<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Praktyczna pobożność &#8211; Czas Decyzji</title>
	<atom:link href="https://czasdecyzji.pl/kategoria/zwyciestwo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://czasdecyzji.pl</link>
	<description>Przygotuj się na przyjście Pana</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Jun 2022 20:07:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.2.3</generator>
	<item>
		<title>Wiara , która przetrwa próbę</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/wiara-ktora-przetrwa-probe/</link>
				<pubDate>Fri, 14 Feb 2020 16:43:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[E.G.White]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczna pobożność]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[E.White]]></category>
		<category><![CDATA[próba]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3254</guid>
				<description><![CDATA[W pełni przyszedł czas, gdy ciemność nazywana jest światłością, a światłość nazywana jest ciemnością. Żyjemy w czasie, gdy wychwalany jest pozór tolerancji; gdy ci, którzy rozpowszechniają fałsz, fałszywe doktryny i niszczące duszę herezje, są przyjmowani i chwaleni przez społeczeństwo, a najstraszniejsze uczynki niesprawiedliwości są tuszowane i usprawiedliwiane pod pretekstem wyrozumiałości. Nawet głosy zza ambon w.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<p>

W pełni przyszedł czas, gdy ciemność nazywana jest światłością, a światłość nazywana jest ciemnością. Żyjemy w czasie, gdy wychwalany jest pozór tolerancji; gdy ci, którzy rozpowszechniają fałsz, fałszywe doktryny i niszczące duszę herezje, są przyjmowani i chwaleni przez społeczeństwo, a najstraszniejsze uczynki niesprawiedliwości są tuszowane i usprawiedliwiane pod pretekstem wyrozumiałości. Nawet głosy zza ambon w naszym kraju mówią: „Przestępcy dobrze się powiedzie.” Grzech nie jest traktowany jako rzecz, która pociąga za sobą straszne konsekwencje, przeznaczony do tego, by sprowadzić nieuchronną ruinę na tych, którzy nie przestają mu pobłażać. Nie jest on przedstawiany ludziom tego świata w jego odrażającej postaci. Fałszywi nauczyciele przepowiadają rzeczy przyjemne, a tłumy spoczywają w swym grzechu, nie zważając na uroczyste ostrzeżenia i przykłady słowa Bożego. Przyszedł czas, gdy powinniśmy „wzdychać i jęczeć nad wszystkimi obrzydliwościami”, które dzieją się na ziemi.</p>



<p>Chociaż prawo Boże jest unieważniane w naszym świecie, to mamy nieść zdecydowane świadectwo. Prawda ma być przedstawiana w jej naturalnej mocy i jasności, czy ludzie będą słuchali czy też będą się wstrzymywać. To nie może zostać dokonane bez pełnej emocji opozycji. Ci, którzy odmawiają przyjęcia miłości prawdy nie spoczną nie próbując opóźniać jej postępu. Zwrócili się oni w stronę baśni i zjednoczą się z wielkim wrogiem dusz podając w pogardę poselstwo z nieba.</p>



<p>Apostoł Paweł ostrzega nas, że „odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich”. Możemy się tego spodziewać. Nasze największe utrapienia przyjdą ze strony tej grupy, która kiedyś broniła prawdy, lecz odwróciła się od niej do świata oraz z nienawiścią i drwiną zdeptała ją pod swymi nogami. Bóg ma dla Swoich wiernych sług dzieło do wykonania. Atakom wroga trzeba stawić czoło z prawdą Jego słowa. Fałsz musi zostać zdemaskowany, jego prawdziwy charakter musi zostać objawiony, a światło prawa Jahwe musi rozbłysnąć w moralnej ciemności świata. Mamy przedstawiać żądania Jego słowa. Nie będziemy uważani za niewinnych jeśli zaniedbujemy ten uroczysty obowiązek. Lecz gdy stoimy w obronie prawdy, nie stójmy w obronie samych siebie i nie róbmy wielkich ceregieli, ponieważ jesteśmy powołani na to, by znosić hańbę i fałszywe przedstawianie. Nie litujmy się nad sobą, lecz strzeżmy zazdrośnie prawa Najwyższego.</p>



<p>Apostoł mówi: „Przyjdzie czas, gdy zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich pożądliwości zgromadzą sobie sami nauczycieli, mając świerzbiące uszy, a odwrócą uszy od prawdy, a ku baśniom je obrócą.” Z każdej strony widzimy ludzi z łatwością wiedzionych do niewoli przez zwodnicze wyobrażenia tych, którzy unieważniają słowo Boże; lecz gdy przedstawiona jest im prawda, pełni są zniecierpliwienia i gniewu. Lecz napomnienie apostoła do sługi Bożego brzmi: „Ale ty bądź czujny we wszystkim, cierp, wykonuj pracę ewangelisty, pełnij rzetelnie służbę swoją.” W jego czasach niektórzy opuścili sprawę Pana. Pisze, „Demas mnie opuścił, umiłowawszy świat doczesny.” Potem mówi: „Aleksander, kotlarz, wyrządził mi wiele złego; odda mu Pan według uczynków jego; jego i ty się strzeż; albowiem bardzo się sprzeciwił słowom naszym.”</p>



<p>Prorocy i apostołowie doświadczali podobnych utrapień z powodu opozycji i hańby, a nawet nieskalany Baranek Boży był kuszony we wszystkim tak jak my. Zniósł sprzeciw grzeszników przeciwko sobie.</p>



<p>Każde ostrzeżenie na ten czas musi być wiernie przekazane; lecz „sługa Pański nie powinien wdawać się w spory, lecz powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności, napominający z łagodnością krnąbrnych”. Musimy troskliwie pielęgnować słowa naszego Boga, abyśmy nie zostali skażeni zwodniczymi działaniami tych, którzy porzucili wiarę. Mamy odeprzeć ich ducha i wpływ tą samą bronią, której używał nasz Mistrz, gdy był atakowany przez księcia ciemności – „Napisano.” Powinniśmy uczyć się zręcznego używania słowa Bożego. Napomnienie brzmi: „Staraj się, abyś się doświadczonym stawił Bogu robotnikiem, który by się nie zawstydził i który by dobrze rozbierał słowo prawdy.” Aby stawić czoła pokrętnym błędom fałszywych nauczycieli i zwodzicieli musi mieć miejsce pilna praca, żarliwa modlitwa i wiara; ponieważ „w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, bez serca, bezlitośni, fałszywie oskarżający, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nie miłujący tego, co dobre, zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń.” Te słowa przedstawiają charakter ludzi, z jakimi muszą spotkać się słudzy Boży. „Fałszywie oskarżający”, „nie miłujący tego, co dobre” zaatakują tych, którzy są wierni swemu Bogu w tym zdegenerowanym wieku. Lecz przedstawiciele Nieba muszą objawiać ducha, który był okazywany przez Mistrza. W pokorze i miłości musimy pracować dla zbawienia ludzi.</p>



<p>Paweł kontynuuje odnośnie tych, którzy sprzeciwiają się dziełu Bożemu, porównując ich do ludzi, którzy prowadzili wojnę przeciwko wiernym w czasach starożytnego Izraela. Mówi: „Podobnie jak Jannes i Jambres przeciwstawili się Mojżeszowi, tak samo ci przeciwstawiają się prawdzie, ludzie spaczonego umysłu, nie wytrzymujący próby wiary. Ale daleko nie zajdą, albowiem ich głupota uwidoczni się wobec wszystkich, jak to się i z tamtymi stało.” Wiemy, że nadchodzi czas, gdy objawi się głupota prowadzenia wojny przeciwko Bogu. Możemy sobie pozwolić na to, by czekać w spokojnej cierpliwości i zaufaniu, niezależnie od tego jak bardzo jesteśmy obrzucani oszczerstwami i wzgardzeni; ponieważ „nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione”, a ci, którzy czczą Boga, zostaną przez Niego uczczeni w obecności ludzi i aniołów. Mamy dzielić cierpienia reformatorów. Napisane jest: „Urągania urągających tobie na mnie spadły.” Chrystus rozumie nasz smutek. Nikt z nas nie jest powołany do tego, by nieść krzyż samotnie. Cierpiący Człowiek z Kalwarii jest dotknięty uczuciem naszych niedoli, a jako że cierpiał będąc kuszony, może również przyjść z pomocą tym, którzy przechodzą smutek i utrapienie ze względu na Niego. „Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą. Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając, ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył.”</p>



<p>Bóg zapewnił obfite środki do prowadzenia zwycięskiej walki z księstwami, mocami i złymi duchami, które są wysoko; ponieważ „całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.” Biblia jest arsenałem, w którym możemy uzbroić się do walki. Nasze biodra mają być przepasane prawdą. Naszym pancerzem ma być sprawiedliwość. W naszych rękach musi być tarcza wiary, hełm zbawienia ma lśnić na naszych czołach, a w rękach musimy trzymać miecz Ducha, którym jest słowo Boże, by przecinać sobie drogę poprzez szeregi naszych zawziętych wrogów. Musimy być gotowi, aby na rozkaz naszego Kapitana podążyć tam, gdzie On prowadzi. Musimy być wykonawcami Jego słowa nie zwodzącymi siebie samych.</p>



<p>Jeśli patrzymy na siebie i ufamy sobie, to z pewnością upadniemy w naszej nieugiętości. Straszna burza, która się zbiera porwie nasz fundament z piasku i pozostawi nasz dom w stanie ruiny na wybrzeżu czasu; lecz dom, który został zbudowany na skale będzie stał wiecznie. Musimy być „mocą Bożą strzeżeni przez wiarę ku zbawieniu”. Apostoł wypowiedział pewne proste słowa do swych hebrajskich braci, które spełniają warunki wielu tych, którzy wyznają prawdę na obecny czas. „O tym mamy wiele do powiedzenia, lecz trudno wam to wyłożyć, skoro staliście się ociężałymi w słuchaniu. [Nie byli oni zbyt przenikliwi w dostrzeganiu spraw Ducha Bożego.] Biorąc pod uwagę czas, powinniście być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego. Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem; pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego.” Jest rzeczą zdecydowanie konieczną, aby ci, którzy wierzą w prawdę czynili ciągłe postępy, wzrastając do pełni wymiarów mężczyzn i kobiet w Chrystusie Jezusie. Nie ma czasu na powracanie do grzechu i obojętność. Każdy musi mieć żywe doświadczenie w sprawach Bożych. Miejcie w sobie korzeń. Bądźcie ugruntowani w wierze tak, abyście dokonawszy wszystkiego mogli ostać się z niezachwianą ufnością w Boga w czasie, który wypróbuje dzieło i charakter każdego człowieka. Ćwiczcie wasze zdolności w rzeczach duchowych, aż będziecie mogli zrozumieć głębokie rzeczy słowa Bożego i iść z mocy w moc.</p>



<p>Tysiące ludzi, którzy twierdzą, że mają światło prawdy, nie robi żadnych kroków naprzód w rozwoju. Nie mają żywego doświadczenia pomimo, że mieli wszelką przewagę. Nie wiedzą co znaczy poświęcenie. Ich oddanie jest formalne i puste, a w ich pobożności nie ma głębi. Słowo Boże oferuje duchową wolność i oświecenie tym, którzy gorliwie Go szukają. Ci, którzy przyjmują Boże obietnice i z żywą wiarą postępują według nich, będą w swoim życiu mieli światło z nieba. Będą pili ze źródła życia i prowadzili innych do wód, które orzeźwiły ich własne dusze. Musimy mieć tę wiarę w Boga, która bierze Go za Jego słowo. Bez niezmąconego zaufania nie możemy odnieść żadnego zwycięstwa, ponieważ „bez wiary nie można podobać się Bogu”. To wiara łączy nas z mocą Niebios i przynosi nam siłę do borykania się z mocami ciemności. „Zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza.” „Wiara jest z słuchania, a słuchanie przez słowo Boże.” Żeby wykazywać rozumną wiarę musimy studiować słowo Boże. Biblia i tylko Biblia przekazuje właściwą wiedzę o charakterze Boga i Jego woli wobec nas. Obowiązek i przeznaczenie człowieka są określone na jej stronach. Wyraźnie podane są warunki, na jakich możemy mieć nadzieję na życie wieczne, a los tych, którzy zaniedbują tak wielkie zbawienie jest przepowiedziany najbardziej dosadnym językiem.</p>



<p>Gdyby Biblia była przyjmowana jako słowo Boże skierowane do człowieka, jako księga ksiąg, jako jedyna nieomylna reguła wiary i praktyk, wtedy nie widzielibyśmy jak prawo Niebios jest unieważniane, a wzrastająca fala bezprawia pożera naszą ziemię.</p>



<p>Gdy ludzie oddalają się od prawdy w kierunku sceptycyzmu, wówczas wszystko staje się niepewne i nierzeczywiste. Żadne gruntowne przekonanie nie ogarnia duszy. Nie jest wykazywana żadna wiara w Pismo Święte jako objawienie Boga ludziom. Nie ma nic wiarygodnego w jego nakazach, nic przerażającego w jego ostrzeżeniach, nic inspirującego w jego obietnicach. Dla sceptyka jest ono niezrozumiałe i sprzeczne.</p>



<p>Jest wśród nas wielu takich, którzy nie rozwijają w sobie wiary. Mają chwiejne doświadczenie. Są podobni do „fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej”. Czasami wydają się silni w wierze, potem przewala się nad nimi podmuch niewiary i zostają wypełnieni mrokiem i wątpliwością. Nie podejmują żadnych zdecydowanych wysiłków, by wydobyć się z sideł Diabła, lecz są przez niego zniewoleni do czynienia jego woli. Są też inni, którzy gdy są atakowani pokusą niewiary uciekają się do słowa Bożego i żarliwej modlitwy i nie zostają pozostawieni na pastwę mocy wroga. Zbliża się dzień, który objawi czy budujemy na solidnej skale czy też na ruchomym piasku.</p>



<p>Gdyby ludzie mogli uświadomić sobie jak niszczący wpływ na ich umysły mają wątpliwości, gdyby mogli spojrzeć w przyszłość, wtedy zdaliby sobie sprawę z naglącej potrzeby rozwijania w sobie niewzruszonego zaufania do Boga i bezgranicznej ufności w Jego obietnice. Nie zasiewaliby ani jednego ziarna niewiary, ponieważ każde pojedyncze ziarno rozkwita w owoc. Szatan jest żywym, aktywnym działaczem. Jego sprawą jest popieranie sceptycyzmu, a każde słowo wątpliwości jest troskliwie odżywiane przez wroga dusz. Gdy ludzie obojętnie śpią, do serca podsuwane są myśli, które osłabiają wiarę. Na życie wywierane są wpływy, które gmatwają rozumienie prawdy. W każdy możliwy sposób Szatan stara się odwrócić dusze od wąskiej ścieżki, która prowadzi do nieba; a ponieważ ludzie miłują ciemność, to podążają za głosem obcych i odrzucają wezwanie Dobrego Pasterza, który oddał Swe życie za owce. Proste, wiarygodne „Tak mówi Pan” jest odrzucane z powodu jakiejś pokrętnej sofistyki błędu. Niewierność wzrosła stosownie do tego jak ludzie kwestionowali słowo i wymagania swojego Stworzyciela. Podjęli się dzieła zaniżania charakteru i osłabiania wiary w natchnienie Biblii. Ludzie przypisujący sobie wielką mądrość odważyli się krytykować oraz odcinać i wyrywać słowa żywego Boga oraz podnosili zastrzeżenia, by zniszczyć szczęście swoich współbliźnich i zniweczyć ich nadzieje na niebo. Jest to dzieło, które sprawia przyjemność wrogowi wszelkiej sprawiedliwości. Argumenty, które ludzie używają przeciwko Biblii wynikają z rad udzielanych przez złego. Drzwi ich umysłów zostały otwarte na jego sugestie, a im bardziej unoszą się z prądem w stronę błędu, tym bardziej wzrasta ich pragnienie wciągnięcia innych dusz w ten sam kanał ciemności.</p>



<p>Wielu ludzi twierdzi, że wierzy Biblii i ich imiona są zapisane w księgach zborowych, a znajdują się oni wśród najbardziej wpływowych pośredników Szatana. W dniu Sądu nie będą oni uważali, że dzieło, które wykonują jest dla nich zaszczytem. Będzie wtedy widoczne, że każdy wysiłek, który osłabiał wiarę był dokonywany ze straszną stratą. Ogromna cena, jaka musi zostać zapłacona pogrąży ich w wiecznej hańbie i ruinie. Jedyne bezpieczeństwo tkwi w nieustannym odrzucaniu każdej sugestii niewiary. Nawet na chwilę nie otwieraj swego umysłu po to, by zabawiać się wątpliwościami; odrzuć je zdecydowanie, gdy przychodzą do ciebie, prosząc byś je przyjął. Stale myśl o obietnicach Bożych. Mówcie o nich, radujcie się w nich; a pokój Boży będzie rządził w waszych sercach.</p>



<p>Owoc wątpliwości nie jest godny pożądania. Och! spójrzcie wokoło i zobaczcie jakie spustoszenie zostało uczynione przez knowania złego. Błąd, fałsz i herezja obchodzą intensywny karnawał w zwiedzionych sercach ludzi. Poprzez wieki wróg ponawiał swe próby z rosnącym powodzeniem; ponieważ pomimo smutnych zapisów życia, które znikło w ciemności, ludzie tak jak ćmy lecące do ognia pędzili w rujnujące oszustwa, które on przygotował, by ich usidlić. Jeśli pragniesz zbawienia, błagam cię, unikaj jego insynuacji odnośnie prawdy słowa Bożego. Sięgnij po „mowę prorocką, której pilnując jako świecy w ciemnym miejscu świecącej, dobrze czynicie.” Jeśli ono nie jest wiarygodne, to co jest? Jeśli słowo Pana nieba i ziemi nie jest solidną skałą, na której można budować, to próżno szukać pewnego fundamentu. „Niebo i ziemia przeminą”, ale „Słowo Pana trwa na wieki”, a niezachwiana wiara w Jego słowo jest jedyną wiarą, która przetrwa niebezpieczeństwa ostatnich dni.</p>



<p><em><strong>E.G. White, &#8222;Review and Herald&#8221;, RH 10.01.1888</strong></em></p>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>SŁUŻCIE PANU Z RADOŚCIĄ</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/sluzcie-panu-z-radoscia/</link>
				<pubDate>Sat, 16 Nov 2019 14:11:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[E.G.White]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczna pobożność]]></category>
		<category><![CDATA[E.White]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3119</guid>
				<description><![CDATA[„I będziecie jeść przed Panem, Bogiem waszym; i będziecie się weselić we wszystkim, do czego ściągniecie ręce wasze, wy i domy wasze, w których ci pobłogosławi Pan, Bóg twój.” Ci, którzy czczą Boga poprzez posłuszeństwo wszystkim Jego wymaganiom, mogą jeść i radować się przed Panem, a On sam, jako niewidzialny gość, będzie przewodniczył przy stole..]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote"><p> „I będziecie jeść przed Panem, Bogiem waszym; i będziecie się weselić we wszystkim, do czego ściągniecie ręce wasze, wy i domy wasze, w których ci pobłogosławi Pan, Bóg twój.” Ci, którzy czczą Boga poprzez posłuszeństwo wszystkim Jego wymaganiom, mogą jeść i radować się przed Panem, a On sam, jako niewidzialny gość, będzie przewodniczył przy stole. To, co jest czynione dla chwały Bożej powinno być wykonywane z radością, z pieśniami chwały i dziękczynieniem, a nie ze smutkiem i posępnością. Żeby tak wszyscy, którzy wyznają, że są dziećmi Bożymi, które przestrzegają Jego przykazań, mogli wnieść wdzięczność i radość do służby dla Chrystusa. Nie ma dla Boga nic bardziej bolesnego niż to, gdy Jego dzieci chodzą nieustannie lamentując, okrywając ołtarz łzami. Mówi On przez proroka Malachiasza: „A oto druga rzecz, którą czynicie: Zraszacie łzami ołtarz Pana wśród płaczu i westchnień. Lecz On nie może już patrzeć na ofiarę, ani jej przyjąć łaskawie z waszych rąk.”</p></blockquote>



<p>Nasz Bóg powinien być uważany za czułego, miłosiernego Ojca. Na służbę Bożą nie powinno się patrzeć jak na zasmucające serce, przykre zadanie. Uwielbianie Pana i uczestniczenie w Jego dziele powinno być przyjemnością. Gdy lud Boży będzie rozmyślał nad planem zbawienia, ich serca zostaną stopione w miłości i wdzięczności. Gdy byli oni zgubieni, Chrystus umarł, aby ich zbawić. Poprzez dar Syna Bożego, uczynione zostało zabezpieczenie, dzięki któremu nikt nie musi zginąć, ale wszyscy mogą mieć wieczne życie. Bóg nie chciałby, aby Jego dzieci, którym zapewnione zostało tak wielkie zbawienie, postępowały tak, jakby był On surowym, wymagającym tyranem. On jest ich najlepszym przyjacielem, a gdy oni oddają Mu chwałę, On pragnie przebywać z nimi, aby ich błogosławić i pocieszać, i wypełniać ich serca radością i miłością. Pan pragnie, aby Jego dzieci czerpały otuchę w Jego służbie, i znalazły więcej przyjemności niż trudności w Jego dziele. Pan pragnie, aby ci, którzy przychodzą Go wielbić nieśli ze sobą drogocenne myśli o Jego trosce i miłości, aby mogli być pocieszeni we wszystkich zajęciach codziennego życia, aby mogli posiadać łaskę do uczciwego i wiernego postępowania we wszystkim.</p>



<p>Dzieci Boże są powołane, aby być reprezentantami Chrystusa, przejawiającymi dobroć i miłosierdzie Pana. Gdyby tylko objawiali oni Jego dobroć z dnia na dzień, wokół ich dusz wzniesione byłyby zapory przeciwko pokusom złego. Gdyby zachowywali w pamięci dobroć i miłość Bożą, byliby radośni, a nie próżni i pełni cielesnej wesołości.</p>



<p>Pan chciałby, aby wszyscy Jego synowie i córki byli szczęśliwi, pełni pokoju i posłuszni. Jezus mówi: „Mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka. Słyszeliście, że powiedziałem wam: Odchodzę i przychodzę do was. Gdybyście mnie miłowali, tobyście się radowali, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest niż Ja.” „To wam powiedziałem, aby radość moja była w was i aby radość wasza była zupełna.” „Dotąd o nic nie prosiliście w imieniu moim; proście, a weźmiecie, aby radość wasza była zupełna.”</p>



<p>Gdy chodzimy lamentując, pozostawiamy na umysłach wrażenie, że Bóg nie jest zadowolony, gdy jesteśmy szczęśliwi, a w ten sposób niesiemy fałszywe świadectwo przeciwko naszemu Niebiańskiemu Ojcu. Szatan jest rozradowany, gdy może doprowadzić lud Boży do niewiary i przygnębienia. Cieszy się, gdy widzi jak nie dowierzamy Bogu, wątpimy w Jego gotowość i moc zbawienia nas. Raduje się, gdy może sprawić, że uważamy, iż Pan uczyni nam krzywdę Swoją opatrznością. O, niech zmieniona będzie ta postawa zwątpienia! Chrystus w Starym Testamencie jest taki sam jak Chrystus w Nowym Testamencie. Jego nakazy i obietnice są identyczne. Gdy zobowiązał On swój dawny lud do radowania się przed Nim, było to zarówno dla naszego pocieszenia jak i ich. Szczęście, do którego dąży się jedynie z samolubnych motywów, poza ścieżką obowiązku, jest niezrównoważone, niespokojne i krótkotrwałe, a gdy się skończy, dusza jest wypełniona samotnością i żalem. Lecz gdy angażujemy się w służbę Bożą, serce będzie rozpromienione dziękczynieniem, ponieważ chrześcijanin nie jest pozostawiony, aby szedł niepewnymi ścieżkami, nie jest pozostawiony próżnym żalom i rozczarowaniom. Jeśli nie mamy przyjemności tego życia, nadal możemy być radośni wyglądając życia przyszłego. Nie wątpmy nigdy w Boga. On nas uczynił, On nas kocha i w jednym kosztownym darze wylał nam całe niebo; i „On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale go za nas wszystkich wydał, jakżeby nie miał z nim darować nam wszystkiego?”</p>



<p>Bóg zna nasze potrzeby i uwzględnił je. Pan ma dla Swoich dzieci skarbiec z zaopatrzeniem i może im dać to, czego potrzebują w każdej sytuacji. Dlaczego więc Mu nie ufamy? On uczynił dla swoich dzieci drogocenne obietnice pod warunkiem wiernego posłuszeństwa Jego przykazaniom. Nie ma takiego ciężaru, którego On nie mógłby usunąć; takiej ciemności, której On nie mógłby rozwiać; takiej słabości, której On nie mógłby zamienić w moc; takich obaw, których On nie mógłby ukoić; takiej szlachetnej aspiracji, której On nie mógłby poprowadzić i usprawiedliwić.</p>



<p>Mamy nie patrzeć na siebie samych. Im więcej rozpamiętujemy nasze własne niedoskonałości, tym mamy mniej siły, aby je przezwyciężyć. Mamy pełnić radosną służbę dla Boga. Dziełem Szatana jest przedstawianie Pana jako pozbawionego współczucia i litości. Fałszywie przedstawia prawdę o Nim. Wypełnia wyobraźnię błędnymi pojęciami na temat Boga i zamiast rozmyślać o prawdzie dotyczącej charakteru naszego Niebiańskiego Ojca, stale myślimy o fałszerstwach Szatana i hańbimy Boga niedowierzając Mu i szemrząc przeciwko Niemu. Składamy fałszywe świadectwo przeciwko Bogu, gdy zachowujemy się jak winowajcy skazani na karę śmierci. Ojciec dał Swego jednorodzonego i wielce umiłowanego Syna, aby za nas umarł, a czyniąc tak umieścił na ludzkości wielki zaszczyt, ponieważ w Chrystusie przywrócona została więź, która została zerwana przez grzech i człowiek został ponownie złączony z Niebem. Ty, który wątpisz w miłosierdzie Boże, spójrz na Baranka Bożego, spójrz na męża boleści, który poniósł twoje nieszczęście i cierpiał za twój grzech. On jest twoim przyjacielem. On umarł na krzyżu, ponieważ cię kocha. On jest dotknięty uczuciem twoich słabości i wznosi cię przed tron. Zważywszy na Jego niewypowiedzianą miłość, czy w twoim sercu nie powinny być pielęgnowane nadzieja, miłość i wdzięczność? Czy radość nie powinna wypełniać twojej służby dla Boga?</p>



<p>Szatan zawsze stara się uczynić życie religijne ponurym. Pragnie, aby wydawało się ono być męczącym i trudnym, a gdy chrześcijanin przedstawia w swoim własnym życiu taki obraz religii, przez swoją niewiarę popiera kłamstwo Szatana. Hańbimy Boga, gdy myślimy o Nim jedynie jak o sędzi gotowym wydać na nas wyrok i zapominamy, że jest On miłującym Ojcem. Całe życie duchowe jest kształtowane przez nasze poglądy na temat Boga i jeśli pielęgnujemy błędne poglądy o Jego charakterze, nasze dusze doznają krzywdy. Powinniśmy widzieć w Bogu kogoś, kto współczuje dzieciom ludzkim, pragnąc uczynić ich dobrymi. On oddał Swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny. Poprzez całe Pismo Święte, Bóg jest przedstawiony jako ktoś, kto wzywa, zabiega swą czułą miłością o serca swoich błądzących dzieci. Żaden ziemski rodzic nie mógłby być tak cierpliwy wobec wad i błędów swoich dzieci jak Bóg wobec tych, których usiłuje zbawić. Nikt nie mógłby błagać czulej za przestępcą. Żadne ludzkie usta nie wylały nigdy czulszego błagania do zabłąkanego niż On. O, czyż nie będziemy kochali Boga i okazywali naszej miłości przez pokorne posłuszeństwo? Uważajmy na nasze myśli, nasze doświadczenia, naszą postawę wobec Boga, ponieważ wszystkie Jego obietnice są jedynie oddechem niewypowiedzianej miłości.</p>



<p><em><strong>E.G. White, &#8222;Review and Herald&#8221;, RH 14.01.1890</strong></em></p>
]]></content:encoded>
										</item>
		<item>
		<title>Co czytać?</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/co-czytac/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/co-czytac/#respond</comments>
				<pubDate>Sun, 15 Sep 2019 12:42:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[E.G.White]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczna pobożność]]></category>
		<category><![CDATA[E.White]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=3086</guid>
				<description><![CDATA[Edukacja jest jedynie przygotowaniem zdolności fizycznych, intelektualnych i duchowych do najlepszego wykonywania wszelkich obowiązków życia. Zdolność wytrzymałości oraz siła i aktywność umysłu zostają zmniejszane lub zwiększane sposobem, w jaki są używane. Umysł powinien być tak dyscyplinowany, aby wszystkie jego zdolności zostały rozwinięte symetrycznie. Wielu z młodzieży pali się do [czytania] książek. Pragną czytać wszystko, co.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<p>Edukacja jest jedynie przygotowaniem zdolności fizycznych, intelektualnych i duchowych do najlepszego wykonywania wszelkich obowiązków życia. Zdolność wytrzymałości oraz siła i aktywność umysłu zostają zmniejszane lub zwiększane sposobem, w jaki są używane. Umysł powinien być tak dyscyplinowany, aby wszystkie jego zdolności zostały rozwinięte symetrycznie.</p>
<p>Wielu z młodzieży pali się do [czytania] książek. Pragną czytać wszystko, co tylko mogą otrzymać. Niech zważają na to, co czytają i czego słuchają. Poinformowano mnie, że znajdują się w największym niebezpieczeństwie zostania zepsutymi przez nieodpowiednią lekturę. Szatan ma tysiąc sposobów na zachwianie umysłów młodzieży. Nie może być ona bezpieczna ani na chwilę, nie mając się na baczności. Muszą pilnować swoich umysłów, aby nie zostali zwabieni pokusami wroga.</p>
<p>Szatan wie, że umysł znajduje się w dużym stopniu pod wpływem tego, czym jest karmiony. Usiłuje sprowadzić zarówno młodych jak i tych w dojrzałym wieku, aby czytali opowieści, bajki i inne pisma. Czytelnicy takiej literatury stają się niezdolni do znajdujących się przed nimi obowiązków. Żyją nierzeczywistym życiem i nie mają pragnienia badania Pisma Świętego, odżywiania się manną niebiańską. Umysł, który potrzebuje wzmocnienia, zostaje osłabiony i traci swoją zdolność do studiowania wielkich prawd odnoszących się do misji oraz dzieła Chrystusa—prawd, które obwarowałyby umysł, rozbudziły wyobraźnię i wznieciły silne, szczere pragnienie, aby zwyciężyć jak zwyciężył Chrystus.</p>
<p>Gdyby duża część publikowanych książek mogła być zniszczona, powstrzymano by plagę, która dokonuje strasznego dzieła w umyśle i sercu. Opowiadania miłosne, puste i emocjonujące bajki, a nawet ta kategoria książek, które nazywa się nowelami religijnymi—książki, w których autor dołącza do swojej opowieści duchową lekcję—są przekleństwem dla czytelników. Uczucia religijne mogą przewijać się przez całą opowieść, lecz w największej ilości przypadków szatan jest jedynie przyodziany w szaty anielskie, aby tym skuteczniej zwodzić i zwabiać. Nikt nie jest tak utwierdzony w prawych zasadach, ani tak zabezpieczony przed pokusą, że może bez obawy czytać te opowieści.</p>
<p>Czytelnicy beletrystyki ulegają złu, które niszczy duchowość, przyciemniając piękno poświęconych stronic. Wytwarza ono niezdrowe emocje, rozgorączkowywuje wyobraźnię, czyni umysł niezdolnym do użytku, odzwyczaja duszę od modlitwy oraz dyskwalifikuje ją do jakichkolwiek duchowych praktyk.</p>
<p>Bóg obdarzył wielu z naszej młodzieży większym talentem; oni jednak zbyt często osłabiali swoje zdolności, wprowadzali umysły w zamęt i pozbawiali je sił, tak że z powodu niemądrego wyboru lektury przez lata nie dokonali żadnego wzrostu w łasce, ani też w poznaniu powodów naszej wiary. Ci, którzy oczekują na mającego wkrótce przyjść Pana, którzy oczekują na tą cudowną zmianę, gdy &#8222;to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone,&#8221; powinni w tym czasie próby stać na wyższej płaszczyźnie działania.</p>
<p>Moi drodzy młodzi przyjaciele, rozważcie wasze własne doświadczenie co do wpływu emocjonujących opowieści. Czy po takiej lekturze jesteście w stanie otworzyć Biblię i z zainteresowaniem czytać słowa żywota? Czy nie stwierdzacie, że Księga Boża jest nieciekawa? Oczarowanie tamtą opowieścią miłosną ogarnęło umysł, niszcząc jego zdrowy ton oraz czyniąc niemożliwym skupienie uwagi na ważnych, doniosłych prawdach, które dotyczą waszego wiecznego dobra.</p>
<p>Charakter doświadczenia religijnego objawia rodzaj książek, które wybiera się do czytania w wolnych chwilach. W celu posiadania zdrowego tonu umysłu oraz zdrowych zasad religijnych młodzież musi żyć w łączności z Bogiem poprzez Jego Słowo. Wskazując na drogę zbawienia poprzez Chrystusa, Biblia jest naszym Przewodnikiem do wyższego, lepszego życia. Zawiera ona najbardziej interesującą i najbardziej pouczającą historię oraz biografię, jakie kiedykolwiek napisano. Ci, których wyobraźnia nie została wypaczona czytaniem beletrystyki, uznają Biblię za najbardziej interesującą księgę.</p>
<p>Stanowczo odrzućcie wszelką bezwartościową lekturę. Nie wzmocni ona waszej duchowości, lecz wprowadzi do umysłu zapatrywania, które wypaczają wyobraźnię, sprawiając, że będziecie mniej rozmyślać o Jezusie i mniej zastanawiać się nad Jego cennymi lekcjami. Zachowajcie umysł wolnym od wszystkiego, co skierowałoby go w złym kierunku. Nie obarczajcie go bezwartościowymi opowieściami, które nie udzielają siły zdolnościom umysłu. Myśli posiadają taką samą właściwość, jak pokarm dostarczany umysłowi.</p>
<p>Biblia jest Księgą ksiąg. Jeśli miłujecie Słowo Boże, badając je gdy tylko macie ku temu sposobność, abyście mogli wejść w posiadanie jego bogatych skarbów i być przygotowanymi do wszelkiego dobrego dzieła, to możecie być zapewnieni, że Jezus pociąga was do Siebie. Jednak czytanie Pisma Świętego w obojętny sposób, bez usiłowania zrozumienia lekcji Chrystusa, abyście mogli spełniać Jego żądania, nie wystarczy. W Słowie Bożym istnieją skarby, które mogą być odkryte jedynie przez wbicie ostrza głęboko w Kopalnię Prawd.</p>
<p>Zamysł ciała odrzuca prawdę; lecz dusza, która jest nawrócona, przechodzi cudowną przemianę. Księga, która przedtem była nieatrakcyjna, ponieważ objawiała prawdy wydające świadectwo przeciwko grzesznikowi, teraz staje się pokarmem duszy, radością i pociechą życia. Słońce Sprawiedliwości oświeca Uświęcone Stronice, a Duch Święty przemawia przez nie do duszy. Dla tych, którzy miłują Chrystusa, Biblia jest niczym ogród Boży. Jej obietnice są tak przyjemne sercu, jak zapach kwiatów jest przyjemny dla zmysłu.</p>
<p>Niech wszyscy, którzy rozwinęli zamiłowanie do błahej lektury, teraz zwrócą swoją uwagę na pewne Słowo Prorocze. Weźcie swoje Biblie i z ożywionym zainteresowaniem zacznijcie studiować uświęcone świadectwa Starego i Nowego Testamentu. Im częściej i pilniej będziecie studiować Biblię, tym piękniejszą okaże się i tym mniej przyjemności będziecie mieli w błahej lekturze. Zwiążcie tą cenną Księgę z waszym sercem. Będzie ona dla was przyjacielem oraz przewodnikiem.</p>
<p><i><b>E.G.White, &#8222;The Youth&#8217;s Instructor&#8221; 9.10.1902</b></i></p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/co-czytac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>Jak osiągnąć zwycięskie życie</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/jak-osiagnac-zwycieskie-zycie/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/jak-osiagnac-zwycieskie-zycie/#respond</comments>
				<pubDate>Tue, 30 Jul 2019 11:29:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Meade MacGuire]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczna pobożność]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[pokora]]></category>
		<category><![CDATA[zwycięstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=2913</guid>
				<description><![CDATA[Widziałam, że nikt nie może uczestniczyć w ‚pokrzepieniu’, jeśli nie osiągnie zwycięstwa nad wszelkim grzechem, dumą, egoizmem, miłością do świata, jak również każdym złym słowem i czynem.&#8221; EW 71 &#8222;Warunki dostąpienia życia wiecznego pod przymierzem łaski są takie same jak w Edenie -doskonała sprawiedliwość, harmonia z Bogiem, całkowita zgodność z zasadami Jego prawa. Wzorzec charakteru.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Widziałam, że nikt nie może uczestniczyć w ‚pokrzepieniu’, jeśli nie osiągnie zwycięstwa nad wszelkim grzechem, dumą, egoizmem, miłością do świata, jak również każdym złym słowem i czynem.&#8221; EW 71</p></blockquote>
<p>&#8222;Warunki dostąpienia życia wiecznego pod przymierzem łaski są takie same jak w Edenie -doskonała sprawiedliwość, harmonia z Bogiem, całkowita zgodność z zasadami Jego prawa. Wzorzec charakteru wyrażony w Starym Testamencie jest taki sam jak ten, który przedstawiony został w Nowym Testamencie. Nie jest on wzorcem, którego nie można by osiągnąć. W każdym, nadanym przez Boga przykazaniu czy nakazie, znajduje się obietnica, będąca jego podstawą. Bóg zatroszczył się o to, że możemy stać się podobni do Niego. Dokona tego dla wszystkich, którzy nie wzbronią się przed tym przez swój upór, udaremniając w ten sposób Jego łaskę.&#8221; MB 76</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><center><b>Na Czym Polega Zwycięstwo</b></center>Powstało dużo zamętu, jako wynik rozmaitych zapatrywań w kwestii zwycięskiego życia. Zwycięstwo nad grzechem nie oznacza uwolnienia od pokus. Dopóki znajdować się będziemy na tym świecie, zawsze będziemy kuszeni. Lecz Bóg zatroszczył się w sposób wystarczający o to, że możemy zawsze odnosić zwycięstwo.</p>
<blockquote><p>&#8222;Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie, lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść.&#8221; 1 Kor.10:13</p>
<p>&#8222;Lecz Bogu niech będą dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie.&#8221; 2 Kor.2:14</p></blockquote>
<p>Zwycięstwa nad grzechem nie odnosi się poprzez podjęcie decyzji czy zadawanie sobie trudu, ani za sprawą jakiegokolwiek ludzkiego wysiłku. Nie może ono być uzyskane na drodze stopniowego wzrostu. &#8222;Zwycięskie życie&#8221; jest innym wyrażeniem &#8222;sprawiedliwości przez wiarę&#8221;. Kiedy mówimy, że ktoś jest usprawiedliwiony przez wiarę, nie myślimy, że osoba ta osiągnęła już bezgrzeszną doskonałość. Myślimy natomiast o Zbawicielu, którego sprawiedliwość ta osoba otrzymuje. Nie uznajemy tu podjętej przez nią decyzji, ani żadnego trudu czy posłuszeństwa prawu, jako uzasadnienia jej sprawiedliwości. Stała się ona bowiem poprzez łaskę, jako dar, w całości jako odpowiedź na wypełniony akt wiary. Prawo orzeka &#8222;czyń i żyj&#8221;, łaska natomiast &#8222;wierz i żyj.&#8221; Ci, którzy szukają sprawiedliwości, albo zwycięstwa nad grzechem poprzez uczynki, podlegają prawu. To, co zdobędą, będzie ich własną sprawiedliwością, szatą splugawioną. &#8222;Jeśli&#8230;usprawiedliwienie dokonuje się przez Prawo, to Chrystus umarł na darmo.&#8221; Ga1.2:21.</p>
<p>W zwycięstwie przez wiarę nie ma jednak nic z bezczynnego życia. Obecność Chrystusa, udzielająca sercu wolność oraz pokój, pobudza i wzmaga najwyższe siły umysłowe i fizyczne, inspirując do najgorliwszej i samo ofiarnej służby Bogu.</p>
<p>Kroczenie drogą zwycięskiego życia nie oznacza, że jesteśmy wolni od możliwości ponownego upadku. Zwycięstwo bowiem jest w Chrystusie. Bez Niego, Zwycięzcy, nie jest ono w ogóle możliwe. Chrystus przebywa w sercu poprzez wiarę, i jak długo ma to miejsce, zwycięstwo jest pewne. Jeśli ktoś odwraca wzrok od Chrystusa, odwraca się jednocześnie od zwycięstwa, powodując porażkę.</p>
<p>Wielu upada przez to, że liczą na zbawienie spolegając na religii, zamiast na Chrystusie, Wybawicielu od grzechu. Zwycięskie życie jest nierozłącznie związane z Tym, który zawsze był i jest w stanie pokonać grzech w ciele ludzkim. Jedynie wtedy kiedy dzieci Boże tracą poczucie obecności Chrystusa, mogą świadomie ulec grzechowi.</p>
<p>&#8222;Religia Chrystusowa to więcej niż wybaczenie grzechów; sprawia ona faktyczne oddzielenie nas od grzechu i wypełnienie powstałej próżni darami Ducha Świętego. Oznacza ona Boże oświecenie i radość w Panu, serce oczyszczone z własnego ‚ja’, błogosławione obecnością Chrystusa. Kiedy Chrystus włada duszą, zapanowują tam czystość i wolność od grzechu.&#8221; COL 419-420</p>
<p>Istnieje pewna przypowieść o dziko rosnącej na uboczu róży. Pewnego dnia przyszedł ogrodnik, i wykopał ją. Róża rzekła do siebie, &#8222;Cóż może on chcieć ode mnie? Pewnie nie wie, że jestem jedynie bezwartościową dziką różą.&#8221; Lecz ogrodnik wziął ją, i posadził w swoim ogrodzie wśród pięknych róż. Na to rzecze dzika róża: &#8222;Cóż za błąd! To się może zakończyć jedynie rozczarowaniem.&#8221; Lecz ogrodnik przyszedłszy zaszczepił jej parę pędów i po kilku miesiącach zaczęła rodzić tak wspaniałe kwiaty, jak wszystkie inne róże, znajdujące się w ogrodzie.</p>
<p>Wówczas to ogrodnik odpowiedział jej: &#8222;Nie jest to nic pochodzącego od ciebie, co zrodziło te piękne kwiaty, lecz to, co ja włożyłem w ciebie.&#8221;</p>
<p>Gdy człowiek, w pełni uświadamiając sobie swoją grzeszność, zupełną bezradność oraz straconą pozycję, porzuci wszystkie własne wysiłki aby stać się prawym w oczach Bożych, i przyjmie sprawiedliwość Chrystusa jako swoją własną, to czyni tym pierwszy krok na drodze zwycięskiego życia. Aby je zachować, musi stanowczo odwrócić się od wszelkich własnych wysiłków, aby być dobrym i w każdej chwili przyjmować Chrystusa, jako warunek swego szczęścia.</p>
<p><center><b>Zwycięstwo jest możliwe</b></center>Pismo Święte i Świadectwa zdecydowanie uczą, że zwycięstwo nad grzechem jest przywilejem i obowiązkiem każdego dziecka Bożego. Bóg zatroszczył się nie tylko o przyszłe wybawienie od kary za grzechy, lecz także o obecne uwolnienie z mocy i panowania grzechu.</p>
<p>Jego lud bywa wybawiony z grzechu obecnie: &#8222;I nadasz mu imię Jezus: albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego.&#8221; Mat. 1:21</p>
<p>Teraz bywają oczyszczani: &#8222;Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.&#8221; I Jana 1:9</p>
<p>Teraz bywają uwolnieni od grzechu: &#8222;Kto grzeszy jest niewolnikiem grzechu.&#8221; &#8222;Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.&#8221; &#8222;Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską.&#8221; &#8222;A uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości.&#8221; Jan 8:34.36, Rzym.6:14.18</p>
<p>Bywają powstrzymywani przed grzechem: &#8222;A temu który was może ustrzec od upadku&#8230;&#8221; &#8222;A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany.&#8221; Juda 24; 1 Tes.5:23</p>
<p>Wszystkie te inspirowane wypowiedzi, odnoszące się do wyzwolenia i zachowania ludu Bożego od panowania grzechu, są tak przekonywające, że wręcz nie dopuszczają żadnej innej interpretacji.</p>
<blockquote><p>Kto z Boga się narodził, grzechu nie popełnia, gdyż posiew Boży jest w nim, i nie może grzeszyć, gdyż z Boga się narodził.&#8221; 1 Jana 3:9</p>
<p>&#8222;Każdy, kto w nim mieszka, nie grzeszy; każdy, kto grzeszy, nie widział go ani go nie poznał.&#8221; 1 Jana 3:6</p>
<p>&#8222;Wiemy, że żaden z tych, którzy się z Boga narodzili, nie grzeszy, ale że Ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go i zły nie może go tknąć.&#8221; 1 Jana 5:18</p></blockquote>
<p>Kwestia naszego stosunku do grzechu może być wyrażona również w inny sposób. Jako że z natury jesteśmy grzeszni, nie potrafimy o własnych siłach skutecznie przeciwstawić się grzechowi, aby go zwyciężyć. Ale jeśli tego pragniemy, Bóg proponuje dokonanie w nas cudu, dzięki któremu stajemy się uczestnikami Boskiej natury, dla której z kolei niemożliwością jest to, aby była zwyciężona przez grzech. To doświadczenie staje się odpowiedzią na naszą wiarę; to znaczy zaufaniem, że tak się stanie, spełniamy warunek, dla którego Bóg tego dokonuje.</p>
<blockquote><p>Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu waszym.&#8221; Rzym. 6:11</p></blockquote>
<p>Grzech nie umarł, lecz my umarliśmy dla grzechu, jak długo żyjemy dla Boga w Chrystusie Jezusie. Musimy pamiętać, że zwycięstwo zostało już dla nas odniesione; nam pozostaje jedynie pozwolić Chrystusowi dokonać go w nas.</p>
<p>&#8222;Przez swoje doskonałe posłuszeństwo On umożliwił każdemu człowiekowi zachowywanie przykazań Bożych. Kiedy poddajemy się Chrystusowi, serce jest połączone z Jego sercem, wola zharmonizowana z Jego wolą, umysł jednoczy się z Jego umysłem, a myśli stają się Jego zdobyczą; żyjemy Jego życiem. To właśnie oznacza być przyodzianym szatą Jego sprawiedliwości.&#8221; COL 312. &#8222;Kiedy dusza przyjmuje Chrystusa, otrzymuje moc, aby żyć Jego życiem.&#8221; COL 314.</p>
<p><center><b>Jak Dostąpić Zwycięstwa?</b></center>Wszyscy wierni chrześcijanie wiedzą czym jest przyjcie propozycji Bożej łaski oraz oczyszczenia z wszelkich grzechów, po uprzednim ich wyznaniu. Po prostu wiarą przyjmujemy to, że Bóg spełni Swoje Słowo, i że grzechy zostały wybaczone. Z chwilą gdy uwierzymy, Bóg tego dokonuje. Bywamy wówczas usprawiedliwieni przez wiarę oraz uwolnieni od potępienia i kary za grzech.</p>
<p>Dokładnie w ten sam sposób możemy uzyskać wolność spod mocy i panowania grzechu. Bowiem jak pewne jest, że Chrystus zapłacił karę za nasze grzechy i umożliwił przebaczenie, pewne jest również to, że On zwyciężył grzech i umożliwił wolność spod jego jarzma.</p>
<p>Czy kiedykolwiek uświadomiłeś sobie swoją grzeszną i straconą pozycję? Czy wyznałeś swoje grzechy, prosząc o przebaczenie w imieniu i dzięki zasługom Chrystusa? Czy wówczas uwierzyłeś, że Bóg tobie wybaczył? Czy radowałeś się ze zrozumienia Jego przebaczającej miłości? W ten sposób, i na tych samych warunkach możesz dostąpić całkowitej i niezwłocznej wolności z niewoli wszystkich twoich grzechów. Bóg udziela nam wszelkich darów nie poprzez Chrystusa, lecz &#8222;w Chrystusie.&#8221; Jest niezmiernie ważnym, aby pamiętać tę wspaniałą prawdę.</p>
<p>Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem.&#8221; Efez.1:3.</p>
<p>Przez grzech straciliśmy życie, czystość, pokój, moc, społeczność z Bogiem oraz wszystko to, co ma wartość dla wieczności. Lecz w Chrystusie wszystko zostaje nam przywrócone. Tekst z 1 Jana 5:11.12 znajduje najwspanialszy tego wyraz: &#8222;A takie jest to świadectwo, że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu Jego. Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.&#8221;</p>
<p>Bóg daje życie wieczne każdemu. Gdyby jednak człowiek otrzymał je jako &#8222;niewolnik&#8221; grzechu, to wówczas przekraczając prawo stałby się nieśmiertelnym grzesznikiem. Dlatego Bóg daruje nam życie wieczne w osobie Chrystusa. Gdy pozwolimy mu wejść i pozostać w sercu, On zachowa nas od grzechu i zapewni szczęśliwą wieczność. Życie wieczne nie przenika w nas stając się naszym, lecz pozostaje w Chrystusie, będąc naszym tylko wtedy, kiedy Chrystus jest w nas. Bez Chrystusa nie mamy dostępu ani do życia, ani do zwycięstwa. Nasza natura na posiada w sobie życia wiecznego, i żaden wysiłek czy trud z naszej strony nie jest w stanie go spowodować. Znajduje się ono całkowicie w Chrystusie.</p>
<p>Często brakuje nam innych cech Bożych. Można być pozbawionym pokoju, radości, wiary, mądrości czy zwycięstwa tak samo, jak życia. Nie możemy ich zdobyć żadną inną drogą, jak tą którą uzyskujemy życie. Wszystkie są darami udzielonymi w jednym wielkim darze Chrystusa. Oczywiście możliwe jest doznanie przebaczenia grzechów bez zdania sobie sprawy z Jego mądrości, pokoju czy wiary w naszym doświadczeniu. Bóg udostępnia nam je wszystkie poprzez Chrystusa, lecz otrzymać możemy tylko to, po co sięgamy wiarą.</p>
<p>Jest to prawdą przede wszystkim jeśli chodzi o zwycięstwo nad grzechem. Jezus mówi, że sami nie możemy pokonać grzechu; i skoro jest to absolutnie niemożliwe, nierozsądnym i zniechęcającym okaże się dla nas próbowanie oraz zadawanie sobie trudu aby tego dokonać. On umożliwia nam to, co dla nas jest niemożliwe. Był doświadczony we wszystkim, podobnie jak my i osiągnął dla nas zupełne zwycięstwo. Przyjmijmy Go, oddajmy się Mu i trwajmy w Nim, a zwycięstwo nasze będzie tak pewne i zupełne, jak to, że dostąpiliśmy życia i przebaczenia. &#8222;Każdy, kto w nim mieszka, nie grzeszy.&#8221; Zwycięstwo jest w Chrystusie. Bez Niego nigdy nie osiągniemy zwycięstwa, z Nim natomiast nigdy nie doznamy porażki.</p>
<p>&#8222;Związek z Chrystusem, osobisty kontakt z żyjącym Zbawcą, jest tym, co umożliwia umysłowi, sercu i duszy triumf nad niższą naturą.&#8221; COL 388.</p>
<p>&#8222;To, o co Jakub daremnie walczył o własnych siłach, zdobył poprzez poddanie się i silną wiarę. &#8222;A zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza.&#8221; MB 144.</p>
<p><center><b>Jak Zachować Zwycięstwo?</b></center>&#8222;Każdy, kto w nim mieszka, nie grzeszy; każdy, kto grzeszy, nie widział go ani go nie poznał.&#8221; I Jana 3:6.</p>
<p>Dla umiłowanego ucznia było niepojętym, że znając Jezusa możnaby kontynuować grzechy. Pisze on: &#8222;Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli.&#8221; I Jana 2:1.</p>
<p>Najwidoczniej list ten, tłumaczący tajemnice związku z Ojcem i Jego Synem, Jezusem Chrystusem, napisany został ze szczególnym zamiarem udzielenia wyjaśnienia, jak chrześcijanie mogą żyć bez grzechu. Dalej dodaje: &#8222;A jeśliby kto zgrzeszył, mamy Orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. &#8221;</p>
<p>Po znalezieniu i otrzymaniu zwycięstwa poprzez wiarę, ma ono być zachowane w taki sam sposób, w jaki też zostało przyjęte. Słowa użyte przez Ducha Świętego na przedstawienie stosunku pomiędzy wierzącym a Chrystusem to: poddaj się, powierz, oddaj się i trwaj w Nim. &#8222;Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami.&#8221; &#8222;Trwajcie we mnie, a Ja w was.&#8221; Czy latorośl może od siebie połączyć się z krzewem winnym?</p>
<p>&#8222;Powierz zachowanie swojej duszy Bogu i zaufaj Mu. Rozmawiaj i rozmyślaj o Jezusie. Niech Twoje ‚ja’ zniknie w Chrystusie. Odrzuć wszystkie obawy i wątpliwości. Powiedz za apostołem Pawłem: &#8222;Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.&#8221; Odpocznij w Bogu. On jest w stanie zachować to, co Jemu powierzyłeś. A jeśli powierzysz w Jego ręce siebie, On przyniesie ci więcej niż zwycięstwo poprzez Tego, który cię umiłował.</p>
<p>&#8222;Kiedy Jezus przyjął na siebie ludzką naturę, związał ze sobą ludzkość tak mocno węzłem miłości, że żadna siła nie potrafi go rozwiązać, tylko człowiek z własnego wyboru. Szatan będzie nas ustawicznie nakłaniał do zerwania tego związku, do oderwania się od Chrystusa. Dlatego właśnie musimy stale czuwać, modlić się, walczyć, by nic nie skusiło nas do wyboru innego pana; istnieje bowiem dla nas zawsze możliwość, aby tak się stało. Skoncentrujmy nasz wzrok na Chrystusie, a On nas zachowa. Patrząc na Jezusa jesteśmy bezpieczni. Nic nie może nas wyrwać z Jego rąk.&#8221; SC 72.</p>
<p>Pamiętajmy więc, że oddanie się, chociaż szczere i całkowite jest jedynie połową tajemnicy zwycięstwa. Wielu bowiem oddało wszystko, a jednak nie okazali się zwycięzcami. Zwrócenie się po zwycięstwo w Chrystusie jest tak niezbędne, jak wyznanie porażki odniesionej bez Niego.</p>
<p>&#8222;Przez wiarę stałeś się własnością Chrystusa i przez wiarę masz w Nim wzrastać &#8211; oddając i przyjmując. Oddaj Mu wszystko &#8211; twoje serce, twoją wolę, twoją służbę. Oddaj Mu siebie, byś mógł być posłuszny wszystkim Jego oczekiwaniom. W zamian musisz przyjąć wszystko: Chrystusa &#8211; pełnię błogosławieństw, aby mieszkał w twoim sercu i był twoją mocą, sprawiedliwością, stałym pomocnikiem, dającym moc do posłuszeństwa.&#8221; SC 74.</p>
<p>Dobrą rzeczą byłoby zastanowienie się nad tymi wspaniałymi słowami &#8211; &#8222;oddać wszystko&#8221; oraz &#8222;przyjąć wszystko.&#8221; Dostarczają one ogromnej ostoi naszemu zwycięstwu, i to bez żadnej wzmianki o długich latach walki i bolesnej niepewności.</p>
<p>Przyjmijmy to, co Bóg zapewnił w Swej hojności z ufnością dziecka, które zapytane raz o różnicę, jaka nastąpiła od kiedy zostało naśladowcą Chrystusa, oświadczyło: &#8222;Odkąd pozwoliłam, aby Pan Jezus żył w moim sercu, kiedykolwiek szatan puka do drzwi, mówię, Panie Jezu otwórz proszę za mnie. A gdy On idzie do drzwi, szatan odpowiada: &#8222;Och, przepraszam, musiałem się tutaj pomylić.&#8221;</p>
<p>Dopóki istnieje kontakt z trakcją elektryczną poprzez odbierak prądu, tramwaj zaopatrzony jest w dostateczną ilość mocy. Tak samo też nie zabraknie mocy do zwycięskiego życia, jak długo utrzymany zostanie kontakt poprzez stałą modlitwę i dostarczony będzie codzienny pokarm Słowa Bożego, w połączeniu z nieustającą wiarą i oddaniem się.</p>
<p>&#8222;Ale Bogu niech będą dzięki, który nam daje zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.&#8221; I Kor. 15:57.</p>
<p><i><b>Meade MacGuire, Review and Herald, 11. 11. 1920</b></i></p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/jak-osiagnac-zwycieskie-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
		<item>
		<title>Bóg jest tam gdzie Ty!</title>
		<link>https://czasdecyzji.pl/bog-jest-tam-gdzie-ty/</link>
				<comments>https://czasdecyzji.pl/bog-jest-tam-gdzie-ty/#respond</comments>
				<pubDate>Tue, 16 Jul 2019 10:45:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Jim Hohnberger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczna pobożność]]></category>
		<category><![CDATA[Świadectwa wiary]]></category>
		<category><![CDATA[cuda]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://czasdecyzji.pl/?p=2619</guid>
				<description><![CDATA[„[&#8230;] Zaprawdę, Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem&#8221; (1 Mojż. 28, 16) „A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata&#8221; (Mat. 28, 20) Polebridge, Montana, na końcu świata &#8211; wydawało się, że wylądowaliśmy pod takim właśnie adresem. Od granicy kanadyjskiej dzieliło nas kilka kilometrów, a od najbliższej.]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>„[&#8230;] Zaprawdę, Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem&#8221; (1 Mojż. 28, 16)</p>
<p>„A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata&#8221; (Mat. 28, 20)</p></blockquote>
<p>Polebridge, Montana, na końcu świata &#8211; wydawało się, że wylądowaliśmy pod takim właśnie adresem. Od granicy kanadyjskiej dzieliło nas kilka kilometrów, a od najbliższej drogi asfaltowej i linii elektroenergetycznej &#8211; osiemdziesiąt. Nasza dzika dolina jest mało zaludniona, dlatego wypadek czy uraz mogą stanowić poważne zagrożenie dla ludzkiego życia. Bywa, że przez dłuższy czas &#8211; przez wiele godzin, a nawet dni &#8211; nikt tędy nie przejeżdża. Tym sposobem jesteśmy nieustannie zależni od Boskiej Obecności, a On nas nigdy nie opuszcza!</p>
<p>Jesień w górach jest porą pełną pięknych, chłodnych, ale suchych i fantastycznie kolorowych dni. Właśnie jednego takiego kolorowego dnia Sally miała z chłopcami w domu lekcje, a ja wybrałem się na ścinkę drewna na opał. Nauczony doświadczeniem, postanowiłem zgromadzić zapas nie tylko na nadchodzącą zimę, ale zawsze utrzymywać zasób drewna na kolejne dwa lata. Chciałem być przygotowany na wypadek, gdybym doznał jakiejś kontuzji albo zachorował i stał się niezdolny do fizycznej pracy; dwuletnia rezerwa wystarczyłaby, by zapobiec ewentualnemu kryzysowi.  Zatrzymałem samochód przy drodze, w dolinie jeziora Teepee, w re-| jonie, gdzie wcześniej tej jesieni zauważyłem martwe drzewa.</p>
<p>Gdy parkowałem samochód, dostrzegłem, że na grzbiecie niewielkiego, może l dziesięciometrowego wzniesienia, znajduje się powalone drzewo, które Inklinowało się między dwoma innymi drzewami. Miało niecałe pół metra średnicy, było szare, martwe i suche. Zarezerwowałem na nie miejsce i zająłem się pozostałymi drzewami, po które przyjechałem.  W końcu wspiąłem się na ów niewielki stok i ustawiłem pod upatrzonym drzewem. Zacząłem ciąć od wierzchołka w kierunku pnia, odcinając czterdziestocentymetrowe kloce, przeznaczone do naszego pieca. Każdą część, która spadła na ziemię, ostrożnie spychałem nogą, przez co staczała się w dół zbocza i zatrzymywała obok samochodu. Ten system pracy był świetny i chociaż musiałem stać na skraju zbocza, do wykonania całej operacji miałem wystarczająco dużo miejsca, więc nie było się o co martwić.</p>
<p>W końcu dotarłem do zaklinowanego odcinka drzewa. Przystępując do cięcia, które miało ostatecznie uwolnić pień, coś mnie tknęło, że powinienem stanąć z drugiej strony drzewa. Uznałem, że to nierozsądne, bo przecież do tej pory mój system ścinania drzewa funkcjonował bez zarzutu.  Jednak wcześniej tego poranka prosiłem Pana o prowadzenie; pragnąłem, by był moim stałym Towarzyszem i obiecałem, że będę posłuszny Jego wskazówkom. Tknęło mnie po raz kolejny. Tym razem przerwałem pracę. „ Panie, czy to Ty? Chcesz, żebym stanął po drugiej strome drzewa?&#8221; Tak, Jim &#8211; otrzymałem wyraźną odpowiedź. „Dobrze&#8221; &#8211; zgodziłem się, ustawiając się po drugiej stronie drzewa, choć nie omieszkałem dodać, że to raczej niedorzeczne.  Dokończyłem cięcie, które rozpocząłem po drugiej stronie drzewa i ze zdumieniem patrzyłem jak kilkusetkilogramowy pień wystrzelił w kierunku, gdzie wcześniej stałem.</p>
<p>Nie zdawałem sobie sprawy, że drzewo, upadając, mogło uwięznąć między dwoma pozostałymi w tak silnym naprężeniu, że stało się wyrzutnią czekającą tylko na uwolnienie moim ostatnim fatalnym cięciem.  Zrobiło mi się słabo, gdy uzmysłowiłem sobie siłę uderzenia, która by mnie spotkała, gdybym nie zmienił miejsca. Energia kinetyczna pnia zamieniłaby się na miażdżący cios w moje kolana i katapultowałaby mnie z krawędzi stoku. Prawdopodobnie na skutek uderzenia i upadku z wysokości dziesięciu metrów, z wciąż uruchomioną w rękach piłą, zginąłbym na miejscu. Jeśli nawet bym przeżył, szansa na to, że ktoś mógłby mnie odnaleźć, była nikła. Nikt dokładnie nie wiedział, gdzie jestem.</p>
<p>Nie miałem wątpliwości, że Bóg uchronił mnie co najmniej przed poważnymi obrażeniami, a najprawdopodobniej &#8211; przed śmiercią. Nauczyłem się, że Bóg jest przy mnie nawet w dzikiej dolinie, gotów do pomocy, zanim ja sam zdołam się zorientować, że ta pomoc jest mi potrzebna. W drugim rozdziale Listu do Efezjan czytamy: „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar&#8221; (w. 8). Łaska jest nieustanną Bożą obecnością w życiu człowieka, która ciągle o niego zabiega, zachęca i zaprasza, starając się ratować go przed nim samym. Jeśli tylko człowiek usłucha, Duch Święty poprowadzi go, umocni i ochroni.  Skoro to wszystko leży w gestii Boga, jaka jest moja rola?</p>
<p>Muszę być gotów bezustannie poddawać się działaniu Ducha Świętego. Na tym polega wiara! Jest świadomą decyzją o współdziałaniu z Bogiem, a różnica między wiarą a jej brakiem jest tak kolosalna, jak różnica między ciężkim upadkiem ze stromego zbocza a utrzymaniem się na nogach u boku Boskiego Pomocnika.  Park Narodowy Glacier i przylegające do niego tereny mają najliczniejszą z czterdziestu ośmiu kontynentalnych stanów populację niedźwiedzia grizzly. Każdego roku słyszy się historie o niedźwiedziach atakujących turystów w parku. Jak wiadomo, niedźwiedzie nie korzystają z map topograficznych, bo gdyby tak było, zauważyłyby, że przekraczając rzekę opuszczają teren Parku Narodowego Glacier i wkraczają na teren Służby Leśnej Stanów Zjednoczonych, która z kolei graniczy z naszą posiadłością.</p>
<p>Wytyczone przez człowieka granice nic nie znaczą dla zwierząt, które potrafią być zupełnie nieprzewidywalne.  Gdy wyprowadziliśmy się w góry, osiedlając się w sąsiedztwie tych wspaniałych zwierząt, przyjaciele poważnie sugerowali nam, że powinniśmy się uzbroić na wypadek zagrożenia ze strony tych dzikich stworzeń. Odrzuciłem ten pomysł. Nie wierzyłem, że ten sam Bóg, który nas tutaj przyprowadził, pozwoliłby, żeby zaatakował nas i pożarł jakiś niedźwiedź. Byłem spokojny, bo wiedziałem, że Pan będzie ze mną &#8211; to Jego łaska przyprowadziła mnie i Sally do tej dzikiej doliny.  Przystosowanie Sally do naszych futrzastych sąsiadów sprawiało trudności.</p>
<p>Gdy była dzieckiem, starsi bracia żartowali sobie, strasząc, że pod jej łóżkiem mieszka niedźwiedź, który wyskoczy i ją złapie. Sally żyła w strachu przed tym zagrożeniem, dopóki nie stała się na tyle duża, by zrozumieć głupotę takiego wymysłu. Tak czy owak, moja droga żona przybyła do Montany z wieloletnim i głęboko zakorzenionym strachem przed niedźwiedziami.  Problem polegał na tym, że niedźwiedzie w Montanie nie były czystą dziecięcą fantazją, a dla Sally stanowiły wręcz mroczną rzeczywistość. I choć najprawdopodobniej nie wyskoczyłyby spod łóżka &#8211; czego Sally obawiała się przez całe dzieciństwo &#8211; mogły wyjść, a ściślej mówiąc wychodziły z lasu bez najmniejszej zapowiedzi. Tylko ci, którzy spotkali niedźwiedzie na wolności, zdają sobie sprawę, jak bezgłośnie te potężne zwierzęta potrafią poruszać się po lesie.  Trudno jest uporać się z zakorzenionymi lękami, a jeszcze trudniej, gdy rzeczywistość pokazuje, że nie są one bezpodstawne. Sally musiała pokonać swoje lęki, a to była prawdziwa walka.</p>
<p>Przeczytała, że „[&#8230;] doskonała miłość usuwa bojaźń [&#8230;]&#8221; (I Jana 4, 18), a także: „[&#8230;] Ja, Pan, będę ich Bogiem [&#8230;]. Zawrę z nimi przymierze pokoju, wytępię z ziemi drapieżne zwierzęta, tak że będą bezpiecznie mieszkać nawet na pustyni i spać w lasach&#8221; (Ez. 34,24-25). Stare lęki odnawiały się wielokrotnie, nie tracąc nic na swojej prawdziwości, a jedyną ucieczką dla Sally było poddać je Bogu i zaufać swojemu wiernemu Towarzyszowi. Powoli uczyła się, że tam, gdzie jest Bóg, lęk jest niepotrzebny. Walka ze starymi skłonnościami toczyła się do dnia, w którym Sally stanęła twarzą w twarz ze starą „zmorą&#8221;.  Znajomi powiedzieli, że tej wiosny w naszym rejonie krąży niedźwiedzica z trzema młodymi.</p>
<p>Ponieważ trojaczki są trochę bardziej niezwykłe od bliźniąt, mieliśmy nadzieję, że uda się je zobaczyć. Podczas jednego z porannych nabożeństw przedłożyliśmy swoje pragnienia Panu, prosząc, by trafiła nam się możliwość zobaczenia niedźwiedzicy i jej niedźwiadków. Sally naturalnie nie omieszkała prosić o bezpieczeństwo.  Po zakończeniu nabożeństwa zobaczyliśmy, że na niskim drzewie, w odległości około pięciu metrów od naszego okna, jest mały niedźwiadek. Zapewne gdzieś w pobliżu znajdowały się dwa pozostałe wraz z matką. Wypatrując uważnie przez okno, dostrzegliśmy wreszcie niedźwiedzicę, która poruszała nosem, analizując dochodzące ją zapachy. &#8211; Patrzcie &#8211; powiedziała Sally &#8211; założę się, że poczuła gofry! Faktyczne! Oniemieli z wrażenia, patrzyliśmy jak niedźwiedzica stanęła na czterech łapach i wolnym krokiem zaczęła zbliżać się do naszej werandy.</p>
<p>Ponieważ poranek był wiosenny i ciepły, drzwi z siatką przeciwko owadom były jedyną przeszkodą, przez którą niedźwiedzica, gdyby tylko zechciała, mogła wejść prosto do naszego domu.  Sally przezornie podbiegła w kierunku drzwi wejściowych, żeby je zamknąć. Jednak gdy znalazła się przy drzwiach, niedźwiedzicy tam nie było. Otworzyła więc siatkę i wyjrzawszy, zobaczyła jak zwierzę wspina się przez poręcz naszej werandy. Przecież nic nie stało na przeszkodzie, żeby niedźwiedzica kulturalnie weszła po schodach, ale najwidoczniej wolała wspiąć się po poręczy. Zresztą, mało kto ma odwagę zarzucić niedźwiedziom brak manier. Sally cofnęła się, przymykając za sobą tylko siatkę; ostatecznie nie zamknęła drzwi.</p>
<p>Chłopcy i ja patrzyliśmy z rozdziawionymi ustami na Sally stojącą w drzwiach, do których podchodzi zwierz. Moja żona, stojąc naprzeciwko niedźwiedzicy, od której dzieliła ją zaledwie siatka przeciwko owadom, wyglądała jak zahipnotyzowana! Obie panie taksowały się wzrokiem.  &#8211; Jejku! &#8211; przemówiła w końcu Sally. &#8211; Jakie ty masz błyszczące futro! Jaka jesteś śliczna! Sally przymilała się niedźwiedzicy! Nie mogłem w to uwierzyć. A niedźwiedzicy najwidoczniej się to spodobało. Sally dalej ciągnęła swoje pochwały, podziwiając u niedźwiedzicy wszystko, począwszy od dziesięciocentymetrowych pazurów, a skończywszy na wielkich zębach, którymi zwierzę nie omieszkało się pochwalić. &#8211; Chodźcie tutaj, chodźcie! Zobaczcie ją! &#8211; zawołała do nas. My jednak nie bardzo się paliliśmy, żeby podejść bliżej. Chwilę później zwierzę wróciło na cztery łapy i opuściwszy naszą werandę przez balustradę, zebrało swoje potomstwo i oddaliło się w celu realizacji kolejnego punktu porannego programu. Do świadomości Sally nagle dotarło, co zrobiła. Odwróciła się w moim kierunku i zawołała: &#8211; Jestem wolna! Jestem wolna!  Była wolna! Porzuciła swoje stare lęki. Gdy później rozmawialiśmy, zapytałem ją, jak to się stało, że tak zareagowała na niedźwiedzicę. Wytłumaczyła rzeczowo, że skoro niedźwiedzie przyprowadził Pan, to wiedziała, że jest bezpieczna. Sally, dzięki Bożej łasce, stała się wolna.</p>
<p>Była naprawdę wolna! Podczas tej próby wspierała ją bezustanna Boża obecność. A zwierzaki odwiedzały nas jeszcze nie raz, przez co mieliśmy okazję nawiązać trwałą przyjaźń z jednym z niedźwiadków, ale to historia na zupełnie inną książkę.  To doświadczenie na zawsze zmieniło stosunek Sally do niedźwiedzi. Pozwólcie jednak, że zapytam: czy tego dnia Bóg przybliżył się do nas i dokonał cudu?, czy może Sally zwyczajnie uświadomiła sobie Jego ciągłą obecność? Przyjaciele, świadomość nieustannej Bożej obecności wokół nas jest tym, co otwiera serce, które wtedy zaczyna widzieć i rozumieć niezwykłe Boże działanie dla naszego dobra.  Większość z nas wyobraża sobie Boga, który siedzi na niebieskim tronie i nakłania w kierunku człowieka ucho, od czasu do czasu wpływając na wydarzenia w jego życiu jako odpowiedź na zanoszone modły.</p>
<p>Większość z nas widzi Boga trzymającego się na dystans i przypominającego ziemskich monarchów, którzy przychodzą z pomocą w razie potrzeby, ale rzadko mieszają się z pospólstwem. Wystarczy udać się do kraju, gdzie wciąż panuje ustrój monarchiczny i porozmawiać z poddanymi, żeby się przekonać, że bliska obecność rodziny królewskiej rodzi w nich uczucie skrępowania.  Gdybyśmy potrafili czytać w ludzkich sercach i myślach, podobnie odkrylibyśmy, że wiele, o ile nie większość ludzi czuje się skrępowana na myśl o wszechobecnym Bogu. Uzmysłowienie sobie rzeczywistości, w której Bóg jest stałym Towarzyszem człowieka, pociąga za sobą zmianę postawy i zachowania. Zachowanie, które mogłoby się zdarzyć pod nieobecność króla, w jego obecności się nie zdarza. W końcu to jest zupełnie naturalna postawa człowieka, który zdaje sobie sprawę, że znajduje się w towarzystwie kogoś większego. Dlatego ci, dla których takie otoczenie jest krępujące, niewygodne i nie chcą trzymać się szlachetnych zasad, oddalają się od króla.  Bez względu na to, jak bardzo grzesznik chciałby uniknąć Boga lub zaprzeczyć Jego istnieniu, nie jest w stanie się przed Nim ukryć.</p>
<p>Gdy Adam i Ewa zgrzeszyli, w panice próbowali schować się przed Stwórcą. Ale Bóg ich nie zgładził. Odszukawszy Swoje dzieci, nadal troszczył się o nie i miłował je. Człowiek może jedynie otępiać swój umysł alkoholem, narkotykami, niemoralnością, materializmem czy rozmaitymi teoriami, ale nie dokona tego, co niemożliwe: nie ukryje się przed Bogiem. W Biblii czytamy o wielu ludziach, którzy próbowali uciec przed Bogiem &#8211; choćby Adam i Ewa, Paweł czy Jonasz &#8211; i żadnemu z nich się nie udało! W Piśmie Świętym jest napisane: „Dokąd ujdę przed duchem twoim? I dokąd przed obliczem twoim ucieknę?&#8221; (Ps. 139, 7).  Biblia mówi, że Bóg nie ma względu na osoby, czyli nie traktuje jednych lepiej, a drugich gorzej. Bóg nie faworyzuje. Często słyszy się: „O, gdyby Bóg przemówił do mnie tak, jak w czasach biblijnych, wszystko byłoby prostsze!&#8221;. Przyjaciele, dziś wcale nie jest trudniej!</p>
<p>Skoro Enoch, Eliasz i Paweł mogli chodzić z Bogiem, my też możemy! Jeśli Bóg pragnie spędzać każdy dzień z Jimem Hohnbergerem, jednym z najbardziej opornych uczniów i upartych ludzi na ziemi, i jeśli chce prowadzić człowieka O tak przekornym i nieustępliwym charakterze jak mój, to bez wątpienia pragnie być także twoim Przewodnikiem i Towarzyszem!  Skoro to takie proste, dlaczego tak się zmagamy? i dlaczego tak niewielu ludzi odnajduje w Bogu stałego Towarzysza? Problem tkwi w naszej postawie. Opieramy się kierownictwu miłującego Ojca Niebieskiego, ponieważ przywykliśmy do samodzielnego kierowania własnymi sprawami.</p>
<p>Brak nam postawy Samuela, który powiedział: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha&#8221;. Oto postawa całkowitej zależności i zaufania do Przewodnika, który widzi i wie to, czego my nie widzimy i nie wiemy. Niechęcią do słuchania głosu Bożego pozbawiamy się Jego przewodnictwa, a brak uległości wobec tego głosu sprawia, że życie chrześcijańskie staje się uciążliwe.  Nawet gdy chcemy uwrażliwić się na głos Ducha Bożego, zwykle i tak odrzucamy Jego prowadzenie, bo przywykliśmy do trzymania spraw we własnych rękach. O mały włos, a ja sam, skłonny do ufania własnemu rozsądkowi, nie posłuchałbym Bożej podpowiedzi i przypłacił tę skłonność utratą piękna, które dane mi jest oglądać.</p>
<p>Kilka lat temu jechałem na Nowej Zelandii furgonetką; siedziałem obok kierowcy jako pasażer. Ponieważ Nowa Zelandia jest krajem przepięknym, podziwiałem po drodze widoki gór, gospodarstw i stad owiec. Nagle usłyszałem, jak Duch spokojnym i cichym głosem każe mi za-I mknąć oczy i przez chwilę odpocząć. Ponieważ była dziesiąta trzydzieści rano, odsunąłem tę myśl, bo jak zwykle wydawało mi się, że wiem lepiej niż Pan Bóg. Czy zdarzyło się wam podobnie zareagować na Boże wskazówki? Chwała Bogu, że nie dał mi spokoju po tym, jak Go zignorowałem, ale ponownie ponaglił, żebym przymknął oczy i odpoczął. Może nie jestem pojętnym uczniem, ale w końcu coś do mnie dociera i dlatego przypomniawszy sobie historię z drzewem, które o mały włos nie pozbawiło mnie życia, skłoniłem się do posłuchania tej podpowiedzi.  Przymknąłem powieki i oparłem głowę o zagłówek, w dalszym ciągu wątpiąc w sens tej podpowiedzi. A tu BUM! TRZASK! Pokrył mnie deszcz drobnych kawałków czegoś, co jeszcze przed chwila służyło jako przednia szyba samochodu!</p>
<p>Ze zbocza oderwał się odłamek skalny i uderzył w szybę, na wysokości mojego nosa! Ponieważ to nie była szyba klejona warstwowo, rozpadła się na drobniutkie kawałki, które utknęły mi we włosach, wbiły się w koszulę, wpadły do uszu, a nawet do nosa.  Drżałem. Wiedziałem, że Bóg po raz kolejny uchronił mnie przed poważnymi obrażeniami. Ocalił mój wzrok! Jakiemuż Bogu służymy! Wzdrygnąłem się na sarną myśl, że mało brakowało, a znów zignorowałbym Jego prowadzenie. Siedząc z wciąż zamkniętymi oczyma, dziękowałem Bogu, że jest moim wiernym Towarzyszem. Mam wobec Niego ogromną wdzięczność za to, że nie jest biernym obserwatorem, ale czynnym uczestnikiem moich wszystkich problemów i codziennych zajęć.  Jezus pragnie pilotować moją i twoją pielgrzymkę na tej ziemi. Możemy na Niego liczyć, bo On jest wszędzie tam, gdzie my!</p>
<p>Bóg może dokonywać cudów w życiu człowieka, ale człowiek musi być przekonany o stałej Bożej obecności w swoim życiu. Tak było w przypadku trzech hebrajskich jeńców, o których opowiada trzeci rozdział Księgi Daniela. Zostali wezwani na uroczystość poświęcenia wielkiego złotego posągu postawionego przez króla Nebukadnesara. Wszyscy zebrani mieli pokłonić się posągowi króla i wszyscy &#8211; za wyjątkiem Szadracha, Meszacha i Abed-Nego &#8211; tak uczynili. Rozwścieczony władca uznał postawę trzech młodzieńców za jawny bunt i zagroził, że jeśli nie okażą posłuszeństwa, zginą w mękach. Mieli zostać związani i wrzuceni do pieca ognistego, by umrzeć w płomieniach i stać się przykładem tego, co dzieje się z ludźmi, którzy odmawiają posłuszeństwa królowi.</p>
<blockquote><p>„Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu&#8221; &#8211; odpowiedzieli spokojnie Hebrajczycy (Ks. Daniela 3).</p></blockquote>
<p>Położenie, w jakim się znaleźli, nie wywołało u nich rozpaczy czy strachu. Mieli spokojną i niezachwianą wiarę w to, że Bóg będzie z Nimi. A król tak bardzo się rozgniewał, że kazał rozpalić piec mocniej niż kiedykolwiek i wrzucić do niego owych trzech młodych ludzi. Pochopne i aroganckie postępowanie króla &#8211; skutek nieokiełznanego charakteru, który zawsze stawiał na swoim &#8211; kosztowało go życie kilku najsilniejszych żołnierzy, którzy ponieśli śmierć od ognia przy wrzucaniu jeńców do pieca. Król nie cieszył się długo z triumfu nad trójką „bezczelnych&#8221; Hebrajczyków. Spojrzawszy na piec, zawołał: „[&#8230;] Oto ja widzę czterech mężów chodzących wolno w środku ognia i nie ma na nich żadnego uszkodzenia, a wygląd czwartej osoby podobny jest do anioła&#8221; (Dań. 3, 25). Dopiero wtedy, gdy ci młodzi ludzie znaleźli się w sytuacji kryzysowej, Bóg postanowił wspierać ich, prowadzić i chronić w sposób widzialny; faktycznie jednak był z nimi przez cały czas, od samego początku! Dzisiaj Niebo nie znajduje się dalej niż wtedy; ale Bóg niewiele może zrobić dla człowieka, który traci poczucie nieustannej zależności od Niego.</p>
<p>Historia trzech hebrajskich młodzieńców jest niezwykle wyrazistą ilustracją życia opartego na wierze. Oni cały czas polegali na mocy pochodzącej z zewnątrz, bezustannie poddając się cichemu głosowi Towarzysza swojej wędrówki. Ja także doświadczyłem mocy wszechobecnego Boga i Jego ochronnej ręki w czasie powstawania tej książki. Ta jesień była wyjątkowo mokra i obfite opady deszczu mocno nasączyły grunt. W noc poprzedzającą nasz wylot do Dallas deszcz zamienił się w śnieg i do rana spadło około trzech centymetrów śniegu. Niestety, mokra żwirowa droga zamarzając zamieniła się w śliską masę lodu, kamieni i śniegu.  Ponieważ żyjemy z dala od cywilizacji, chcąc zdążyć na poranny lot musieliśmy wyruszyć z domu jeszcze przed świtem. Tego dnia byliśmy w drodze już o godzinie 4.30 rano; jechaliśmy dobrze nam znaną, mało uczęszczaną drogą „ku cywilizacji&#8221;.</p>
<p>W pewnym momencie weszliśmy w ostry, pochyły zakręt w kształcie końskiej podkowy i samochód wpadł w poślizg. Tak się składa, że samochodu z napędem na cztery koła i nieblokującymi się hamulcami nie zarzuca na boki, tylko pojazd jedzie prosto przed siebie i nie ma szans, żeby nad nim zapanować. Na nieszczęście w tamtym miejscu „prosto przed siebie&#8221; oznaczało dość bliskie spotkanie z ogromnymi topolami.   Gdyby jednak udało się uniknąć tego spotkania, wcale nie skończylibyśmy lepiej, bo zbocze drogi było strome, a to oznaczało, że nasz Ford Explorer będzie dachował wprost do płynącego na dole potoku.</p>
<p>Oczyma wyobraźni już widziałem zderzenie z drzewami i eksplozję poduszek powietrznych. Zdążyłem tylko zawołać: „NIE! PANIE!&#8221; i zaczęliśmy z prędkością 60 km/h zjeżdżać z drogi. Nagle Explorer zatrzymał się i stanął nieruchomo na stromym zboczu. Drzwi po stronie Sally dzieliło zaledwie kilka centymetrów od drzew. Zabrałem latarkę i ostrożnie wysiadłem z samochodu, żeby ocenić nasze położenie. Pojazd był tak mocno nachylony, że jedno z kół właściwie wisiało w powietrzu.  Poszedłem w kierunku drogi, żeby przeanalizować ślady kół: z ludzkiego punktu widzenia nie byłem w stanie wyjaśnić tego szczęśliwego biegu wydarzeń.</p>
<p>Koła były skierowane prosto na drzewa, a jednak coś lub ktoś w ostatniej chwili pchnęło nas w bok. Nie było tam żadnej naturalnej przeszkody, a zbocze powinno było jeszcze bardziej pchnąć nas na drzewa. Ocalił nas Wszechobecny Bóg. Kilka godzin później, gdy pomoc drogowa wyciągnęła samochód spod drzew, odkryliśmy, że nie ma na nim nawet najdrobniejszej rysy.  Każdy z nas, nie wyłączając mnie, musi modlić się o pełniejszą świadomość Bożej obecności i pielęgnować ją, a wtedy wzrośnie szansa na to, że odpowiemy na Boże sygnały, gesty, i prowadzenie. Świadomość Boskiej obecności sprawi, że serce znacznie chętniej będzie się z Nim łączyć, coraz lepiej Go poznawać, a wiara, miłość i doświadczenie udoskonalą nasze współdziałanie z Bogiem. Jednak dodam, że wyrwanie się z potrzasku czasów, w których żyjemy, wymaga ogromnej odwagi.  Jednym z najbardziej ujmujących imion Jezusa Chrystusa w Biblii jest imię „Emmanuel&#8221;, co oznacza „Bóg z nami&#8221;.</p>
<p>Musimy sobie uświadomić, że Bóg nie jest istotą, która zamieszkuje odległe przestworza i od czasu do czasu spogląda w dół, na człowieka. Nie! Jezus odchodząc z ziemi obiecał posłać Pocieszyciela, Ducha Bożego, aby zawsze nam towarzyszył. To dla mnie wielka pociecha. Dzisiaj już nie modlę się do Boga mieszkającego „daleko, daleko stąd&#8221;, ale widzę w Nim swojego stałego Towarzysza &#8211; bo Nim jest!</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://czasdecyzji.pl/bog-jest-tam-gdzie-ty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
							</item>
	</channel>
</rss>
