży docenił dany mu wysoki przywilej! &#8222;Wyście świadkowie Moi, mówi Pan.&#8221; Izaj. 43:10. Nie może być &#8222;nikogo między wami z obcych bogów; i wyście Mi tego świadkami, mówi Pan, żem Ja Bóg.&#8221; Izaj. 43:12. Obyśmy naprawdę byli świadkami świadczącymi o tym, co Bóg dla nas uczynił!</p>
<p>To wszystko jest ściśle połączone z dziełem dnia pojednania. Po wyznaniu swoich grzechów lud izraelski był w tym dniu zupełnie oczyszczony. Uprzednio przebaczono im, a teraz grzech został od nich odłączony. Byli święci i nienaganni. Obóz Izraela był czysty.</p>
<p>Obecnie żyjemy w czasie odpowiadającym symbolowi dnia oczyszczenia świątyni. Każdy grzech musi być wyznany i wiarą skierowany przed sąd zanim zostanie na nim rozważony. Tak jak najwyższy kapłan wchodzi do miejsca Najświętszego, tak też lud Boży ma obecnie stanąć twarzą w twarz z Bogiem. Muszą wiedzieć że każdy grzech został wyznany, że nie pozostaje żadna plama zła. Oczyszczenie świątyni w niebie jest zależne od oczyszczenia ludu Bożego na ziemi. Jak ważne jest więc to, aby byli święci i nienaganni! Każdy grzech musi być w nich wypalony, ażeby mogli stać przed obliczem świętego Boga i żyć z pożerającym ogniem. &#8222;Słuchajcie, którzyście daleko, com uczynił, a bliscy poznajcie moc Moją. Zlękli się na Syonie grzesznicy, strach zdjął obłudników mówiących: Któż z nas ostać się może przed ogniem pożerającym? Któż z nas ostać się może przed płomieniem wiecznym? Ten, który chodzi w sprawiedliwości, a mówi, co jest prawego; który się zyskiem niesprawiedliwym brzydzi; który otrząsa ręce swe, aby darów nie brał; który zatula uszy swe, aby nie słuchał o rozlaniu krwi, i zamruża oczy swoje, aby nie patrzył na złe: Ten na wysokościach mieszkać będzie zamki na skałach będą ucieczką jego; chleb jego dany mu będzie, wody jego nie ustaną.&#8221; Izaj. 33: 13-16 &#8221;</p>
<p><b>The Sanctuary Service&#8221;, str. 299-321</b><i></i><br />
ANDREASEN M. L.<br />
Autor książki &#8222;The Sanctuary Service&#8221; (1876-1962) był administratorem oraz wychowawcą. Uczył w seminarium Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego (1938-1949) oraz służył jako Field Secretaty of the General Conference (1941-1950).</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/ostatnie-pokolenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
	</channel>
</rss>
